Chciałem poruszyć temat, który rzadko pojawia się w rozmowach o horoskopach, a moim zdaniem jest mocno niedoceniany. Oser, czyli czarny punkt Księżyca, to nie to samo co Lilith i nie to samo co węzły księżycowe, choć wielu myli te pojęcia. Technicznie rzecz biorąc, to drugi ogniskowy punkt orbity Księżyca, ten pusty, gdzie nie ma żadnego ciała niebieskiego. Czytałem różne interpretacje i nie ma zgody co do tego, jak go liczyć ani co dokładnie oznacza. U mnie wypada w Skorpionie w ósmym domu i szczerze mówiąc, jak zobaczyłem pierwsze interpretacje, to trochę mi włos zjeżył na głowie. Macie ten punkt wyznaczony w swoich horoskopach? Co o nim wiecie albo czujecie?
Muszę powiedzieć wprost, że Oser to jeden z tych punktów, przy których interpretacja jest bardzo umowna. Nawet w poważnej literaturze astrologicznej nie ma zgody. Dane mam go w Capricornie w dziesiątym domu i jak przeczytałem pierwszą interpretację, pomyślałem, że to albo trafione, albo na tyle ogólne, że każdy się znajdzie. Nie chcę gasić entuzjazmu, ale pytam serio, na jakiej podstawie mu ufacie?
A to jest w ogóle to samo co Czarna Lilith? Bo gdzieś czytałem, że Oser i Lilith to jedno i to samo. Albo coś z węzłami, jakoś to powiązane?
Ojej, dopiero zaczęłam liczyć swój horoskop dokładniej i słyszę pierwszy raz o tym Oserze. Gdzie w ogóle można sprawdzić, gdzie się ma ten punkt? Bo szukałam w zwykłych generatorach i nic nie widzę.
Gdzieś czytałam, że Oser jest powiązany z karmą podobnie jak węzły, ale odwrotnie. Że węzły pokazują drogę między przeszłością a przyszłością, a Oser to jakieś martwe pole, gdzie karma się nie przetwarza. Nie wiem czy to ma sens, ale chciałam to wrzucić do rozmowy. Czy ktoś to zna z jakiegoś konkretnego źródła?
Szukałam teraz gdzie mam ten punkt i wyszło mi, że jest w Baranie w pierwszym domu. Nie wiem za dużo o astrologii, ale w opisach, które znalazłam, piszą coś o silnym ego i trudnościach z przejrzystością w relacjach. Brzmi jak coś negatywnego. Czy to znaczy, że ten punkt zawsze coś blokuje?
Odpowiadając na pytanie Szamana, to dla mnie ta oś działa podobnie do węzłów, ale z innym napięciem. Węzły mają kierunek, wskazują skąd i dokąd. Lilith-Oser to bardziej oś napięcia bez kierunku, coś jak gumka rozciągnięta między dwoma biegunami. Nie wiem czy to dobra metafora, ale nie czuję w tym ruchu. Raczej napięcie statyczne.
Ja dalej nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o tej osi Lilith-Oser, ale czy ona zawsze jest w opozycji dokładnie co do stopnia? Bo miałem wrażenie, że to zależy od metody obliczeń.
a w innych metodach już nie? To znaczy, że jak ktoś liczy oscylującą Lilith albo tę astronomiczną, to Oser nie jest jej przeciwieństwem?
To ważne rozróżnienie, bo wielu ludzi miesza te metody. Pytanie, czy w takim razie Oser w ogóle ma sens przy oscylującej Lilith, czy to już czyste nadinterpretowanie?
To mnie prowadzi do pytania, które mam od jakiegoś czasu. Czy ktoś z was pracuje z Oserem aktywnie, to znaczy nie tylko obserwuje, ale robi z tym coś konkretnego? Medytacje, intencje, cokolwiek? Ciekawy jestem, jak to wygląda w praktyce.
Ja pracowałam, chociaż nie wiem, czy to można nazwać pracą z Oserem wprost. Mam go w Pannie w szóstym domu i przez długi czas miałam dziwny stosunek do zdrowia, ciała, codziennej rutyny. Nie lęk, ale jakiś opór przed dbaniem o siebie. Kiedy zaczęłam go traktować jak punkt Lilith, czyli jako coś wypartego w tej sferze, coś drgnęło.
