Forum

Asystent AI
Zaćmienie słoneczne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaćmienie słoneczne w karcie natywnej - znaczenie dla całego życia

Strona 1 / 2

Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy jeśli zaćmienie słoneczne lub księżycowe wypada dokładnie na stopień jakiejś planety w karcie natywnej, to czy to w ogóle zmienia sposób, w jaki całą kartę się czyta? Czytałam różne podejścia i jedni mówią, że to tylko tranzyt, a inni, że obecność zaćmienia w stopniu urodzeniowym to jakby pieczęć na całym życiu. Nie wiem, co o tym myśleć.


Odpowiedz
57 odpowiedzi
Wpisy: 135
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest proste pytanie i cieszę się, że ktoś w ogóle je stawia, bo większość ludzi traktuje zaćmienia tylko jako transyty i na tym kończy. Ale jeśli zaćmienie wypada bardzo blisko stopnia urodzeniowego planety albo kąta, to naprawdę zmienia odczyt. Nie chodzi tylko o to, że coś się wydarzy, ale o strukturę całego życia w danym obszarze. Pytanie tylko, jakie zaćmienie cię interesuje, słoneczne czy księżycowe, bo to dwa zupełnie różne poziomy energii.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@dziedzilia_c)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a ja mam np. zaćmienie słoneczne w karcie na stopniu bliskim mojego ascendenta, chyba ze 2 stopnie. Czy to dużo znaczy? Czy ta róznica stopni jest ważna czy można to traktować jako koniunkcję? Trochę się w tym gubię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Dziedzilia_C Dwa stopnie to dość blisko, szczególnie w przypadku ascendenta. Ascendent jest jednym z czterech głównych kątów karty, więc zaćmienie w tej odległości naprawdę ma znaczenie. Ja stosując orb do trzech stopni dla zaćmień, powiedziałabym że tak, to jest bardzo ważna pozycja w karcie. Ale napisz więcej, słoneczne czy księżycowe? I w jakim znaku?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie, tutaj jest clue całej sprawy, czyli ten orb. Różne szkoły stosują różne orby dla zaćmień, jedne mówią o trzech stopniach, inne nawet o pięciu. Moim zdaniem przy kątach można rozszerzać do czterech, ale przy planetach zwykłych już bym nie przekraczała trzech. I tu się zaczyna problem, bo przy luźnym orbie nagle prawie każdy ma jakieś zaćmienie w karcie, a to trochę rozmywa sens całości.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@tomir)
Połączone: 5 dni temu

Eremitka, ale czy orb to nie jest kwestia umowna? Myślę, że ważniejsza jest ta węzłowa oś. Zaćmienia zdarzają się zawsze przy węzłach i jeśli ktoś ma w karcie Słońce blisko węzła, to jakby samo w sobie jest już znaczące, niezależnie od tego, czy przy jego urodzeniu było zaćmienie czy nie. To trochę jakbyście mieszały pojęcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Tomir Nie, tutaj naprawdę mieszasz pojęcia, nie my. Zaćmienie w karcie natywnej to konkretny zapis, Słońce lub Księżyc w bliskiej koniunkcji z węzłem księżycowym w momencie urodzenia. To nie jest to samo co tranzytujące zaćmienie na stopień urodzeniowy. Oba zjawiska są ważne, ale działają zupełnie inaczej. Jedno jest wbudowane w strukturę karty, drugie odpala coś, co już tam jest.


Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Aurella, dokładnie o to mi chodziło w pierwszym poście. Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem, bo trochę słyszałam różne wersje. Więc jeśli ktoś urodził się podczas zaćmienia, to znaczy, że Słońce lub Księżyc są blisko węzła w karcie natywnej, tak? I to jest ta permanentna cecha karty, nie jednorazowe wydarzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokładnie tak. I powiem więcej, osoby urodzone podczas zaćmienia słonecznego mają Słońce powiązane z osią węzłów, co w tradycji astrologicznej bywa opisywane jako energia karmiczna, coś, z czym ta osoba przyszła na świat do przepracowania lub rozwinięcia. Nie jest to dobra ani zła cecha sama w sobie, ale oznacza, że dom, w którym stoi to Słońce, i jego aspekty są jakby mocniej zaakcentowane w całym życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 413
(@romcia03)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak to się przekłada na dom? Znaczy, jeśli ktoś ma takie urodzinowe zaćmienie i Słońce stoi np. w ósmym domu, to co to oznacza w praktyce? To musi być bardzo intensywne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Romcia03 Ósmy dom ze Słońcem w zaćmieniu to rzeczywiście silna pozycja, związana z transformacją, sprawami dziedziczenia, psychologią głębi, relacjami opartymi na wymianie zasobów. Takie osoby często przechodzą przez bardzo poważne przemiany życiowe, niekiedy związane z utratą, ale też z odbudowywaniem się. Ważniejsze jednak jest to, że sama świadomość tego wzorca pozwala pracować z nim świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale jak w ogóle można sprawdzić, czy urodziło się podczas zaćmienia? Wpisuje się datę gdzieś i to pokazuje? Nigdy nie szłam tak głęboko w horoskop, ale teraz jestem ciekawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Umiarkowana_69 Są darmowe kalkulatory online, np. astro.com. Wpisujesz datę, godzinę i miejsce urodzenia i generuje ci kartę. Jeśli w karcie widzisz symbol Słońca lub Księżyca blisko symbolu węzła księżycowego, czyli takie znaczki jak podkowa, to masz ten układ. Ale czy to zaćmienie, sprawdza się przez listy historycznych zaćmień.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem dodać do tego, co mówił Antek, bo kwestia zaćmień w karcie to dla mnie jeden z tych tematów, gdzie nie wystarczy patrzeć tylko na Słońce. Warto sprawdzić, gdzie jest Księżyc w stosunku do węzłów, bo zaćmienie księżycowe przy urodzeniu też zostawia wyraźny ślad. Inny jednak, bardziej emocjonalny, związany z tym, co odziedziczyliśmy po rodzinie lub co musimy uwolnić na poziomie wzorców.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Jarowit Zgadzam się, ale chciałabym doprecyzować jedną rzecz. Zaćmienie księżycowe zawsze jest pełnią Księżyca przy węzłach, czyli Słońce i Księżyc są po przeciwnych stronach osi. To zupełnie inna dynamika niż zaćmienie słoneczne, które jest nowiem. Dla mnie w interpretacji karty te dwa typy zaćmień dają zupełnie różną bazę emocjonalną, choć obydwa są znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@dziedzilia_c)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to teraz trochę się zgubiłam. Mówimy o zaćmieniu w karcie natywnej, czyli o tym, że się urodziłam podczas zaćmienia, czy też o tym, że tranzytujące zaćmienie spada na stopień czegoś w mojej karcie? Bo to chyba dwie różne rzeczy i chciałabym wiedzieć, która z nich bardziej zmienia odczyt całej karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Dziedzilia_C Bardzo dobre pytanie i cieszę się, że to wyłapałaś, bo w tym wątku trochę nam się to zaczęło mieszać. Urodzenie podczas zaćmienia to cecha natalna, coś stałego, wbudowanego. Tranzytujące zaćmienie, które spada na stopień twojej planety, to wydarzenie, które odpala ten potencjał. Oba są ważne, ale wpływ natalnego jest długoterminowy i strukturalny, a tranzytowego jest intensywny i ograniczony w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że za bardzo komplikujecie. Zaćmienie to zaćmienie i jak pada na twoją kartę, to coś się dzieje, nieważne czy natalnie czy tranzytowo. Widziałem to wiele razy i zawsze coś się zmienia w życiu danej osoby w ciągu mniej więcej sześciu miesięcy. To jest po prostu wyzwalacz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Bogus77 Ale właśnie o to chodzi, że to jednak ma znaczenie, czy mówisz o natalnej czy tranzytowej pozycji. To nie jest komplikowanie, to jest precyzja. Jeśli powiesz komuś tylko 'zaćmienie coś zmienia', to jest za mało. Dla osoby urodzonej podczas zaćmienia ta energia jest jej codziennością, niekoniecznie każde sześć miesięcy przynosi wielkie wydarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@adelajda-pl)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, może naiwne. Czy to, że ktoś urodził się podczas zaćmienia, jest zawsze widoczne w jego życiu w jakiś konkretny sposób? Czy są jakieś cechy wspólne dla takich osób? Pytam, bo znam kogoś, kto urodził się podczas zaćmienia i zastanawiam się, czy to wyjaśnia pewne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@adelajda-pl)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, ale nikt mi jeszcze nie odpowiedział na to pytanie o cechy wspólne. Czy osoby urodzone podczas zaćmienia mają jakieś wspólne wzorce w życiu? Bo obserwuję tę osobę z mojego otoczenia i zastanawiam się, czy to co widzę może mieć związek z zaćmieniem w karcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Adelajda.pl A co konkretnie obserwujesz? Bo ciężko odpowiedzieć ogólnie, to naprawdę zależy od wielu czynników. Inne będzie zaćmienie słoneczne w Baranie na ascendencie, a inne w Rybach w dwunastym domu. Wspólny mianownik jest taki, że te osoby mają jakiś temat karmiczny wbudowany w strukturę tożsamości, ale jak to się przejawia na zewnątrz, to już zupełnie inna historia.


