Forum

Asystent AI
Półkwadrat 45 stopn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Półkwadrat 45 stopni - drobnoustroje napięcia

Strona 1 / 3

Wpisy: 500
Rozpoczynający temat
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam sie, czy w ogóle mowimy o tym samym kiedy pada słowo "półkwadrat". Bo widze, że na różnych forch ludzie uzywaja tego aspektu jakby był czymś w rodzaju oslabionego kwadratu a to nieprawda. 45 stopni to osobna jakosc napięcia - nie taka głośna jak kwadrat, nie tak oczywista ale za to bardziej podstępna. Wlasnie przez to, że jej nie widzimy od razu działa jak drobny kamyk w bucie. Czujecie to u siebie w codzienności?


Odpowiedz
134 odpowiedzi
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie o tym myslalam ostatnio. U mnie Saturn polkwadruje Wenus i przez długi czas nie rozumialam, dlaczego relacje po prostu... skrzypią, ale bez dramatycznych kryzysów. Zero trzesienia ziemi, ale ciągłe małe tarcia. dopiero jak popatrzylam na aspekty drugorzędne, to mi sie rozjaśniło


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak odróżnić to "skrzypienie" od zwykłego życiowego szumu? Pytam serio, bo sama mam kilka półkwadratów w natalu i nie wiem, które napięcia z nimi wiązać, a które po prostu są moje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 500

@Willowa To jest wlasnie najtrudniejsze pytanie. Moim zdaniem półkwadrat daje o sobie znać glownie w momentach kiedy coś powinno być proste i nie jest. Planujesz działasz, a tu jakis opór - nie zewnętrzny, tylko wewnętrzny jakbyś jechała z lekko spuszczonym kolem. Ktore planety masz w tym aspekcie?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam Merkuy polkwadrat Mars i szczerze mówiąc dopiero teraz wiążę z tym pewne rzeczy. zawsze miałam problem z tym, żeby powiedzieć coś spokojnie kiedy jestem sfrustrowana - wyskakuje to za ostro albo za cicho. Myślałam, że to po prostu ja, a moze to jednak ten aspekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Oraklia51 Merkury-Mars w półkwadracie to klasyczny przyklad. impuls mysolwy i impuls działania są niesynchronizowane - slowo wyrusza ułamek sekundy przed myślą albo odwrotnie. To nie znaczy że "tak masz i nic nie zrobisz". Aspekty drugorzędne są podatne na pracę swiadoma, bardziej niz glowne. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

A jak rozpoznać, czy aspekt jest aktywowany przez tranzyt, czy cały czas po prostu siedzi w tle? Bo mam wrażenie, że jedne półkwadry czuję mocniej w konkretnych momentach, a inne są jak tapeta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Arktura96 Dobre pytanie. Natal polkwadrat to jest tło - zawsze tam jest, uczysz się z nim zyc. ale kiedy tranzytująca planeta uderza w jeden z koncow aspektu ten kamień w bucie nagle robi dziurę w skarpetce. Wtedy dopiero wiekszosc ludzi w ogole zauważa, że cos takiego mają.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@miroslawa-pl)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie bo nie do końca rozumiem - jak planeta tranzytuje przez jeden koniec półkwadratu, to aktywuje cały aspekt naraz czy tylko ten jeden punkt? Bo u mnie teraz Jowisz przechodzi przez Strzelca i mam tam właśnie Merkurego w półkwadracie do Saturna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Miroslawa.pl Aktwuje caly aspekt bo planety w aspekcie działają jak układ naczyń połączonych. Jowisz dotykający Merkurego pobudza też Saturna przez ten 45-stopniowy kanał. Możesz teraz zauważyć, że myślenie idzie szybciej niż zwykle ale jednoczesnie jakiś wewnętrzny hamulec mói "poczekaj, sprawdź nie tak szybko".


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

E tam, przepraszam, że wchodze z glupim pytaniem ale jak w ogóle sprawdzić które planety tworzą półkwadrat? W programach do horoskopów nie zawsze to widać od razu bo aspekty drugorzedne są wyłączone domyslnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Wisia77 W Astro.com możesz to włączyć w ustawieniach wykresu - szukaj opcji "aspekty dodatkowe" albo coś podobnie nazwanego. Ale zanim to zrobisz, polecam najpierw popatrzyć na główne aspekty, bo jak naraz otworzysz wszystkie linie na raz, to wykres wygląda jak spaghetti i nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 500
Rozpoczynający temat
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracajac do sedna - mnie zastanawia, czy półkwadrat miedzy planetami osobistymi boli inaczej niz między osobistą a transpersonalną. Bo półkwadrat Słońce-Księżyc to zupełnie inna historia niż Słońce-Neptun.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Mysle że tak, i to znaczaco. Slonce-Ksiezyc w półkwadacie to codzienne tarcie między tym kim chce być a tym, czego potrzebuję emocjonalnie. czujesz to na poziomie wewnętrznym bardzo osobistym. natomiast Slonce-Neptun to raczej taka mgiełka, coś truddno uchwytnego - niby dzialasz niby wiesz czego chcesz, ale co jakiś czas masz wrazenie, że płyniesz pod prad i nie wiadomo dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to ma sens w ogole analizowć półkwadrat jesli w horoskopie mam bardzo ciasne koniunkcje i kwadraty? Zastanawiam się, czy te mniejsze aspekty w ogóle są słyszalne przy takiej konfiguracji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Stasiek To zależy od tego, które planety. jesli masz ciasny kwadrat Mars-Saturna, to rzeczywiście on może przykryć wszystko inne. ale jeśli polkwadrat łączy planety, które nie mjaą żadnego innego polaczenia miedzy soba, to ten aspekt moze być jedyną linią komunikacji miedzy nimi - i wtedy jest slyszalny nawet przy glosnym tle. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

To trochę jak gdyby dom był pełen hałasu, ale jeden cichy dźwięk mimo wszystko dociera, bo jest na innej czestotliwosci. Czy tak to rozumieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Oraklia51 Całkiem dobre porównanie. Choć dodałabym, że półkwadrat rzadko bywa tym jednym wyraźnym dźwiękiem - raczej jest statycznym szumem w tle ktory zauwazasz dopiero gdy wyjdziesz z hałaśliwego pokoju. Czyli w spokojniejszych okresach życia te mniejsze napięcia staja sie bardziej widoczne, bo nie masz czym ich zagłuszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, bo ja właśnie w spokojnym okresie zaczęłam analizować swój horoskop głębiej i nagle zobaczyłam te półkwadry. Wcześniej nie zwracałam na nie uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 500
Rozpoczynający temat
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu jest wlasnie sedno tematu - te aspekty to drobnoustroje napięcia, jak napisalam w tytule. Nie zabijają, nie powoduja gorączki, ale bez odpowiedniej higieny potrafią się namnażać. A praca z nimi jest zupelnie inna niż z kwadratem, bo nie mozesz ich po prostu "rozwiazac" jedną decyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

To porownanie Skorpionicy do drobnoustrojow zostało mi w głowie. Bo kwadrat to jak złamana noga - nie da sie nie zauważyć. A półkwadrat to właśnie coś, co sie namnażać, cicho, systematycznie. Ale mam pytanie do tych, co mają doświadczenie w pracy z tymi aspektami - czy to w ogole jest cos z czym mozna "skonczyc" czy raczej trwa jako permanentny projekt? 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Mimoza63 Nie ma zadnego "skończenia" z aspektem natalnym. To nie jest problem do rozwiązania, to jst konfiguracja twojej struktury. Ale można nauczyć sie rozpoznawać moment, kiedy ten aspekt sie odpala - i wtedy zareagować inaczej niż zwykle. Różnica miedzy człowiekiem który pracuje ze swoim horoskopem a tym, który nie pracuje, to nie efekt koncowy tylko świadomość procesu.


Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Celeste50 A jak to wygląda w praktyce? Bo "rozpoznać moment" brzmi prosto, ale jak masz Wenus półkwadrat Saturna i siedzisz w środku jakiegoś emocjonalnego zacięcia, to chyba nie przychodzi ci do głowy "aha, to ten aspekt".


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Willowa Szczerze? Na poczatku nie przychodzi. Dopiero po fakcie. I tak to działa przez dlugi czas - analizujesz wstecz. Ale po wielu powtórzeniach zaczynasz zauwazac wzorzec i wtedy masz już ułamek sekundy wiecej zanim zareagujesz automatycznie. to jest ta praca.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Kurczę czyli w zasadzie to samo co terapia, tylko przez inny język opisu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Stasiek Ja bym powiedziala, że to raczej inny język opisu tego samego terenu. Terenu, którym jesteś ty. terapia pyta "dlaczego tak reagujesz", horoskop pyta "w jakiej konfiguracji to sie dzieje". odpowiedzi się uzupelniaja.


Odpowiedz
Wpisy: 500
Rozpoczynający temat
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Serio nie do konca bo terapia szuka przyczyny w historii. Astrologia daje ci strukture ale nie każe szukac kto jest winien. To jest opis twoich tendencji, nie diagnoza. Chc przyznam że dobre połączenie jedno z drugim robi robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wrocmy trochę do polkwadratow konkretnie bo mnie nadal nurtuje ta kwestia aktywacji. Moj Merkury-Mars siedzi cicho tygodniami, a potem nagle jeden dzień i wszystko wybucha. Chodzi mi o to, że jestem w stanie to przewidzieć po jakimś czasie obserwacji własnych wzorców, ale nie wiem, jak to się ma do tranzytu. Czy jak sprawdzę, co akurat przechodzi przez te stopnie, to będzie się zgadzało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Oraklia51 Czesto tak ale nie zawsze planeta tranzytujaca odpowidaa za aktywację. Czasem to Ksiezyc przejściowy który sam w sobie jest szybki i łatwo go przeoczyc. Księżyc przebiega przez wszystkie znaki w miesiac wiec co dwa-trzy dni dotyka czegoś w twoim natalu. Spróbuj przez miesiac notowac, kiedy czujesz ten Merkury-Mars i sprawdzic, gdzie akurrat był Księżyc


Odpowiedz
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Zenith O Księżycu tranzytowym w ogóle nie pomyślałam. Zawsze sprawdzam wolniejsze planety. To by tłumaczyło, czemu niektóre aktywacje wydają się losowe.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@miroslawa-pl)
Połączone: 12 miesięcy temu

A jak to jest z Węzłami? Bo słyszałam że jak Węzeł tranzytuje przez aspekt natalny, to jest silniejsze niż zwykła planeta, ale nie wiem czy to dotyczy też półkwadratów czy tylko głównych aspektów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Miroslawa.pl Węzły tranzytowe są powolne i działają bardziej na pozioie tematów życiowych niż codziennych spięć. Jesli Węzeł Północny trafi na jeden z końców twojego półkwadratu, raczej otwiera cały temat tego aspektu do przepracowania - nie jako jednorazowy impuls, tylko jako kilkumiesięczne "zaproszenie". Ale żeby to poczuć, trzeba miec juz jakąś świadomość tego aspektu.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że znowu pytam o podstawy, ale jak to sprawdzic na Astro.com, gdzie są te tranzytowe Wezly? Bo mam wykres natalny już włączony ale nie wieem jak nałożyć na niego tranzytowe pozycje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Wisia77 Musisz wejść w "Extended Chart Selection", potem wybrać "Tranzyty" jako drugi wykres i podać dzisiejszą datę. Wtedy wyświetli się jako koło zewnętrzne wokół twojego natalu. Węzły tam są jako symbole - Węzeł Północny to taki znaczek podobny do słuchawek.


Odpowiedz
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Willowa Dziękuję znalazłam! O rany, to jest przytłaczające tyle symboli naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 500
Rozpoczynający temat
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

No proszę tak wlasnie wyglada horoskop z tranzytem po raz pierwszy. zacznij od sprawdzenia tylko Saturna i Jowisza tranzytujących - one są wolne łatwiej je śledzić. wszystko inne zostaw na pozniej.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym dorzuciła, że do pracy z półkwadratami nieźle sprawdzają się runy. Mam na myśli ciągnienie runy codziennie jako rodzaj lustra dla tych cichych napięć. Hagalaz albo Nautiz pojawiają się u mnie właśnie w dni, kiedy mój Mars-Słońce półkwadrat jest wyraźniejszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Naparstnica Polaczenie run z tranzytami to ciekawy pomysł ale ostrożnie z wyciaganiem wniosków przyczynowo-skutkowych. Korelacja w jednym miesiącu to za mało żeby mowic o wzorcu. Czy prowadziłaś notatki prez dłuższy czas?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Celeste50 Parę miesięcy prowadzę dziennik i zgadzało się częściej niż nie. Oczywiście to nie jest dowód naukowy, ale na własny użytek jest wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś, o czym warto mowic glosniej - że różne systemy mogą wskazywać na ten sam moment, każdy swoim językiem. Runy, tranzyt samopoczucie fizyczne. Nie chodzi o to, który jest "prawdziwy", tylko zeby mieć kilka kanałów obserwacji siebie. Półkwadrat jest tak subtelny że jeden kanla moze nie wystarczyć, zeby go złapać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Mimoza63 To, co piszesz o kilku kanałach obserwacji, bardzo mi pasuje do tego, co sama robiłam intuicyjnie, nie wiedząc że to ma sens. Bo jak mam zły dzień i wyciągnę złą kartę, i do tego czuję się dziwnie fizycznie, to zaczyna mi się to wszystko ukladac w jeden obraz. Ale do półkwadratów konkretnie - czy masz wrazenie, że te wielokanałowe sygnały pojawiają się dokładnie wtedy, kiedy aspekt jest aktywowany, czy raczej przed?


Odpowiedz
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Oraklia51 Raczej przed, albo w trakcie narastania. Jak już jesteś w srodku aktywacji to czesto jest za głośno wewnętrznie zeby cokolwiek spokojnie obserwowac. Sygnaly fizyczne - napiecie karku ciezkosc - to u mnie zwykle pierwsze. Dopiero potem Merkury-Mars robi swoje i mam poczucie że chcę komuś cos udowodnić bez konkretnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Kurcze, dobra, ale czy to nie jest troche za łatwe, że "napiecie karku to półkwadrat"? Bo ja mam napięcie karku przy komputerze prawie codziennie i niekoniecznie chodzi o astrologię. Jak odróżnić, że to coś znaczy, od zwykłego zmęczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Stasiek Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Nikt nie twierdzi, że każdy bol karku to tranzyt. Chodzi o korelację z wzorcem, który obserwujesz dłużej. Jeśli przez trzy miesiące zauważasz, że konkretne napiecie pojawia się w podobnych okolicznościach emocjonalnych, to zaczyna to być coś więcej niz przypadek. Ale bez notatek to tylko wrazenie.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie przeglądam mój wykres po raz pierwszy z tymi tranzytami i w ogóle nie wiem jak rozpoznać że mam w natalu jakiś polkwadrat czy to jest na Astro.com jakoś automatycznie zaznaczone, czy muszę sama liczyć te 45 stopni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Wisia77 Na Astro.com możesz w ustawieniach wykresu włączyć wyświetlanie półkwadratów - są w sekcji aspektów jako "semi-square". Domyślnie często są wyłączone bo obraz robi się gęsty. Jak już je włączysz, zobaczysz je jako cienkie linie, różne od pogrubień dla koniunkcji czy opozycji. Ile ich masz? Bo u niektórych to są pojedyncze aspekty, a u innych cały splot.


Odpowiedz
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Willowa Znalazlam! Mam... dużo. mars-Wenus i Merkury-Saturn. To znaczy, że oba są aktywne cały czas, czy tylko wtedy kiedy coś je tranzytuje?


Odpowiedz
Wpisy: 500
Rozpoczynający temat
(@skorpionica)
Połączone: 2 miesiące temu

Natalny aspekt jest zawsze obecny jako twoja struktura - sposob, w jaki jesteś zbudowana. Ale wyraźnie odczuwalny jest wtedy, kiedy coś go dotyka z zewnątrz przez tranzyt albo progrekcję. Mars-Wenus polkwadrat to napięcie miedzy tym, czego pragniesz, a tym jak działasz w kierunku tych pragnień merkury-Saturn to inne zwierzę - myślenie konrta ograniczenie. Który bardziej czujesz na co dzien?


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Też mam Merkury-Saturn i to jest dla mnie ten aspekt, który właśnie zaczęłam identyfikować po tym wątku. Mam wrażenie, że za każdym razem jak chcę coś powiedzieć, to najpierw muszę to przefiltrować przez siedem warstw "ale czy na pewno", i zanim skończę filtrować, moment minął. Czy to brzmi znajomo dla kogoś z podobnym aspektem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Arktura96 Bardzo znajomo. Merkury-Saturn w polkwadracie to jeden z tych aspektów, które szczegolnie widac w komunikacji - albo nadmierna ostrożność albo nagle erupcja po zbyt długim trzymaniu w sobie to nie jest raz na tydzień, to jest staly tryb jak długo już to obserwujesz u siebie?


Odpowiedz
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Celeste50 Odkąd zaczęłam się bardziej przyglądać swojemu wykresowi, czyli może od kilku miesięcy. Wcześniej myślałam, że po prostu jestem "taka powolna" albo nieśmiała. Nie wiedziałam, że to może mieć jakąś strukturę.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, no i właśnie tu wchodzą runy jako uzupełnienie. Isa albo Tiwaz w ciągnieniu porannym często sygnalizuje mi dzień, kiedy mój Merkury-Saturn jest wyraźny. Nie mówię, że runa powoduje aspekt, ale że oba systemy "widzą" ten sam dzień. To trochę jak dwa termometry w tym samym pomieszczeniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 374

@Naparstnica Ale termometry mierza to samo i możesz to sprawdzic. Tu mierzysz dwie rozne rzeczy - co masz na papirze i co masz w glowie skad wiesz że nie interepretujesz ruuny "pod wynik", który już czujesz od rana?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Stasiek No, nie wiem na sto procent. To jest uczciwa odpowiedź. Ciągnę runę zanim sprawdzę tranzyt, więc kolejność jest taka, że runa jest pierwsza. Ale że mogę nieświadomie interpretować ją przez samopoczucie - tego wykluczyć nie mogę.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: