Co pokazują karty?
Czy karty pokazują:, TO, CO na pewno BĘDZIE, co przeznaczone odgórnie i nieodwołalnie się wydarzy, czy tylko pokazują MOŻLIWOŚCI, że coś może się wydarzyć?
@zrodlo789 Czy mogę prosić o coś więcej? Jak to rozróżnić?
Jestem w bardzo trudnym związku. Jedna wróżka mi powiedziała, że to było mi z góry przeznaczone, a druga, że mogłam, ale nie musiałam w to wejść.
@iskra906 No nie Ty jestes od rozrozniania tylko wrozka i oby robila to dobrze. W zasadzie niewiele rzeczy mamy z gory przeznaczonych w taki sposob, ze nijak tego sie nie ominie, ale co czlowiek to zestaw, nie ma jednakowych odgornych kryteriow oceny co kto musi miec przeznaczone- jeden ma meza czy zone, inny profesje, jeszcze ktos inny kraj czy bezdzietnosc. Skoro jestes w trudnym zwiazku to jak sadze wazniejsze jest zastanowic sie co sie dzieje z jednej i drugiej strony, dlaczego i co z tym robic a nie czy musialas w ten zwiazek wejsc czy nie. Skoro weszlas to strata czasu jest dociekanie czy musialas.Weszlas, chcialas, tak zdecydowalas i nic nikomu do tego, lepiej niech sie wrozka wraz z Toba skoncentruje na analizie tego zwiazku i wyznaczeniu prognoz dalszych.
@cichyiskra To bardziej los zdecydował. Spotykaliśmy się przed ślubem 7 lat i żadne z nas nie mogło się zdecydować i myślę, że los zdecydował, bo zaszłam w ciążę. Gdyby nie nocnyaura712 nie wiem czy wyszłabym za niego za mąż. Zastanawiam się czy tak musiało być, bo jeśli było mi to przeznaczone, to tak jak mówisz cichyiskra musiałabym zastanowić się, wyciągnąć wnioski i zobaczyć co dalej, ale jeśli nie było mi to przeznaczone, to nie musiałabym wracać do bolesnych wspomnień i po prostu odejść, nastawić się psychicznie na nową przyszłość bez roztrząsania przeszłości.
@iskra906 Jeśli trudny związek jest nam przeznaczony, to gdzie wolna wola i czy możemy się z tego wykręcić???
@iskra906 „a co będzie, jeśli nie pójdę tą drogą”. Zawsze są drogi alternatywne, oparte na naszym potencjale, chociaż faktycznie często zdeterminowane tym, co w życiu mamy przejść. Człowiek funkcjonuje lepiej w jakimkolwiek środowisku, gdy emocjonalnie jest po prostu szczęśliwy, spełniony. Więc pierwsze pytanie: czego chcesz? Odpowiedz sobie sama, to podstawa. Potem zapytaj sama siebie, jak najlepiej sie spełnisz, co da ci szczęście? Tutaj moze wkraść się przekłamanie, bo człowiek nie do końca z reguły zna samego siebie. Karty nie są ostateczna wyrocznią. Spotykałam się z tym nie raz, że zapowiadały jakiś apokaliptyczny niemalże wypadek w rodzinie, ale mając odpowiednio skonstruowany system wartości i emocji możemy zapobiec wszystkiemu.
Zapowiadają też sukcesy, których możemy nigdy nie osiągnąć, niestety.
Tarot nie jest większy od człowieka, tylko wtedy, gdy człowiek ślepo podda się przeznaczeniu. Do całości wróżby dodaj swoje uwarunkowania, cechy charakteru, uwarunkowania ekonomiczne, słabości, zalety itd, wtedy wyjdzie z tego pełny obraz.
Tarot moze przestawić ci wizję piękne miłości z bogatym amerykanienem. i co z tego, gdy w międzyczasie wejdziesz związek z psychopatycznym sadystą, bo gdzieś w tobie tkwi słabostka do takich ludzi bądź luka w emocjach?? /to oczywiście hipotetycznie, nie była to żadna prognoza dla Ciebie/
@iskra906 Urszulo, racje mogly miec obie wrozki. Przeznaczone bylo Ci spotkac tego faceta, lecz zalozenie z nim rodziny nie bylo konieczne, tego sama chcialas trwajac w zwiazku 7 lat i nie czyniac zadnych innych ruchow decyzyjnych az pojawilo sie nocnyaura712. Los Cie do niczego nie zmusil ani za Ciebie nie zadecydowal. Pierwsza w kolejnosci byla Twoja decyzja o trwaniu w tym zwiazku az cos sie zdarzy, co Cie decyzyjnie wyreczy i tego czynic nie musialas obowiazkowo. Tak chcialas, tak zrobilas a to co dzis to konsekwencje tylko. Za wiele drobnych szczegolow ludzie przypisuja przeznaczeniu a ono jest zaledwie osnowa naszych losow, swoj los w formie ksiegi kazdy pisze sam i moze zrobic to w roznej formie literackiej. Raczej zastanowilabym sie nad tym jak u Ciebie wyglada podejmowanie zyciowych waznych decyzji oraz tozsama z tym zgoda na ich konsekwencje. Mozliwe, ze wlasnie ten mezczyzna byl przeznaczeniowym nauczycielem, bowiem zwiazki przeznaczeniowe czemus sluza- nauce, doskonaleniu, nabywaniu madrosci i nowych dla nas umiejetnosci. I los o to dba bysmy tak czynili. Przeznaczenie to inaczej wybor konkretnego programu szkoleniowego w tym zyciu, lecz samo szkolenie mozna przechodzic w rozny sposob, mozna bez konca powtarzac jeden egzamin, mozna powtarzac caly cykl kursu albo byc mozliwie zorganizowanym uczniem i nie zwiekszac sobie nakladu czasu i pracy. Przewaznie to co z drugim czlowiekiem przysparza nam najwiecej klopotu jest jednoczesnie nasza z nim lekcja.
@cichyiskra A może z tymi wróżbami to jest tak że idziemy do wróżki z pewnym problemem, chcemy wiedzieć co się wydarzy w najbliższej przyszłości, wróżka po krótki wywiadzie z nami stawia karty interpretując je pod konkretny problem i teraz sprawdzalność wróżby zależy od nas samych, od naszej podświadomości, jedni mają tak mocną psychikę i podświadomość że myśląc o tym co powiedziała wróżka poprostu przyciągają to myślami do siebie i wówczas wróżba się sprawdza a osoby które nie myślą o tym co powiedziała wróżka albo poszli do niej dla zabawy, zwyczajnie nie przyciągną tych wydarzeń do siebie i wówczas wróżba się nie spełni. Nie wiem, może źle myslę ale wydaje mi sie że tak właśnie jest. No bo przecież jak to z tymi kartami jest? Jakie jest prawdopodobieństwo że odwiedzając 5 super wróżek, za kazdym razem wyjdzie nam to samo? Raczej nie wielkie. Nie potrafię za bardzo wytłumaczyć tu własnymi słowami co mam na myśli ... Chodzi mi o to że w tym czy wróżba się sprawdzi czy nie znaczącą rolę odgrywa nasza podświadomość i jej siła. Czy myślicie że idąc do wróżki która poda nam co się wydarzy a my będziemy biernie czekac na ten fakt nie myśląc o tym to czy to się wydarzy? Mi się wydaje że nie. Wróżka tak jakby ukierunkowuje nasz sposób myślenia a cała reszta zależy od nas samych.
@iskra283 Że klient pociągnie te same karty, prawie żadne. Że pociągnie karty, które wróżka zinterpretuje podobnie, bardzo duże.
Natomiast nie odważyłabym się iść do pięciu wróżek, by potwierdzać tarota. Zasada jest taka, że gdy Ty nie go nie szanujesz, on nie szanuje Ciebie.
@iskra283 Wchodzisz w rachunek pradopodobienstwa? Przepraszam, ale chyba sobie kpisz. Liczenie prawdopodobieństwa na pewno będzie odpowiednie na forum na stronie racjonalista . pl
@nocny-duch76 Nie powinnyście marnować
ooooo brawo brawo...!
CZASAMI swą błędną diagnozą/wróżba mogą komuś spiep... życie, ale nie wolno, cicho sza nic złęgo mówić głośno! O lekarzach, adwokatach możnna mówić, kto fachowiec, kto konował! Ale o wróżkach, a raczej pseudowrózkach, jak ktoś tu napisał parę miesięcy temu, często, gesto „ gospodyniach domowych” co magów udają nie wolno! Bo na chleb powszedni muszą zarobić na naiwniakach czy tak???
@swietlistaduch855 Nieprawda. O tym się mówi. Jeśli chcesz iść do wróżki X, i zapytasz mnie czy ta wróżka jest warta zachodu, powiem Ci zgodnie z prawdą:, tak, to dobra wróżka (jeśli tak uważam), o niej nie mam dobrego mniemania (jeśli tak uważam), nie znam jej (jeśli faktycznie jej nie znam)
Zrobię to w wątku, bo nie mam zwyczaju szkalowania nikogo, nawet jeśli źle o nim myślę.
Z drugiej strony: znam osoby kontrowersyjne. Ja mam o nich nienajlepszą opinię, a rzesze klientów wyją z zachwytu. Skąd wiesz, że moja wypowiedź odpowie na Twoje zapotrzebowanie?
Wróżenie to bardzo odpowiedzialna rzecz: zarówno dla wróżki jak i klientki. Świadomi muszą być oboje: i wróżka i klient. Jesli klient nie przyjmuje do wiadomości co mówi wróżka, tylko słyszy co chce usłyszeć, to kto jest winien skopania życia? Nauczyłam się, że musze pilnować, czy klient rozumie co do niego mówię. Chcesz przykładów? Proszę bardzo:
ja:, partner jest na panią zły, bo czuje się ignorowany. klientka:, czyli mnie nie kocha., ta klientka rozwali sobie związek niezależnie od tego ile wróżek powie jej to samo. Nie chciała wiedzieć jak związek naprawić. Przyszła po potwierdzenie, że narzeczony chce ją zostawić. Prawdopodobnie kiedyś to zrobi.
albo:
ja:, ten pan w stosunku do pani czuje przede wszystkim pożądanie, nie chodzi mu o miłość, bo to ma u żony. Pani mu daje udany seks, którego w małżeństwie mu brakuje klientka:, no tak, rozumiem, kiedy weźmiemy ślub?, ta klientka do emerytury będzie czekała aż jej żonaty kochanek się oświadczy. Nie szuka wolnego mężczyzny, z którym ślub jest bardziej prawdopodobny.
albo:
ja:, szef panią obserwuje, i ocenia na każdym kroku. Wielokrotnie złamała pani zasady i przez to jest na cenzurowanym, proszę też nie plotkować, bo to psuje pani kontakty z zespołem. klientka;, eee, ale ja i tak jestem od tego szefa lepsza, bo mam lepsze wykształcenie i większe doświadczenie., to była naprawdę zła wróżba, z groźbą utraty pracy. Ale klientka wcale się nie przejęła. Skoro się nie przejęła, to po co pytała o pracę?
