Zastanawiam sie od jakiegos czasu, czy slowianska astrologia ma jakieś realne podstawy ezoryczne czy to tylko folklorystyczna ciekawostka. Zainteresowalem sie tym, bo trafilem na kilka tekstow o slowianskim kole roku i opisach charakteru zwiazanych z porami roku, ale nie wiem, jak to sie ma do normalnej astrologii zachodniej. czy ktos wogóle to praktykuje? i drugie pytanie, ktore mnie nurtuje bo gdzieś czytalem ze Słońce w Byku to ponoć silna pozycja dla spraw materialnych i zarabiania. Czy to tylko zachodni mit czy cos za tym stoi?
O, dobry temat! Mnie też to kiedyś zastanawiało, bo gdzieś widziałam opisy słowiańskich znaków i są zupełnie inne niż te z zachodniego zodiaku. Ale powiedz, co to za teksty, które znalazłeś? Bo ja trafiałam głównie na takie trochę neopogańskie strony i nie wiedziałam, czy to autentyczne źródła, czy ktoś to po prostu wymyślił.
Słowiańska astrologia to temat, przy którym trzeba być ostrożnym, bo bardzo dużo tego, co krąży w internecie, to współczesne konstrukcje bez historycznego oparcia. Mam na myśli konkretnie te systemy z dwudziestoma ośmioma lub trzydziestoma dwoma "znakami słowiańskimi" - one są tworzone relatywnie niedawno i trudno je traktować jako starożytną tradycję. to nie znaczy, że są bezwartościowe, ale nie nazwijmy ich czymś, czym nie są. Natomiast pytanie o Słońce w Byku jest już stricte zachodnieastrologiczne i tam odpowiedź jest bardziej konkretna.
Dorzucę swoje trzy grosze do tematu o Słońcu w Byku, bo to mnie bardziej interesuje niż spor o autentyczność słowiańskiego zodiaku. Słońce w Byku jest w egzaltacji Księżyca, ale samo Słońce w tym znaku nie jest ani w egzaltacji, ani w domicylu. Byk to znak Wenus, więc Slonce jest tam gosciem. To że Byk kojarzy się z pieniędzmi i zarabianiem wynika z drugiego domu, z ktorym Byk jest naturalnie laczony, ale samo Słońce w Byku nie gwarantuje zadnych zdolności finansowych bez analizy calego horoskopu.
Ja wlasnie mam Słońce w Byku i zawsze mi mowili, ze bede dobra w zarabianiu, a jakoś tak różnie z tym bywa szczerze mowiac 🙂 Więc tez chciałabym wiedziec, czy to wogóle ma sens, czy to tylko takie uproszczenie do horoskopów z gazety.
Wracajac do pytania Honorka, bo to jest ciekawsze niż mysle. Jeśli chodzi o autentyczne słowiańskie podejście do astronomii i nieba, to faktycznie mamy pewne ślady w folklorze, w obrzędach związanych ze słońcem, jak Kupała, Szczodre Gody, przesilenia. Ale to nie jest astrologia w sensie interpretacji planet i znaków, to jest kosmologia oparta na rytmie natury. Ktoś jednak wziął te elementy i zbudował na tym nowoczesny system astrologiczny. I teraz pytanie, czy taki system ma wartosc jako sposób do pracy z sobą, nawet jeśli nie jest starożytny?
Mialem raz do czynienia z takim systemem slowianskim, gdzie zamiast klasycznych znaków były zwierzęta i sily natury. szczerze to dzialalo podobnie jak numerologia czyli znajdowalem w opisie troche siebie ale nie bylem pewien, czy to dla tego, że system jest trafny czy dlatego ze opisy sa na tyle ogolne że kazdy coś w nich znajdzie. Czy ktos pracowal z tym bardziej systematycznie?
Nie jestem przekonana do całej tej słowiańskiej astrologii jako systemu,ale pytanie o Słońce w Byku i pieniądze wydaje mi się interesujace z innego powodu. Skąd w ogóle wzięło się to powiązanie?? Czy to jest stare,astrologiczne, czy ktos to wymyślił, bo Byk to taki przyziemny, spokojny znak i pasuje do obrazu kogoś, kto cierpliwie gromadzi majatek?
Właśnie Strzaska96 zadala swietne pytanie. Bo ja też sie zastanawiam, skad pochodzi ta interpretacja. czy to jest zapisane w klasycznych tekstach astrologicznych, czy to jest bardziej popularna narracja która sie utrwalila?
To jest bardzo stare powiazanie i wynika z systemu domow naturalnych. W tradycyjnej astrologii kazdy znak odpowiada jednemu domowi licząc od Barana jako pierwszego. Byk jako drugi znak odpowiada drugiemu domowi,ktury od starożytności byl domem zasobów, majątku i srodkow do życia. Do tego Wenus jako wladca Byka jest planeta przyjemności, ale też wartości i tego, co posiadamy. Więc to skojarzenie ma realne korzenie w tradycji ale zostalo bardzo spłycone w popularnej astrologii.
Sledze ten wątek i mam takie pytanie z boku ale związane z tematem. Czy ktoś z was miał doświadczenie z horoskopami slowianskimi i zachodnimi jednocześnie i czul, że jeden pasuje bardziej niż drugi?? Bo mnie interesuje nie tyle, ktury jest prawdziwszy historycznie, ile ktory bardziej opisuje człowieka.
Czytam i mam takie podstawowe pytanie, bo nie jestem biegły w astrologii. czy to znaczy ze slowianska astrologia po prostu nie istnieje jako cos zdefiniowanego,i kazdy kto ja opisuje troche ja tworzy od nowa? i jak to sie ma do horoskopow zachodnich ktore też przeciez ewoluowaly przez wieki? 😀
To jest właśnie sedno sprawy i cieszę się, że ktos to wprost powiedzial. Zachodnia astrologia też nie jest monolitem, mamy tradycje hellenistyczną, arabska, indyjska Jyotish, średniowieczną europejską, i każda z nich różni sie w detalach. Więc argument, że słowiańska astrologia jest "niespojna",można odwrócić. Pytanie brzmi: czy dany system ma wewnetrzna logikę i czy daje narzędzia do pracy z energiami, a nie czy ma dwa tysiące lat historii. Ale to nie znaczy, że powinniśmy udawac, że coś jest starożytne, kiedy nie jest.
A wracając do Słońca w Byku i zarabiania bo to mnie osobiście dotyczy. Czy ktoś moglby powiedziec, ktore pozycje w horoskopie sa naprawde kluczowe dla spraw finansowych? bo rozumiem już, ze Slonce w Byku to za mało, zeby mowic o czyms konkretnym.
Na pytanie Arktury: kluczowe pozycje dla finansów to przede wszystkim wladca drugiego domu, jego stan i aspekty, a potem ewentualnie Jowisz i Wenus jako naturalne znaczniki zasobnosci. Słońce w Byku jest jakimś sygnalem, ale powiedzieć, że ktos bedzie "dobry w zarabianiu" tylko na tej podstawie, to jak powiedzieć ze ktoś będzie wysoki, bo urodził sie w maju.
Ja właśnie nie znam swojego ascendentu bo nie mam dokladnej godziny urodzenia. Mama mowi, ze miedzy szosta a osma rano,ale to dosc duzy przedział. I teraz nie wiem, czy w ogole mozna cos sensownego powiedzieć o moim horoskopie bez tej informacji.
A co z resztą horoskopu, jeśli nie ma ascendentu? Czy on jest absolutnie niezbędny, żeby horoskop w ogóle miał sens? Pytam, bo sama mam wpisaną godzinę urodzenia, ale z aktu urodzenia, a podobno to bywa zaokrąglone.
Wracajac trochę do slowianskiego watku, bo mnie to nadal ciekawi: skoro mamy te ślady w folklorze o ktorych mowila Karolka, to czy ktoś próbował pracować z tymi cyklami slonecznymi i lunarnymi w sposob praktyczny? mam na mysli nie gotowy system zodiakalny,tylko wlasnie te przesilenia rownonoce fazy ksiezyca w kontekscie slowianskim. Czy to wogole da sie oddzielic od zachodnich nalecialosci?
Ale to znaczy, że właściwie kazda wspolczesna rekonstrukcja slowianskiej astrologii to troche tworczosc wlasna, tak? I w takim razie dlaczego ludzie wola ja nazywac "słowiańską" zamiast po prostu powiedziec, ze to ich wlasny system?
Wlasciwie to jest cos co mnie w tym temacie najbardziej niepokoi. nie to, ze ktos tworzy nowy system, bo to moze być wartosciowe tylko to, ze jest on opakowany w falszywy rodowód. czy to nie podwaza zaufania do wszystkich innych systemow ezoteryycznych??
Pierwsze moje pytanie po przeczytaniu tej dyskusji: czy jeśli jakis system jest użyteczny praktycznie, to ma znaczenie,czy ma autentyczne korzenie historyczne? Bo rozumiem, ze dla kogoś, kto podchodzi do tego naukowo, to istotne. Ale dla kogos,kto chce poprostu lepiej rozumiec siebie albo swoje cykle, czy to jest kluczowe?
Okej, rozumiem tę dyskusję o autentyczności, ale mam zupełnie praktyczne pytanie: czy w takim razie jest jakaś astrologia, zachodnia, wschodnia, cokolwiek, gdzie związek miedzy Słońcem w Byku a finansami jest na prawdę jasno opisany i dobrze uzasadniony? bo to jest ciagle troche zawieszone w powietrzu. 😀
Mnie z kolei zastanawia, czy słowiańskie podejście do czasu i cykli, które Karolka opisala, nie daje przypadkiem czegoś czego zachodnia astrologia nie ma? Chodzi mi o ten lokalny wymiar, powiązanie z konkretnym krajobrazem, klimatem, porami roku, które w Polsce wygladaja inaczej niż w Grecji czy Babilonii, skad pochodzi większość zachodnich technik.
Dobra, ale ja nadal czekam na odpowiedź na moje pytanie sprzed kilku postow. Czy jest jakas konkretna tradycja, zachodnia, wschodnia, dowolna, gdzie to Slonce w Byku i finanse jest na prawdę dobrze opisane i uzasadnione?? Bo mam wrażenie że dyskutujemy o autentycznosci systemow a nikt nie odpowiedział na to, od czego chyba zaczął ten temat.
Dzieki Astaria, bo to wlasnie byl mój pierwotny impuls,zeby otworzyc ten temat. slyszalem to twierdzenie o Byku i finansach wielokrotnie,z różnych ust, i zastanawiałem sie,czy to jest coś głębszego, czy wlasnie ten skrot, ktury opisujesz. mam Slonce w Byku i uczciwie powiem, że z finansami nie zawsze mi szło
A masz może Wenus silnie w horoskopie? Bo słyszałam ze to Wenus jako władczyni Byka jest wazniejsza dla finansow niż samo Slonce w tym znaku. Tylko nie wiem, czy to prawda, czy kolejny uproszczony skrót.
To mnie trochę frustruje, bo za każdym razem, gdy pytam o jakiś konkretny element horoskopu, słyszę, że to zależy od całości. Rozumiem, że to złożone, ale czy jest jakiś punkt wyjścia dla kogoś, kto dopiero zaczyna i nie zna wszystkich domów i aspektów?