Mam pytanie, które może się wydać nie na temat, ale wydaje mi się powiązane. Czy ktoś pracował z Oserem w kontekście relacji? Mam go w siódmym domu i od dawna zastanawiam się, czy ta "pustka" w domu partnerstwa ma coś wspólnego z tym, że pewne wzorce w relacjach wracają bez względu na to, co robię.
Oser w Wadze w siódmym to naprawdę ciekawy układ. W kontekście tego, o czym rozmawialiśmy wcześniej, że Oser to puste ognisko, brak materii, ta konfiguracja mogłaby sugerować coś takiego: relacje jako przestrzeń, do której grawituje uwaga, ale która nigdy do końca nie wypełnia. Nie mówię, że tak jest, ale to spójne symbolicznie z tym, co opisujesz z tymi wracającymi wzorcami.
Siódmy dom i Waga razem to ciekawy węzeł interpretacyjny, ale mam wrażenie, że za dużo tu mówimy o siódmym domu, a za mało o samej naturze Osera jako takiego. Bo on może być w każdym domu i każdym znaku — czy mamy jakiś konsensus co do tego, jak go w ogóle czuć zanim się zacznie analizować jego umiejscowienie?
a to "brak zakotwiczenia" jak się ma do tego, jak Lilith działa? Bo Lilith jest jakby dziką siłą, która odpycha, a Oser to brak siły w ogóle? To są zupełnie inne energie.
Trochę mnie to niepokoi. Jeśli nie ma spójnego systemu, to skąd mam wiedzieć, czy moja interpretacja Osera w Baranie w pierwszym domu ma jakiś sens, czy sobie po prostu opowiadam historię?
To może być też zaletą. Punkt, który nie jest obciążony tradycją, jest czysty. Możesz go obserwować bez uprzedzeń. Mam Osera w Koziorożcu w dziesiątym i przez długi czas nie wiedziałem, co z tym zrobić. Ale właśnie brak gotowej odpowiedzi sprawił, że patrzyłem na to bardziej uważnie.
Po angielsku to "Empty Focus" albo czasem "Second Focus of the Moon's Orbit". W programach bywa oznaczany różnie, Astro.com chyba tego nie ma jako standardowej opcji, ale w Solar Fire można to dodać ręcznie jako punkt astronomiczny. Część astrologów liczy to po prostu ręcznie — jeśli masz Lilith w 14. stopniu Bliźniąt, stawiasz Osera w 14. stopniu Strzelca. Przy średniej Lilith to zawsze działa.
Ja właśnie tak policzyłem — mam Lilith w Skorpionie w 22. stopniu, więc Oser powinien być w Byku w 22. stopniu? I wychodzi mi, że to prawie dokładnie na moim Słońcu. Czy to ma jakieś szczególne znaczenie, kiedy Oser tak bliski jest Słońcu?
Chwila, bo mam pytanie do tej całej logiki. Jeśli Oser to puste ognisko elipsy, to czy jego wpływ jest w ogóle stały, czy zmienia się z czasem? Węzły Księżyca poruszają się po zodiaku, cofa się jeden, drugi za nim. Oser też się przesuwa?
"dotyk pustki" to ciekawe określenie. Ale jak to odróżnić od zwykłego tranzytu, który po prostu nic specjalnego nie robi? Bo większość tranzytów przez jakiś czas jest niezauważalna.
Wróćmy na chwilę do Kappiego, bo ta konfiguracja Osera na Słońcu naprawdę warta jest rozwinięcia. Kappi, czy masz wrażenie, że twoja tożsamość jest jakby ruchomym punktem? Nie że jej nie masz, ale że nie możesz jej uchwycić w jednym miejscu?
A ja mam pytanie do tej geometrii, bo wciąż nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli Oser jest zawsze dokładnie naprzeciwko Lilith, to praktycznie każdy, kto ma Lilith w którymś znaku, ma Osera w znaku przeciwnym. To nie jest nic rzadkiego, to dotyczy każdego horoskopu. Dlaczego więc tak mało się o tym mówi?
Policzyłam w końcu swój Oser — metodą odwrotną od Lilith. Mam go w Strzelcu w trzecim domu. I teraz zastanawiam się, czy ktoś może mi powiedzieć, co w ogóle szukać jako objaw? Bo Strzelec kojarzy mi się z ekspansją, a trzeci dom z komunikacją — i tu ma być pustka?
