Zastanawiam się, ile osób na tym forum ma jakąś planetę w koniunkcji z gwiazdami stałymi i czy w ogóle to sprawdzało. Mówię o tych najważniejszych - Regulus około 0 stopnia Panny, Spica na 23-24 stopniu Wagi, Antares na 9-10 stopniu Strzelca. W mojej karcie Merkury leży dokładnie na Spice i muszę przyznać, że to co się o niej czyta - Venus/Mars energia, artystyczne i intelektualne zdolności, ale też pewna niestabilność - dosyć dobrze mi odpowiada. Ktoś ma coś na Regulusie? To podobno jedna z tzw. Królewskich Gwiazd i mówi się, że daje dużo, ale warunkowo.
Regulus jest na 0 stopniu Panny od 2012 roku, wcześniej przez niemal dwa tysiące lat był w Lwie. To astronomicznie wynika z precesji równonocy. Interpretacyjnie to dość kontrowersyjna kwestia - część astrologów mówi, że Regulus zachowuje swoją lwią energię niezależnie od znaku, inni że stopniowo przejmuje wibrację Panny. Mam klientkę, która ma Słońce na 0 stopniu Panny, więc teraz jest dokładnie na Regulusie. Wcześniej, przed 2012, miałaby Słońce tuż po Regulusie. Różnica jest odczuwalna.
Hej, a da się sprawdzić te gwiazdy stałe w jakimś darmowym programie? Bo w tym co normalnie używam do horoskopów to widzę tylko planety i to co standardowe, gwiazd stałych nie ma wcale.
Czytałem kiedyś, że gwiazdy stałe mają swoje naturalne "pary" z planetami i że nie chodzi tylko o koniunkcję przez stopień, ale też o pewne rezonanse przez deklinację. Czy ktoś to bierze pod uwagę przy interpretacji?
w siódmym domu mam Wenus. Czy to coś zmienia w tej interpretacji?
Dom siódmy dla Wenus na Spice to bardzo znaczące ustawienie jeśli chodzi o relacje i partnerstwo. Spica w tradycyjnej astrologii bywa też łączona z wybitnymi małżeństwami, ale też z pewną idealizacją partnera. To nie jest prosta interpretacja "szczęście w miłości", to jest raczej temat, gdzie relacje są jedną z kluczowych osi życia - mogą być źródłem zarówno największych sukcesów jak i trudności.
Antares jest tak - jedna z czterech Królewskich Gwiazd, zwana też Sercem Skorpiona. Natura Marsa i Jowisza według klasyfikacji. Przy Marsie w natywnej karcie to ustawienie może działać jak wzmocnienie marsjańskiej energii, ale Antares nie jest łagodną gwiazdą. Ptolemeusz i późniejsi autorzy opisywali ją jako gwiazdę destrukcji i przemiany - ale zanim pójdę dalej, muszę zapytać: w którym domu masz tego Marsa i jaki ma aspekt do innych planet? Bo to zmienia interpretację radykalnie.
Kwadrat Marsa na Antaresie do Saturna to jest naprawdę napięte ustawienie. Antares działa impulsywnie, Saturn hamuje, efekt może być frustracja i nagłe wybuchy energii po długim okresie blokowania. Trygon do Słońca jest tu pewnym wentylem, ale nie redukuje napięcia tego kwadratu.
Nie powiedziałabym, że Antares przy Marsie to samo zło. Królewskie Gwiazdy to nie są gwiazdy przekleństwa. Tradycja mówi, że dają one wielkie możliwości, ale z warunkiem - i przy Antaresie ten warunek to chyba unikanie obsesji i zemsty. Klasyczna hellenistyczna literatura opisuje, że Królewskie Gwiazdy wynoszą wysoko, ale też mogą runąć mocno, jeśli ktoś nie opanuje ich energii.
A czy te Królewskie Gwiazdy mają jakieś przypisania do konkretnych kierunków świata albo żywiołów? Czytałem coś o tym, że to były strażnicy czterech kierunków w starożytnej astronomii perskiej, ale nie pamiętam szczegółów.
To ta sama gwiazda fizycznie, ale w innym znaku ekliptycznym. Energetycznie to otwarte pytanie w środowisku astrologów. Część mówi, że archetyp gwiazdy jest niezmieniony i Regulus zawsze niesie energię królewską niezależnie od znaku. Inni twierdzą, że po wejściu w Pannę ten archetyp jest teraz bardziej analityczny, służebny. Nie ma konsensusu.
To jest trochę mylące szczerze mówiąc. Jak można używać gwiazdy do interpretacji, jeśli nawet eksperci się nie zgadzają co ona właściwie teraz oznacza? Nie krytykowałam, po prostu pytam szczerze.
Ja mam właściwie inne pytanie do całej tej rozmowy - czy te gwiazdy stałe mają jakieś znaczenie w tranzytach? Znaczy, czy jeśli jakaś planeta transytuje przez stopień Antaresa, to też coś "aktywuje"?
Aldebaran stoi na 9 stopniu 47 minutach Bliźniąt, więc masz orb około 2 minut łuku - to jest praktycznie dokładna koniunkcja. Rzadko się zdarza tak precyzyjne trafienie.
porywczość w słowach - to akurat całkiem trafne, muszę przyznać. Ale co to znaczy "skłonność do bezpośredniej komunikacji" przy Aldebaranie konkretnie? Czy to wynika z natury marsjańskiej tej gwiazdy?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i w końcu sprawdziłam swoją kartę. Mam Wenus na 23 stopniu Libry - i widzę, że blisko jest Spica. Czy to jest ta sama Spica o której tu pisaliście wcześniej?
23 stopnie 41 minut. A Spica na ile dokładnie stoi?
To trochę dziwne, że jedne gwiazdy mają "warunki" a inne nie. Skąd w ogóle ta klasyfikacja pochodzi, kto to wymyślił?
Ale może to kwestia tego, co rozumiemy przez łatwość w relacjach? Bo jeśli miałoby to oznaczać, że wszystko przychodzi bez wysiłku, to raczej nie. Ale że jest jakaś naturalna otwartość na ludzi - może. Nie wiem, ciężko mi to ocenić samej u siebie.
to ciekawe co mówisz, ale mam pytanie - czy przy gwiazdach stałych w ogóle da się to rozdzielić od wpływu samej planety? Bo Wenus sama w sobie jest relacyjna, więc skąd wiadomo co Spica dodaje a co byłoby i bez niej?
Ja bym powiedziała, że gwiazda bardziej daje ton niż treść. Wenus i tak będzie relacyjna, ale Spica może nadawać temu pewien koloryt - coś w stylu jak ta relacyjność się wyraża. Czy to przez elegancję, twórczość, pewien dar. Przynajmniej tak to rozumiem z tekstów.
9 stopni 22 minuty. I co to za gwiazda ta Alhena, nigdy nie słyszałem.
Przy okazji Nibira mam pytanie do Luriska albo Arata - czy jak ktoś ma kilka koniunkcji z gwiazdami stałymi to one jakoś ze sobą oddziałują? Czy każda działa oddzielnie?
Ale to trochę tak jak z wszystkim w astrologii - mnóstwo teorii, mało konkretnych dowodów. Pytam poważnie, nie złośliwie - czy jest jakieś miejsce gdzie to jest jakoś empirycznie zbadane?
