Majanska astrologia to temat, ktory od dawna chcialam poruszyc, bo wiekszosc ludzi zna tylko zachodni zodiak i nie ma pojecia, że Majowie stworzyli jeden z najbardziej zlozonych systemow obliczania czasu i przeznaczenia, jaki kiedykolwiek istniał. Tzolkin czyli swiety kalendarz 260-dniowy, przypisuje kazdemu czlowiekowi konkretny znak dnia narodzin - i ten znak mówi znacznie więcej o charakterze i sciezce duszy niz samo Slonce w zachodnim horoskopiee. teraz konkretnie do tematu: mam Slonce w Bliznietach i przez lata myslalam, ze ta cała gadanina o "ciągłej roznorodnosci" to jeden wielki stereotyp. ale kiedy zaczelam sprawdzac swoj znak w Tzolkinie - wyszedł mi 4 Wiatr. wiatr w systemie majanskim to wlasnie komunikacja,zmiana, ruch idei. I wtedy cos mi kliknelo. ciekawa jestem, czy ktos z was sprawdzal swoj znak w Tzolkinie i jak sie to ma do waszego zachodniego horoskopu.
O, czekałam na taki temat. Mam też Słońce w Bliźniętach i zawsze mnie irytowało że wszędzie pisza tylko o tej "niestałości" i "rozproszeniu". Ale Judytka_68 - jak wogóle sprawdzić swój znak w Tzolkinie? Czy potrzebna jest dokładna godzina urodzenia, tak jak przy wschodnim w zachodniej astrologii,czy wystarczy data?
Wtrącę się, bo akurat trochę czytałam o Tzolkinie. Judytka_68 - wspomniałaś o 20 nahuali, ale czy to są odpowiedniki naszych znaków zodiaku jeden do jednego? Bo widziałam gdzieś porównania i wyglądało to zupełnie inaczej niż 12 znaków zachodnich.
Sprawdzilam swój Tzolkin i wyszedl mi 8 Jaguar. czytałam ze Jaguar to straznik podziemnego swiata nocny hunter,ktos kto widzi w ciemności. Mam Slonce w Skorpionie w zachodnim horoskopie i powiem wam - to sie ze sobą bardzo spojnie laczy. oba systemy wskazują na zagłębianie sie w to, co ukryte. Więc chyba nie jest tak, że te systemy sie wykluczaja raczej uzupełniają?
Przepraszam, że dopytam od podstaw,bo jeszcze nie znam tych wszystkich pojec. Ten Tzolkin - czy to jest coś, czego można się nauczyć samemu, czy trzeba mieć jakiegoś nauczyciela albo iść na kurs? Boje się, że sama coś źle zinterpretuje.
Czytam ten watek i mam jedno pytanie do wszystkich: czy nie jest tak ze skoro Majowie żyli w zupelnie innej kulturze, na innym kontynencie, to ich system mogl byc dostosowany do tamtejszej energii miejsca, tamtejszego nieba? Czy on wogóle dziala tak samo dla kogos urodzonego w Polsce?
Wrocmy moze do tego co bylo na poczatku bo to mnie bardzo ciekawi. Piszecie o Bliźniętach i tej "ciągłej roznorodnosci". Mam bliska osobę z tym znakiem i rzeczywiście,ciagle sie zmienia ma tysiac projektow naraz i nigdy niczego nie kończy. czy w Tzolkinie można sprawdzić czy to jest faktycznie jej przeznaczenie,czy raczej cos, z czym powinna pracowac?
Dodam, ze w runach mamy dokladnie to samo podejście - każda runa ma jasną i ciemna strone, i to ty wybierasz, jak z nia pracować. Fehu to dobrobyt albo chciwosc. Algiz to ochrona albo izolacja. Te systemy są zbudowane na tej samej zasadzie polarnosci, więc nie dziwię się że Tzolkin też tak dziala.
Kurczę, wracając do pytania z tytułu - czy Bliźnięta naprawdę potrzebują ciągłej różnorodności? Bo mam wrażenie, że to jeden z tych stereotypów, które każdy powtarza, a mało kto sprawdza głębiej. Znacie Bliźnięta, które są bardzo stabilne i skupione na jednej rzeczy?
Właściwie to ciekawe, co napisałaś o Merkurym w Bliźniętach kontra Merkurym w Pannie - nigdy tak tego nie zestawiałam. Ale wróćmy do meritum: jak Tzolkin patrzy na tę potrzebę różnorodności? Czy w ogóle ma coś analogicznego do znaku Słońca z horoskopu zachodniego?
W Tzolkinie nie ma czegos takiego jak "znak Slonca" w zachodnim rozumieniu. Twoj dzien urodzenia wskazuje nahual - archetyp dnia - i ton, czyli liczbe od 1 do 13, ktora opisuje jakosc tej energii. razem daja cos bardziej złożonego niż jeden znak. jesli Bliznieta kojarza sie z Wiatrem w Tzolkinie, to nie dla tego, że ktos je przelozyl jeden do jednego tylko dlatego, ze Wiatr niesie podobny archetyp - komunikacja, ruch, oddech,zmiennosc. ale twoj osobisty nahual moze byc zupełnie inny, zalezy od konkretnej daty.
To jak w takim razie sprawdzic, czy ta bliska mi osoba - Bliźnięta, te tysiąc projektow - ma faktycznie Wiatr, czy coś innego? Czy trzeba znac dokładną godzine urodzenia jak w zachodniej astrologii, czy wystarczy data? :/
Moge potwierdzić to, co mówi Naparstnica98 o różnicach między kalkulatorami - sama dostalam dwa rozne wyniki na dwoch różnych stronach. jeden dawał 8 Jaguar, drugi 7 Orzeł. I to przy tej samej dacie urodzenia. Skad te rozbieznosci?
Poczekajcie bo sie trochę zgubilam. Ta korelacja to coś co muszę rozumieć, żeby w ogóle zaczac korzystać z Tzolkinu? Czy mozna to pominąć na poczatku i po prostu wybrać jeden kalkulator i się go trzymac? :/
A wracajac do pytania z tytulu - Bliźnięta i różnorodność. czy nie jest tak, ze my wszyscy potwierdzamy to w co chcemy wierzyc? znam Bliznieta które sa bardzo poukladane. I Panny,ktore sa totalnym chaosem. Czy to nie jest tak, ze opisy znakow poprostu sa wystarczajaco szerokie zeby każdy znalazl w nich siebie?
Chciałam wrócić do konkretnego pytania o Bliźnięta, bo dyskusja trochę odpłynęła w stronę epistemologii. Skoro Judytka pisała, że Merkury w Bliźniętach jest "lotny, syntetyczny, przekrojowy" - to czy to oznacza, że taka osoba nie jest skazana na rozproszenie? Że może tę energię ukierunkować i wtedy ta różnorodność staje się zaletą, a nie wadą?