Na naiwniakach zarabiają ci od Marii Duvall (nie ma takiej wróżki, to przekręt), albo od SMS-ów. Nie nazywaj ich wróżkami. Studentki z umiejętnością korzystania z przeglądarki to nie wróżki. Wróżka to osoba posiadająca narzędzie dywinacyjne (choćby miałyby być to fusy od kawy), która daje Ci wróżbę.
Oczywiście warsztat wróżek jest różny: od wysokiego do niskiego. Ale skoro się wybierasz do wróżki, to spytaj kogoś zaufanego kogo poleca, a nie szukaj tego na forum.
Dopóki będziecie wysyłać lawiny SMS-ów, wierzyć że 5 minut przy kartach zmieni Wasze życie, dopóty różni cwaniacy będą na Was żerować.
Pamiętaj też, że spełnienie wróżby leży w Waszych rękach. jeśli Ci powróżę na pytanie: „czy dostanę pracę w firmie X?”, a Ty nie złożysz tam aplikacji, albo nie pójdziesz na rozmowę rekrutacyjną to nie ma szans na spełnienie.
Wrózby są dla tych, którzy świadomie chcą polepszyć swój byt, a nie czekają aż los sam przyniesie. Losowi trzeba pomagać.
@nocny-duch76 nocny_duch76...
bardzo ciekway post, ale ja nie pisze o NIKIM Z FORUM.
A przykłady mają się ni jak do mojej sytuacji, choc pewnie są prawdzkiwe i morał mozna wyciągnąc. Ja mówię o jasnym komunikacie, bez niedomówień i wręcz utwierdzaniu w przekonaniu, że coś, to coś uratuje sytuację...
i wielka.. za przeproszeniem..lipa!
@swietlistaduch855 Oczywiście, nie wzięłam tego do siebie.
Nie wiem jaki jest Twój przypadek, co powiedziała Ci wróżka, co Ty usłyszałaś, dlaczego uważasz, że wróżka Cię skrzywdziła.
@swietlistaduch855 To nie było pytanie o Twoją historię, tylko stwierdzenie, że nie mogę wypowiedzieć się na temat Twojego konkretnego przypadku.
@nocny-duch76 sciezka313, ja imiennie nie wytykam nikogo palcem, musialabym byc klientka tak czy inaczej potraktowana i wtedy mialabym prawo odniesc sie do wlasnego doswiadczenia z ta konkretna osoba. Zauwazam tylko taki trend i dziwi mnie, jakas maniera bezsensowna. To tak jakby lekarz najpierw zyczyl sobie, zeby pacjent postawil sobie sam diagnoze. Inna sprawa, ze akurat ten przyklad znow az za czesto w zyciu sie przejawia doslownie heh. Wrozka jest od informacji, od terapii zas psycholog. Wrozka nierzadko przygotowuje psychologowi grunt no a widzac taka realna potrzebe (terapeutyczna) powinna klienta kierowac do psychologa jednoczesnie wyjasniajac sens tej rady. Tak zakladam i sama tak czynie. Zreszta sama nierzadko wspoldzialam z psychologiem i znam doswiadczenie naglych przypadkow traumatycznych i reanimacyjnych, kiedy tuz obok jest psycholog i nadzoruje od swojej strony sprawe. Nawet bywalo, ze pani psycholog przywozila do mnie swoja pacjentke i za jej zgoda uczestniczyla jako sluchacz. Na szczescie to madra i doswiadczona zawodowo kobieta, ktora wie kiedy przypadek jest szczegolny, trudny i korzystne dla pacjenta jest zastosowanie tych mniej konwencjonalnych sposobow rozwiazania problemu ( najlepiej dziala to wtedy kiedy ten czlowiek slyszy niezaleznie od dwoch osob czyli od psychologa i ode mnie informacje uzupelniajace sie i scisle dotykajace przyczyn problemu oraz sposobu radzenia sobie z nim). Napisales, ze idac do psychologa nie spodziewamy sie recepty na cale zlo. Jasne, idac do psychologa i do wrozki zakladamy rozwiazanie swoich problemow, tyle ze idac do wrozki niekoniecznie akceptujemy swoj udzial w powstaniu owych problemow, idac zas do psychologa juz takowy wspoludzial zakladamy i chcemy z tym cos zrobic. Dlatego te dwie profesje bardzo sa ze soba kompatybilne ale sie nie dubluja. Psycholog nie musi byc wrozka, zas wrozka powinna posiadac kawalek porzadnej wiedzy psychologicznej nie po to by manipulowac klientem, ale po to by umiec wyjasnic przyczyny problemow partnerskich, rodzinnych, osobistych klienta. Dzis juz nie wystarczy prosta wizja lysego bruneta wieczorowa pora i ksiecia w bialym mercedesie. Dzis wiekszosc ludzi chce poznac mechanizmy swoich zachowan i zrozumiec dlaczego tak a nie inaczej postepuja wobec nich ich bliscy. Im wiecej wiedzy ma wrozka, tym lepiej dla klienta i bardziej realne jest, ze wychwyci przypadki do terapii dla psychologa chocby tejze osobie jeszcze to nie przyszlo jako zyciowa refleksja. Albo pokieruje tam zanim ta osoba przejdzie traumatyczny rozwod czy rodzinna walke o spadek i wyjdzie zdruzgotana, wewnetrznie spustoszona psychicznie i emocjonalnie i stawanie na nogi po tym bedzie dlugie i trudne. Tak- psycholog to w gruncie rzeczy przyjaciel wrozki i odwrotnie. Nigdy zas konkurencja.Bardzo lubie sobie gawedzic z psychologami, sporo uczymy sie od siebie wzajemnie jak sadze. Pozdrawiam:)
@cichyiskra Zasada jest taka, że Tarot nie kłamie, co najwyżej tarocista może źle zinterpretować. Tutaj wszystko zależy od dobrze postawionego pytania, które wykluczy złą odpowiedź. Dlatego ja zawsze kładę nacisk na to, by pytania były konkretne.
