Mam podobne pytanie dotyczące tej karty i chętnie przeczytam co napiszecie, bo sama mam z nią pewien problem interpretacyjny. Chodzi o sytuację: ktoś zapytał kart „dlaczego on wciąż pisze?” i wyciągnął 10 mieczy. Sama nie wiem co o tym myśleć i intuicja też jakoś milczy.
Sytuacja wyglądała tak: dwoje ludzi się poznało, było parę, może kilkanaście spotkań, sympatycznie, miło, ale bez jakiegoś głębszego „iskrzenia”. Pojawiły się drobne niezgodności charakterów, np. jeden jest skrajnie punktualny, drugi spóźnia się zawsze. Po rozmowie na ten temat i kilku innych rzeczach nastała cisza. Kobieta odebrała to jako naturalne zakończenie, tym bardziej że znajomość była świeżutka i nieformalna, więc nikt nie czuł się zobowiązany do tłumaczeń.
A tu nagle pan zaczął pisać i pisze właściwie codziennie.
I teraz pytanie: co ta dziesiątka mieczy tutaj znaczy? Myślę o kilku możliwościach. Może chodzi po prostu o zasypywanie wiadomościami bez głębszego celu? Słyszałam że 10 mieczy bywa tak interpretowan. Albo może on narobił sobie nadzieji i nie potrafi pogodzić się z końcem, kurczowo trzyma się tego co było? Bo podobno nadzieje miał... Albo czy jest jakaś energia wbijania noży w plecy, choć przy tak luznej znajomości to brzmi trochę przesadnie.
Właśnie to mnie blokuje, nie wiem jak połączyć tę kartę z tą sytuacją. Coś podpowiecie?
10 mieczy to karta, która między innymi może oznaczać właśnie zamknięcie jakiegoś trudnego rozdziału. Słyszałem taką interpretację i szczerze wydaje mi się całkiem sensowna w tym kontekscie.
Może on po prostu chce postawić kropkę nad tym wszystkim co było między wami ciężkie, i ruszyć dalej? Takie sprawy potrafią ciążyc człowiekowi przez długi czas, wiec może właśnie dlatego pisze, żeby w końcu to wyjaśnić i mieć z głowy.
Znam takie przypadki... ktoś za wszelką cenę chce zostać w pamięci, zostawić po sobie ślad. Ale jak już pisze, to nie umie się zatrzymać.
10 mieczy mówi tu chyba więcej o Tobie niż o nim. Masz wpływ na to, co do siebie dopuszczasz, nikt Ci przecież siłą nie każe odbierać tych wiadomości i godzinami się nad nimi zastanawiać. Skoro już wiesz, że to nie ma przyszłości, to szukanie winy po jego stronie mija się z celem... sam fakt, że piszesz, i że siedzisz i to rozkminiasz, mówi sporo. Nie ma co winić kogoś, kto wysyła, jeśli po drugiej stronie ktoś wciąż odbiera i analizuje coś, co i tak nie ma już racji bytu. Pozdrawiam
moim zdaniem ten facet czuje sie zraniony i pewnie chce tez trochę „odkuć” się na tobie. 10 mieczy to karta bólu i cierpienia, ale niesie ze soba tez zapowiedz końca tego wszystkiego... wiec sytuacja powinna sie wkrótce zamknąć.
tylko jedno pytanie, czy wyciągnełaś tylko tę jedną kartę?
