Właściwie to nie chodzi o mnie, ale o moją mamę i taką dość trudną kwestię finansową. Postaram sie wyjaśnić o co chodzi...
Mama miała siostrę, która złożyła depozyt bankowy „na wypadek śmierci” i upoważniła do tych pieniędzy wyłącznie moją mamę. Mogła tam wpisać swoją dorosłą wnuczkę, ale z jakiegoś powodu jej nie ufała i tego nie zrobiła. Kiedy ciotka odeszła, mama zgodnie z jej życzeniem i zapisem w tym depozycie pobrała pieniądze, pokryła pogrzeb i inne dodatkowe koszty, których nie pokrywał ZUS. Zostało jej jeszcze sporo.
I tu właśnie wkracza wnuczka ciotki, a właściwie jej matka, która jest jedyną spadkobierczynią. Kobieta jest bardzo awanturnicza i oświadczyła, że była u prawnika i te pieniądze wchodzą w skład masy spadkowej, więc mama ma natychmiast oddać resztę jej córce. My mamy umówione spotkanie z naszą prawniczką i wszystkie dokumenty zdają sie przemawiać na korzyść mamy. No ale to, co ta pani mówiła swojemu prawnikowi, może mieć niewiele wspólnego z tym co rzeczywiście jest w tych dokumentach, bo do nich dostępu nie miała 🙂 A interpretacja przepisów przez mecenasów to już zupełnie inna bajka...
I właśnie stąd moje pytanie do was: czy mamie uda sie zachować te pieniądze, czy jednak bedzie musiała je oddać?
Z karty ogólnej mam: 4 denarów, Cesarz i 9 kijów.
Sedno sprawy to Moc.
Karty za tym, że będzie mogła zatrzymać pieniądze: Sprawiedliwość, Rycerz Kijów, Król Mieczy.
Karty za tym, że musi zwrócić (poza kosztami pogrzebu): Wieża, Paź Kielichów, 7 Kijów.
Rada to 5 Kielichów, a wynik: As Kielichów, Paź Kielichów, 5 Denarów.
Szczerze mówiac, jest całkiem możliwe, że sąd nakaże oddać resztę spadkobiercom. Bo owszem, każdy za życia może rozporządzać swoim majątkiem jak chce i ciocia tez miała do tego prawo, ale jeśli wyraźnie napisała, że te pieniądze są przeznaczone na koszty pogrzebu, to sąd może uznać że reszta wchodzi do masy spadkowej i tyle.
Nie bardzo rozumiem, co dokładnie masz na myśli mówiąc „depozyt”... chodzi o jakąś dyspozycję bankową? Jeśli tak, to pieniądze należą do twojej mamy, choć oczywiście do pewnej kwoty nie da się zwykłą dyspozycją całkowicie pominąć spadkobierców. Nie jestem prawnikiem, więc nie będę tu wchodził w szczegóły prawne, po prostu rzucę okiem w karty.
Wyszło Koło Fortuny, As buław i Sprawiedliwość. Układ ciekawy, choć dla mnie nie do końca czytelny, bo Sprawiedliwość sugeruje rozwiązanie pozytywne, ale coś tu jeszcze drga w tle... Dołożyłem do tego pazia kielichów, pazia buław i czwórkę monet. Pytałem o mame, tymczasem karty wskazują na potomstwo, ale czwórka monet to karta zatrzymania bogactwa, skarb zamknięty w skarbcu, więc interpretuję to na tak. I szczerze tego życzę, bo pieniądze, choć nie są wszystkim, potrafią jednak przynieść ulgę i spokój 🙂