Moim zdaniem karty pokazują najbardziej możliwy rozwój sytuacji. Większość sytuacji prawdopodobnie jest do zmiany, ale nie wierzę, że większość z nas ma w sobie siłę by ją zmienić.
@nocny-duch76 Sile lub motywacje nocny_duch76...co zreszta nader czesto na jedno wychodzi:P
@cichyiskra Mąż pewnej kobiety ma kochankę, o czym oczywiście żona nie wie. Pewnego dnia żona ma sen, że mąż w tajemnicy złożył pozew rozwodowy. Wzburzona snem, idzie do wróżki i słyszy słowa: Pani mąż złożył pozew, planuje odejść z domu do kochanki i to wkrótce„. Co widzą karty? Widzą fakty i rzeczywistość, o której żona tego mężczyzny nie miała pojęcia. Widzą FAKTY.
Pół roku później rzeczona żona znowu idzie do tej samej wróżki i słyszy: ”Pani mąż będzie chciał do Pani wkrótce wrócić„. Żona może się ucieszyć, może i nie, ale co widzą karty? FAKTY, tamten związek się sypie, bo kochanka znalazła sobie innego już mężczyznę. Odzwierciedlają również myśli i stan emocjonalny niewiernego męża.
Żona czeka na powrót, mijają dwa miesiące, mąż nie wraca. Idzie znowu do wróżki i słyszy: ”Mąż wróci na dniach, liczył na to, że jednak tamten związek się naprawi. A Pani spotka mężczyznę, mężczyznę z rudymi włosami i zielonymi oczyma. To będzie wielka miłość„.
Dwa dni później żona spotyka tego, którego dotyczyła wróżba. Faktycznie, rozpoczyna się szaleństwo uczuć, natychmiastowe. Niestety kolejne dwa dni później do drzwi puka mąż, ”Kochanie, wróciłem... Co pokazały karty? Na pewno zwiazek przyczynowo skutkowy, bo owa żona była zmęczona zdradą, czekaniem itd. Wiadomym było, że potrzebuje uczucia. Gdyby powiedziano jej, że ten przystojniak to bandyta i oszust, trzymałaby się natychmiast z daleka od niego. Niewierny mąż, nie chcąc budować nowego życia, wrócił również zdradzony tam, gdzie kiedyś dostawał miłość. Tu pokazują naszą ludzką zależność od emocji i wybory, których możemy dokonać, ale nie musimy. Pokazały ułamek przyszłości, ale już kreując swoją własną wersje naszego życia wyraźnie stwierdziły „to ma być miłość”.
Co ma zrobić biedna żona w takiej sytuacji??? Pójść znowu do wróżki. Na pewno zapyta, z którym z nich zostać, tu znowu wchodzimy w świat, który kreują dla nas karty. Podstawą tej kreacji jest stan emocjonalny owej żony, jej marzenia, jej siła do walki o zwiazek, chęć walki lub odrzucenia przeszłości. Podstawą jesteśmy my sami.
Pytanie brzmi, skąd pojawiają się w kartach ułamki przyszłości, które potem się dzieją w rzeczywistości?
@anna-27 Dobry watek zalozylas iskra906, mozna sie duzo dowiedziec z tego co czytam. Pozdrawiam wszystkich co napisali w tym watku bardzo ciekawie.
A ja mam pytanie co myslala wrozka mowiac do mnie ze karty jej nie chca nic powiedziec? co miala na mysli? Nie wiem czy dobrze sie wyrazilam, ale te slowa slyszalam.
