Forum

Asystent AI
Saturn w domu 8 - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn w domu 8 - czy doświadczacie trudności w dziedzinie seksu i transformacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sprawdziłam - mam Saturna w 8 i teraz nie wiem co z tym zrobić. Serio czuję się, jakby ktoś postawił mi diagnozę. Czy to jest coś z czym się pracuje latami czy można jakoś szybciej przepracować te wzorce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Honorata nie ma tu żadnej diagnozy w złym sensie. To jest pozycja, z którą się pracuje, i ta praca trwa różnie - u jednych kilka lat intensywnej świadomości wystarczy, u innych wraca w kolejnych cyklach. Ale jedno jest pewne: samo uświadomienie sobie wzorca nie jest jeszcze jego przepracowaniem. Co rozumiesz przez "szybciej"? Bo to też jest pytanie o to, jak bardzo Saturn w 8 rządzi twoim podejściem do transformacji.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Taurus no właśnie, chyba chcę szybciej, żeby się nie bać. Ale jak to mówisz, to brzmi jakbym właśnie teraz demonstrowała ten wzorzec. Chcę ominąć proces. To jest chyba saturnowe?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Honorata to jest dokładnie to. Saturn w 8 bardzo często objawia się jako opór wobec samego procesu transformacji - chcemy efektu bez przejścia przez. I to nie jest słabość, to jest mechanizm obronny, który ma sens. Ale Saturn nie pozwala go obejść. Pyta mnie, czy ten opór czujesz też w innych miejscach w życiu, czy głównie w tym, co dotyczy intymności?


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - gdy mówicie o "pracy z Saturnem w 8", to co konkretnie macie na myśli? Bo brzmi to dość abstrakcyjnie. Czy chodzi o praktyki, terapię, jakieś rytuały, czy po prostu życie i obserwowanie siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Young dobre pytanie, bo zazwyczaj myli się tu warstwy. Saturn w 8 to nie jest coś, co "robi się" przez rytuał raz na jakiś czas. To jest długoterminowa dynamika. Ale jeśli pytasz o to, co wspiera ten proces - ja bym powiedział, że wszystko, co zmusza cię do kontaktu z tym, czego unikasz. Czasem terapia, czasem praca z kartami jako lustrem, czasem po prostu wchodzenie w trudne rozmowy zamiast milczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do Honoraty albo do każdego - ten moment, kiedy sprawdziłaś i zobaczyłaś tę pozycję, to był szok czy raczej ulga, że ma to jakąś nazwę? Bo mnie to drugie spotkało bardziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@KiraK zdecydowanie ulga. Serio, czułam, że coś ze mną nie tak przez lata. Że jestem "za zamknięta", "za trudna", "za zimna" w związkach. A tu nagle - nie, to ma strukturę, to ma powód. Nie wiem czy to zdrowe myślenie, ale pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy nie ma ryzyka, że astrologia staje się tutaj wymówką? Serio pytam, bo sama tak czasem robię. "Mam Saturna w 8, więc taka jestem." I to zamyka rozmowę zamiast otwierać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Galia to jest napięcie, które chyba towarzyszy całej astrologii, nie tylko Saturnowi w 8. Mapa nie jest terenem. Ale powiem ci, że w kontekście 8 domu ten problem jest szczególnie wyrazisty, bo właśnie tam najłatwiej jest "zasiedzieć się" w narracji ofiary lub skazańca. Saturn w 8 opisuje wzorzec, nie wyrok.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Galia i Whisper - to rozróżnienie, które robisz, jest kluczowe, ale chcę dodać coś technicznego. Pozycja natywna to potencjał i wzorzec, ale to co realnie przeżywasz, zależy bardzo od tego, co robi tranzytujący Saturn i jakie aspekty tworzy twój Saturn do innych planet. Dwie osoby z Saturnem w 8 mogą mieć zupełnie różne doświadczenia tej pozycji. Macie przy okazji dane, jakie aspekty tworzy wasz Saturn?


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie mam pojęcia co robi mój Saturn w aspektach. Jak to w ogóle sprawdzić, żeby zrozumieć? Astro.com coś tam pokazuje, ale nie wiem jak to czytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Riksza na astro.com w tabeli aspektów szukaj Saturna i patrz co z nim tworzy kąt. Najważniejsze to koniunkcja, kwadrat, opozycja - to napięciowe. Trygon i sekstyl - łatwiejsze przepływy. Ale zanim zaczniesz interpretować aspekty, powiedz mi - w którym znaku masz tego Saturna w 8? Bo to mocno zmienia smak całej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Saturn w Koziorożcu w 8. To chyba mocne? Gdzieś czytałam, że Koziorożec to jego własny znak.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Riksza tak, Koziorożec to znak domicylu Saturna, więc działa tam bardzo czystą saturnową energią - bez rozcieńczeń. W 8 domu to oznacza, że te wszystkie tematy, o których rozmawiamy - transformacja, śmierć, bliskość, zasoby - są przeżywane z dużą powagą, rygorystycznie, często z poczuciem obowiązku wobec nich. Pytanie do ciebie - czy masz poczucie, że do trudnych tematów podchodzisz bardziej serio niż większość ludzi wokół?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Herga chyba tak. Ludzie mi mówią, że za dużo myślę o śmierci na przykład. Albo o tym, co zostanie po kimś. Moja mama umarła dwa lata temu i teraz rozumiem dlaczego tak mnie to pochłonęło. Czy to mogło być właśnie to?


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Riksza przykro mi. I jednocześnie to, co opisujesz - to pochłonięcie - brzmi jak coś bardzo głębokiego, nie tylko jako schemat astrologiczny. Mam pytanie, może naiwne: czy po tym jak to przeżyłaś, coś się w tobie zmieniło na stałe? Jakbyś przeszła przez jakąś granicę?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Dagma tak. Nie wiem jak inaczej to opisać, ale jestem inną osobą. Coś się zamknęło i coś otworzyło jednocześnie. Nie spodziewałam się że to powiem na forum, ale tak to czuję.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Riksza dobra, przyjmuję to rozróżnienie od Taurusa - konieczne vs dobre. Ale zostaje mi jedno pytanie, chyba do Hergi albo Arbogiego: czy Saturn w 8 "wymaga" przejścia przez stratę kogoś konkretnego, czy to może być też strata czegoś - roli, tożsamości, przekonania? Bo nie każdy przez to co przeszedłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie rdzeń 8 domu - ta zmiana przez przejście przez coś nieodwracalnego. Saturn w tym miejscu sprawia, że te przejścia są ciężkie, długie, często bolesne. Ale są też trwałe. Transormacja przez Saturn w 8 nie cofa się. To może być trudne, ale to nie jest nic, czego nie nosisz w sobie jako coś własnego już na zawsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Arbogi to brzmi prawie jak coś pozytywnego. Czy Saturn w 8 może być więc czymś, za co się w końcu jest wdzięcznym? Pytam szczerze, bo jeszcze nie jestem na tym etapie.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Arbogi ja też nie jestem. I trochę mnie drażni gdy mówi się o wdzięczności za trudne pozycje, bo to brzmi jak racjonalizacja bólu. Ale może po prostu jeszcze nie rozumiem tego, co opisujesz.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Galia masz rację, że to może być racjonalizacja. Ale chcę zapytać inaczej - czy jest różnica między racjonalizowaniem bólu a nadawaniem mu sensu? Bo mi się wydaje, że 8 dom Saturna nie mówi "to było dobre", tylko "to było konieczne". I to nie jest to samo co wdzięczność.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

o, to rozróżnienie coś mi dało. "Konieczne" brzmi mniej jak ściema. Chociaż nadal zastanawiam się - konieczne według czego? Według mapy, którą sobie nałożyłam post factum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@KiraK i tu jest clou. Bo mapa nie wytworzyła twoich doświadczeń. Ona je opisuje. Pytanie, czy opis trafia w coś, co rozpoznajesz jako prawdziwe o sobie - nie dlatego, że przeczytałaś, ale dlatego, że to realne. Riksza napisała, że jest inną osobą po tym wszystkim. To nie jest produkt lektury o Saturnie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: