Wracajac na chwile do slowianskiego watku, bo Karolka zadala to pytanie, czy to jest specyficznie slowianskie. mnie zastanawia co innego: czy jesli słowiańska astrologia jest w duzej mierze rekonstrukcja albo tworczoscia, to czy można ją mimo wszystko traktowac jako cos odrebnego od zachodniej? Czy nie jest tak, że po prostu przykleja się słowiańskie etykietki na zachodnie pojecia? 😀
Dobra ale moze pytamy o zly poziom. moze nie chodzi o system jako calosc tylko o konkretne elementy ktore moga byc autentycznie slowianskie te cykle, przesilenia, o ktorych mowilem wczesniej. czy Hania uwaza,ze praca z rownonocami i przesileniami jako punktami astrologicznymi jest nieuczciwa jesli ktoś ją nazywa slowianska?
Powiem szczerze ze ta rozmowa zmieniła troche moj poglad na słowiańską astrologię. Zaczynalam od tego, że może ma cos do zaoferowania w kwestii lokalnego wymiaru, ale im więcej czytam, tym bardziej widzę, że bez rzetelnego źródłoznawstwa to jest pole minowe. i teraz zastanawiam sie, czy ktoś z uczestnikow tej dyskusji pracuje z jakimś systemem, który uważa za na prawde solidnie ugruntowany?
A co z astrologią wedyjską? Nigdy nie slyszalam żeby ktoś kwestionowal jej autentycznosc w podobny sposób. Czy to dla tego,że ma lepiej zachowane zrodla czy dlatego, ze poprostu jest bardziej znana i nikt jej nie kwestionuje z przyzwyczajenia?
Śledzę ten wątek i mam wrazenie, że właściwie doszliśmy do wniosku, że słowiańska astrologia w formie systemu zodiakalnego to w dużej mierze produkt współczesny. Ale nikt nie powiedzial co z tym zrobic praktycznie. czy po prostu jej unikać? czy korzystac, ale z pełną świadomością, ze to nie jest pradawna wiedza?
Mysle, ze to dobre pytanie na zakonczenie tego wątku albo moze raczej na jego kolejna część. Bo odpowiedź "korzystaj, ale swiadomie" brzmi latwo, ale co to w praktyce znaczy?? Ze mam traktowac słowiańskie etykietki jak kostium na zachodnim systemie i odpowiednio je wazyc? Czy może jest gdzies zloty środek miedzy odrzuceniem a bezkrytycznym przyjeciem?
Honorek, ale właśnie to mnie najbardziej ciekawi w tym, co napisałeś. Bo "traktuj słowiańskie etykietki jak kostium" brzmi tak, jakby caly sens tych etykietek byl czysto estetyczny. A moze jednak nie? moze samo to, że nazwa jest slowianska, zmienia coś w tym, jak podswiadomie podchodzisz do interpretacji? Nie twierdzę, że to uzasadnia system, ale może ma jakiś efekt praktyczny, którego nie da się odrzucic.
Przepraszam, że wchodze w poprzek, ale chcę wrocic do kwestii praktycznej bo Honorek ja postawil i mi nie daje spokoju. On ma Slonce w Byku i pytal, czy to na prawde cos mówi o zarabianiu. Przeczytalem cala dyskusję i rozumiem ze sam Byk to skrot myslowy, ale czy ktos może powiedziec, jakie elementy horoskopu naprawde warto sprawdzic jesli chce sie zrozumiec kwestie finansowa? nie teorie tylko konkret. 😀