@pawel-8 Co miala na mysli? Zapewne to, ze patrzac w karty nie widziala zadnej sensownie brzmiacej informacji lub zobaczyla kolo siebie kilka kart oznaczajacych rzeczy niejasne, nieokreslone, niesprecyzowane, niepewne. Zalezy o co pytalas. Mozliwe, ze dla niej byl to uklad nieczytelny. A moze byla niedyspozycyjna wtedy i nijak nie mogla zlapac kontaktu z kartami...roznie moglo byc. A co do postu w ktorym wspomniany byl tzw krotki wywiad przeprowadzony przez wrozke i potem odczyt kart...jestem zdania, ze im mniej informacji wstepnych tym lepiej, zadnych wywiadow i wywiadzikow. Na stole laduje zdjecie, data urodzenia lub zadaje sie pytanie w formie hasla ( np: moja praca, moj zwiazek, moja sprawa sadowa, spadkowa czy tam co innego). Obserwuje jakies dziwne obyczaje pod tytulem: opisz mi mozliwie dokladnie swoj problem by wrozba byla bardziej precyzyjna...o nie, nie tedy droga, to brzmi jak: opowiedz mi o swoich sprawach a ja ci potem opowiem o nich swoimi slowami. Karty to straszne gaduly, beda opowiadaly wszystko co istotne, zas dla klienta bardziej wiarygodne sa informacje ktore otrzymal na temat sprawy, o ktorej wczesniej zadnych relacji wrozce nie skladal. Dla obu stron lepiej, wyklucza sie jakiekolwiek subiektywne sugestie i ukierunkowywanie zarowno wrozki przez klienta jak i klienta przez wrozke. Czysta informacja odczytana bez uprzednich opowiesci z mchu i paproci, ot co. A ze trudniej...no coz, trudniej dla niektorych wrozek moze, dla klienta zas lepiej- a kto powiedzial ze to latwiutki zawod?
@cichyiskra cichyiskra wiesz masz racje moze i cos z nia bylo niedyspocyzyjna i nie mogla widziec czy jak? w tych kartach?, ale wiesz to byly chyba karty zwykle, klasyczne i jak ona mi mowila ze jestem gdzies w ostatniej karcie w ostatnim rzedzie..to juz wogole..dzisiaj nie mozemy wrozyc prosze jutro zadzwonic..a z tarota raczej nie chciala to dziwne bylo troszke..no ale tak bylo..zawsze co pierwsze to karty klasyczne a podpytamy sie tarota na takiej zasadzie.. Dzieki bardzo cichyiskra:)
@pawel-8 Znam tę wróżbę. Wykłada się małą talię kart w 3 rzędach po 8. Nawet kiedyś umiałam ją interpretować, i pamiętam, że położenie karty symbolizującej klientkę na ostatnim miejscu mówi, że to nie czas na wróżbę, że karty nie będą mówić, bo praktycznie nie ma jak takiej wróżby zinterpretować.
Tu nie chodziło o to, że wróżka zobaczyła coś złego, raczej o to że moment był nieodpowiedni.
Wróżka żyje w świecie intuicji: jeśli mówi „nie chcę wróżyć z tarota”, to znaczy, że ona ma zły czas i to wie. Czasem niektóre wróżki mają swoje zasady, których się trzymają. Są to jakieś przesądy i jeśli w ten przesąd trafiłaś, nie powinnaś się przejmować. Po prostu wróżka miała zły dzień.
@nocny-duch76 nocny_duch76 masz racje tak mi mowila rozdkladala karty w 3 rzedach i kazda po 8 kart. Mowila mi ze mozna wiecej wyczytac z kart klasycznych mozna sie wiecej dowiedziec..i czesciej wrozyc.tylko widzisz co raz to inaczej ta przyszlosc wygladala u mnie..a jak podpytala sie tarota Tarot powiedzial inaczej..slyszalam inna odpowiedz i ona juz naprawde sama nie wiedziala. Ale powiem prawde ze zawsze czulam sie taka niespokojna jak dzwonilam do niej taka nerwowa. Pozdrawiam nocny_duch76 i dziekuje za odpowiedz.
@cichyiskra Ty tak to ladnie opisalas wszystko. Widzisz ta wrozka wiedziala o mnie prawie wszystko od A do Z. I jak pierwszy raz rozmawialam z nia to oczywiscie powiedzialam jej moj problem..z tym ze to bylo gdzies 4 lata temu. Pszeszlosc zgadzala sie 100%. Przyszlosc niestety nie sprawdzila sie..a tak zapowiadala sie u niej pieknie...pozniej za jakis czas..kompletnie cos innego..Juz widzi to szczescie jak mowila..a za jakis czas..juz nie widzi tego szczescia.. Ale teraz juz jest dobrze ide do przodu..
@pawel-8 „Pamiętaj- im konkretniej zadasz pytanie i opiszesz sytuację, w której się znajdujesz, tym łatwiejsza będzie dla mnie interpretacja kart”
Takie słowa czytam bardzo często w opisie aukcji na Allegro. Z czego to wynika, że jedna wróżka nie chce szczegółowego opisu a druga prosi o to?
@adam-84 Konkretne pytanie to jedno, a opis sytuacji to coś innego. Im konkretniejsze pytanie, tym łatwiej konkretnie odpowiedzieć. Wyobraź sobie sytuację: Kobieta rozstała się z mężczyzną. Idzie do wróżki i zadaje pytanie: „Co z moimi uczuciami?”, Tarot pokaże jej obecną sytuację i najprawdopodobniej jej pobożne nadzieje na przyszłość. Klientka weźmie to przepowiednię. Jeśli zaś zada pytanie: „Czy X do mnie wróći?” a w przypadku negatywnej odpowiedzi: „Czy znajdę nową miłość i kiedy?”, odpowiedź może być zupełnie inna niż przy pierwszym pytaniu, bo będzie mówiła o przyszłości, o najbardziej możliwym rozwoju sytuacji.
Dokładny opis sytuacji rozstania z partnerem powinien już wyjść w kartach. Ja nie lubię, gdy klienci mi opowiadają szczegóły, by wtedy się sugeruję tym, co klientka wie, i mogę zgubić to, co karty mówią.
Zresztą w sprawach osobistych klienci są bardzo stronniczy, ich subiektywna ocenia sytuacji tak naprawdę gubi całokształt.
Prośba o wyjaśnienie sytuacji kojarzy mi się z używaniem prostych rozkładów, które tak naprawdę nie analizują sytuacji, ale odpowiadają „tak” lub „nie”. Moim zdaniem nie o to chodzi we wróżbie.
Jeśli będziemy ciągnąć ten sam przykład: kobieta mówi: „X mnie rzucił, czy wróci?”, jest skupiona na chwilowej sytuacji. Jeśli odpowiedź jest tylko „nie”, klientka wyjdzie zasmucona, ale nie wyniesie żadnej nauki na przyszłość. Jeżeli zaś wróżka postara się i położy karty na genezę tej sytuacji, opowie klientce jakie błędy popełniła, że np. nasza klientka wysiadywała co dzień do nocy w pracy, wolne dni spędzała na rozmowach telefonicznych z kolegami z pracy i rozmawiała o pracy, i facet zwyczajnie się zbuntował. Na każde pytanie zaczynające się od „czy...?” powinna być też odpowiedź jakby klient pytał „dlaczego...?”. Wróżby kosztują zazwyczaj dużo pieniędzy, więc wróżka powinna skupić się bardzo mocno na problemach klientki. Bo gdyby klientka umiała sobie poradzić z problemem, pewnie sprawę obgadałaby z przyjaciółką.
I jeszcze w sprawie dokładnego opisu sytuacji: klientki prędzej czy później same o nim opowiadają, ale lepiej jest dla wróżby jeśli robią to post factum. To dla wróżki dobry sygnał, że dobrze interpretuje karty.
@nocny-duch76 O to mi wlasnie chodzilo nocny_duch76 kiedy wspominalam o zdziwieniu zadaniem przez calkiem liczna grupe wrozek mozliwie dokladnego opisu sytuacji. Uwazam to za faux pas i obojetnie z czego to wynika- z niewielkich umiejetnosci wrozki czy z checi ulatwienia sobie za wszelka cene to okazuje sie byc dzialaniem szkodliwym i bez sensu. Jak mowilam, kto powiada ze zawod wrozki jest latwiutki? Nie jest, wiec niech go wykonuja ci co umieja a reszta niech sie uczy albo zajmie czyms innym co wychodzi im lepiej, zamiast wprowadzac dziwne zasady i wymagania na co klienci predzej czy pozniej beda patrzec krzywym okiem. I beda profilaktycznie patrzec tak na wszystkich z tej profesji. Niestety tych, ktorzy zanizaja poziom to nie interesuje i zapewne nigdy nie obejdzie na serio. Inaczej byliby w innej lidze lub w innej profesji.
@cichyiskra Nie oceniałabym od razu, że te wróżki są kiepskie. Może są początkujace? Jest taki moment, gdy wróżka musi przestać wróżyć koleżankom za colę. Widziałam takie oferty na allegro, gdzie wróżby są względnie tanie. To jest po prostu tańsza oferta. Marketing, próba dotarcia do konkretnej grupy docelowej, to nie omija również rynku wróżbiarskiego. Prosta szybka wróżba za nieduze pieniądze. Trochę to wróżbiarski fast-food, ale czy ktoś z nas nie jadł nigdy w MacDonaldsie? Rynek jest taki, jak zasobność klientów: od wróżb za 5 złotych, do wygórowanych cen za ponad tysiąc złotych. W hamburgerowni dostajesz kanapkę i colę na plastikowej tacy, a w eleganckiej restauracji wykwintne danie i dobre wino. Jedno i drugie jest potrzebne.
Pamiętaj, ze każdy pracuje według metody przez siebie wybranej, w której jest dobry. Albo się wróżce ufa albo nie. Albo się wierzy we wróżby albo nie. Jeśli komuś nie podoba się wróżka, która chce wiedzieć czy klientka ma nocnyaura712 i z kim, to może iść do kogoś innego. Z drugiej strony spotykałam się z tak krytycznymi klientkami, że zastanawiam się po co one chodzą do wróżek: na sesji kłamały, tylko po to by sprawdzić czy ja to kłamstwo w kartach znajdę. Proszę wybaczyć, ale jeśli ktoś wymaga bym wiedziała o klientce wszystko, to niech drży, bo któregoś dnia w swoich poszukiwaniach dotrze do wróżbiarskiego geniusza, który z kart odczyta numer konta, PIN i dowie się z wróżby jak ominąć wszystkie bankowe zabezpieczenia...
Z mojego doświadczenia powiem tak: im mniej klient płaci, tym bardziej krzywe jest oko, którym spogląda na wróżkę.
Kiedyś wróżyłam tylko znajomym za kawę, ciastko lub inne drobne rzeczy. Koleżanki prosiły mnie o wróżby dla swoich koleżanek, za tę samą opłatą. Otrzymałam od nich wysoki stos wymagań, włącznie z: „zgadnij moje imię, wróżko, i powiedz ile mam lat i jaki jest mój znak zodiaku”. Otrzymałam też wiele przykrości: dwa dni po wróżbie ogłaszały światu, że jestem do bani, bo nic się nie sprawdziło, bo nie poznały faceta, nie wyszły za mąż i nie urodziły dziecka przez te dwa dni. Potem okazywało się, że wróżby się sprawdziły, ale na „przepraszam” próżno było czekać. Były też nocne telefony, szantaże „musisz mi powróżyć, bo inaczej skoczę z okna”.
Gdy zaczęłam brać rynkową kasę, jakby ktoś moją klientelę odmienił. Zaczęły przychodzić klientki kulturalne, z klasą, dla których facet, ślub i nocnyaura712 to część życiowego procesu, a nie: „chcę mieć wszystko na raz i zaraz, bo tak!”.
Ale do mnie, na szczęście, nie przyjdą. Wydadzą kupę kasy na kupę wróżb za kilkanaście złotych.
Dopóki jest na nie popyt, dopóki one będą. Spójrz na forum: ile jest wpisów w wątkach o wróżbach na allegro za śmieszne pieniądze, albo, co gorsza, esemesowych? Czego się te klientki spodziewają? Że za SMS-a o wartości 1 zł + VAT dostaną prawdziwą wróżbę? Że gabinet wróżbiarski to piekarnia? Od zawsze wróżba była usługą luksusową. Ta prawdziwa. MacDonalds pozostanie MacDonaldsem.
@nocny-duch76 No wlasnie- i to byloby na tyle. Kwintesencja wszystkiego. Tylko niechby jeszcze inni pamietali o tym, moze mniej byloby zawiedzionych post factum. Poza tym nie oceniam kto kiepski a kto nie jezeli nie znam. Nie mam podstaw.
@cichyiskra Ciebie,bądź źle sformułowanych„pytań nie brała jako osobistą wycieczkę.Wróżka za 5PLN,czy za 1000.Czy chcąc być dobrym krytykiem sztuki muszę być dobrym aktorem.Wasze wypowiedzi dają nam możliwości do pewnych przemyśleń!Przepraszam za w wątku.Aniu,chyba wpadnę na kawę(10zł).Jeśli nie pomyliłem daty,ale za chwilę sprawdzę.Moje drogie Panie,nie gańcie mnie,ale szukajcie tej biednej owieczki która być może ”jest poza stadem.POZDRAWIAM!!!
@sciezka313 Co to jest wróżenie? wierzyć cz nie.Ogólnie rzecz biorąc wróżbiarstwo,przepowiadanie: nazywamy zdolność przewidywania przyszłości. Zdolność takową posiadamy wszyscy jednakże wielu ja ignoruje a wielu nie chce wiedzieć,że takową mają. Jaki cel miałby do spełnienia człowiek,jeśli jego przyszłość przewidywana byłaby nieuchronna, skoro nic nie zależałoby od niego? W trakcie takiego seansu, osoba posiadająca zdolności mediumiczne,ma możliwość „widzenia ” obrazów z przeszłości,teraźniejszości i przyszłości konsultanta.Można do takich „wizji ”używać kart,run,numerologi,fusów z kawy itp Celem wróżby powinno być wskazanie możliwości a nie uzależnianie konsultantów .Niestety często to konsultanci /klienci / sami tego szukają i zgadzają się na to poprzez pytania typu, „Co mnie czeka w przyszłości?”, dają w ten sposób pole do działania pseudo wróżbitom.Oni bez pardonu oznajmiają przyszłość,jako jedyną,z gory zapisana i ustaloną... To,że konsultant dowiedział się coś na temat swojej przyszłości nie jest wystarczającym bodźcem na to aby się zmienił...jesteśmy dzisiaj tym czym zrobiła nas nasza przeszłość...Często ,konsultant zna doskonale,w głębi siebie -samego odpowiedź na dręczące go pytania.Często nie wie,że wie lub nie chce wiedzieć,że wie,nie chcąc konfrontować swojej głębi.
Numerolog,tarocista,medium może więc pomóc znaleźć właściwą drogę poprzez ukazanie kim był konsultant, kim jest i kim będzie, poprzez wizje i interpretacje.Dlatego tak ważne jest to,do kogo się zwracamy,co ta osoba prezentuje...gdyż podczas seansu kiedy pracuje ona na nieświadomości konsultanta,zachodzi możliwość projektowania jego własnych słabości.Np przepowiednie dotyczące związków,uczuć, przepowiednia w klimacie <ten związek to porażka > lub też < prędzej czy później się rozstaniecie >, <on/ona nie jest dla was >, stawia konsultanta w pozycji pasywnej,odbiera zdolność obiektywnego osądzenia i zrobienia czegokolwiek.Postawa wróżbity nie przybliża problemu lecz on wyraził swój osąd i to bez odwołania!!! Jeszcze gorzej jest jeśli przepowiednia dotyczy śmierci osoby bliskiej.Czy to się spełni czy nie,jaki sens ma zadawanie okrucieństwa konsultantowi...To samo odnośnie przepowiedni wypadku, przepowiednia taka nie może pozostać w zawieszona, stres,strach prowokuje stworzenie się u konsultanta takich okoliczności które pozwolą na wydarzenie się...
Poprzez seans wróżenia,zostaje pobudzona naszą nieświadomość i nazywane jest to w psychologi społecznej, realizacja automatyczna przepowiedni.Nasza nieświadomość tłumaczy takie przepowiednie jako nasze pragnienia i powoduje realizację.
Pozdrawiam:)
Gayga
Tarocistka Gayga www . gayga . yoyo . pl
@energia12 Witaj energia12! Dawno Cię nie widziałam na forum. Bardzo mądry wpis. Pozdrawiam.
@nocny-duch76 Dobrze by było, aby był on również,informacją dla osób
biegających po wróżkach,wymagających od nich recept na
swoje życie,czujących się całkowicie zwolnionych z podejmowania
decyzji aby w końcu dorośli.Zaczęli podejmować sami decyzje i
ponosili tego konsekwencje, to pozwala dorosnąć. Wtedy również nie
mieli by możliwości zwalenia winy na „wróżkę ”:).
Nauczyli się odróżniać pseudo wróżbitów i nie uczestniczyli targowiskach próżności na temat skuteczności jednej wróżki od drugiej.Droższa lepsza od tańszej lub może odwrotnie,wykształcona, a jakże,przecież to taki atrybut ... niestety nie poprzez to ocenia się pracę wróżbitów.
Miłego dnia życzę:)
Pozdrawiam:)
Gayga
@adam-84 i przy okazji na porządny odwyk. mswia pewnie zapewnia wam darmowe wczasy po latach alkoholowych i ćpania amfetaminy w pracy przy napaściach na innych ludzi. A jak nie zapewnia, skutki widać niestety... Dla twojej informacji kandydacie do leczenia mormonów bardzo lubię, monar kręci niezłą kasę na biedniejszych uzależnionych, a to wszystko przykrywa się pięknymi słowami. może i o reinkarnacji niektórzy mówią:) Żaden narkoman nie bełkocze tak bezsensownie jak ty, na detoksie też. chociaż są na silnych środkach uspokajających więc generalnie śpią. żeby nie bełkotali jak ty i się szybciej odtruli. OBSESJE to nie to forum!!!
@anna-27 Korzystam z tego kompa ktorego uzywalas.DNO.To sie potwierdza.Po godz.18 jestes nawalona.Wszystko ci sie pieprzy.Padre,tak mowi nasza prof.o twoich glupich ...och...nic nie wie.Rzycze Ci aby tak pozostalo.Pytanie...nocnyaura712,kto cie ulugl.
@oddech401 Czemu służą te spory.Pisze przed 18stą czy po.Ktoś Ją czyta.A to że g...o,przyklejone do statku krzyczy:płyyynieeemyyy!.To jest??? A ja będąc dzieckiem uczę się,ale jak mówił mój kolega*ginekologiem nie jestem,ale zerknąć mogę*
@nocnyaura712 Bardzo ciekawy wątek. Gdyby moderator usunął posty nie związane z tematem, byłby jeszcze ciekawszy. A wracając do tematu... Kiedyś zadałam prawdziwe pytanie nie mnie dotyczące i podałam się za kogoś innego. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że u tej osoby było dokładnie tak jak karty powiedziały, choć osoba ta niczym się nie sugerowała i do dziś nie wie, że w ogóle na to pytanie stawiana była wróżba.
Mam takie pytanie... co sie dzieje, co pokazują karty, jeśli pyta się je o wymyśloną sprawę??? czy karty wykryją że to fikcja czy... co pokażą??? zawsze mnie to interesowało, ale jakoś nie miałam odwagi zrobić takiego eksperymentu...
@blekitna-cisza Karty nie mówią, mówi interpretator, czyli tarocista. Jeśli tarocista nie wie że klient zmyślił sobie problem, to powie tak jakby to była prawda. Uwaga, bo może kiedyś stanie się prawdą, i co wtedy?
@nocny-duch76 Mhm,„ karty mowia” to takie potoczne okreslenie, a wiec tego nazewnictwa sie trzymajac, moga „powiedziec”, ze taki problem u tej osoby byl juz a teraz go nie ma, albo ze bedzie owszem, ale nie teraz. Lub, ze nie teraz i nie taki w detalach. Na pytanie zas o zwiazek z wymyslona osoba moga pokazac, ze nie ma wspolnej drogi dla podanych osob albo ze ktos podobny do tej osoby dopiero sie zjawi.Taak, nocny_duch76, racja, ze problem wymyslony dzis, jutro moze stac sie faktem. Ktoz stwierdzi skad ta mysl sie pojawila- mozliwym jest bardzo, ze zaistniala jako zapowiedz rzeczywistych zdarzen juz ksztaltujacych sie.
@cichyiskra Możliwym też jest i to w 99% że karty kłamstwo pokażą, i pokazują. Pytanie tylko co zafundują klientowi, który specjalnie z takim kłamstwem przychodzi do wróżki, w ramach testów na przykład.
Pokażą prawdziwe MOTYWY postępowania tej osoby i pokażą jej prawdziwą SYTUACJĘ, czyli tym samym kłamstwo zweryfikują.
@blekitna-cisza I jeszcze... za szybko kliknęłam w „Wyślij”, parokrotnie pytałam tarota o sprawy fikcyjne, czyli. o dzieje bohaterów opowiadania, które miałam napisać, deadline był rano a ja nad ranem miałam zero inwencji. Karty opowiedziały mi historię, a ja ją spisałam. Do takich nieprawdziwych spraw mam specjalną talię, której nie używam do wróżenia.
mi pokazały dużo,
A jeśli wszystkie karty są odwrócone, co to oznacza?
Przy tasowaniu kart część z nich odwracam a później dokładnie tasuję. Co to oznacza jak wszystkie wyjdą odwrócone?
