dobry wieczór 🙂 proszę o jakąś pomoc bo sytuacja zaczyna mnie już irytować...
Od jakiegoś czasu dostaję dziwne wiadomości na skrzynkę firmową, którą między innymi obsługuję. Wiadomości przychodzą z anonimowego adresu i osoba ta w ogóle się nie podpisuje. Zadaje mi podchwytliwe pytania, stała się wręcz natarczywa, ciągle wraca do tego samego tematu i ma jakieś pretensje znikąd. Rozmowa robi się coraz bardziej nieprzyjemna. Mam silne wrażenie że to jakaś prowokacja, ktoś chce mnie złapać na niewiedzy albo wyprowadzić z równowagi. Podejrzewam że może to być ktoś z konkurencji, ale też nie wykluczam że z samej firmy, a konkretnie pewien były pracownik z którym miałam spięcia na tle prywatnym.
Zrobiłam sobie rozłożenie i wyszło tak:
Kim jest ta osoba - Cesarz, 9 pucharów, Wieża
Ktoś władczy, na jakimś stanowisku kierowniczym, pewny siebie, o wybuchowej i toksycznej naturze?
Czy znam go osobiście - Pustelnik
Raczej nie osobiście. Samotnik, który zbiera dane i chowa się, nie chce ujawniać tożsamości. Może on mnie zna, a ja jego wcale nie?
W jakim celu pisze - 2 puchary
Żeby sobie pogadać, bo sprawia mu to satysfakcję? Lubi wymieniać informacje i dyskutować?
Co chce przez to osiągnąć - 10 pucharów
No tutaj szczerze mam problem... dziwna karta jak na tę sytuację, naprawdę nie wiem jak ją tu wcisnąć :/ może chce wyciągnąć jakieś dane dla własnych korzyści, poznać nasze plany albo skopiować projekt?
Czy będzie dalej pisał jeśli go zignoruje - Królowa kijów
Niestety tak, nie ustąpi szybko. Królowa buław to wredna i kłótliwa osoba, nie zdziwiłabym się gdyby w rzeczywistości była kobietą.
Zbierając to wszystko razem myślę że to ktoś z konkurencji, kto zazdrości naszej firmie powodzenia i próbuje przez te podchwytliwe pytania wyciągnąć potrzebne mu informacje. Co wy o tym myślicie?
Karty dość wyraźnie wskazują na jakieś uzależnienie o charakterze seksualnym. Zastanawiam sie tylko, czy ta para z 2 i 9 Kielichów to na pewno nie jest jakiś wielbiciel, może były partner, który „chowa sie” za Wieżą? Bo ta karta jest mocno sugestywna i do tego jakby rządzi całą układanką.
No dobra, te karty to układ dość romantyczny i 2, 9 i 10 w połączeniu z odrzuceniem i rozstaniem wieżowym to by mnie szczerze zaskoczyło, gdyby chodziło o kogoś emocjonalnie niezależnego... jakąś „konkurencję”. Tym bardziej, że na konkurencję są przecież sposoby.
Z drugiej strony mislę, że konkurencja zachowałaby się identycznie wobec innych firm, potraktowałaby to po prostu jak kolejny etap walki o pozycję lidera, zamiast się tak „czepiać”.
Są jeszcze np. wyłudzacze, ale ci mają z góry upatrzone osoby, szukają słabych ogniw. W każdym razie z tego powinna płynąć kasa... albo nie.