Odpowiedz
(@adelajda-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 0

@Antek Rozumiem, że nie można generalizować, ale chodzi mi o to, czy jest jakiś ogólny klimat, coś co je łączy. Ta osoba, o której mówię, ma bardzo silne poczucie misji, jakby szła przez życie z jakimś zadaniem. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

To, co opisujesz Adelajda, brzmi jak coś, co w astrologii wiąże się właśnie z węzłem północnym. Ale zanim to przypiszemy zaćmieniu, warto wiedzieć, w którym znaku i domu jest to Słońce u tej osoby. Bez tego to wróżenie z fusów.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo ja sama próbując zrozumieć swój horoskop natrafiłam na tę kwestię i im więcej czytam, tym bardziej widzę, że zaćmienie to nie jest jeden symbol tylko cały kontekst. Mam pytanie do Eremitki i Aurelli, czy jest jakaś różnica w interpretacji jeśli Słońce jest blisko węzła północnego a blisko węzła południowego? Bo to chyba nie jest to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Willowa, bardzo dobre pytanie i cieszę się, że wracamy do sedna. Tak, to zasadnicza różnica. Słońce przy węźle północnym to energia skierowana ku temu, co dopiero ma być rozwinięte, jakby zadanie do wykonania w tym wcieleniu. Słońce przy węźle południowym ma inne brzmienie, coś co zostało już przepracowane lub z czego trzeba się uwolnić. Wiele tradycji astrologicznych traktuje węzeł południowy jako coś, w czym czujemy się komfortowo, ale co może nas ograniczać, jeśli za bardzo na tym polegamy.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@tomir)
Połączone: 5 dni temu

No ale w takim razie zaćmienie przy węźle południowym brzmi jak coś negatywnego? Że osoba jest jakby uwięziona w przeszłości? Tak to rozumieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Tomir Nie powiedziałabym uwięziona, to nie jest właściwe słowo. To bardziej jak silna tendencja. Nie fatalizm. Astrologia nie mówi ci co musisz zrobić, mówi z jakimi energiami przyszedłeś. Co z nimi zrobisz, to już twoja świadoma praca.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Aurellą w kwestii braku fatalizmu, ale dodałbym jeszcze jedną warstwę. Węzeł południowy to nie tylko 'przeszłość', to też pewne zasoby, z którymi przychodzimy. Słońce przy węźle południowym może oznaczać kogoś, kto ma bardzo silne poczucie własnej tożsamości, zakorzenione, może wręcz archaiczne. Pytanie, czy ta osoba potrafi z tego skorzystać, czy się w tym zamknęła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 413

@Jarowit A jak to się ma do domów? Znaczy, czy dom w którym stoi to Słońce przy węźle południowym zmienia wydźwięk tej energii? Pytam, bo sama mam węzeł południowy w związku z moim Słońcem i nigdy nie byłam pewna jak to czytać.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Romcia03 Dom ma ogromne znaczenie, bo pokazuje, w jakiej sferze życia ta tendencja się przejawia. Możesz mi napisać, w którym domu masz to Słońce? Bo każdy dom to zupełnie inna historia i naprawdę nie chcę tu dawać odpowiedzi ogólnej, która by cię mogła zbłądzić.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@dziedzilia_c)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że cały czas cofamy się do kwestii węzłów i trochę gubimy główny temat. Zaczęło się od pytania o to, czy zaćmienie w karcie zmienia interpretację całej karty, nie tylko jednej planety. Czy ktoś może odpowiedzieć na to bardziej globalnie? Znaczy, czy jak mam zaćmienie w karcie, to powinnam czytać wszystkie planety przez inny filtr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Dziedzilia_C Dobre przypomnienie, bo rzeczywiście nam się to rozjechało. Odpowiadając na twoje pytanie, tak, zaćmienie w karcie natywnej jest czymś w rodzaju tonu bazowego dla całej karty. Nie zmienia znaczenia każdej planety osobno, ale nadaje całości pewien klimat, pewną wrażliwość na to, co cykliczne i nieuniknione. Ale żeby to dobrze ocenić, trzeba wiedzieć jaki aspekt zaćmienie tworzy z resztą karty.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Eremitka, ale czy nie jest tak, że to zaćmienie po prostu wzmacnia to co jest w znaku? Znaczy jeśli ktoś ma Słońce w Skorpionie przy węźle, to ten Skorpion jest jakby bardziej Skorpionem? Tak to zawsze rozumiałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Bogus77 Nie do końca i właśnie dlatego warto być precyzyjnym. To nie jest samo wzmocnienie znaku, to jest inne brzmienie. Słońce przy węźle to Słońce uwikłane w temat karmiczny i los, nie po prostu głębszy Skorpion. Można mieć głębokiego Skorpiona bez żadnego węzła w pobliżu.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że znów wchodzę z podstawowym pytaniem, ale właśnie sprawdziłam swoją kartę na astro.com i widzę, że mój Księżyc jest w odległości czterech stopni od węzła południowego. Czy to znaczy, że mam zaćmienie księżycowe w karcie? Czy cztery stopnie to jeszcze liczy się jako zaćmienie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Umiarkowana_69 Cztery stopnie to już trochę za dużo, żeby mówić o zaćmieniu w ścisłym sensie. Większość podejść stosuje orb do trzech stopni, a przy księżycu nawet ścisłej. Ale to nie znaczy, że ta pozycja jest bez znaczenia. Księżyc blisko węzła to i tak wyraźna symbolika, po prostu nie nazywamy tego zaćmieniem. Czy to była pełnia, czy nów w momencie twoich urodzin? To byłoby tu ważne.


Odpowiedz
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 57

@Aurella Nie wiem jak to sprawdzić, nie wiem nawet jak odczytać tę kartę. Widzę jakieś symbole, ale nie znam ich nazw. Jak sprawdzić czy był nów czy pełnia przy moich urodzinach?


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Na astro.com w karcie jest faza księżyca, albo możesz po prostu sprawdzić w internecie 'faza księżyca' i podać swoją datę urodzenia, jest mnóstwo kalkulatorów do tego. Jeśli Słońce i Księżyc są blisko siebie w karcie, to był nów, jeśli po przeciwnych stronach, to pełnia.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i chciałam dodać swoje obserwacje, bo mam w karcie zaćmienie słoneczne i przez lata zastanawiałam się co to dla mnie znaczy. Mam Słońce w Bliźniętach przy węźle północnym, trzeci dom. I rzeczywiście, przez całe życie temat komunikacji, pisania, mówienia, był dla mnie jednocześnie bardzo ważny i bardzo trudny. Jakby właśnie coś do przepracowania, tak jak Aurella mówiła wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 413

@Cyprysik_61 To bardzo ciekawe co piszesz, bo trzeci dom to właśnie komunikacja, pisanie, nauka, prawda? I mówisz, że ten temat przewijał się przez całe życie. Ale chciałam zapytać, czy to znaczy, że sama to rozpoznałaś z karty, czy ktoś ci to wskazał? Bo czasem jest tak, że widzimy to dopiero gdy ktoś nam to pokaże.


Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Romcia03 Sama doszłam do tego stopniowo. Przez lata miałam po prostu wrażenie, że coś mnie ciągnie w stronę przekazywania wiedzy innym, ale nie umiałam tego nazwać. Dopiero gdy zaczęłam poważniej pracować z kartą, zobaczyłam tę konfigurację i coś zaskoczyło. Mam tylko jedno pytanie do bardziej doświadczonych, bo nie jestem pewna, czy dobrze to rozumiem, czy węzeł północny przy Słońcu to jest bardziej obietnica czy zadanie? Bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Cyprysik, to dobre pytanie i myślę, że ta różnica między obietnicą a zadaniem jest bardzo istotna. Ja bym powiedziała, że to ani jedno ani drugie w czystej formie. To bardziej kierunek, który daje poczucie sensu, ale nie daje żadnych gwarancji, że idziesz w nim właściwie. Możesz mieć Słońce przy węźle północnym i całe życie iść pod prąd tej energii. I wtedy właśnie pojawia się to uczucie, że coś nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@tomir)
Połączone: 5 dni temu

A to ciekawe, bo ja zawsze myślałem, że węzeł północny to jakby cel, do którego się dąży i w końcu dochodzi. Eremitka mówi, że można iść pod prąd. Ale skąd w ogóle wiadomo, że się idzie pod prąd? Jak to rozpoznać w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Tomir Zwykle przez opór. Nie taki zewnętrzny, tylko wewnętrzny. Kiedy robisz coś, co jest zgodne z węzłem północnym, często towarzyszy temu pewien dyskomfort, jakby robisz coś nowego i nieoswojonego. A kiedy cofasz się do energii węzła południowego, jest przyjemnie, znajomo, ale z czasem pojawia się stagnacja albo poczucie jałowości. To taki sygnał, że siedzisz zbyt głęboko w tym co znasz.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@dziedzilia_c)
Połączone: 2 lata temu

Ale wróćmy na chwilę do głównego pytania, bo mi to leży na sercu. Willowa pytała czy zaćmienie zmienia interpretację całej karty, nie tylko tego jednego miejsca. I Eremitka odpowiedziała, że to ton bazowy. Ale czy to znaczy, że wszystkie inne planety w tej karcie są jakoś filtrowane przez tę energię zaćmienia? Że na przykład Wenus w Wadze będzie działać inaczej, jeśli Słońce jest w zaćmieniu? Czy to za duże uproszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Dziedzilia_C Nie powiedziałabym, że Wenus zmienia się sama w sobie, ale zmienia się sposób, w jaki ta osoba funkcjonuje jako całość. Zaćmienie przy Słońcu to coś, co wpływa na centrum tożsamości, na to jak ktoś czuje się sobą. I skoro centrum jest nacechowane tą karmiczną jakością, to wszystko, co wyrasta z poczucia siebie, Wenus, Mars, Merkury, też jest zabarwione tym pytaniem o cel i kierunek. Nie wprost, ale pośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@bogus77)
Połączone: 2 lata temu

Ale Aurella, jak mówisz 'zabarwione', to czy to nie jest właśnie to samo co powiedziałem wcześniej, że znak jest głębszy? Bo jeśli wszystko wychodzi z centrum i centrum jest intensywniejsze, to wszystkie planety są po prostu intensywniejsze. Gdzie jest konkretna różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Bogus77 Powiem inaczej, bo chyba to jest źródło nieporozumienia. Intensywność i karmiczne nacechowanie to nie to samo. Możesz mieć bardzo intensywne Słońce przez aspekty, przez mocną pozycję w znaku, przez dom. Ale zaćmienie dodaje specyficzne pytanie losu, coś w stylu, po co tu jestem. I to pytanie nie intensyfikuje planet, ono je ukierunkowuje. To jest różnica między głośną muzyką a muzyką, która coś do ciebie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo lubię to porównanie Eremitki z muzyką. I chciałbym dodać coś, co może pomóc Bogusowi zrozumieć różnicę. W kartach tarota, a pracuję z nimi równolegle z astrologią, jest podobna zasada. Możesz mieć kartę, która 'krzyczy' swoją energią, i kartę, która mówi cicho, ale każde jej słowo ma ciężar. Zaćmienie przy Słońcu to ta druga sytuacja. Nie hałas, tylko ciężar.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: