Forum

Asystent AI
Merkury konjunkcja ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury konjunkcja z Plutonem - głębokie myślenie i psychologia

Strona 1 / 2

Wpisy: 596
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Merkury konjunkcja z Plutonem to jeden z tych aspektow ktoe mnie zawsze zatrzymują. Nie chodzi tylko o głębokie myślenie - to jest cos wiecej jakby umysł nagle dostawał dostęp do warstw, ktore na co dzien są zablokowane. Slyszalam od kilku osób, ze przy tkaim tranzycie zaczęły rozumiec rzeczy których wcześniej nie były w stanie przetworzyc. Ktos z was to ostatnio poczuł? Ja akurat mam Merkurego w Skorpionie natywnie, więc ciekawa jestem, czy ten tranzyt dziala mocniej, jesli masz juz Merkurego w znaku plutonskim. :/


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze to jestem sceptyczna wobec taikch twierdzeńale ten wątek mniie zaciekawil. Co to w ogole znaczy \"dostęp do zablokowanych warstw\"? Jak to odróżnić od zwyklej chwili, kiedy czlowiek poprostu dobrze przespał noc i głowa mu pracuje sprawniej? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 596

@Nokturnia_J Dobre pytanie i rozumiem sceptycyzm. Roznica, ktora sama zauważam to jakość myślenia. Po dobrej nocy masz wiecej energii. Przy Merkurym z Plutonem pojawia się coś, co bym nazwała \"kopaniem głębiej\" - myśli same wychodzą w keirunku spraw ktorych normalnie unikasz. takie niekomfortowe pytania do siebie. Czy to mozna zmierzyć? Nie. ale powtarzalnosc tego u roznych ludzi jest dla mnie argumentem.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

E tam, merkury-Pluton to klasyczna konjunkcja dla psychologicznego wgladu zreszta wiele znanych terapeutow i analitykow ma taki aspekt w natalu. przy tranzycie ten efekt jest chwilowy ale intensywny. Wazne jest też przez ktury dom przechodzi - jeśli przez 12 to jest to praca z nieswiadomoscia, jesli przez 3, to rcazej gleboka analiza komunikacji i relacji bliskich. tu trzeba patrzec na caly chart, nie tylko na sam aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

No prosze, hej a czy te konjunkcje mozna jakos poczuc fizycznie? Bo slyszalem że planety wplywaja na energie a nie tylko na myslenie. albo to tylko teoria? Pytam bo sam nie znam sie za bardzo na astrologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 596

@Talizman To ciekawe pytanie, bo astrolodzy się co do tego spieraja. Część uważa, ze wplyw jest czysto psychologiczny - symboliczny, nie energetyczny. Inni twierdzą, ze jest doslowny. ja osobiście przy silnych tranzytach czulam coś w rodzaju wzmozonego napięcia w glowie, jakby natłok mysli którego nie mogłam zatrzymać. Ale czy to Pluton,czy po prostu zbieg okoliczności zyciowych? Trudno to rozdzielic.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zastanawiam sie nad jedna rzecza - w tym watku jesst mowa o glebokim mysleniu i psychologii ale czy ktoś probowal robic przy tym aspekcie jakis rytual ziemny? Czytalem gdzies ze zaklecia i intencje pracujace z Plutonem lepiej zakorzeniac doslownie - kontakt z ziemia chodzenie bosozakopywanie przedmiotow. czy to ma jais zwiazek z tym, jak Pluton wplywa na umysl?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Edmund80 To nie jest przypadkowe skojarzenie. Pluton rzadzi tym co pod powierzchnia - dosłownie i metaforycznie. ziemia jako żywioł niesie te samą symbolike. Kiedy pracujesz mentalnie z Merkurem-Plutonem i jednocześnie uziemiasz ciało to jakbyś tworzyl spójność miedzy poziomem myslowym a fizycznym. Sama robilam kilka rytuałów zakopywania przy silnych aspektach plutońskich i efekty byly wyraznie różne niz bez tego elementu.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Oj, zakopywanie przedmiotow przy Plutonie to bardzo stara technika, właściwie kazda szkola magii to potwierdza. ziemia pochlania i transformuje wiec jeśli chcesz cos przepracowac mentalnie - a o to chodzi przy Merkurym z Plutonem - to kontakt z glebą przyspiesza cały proces. Ja zawsze przy takich rytualach kładę ręce bezposrednio na ziemi przez kilka minut przed i po.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Bronek Poczekaj, bo tu chcę doprecyzować. Mówisz \"kazda szkoła magii to potwierdza\" - to troche duze uproszczenie. są tradycje, które przy pracy z Plutonem kładą nacisk na wode, nie ziemie. Pluton ma przeciez związek z głębią, a glebia to nie zawsze gleba. Skad ta pewność, ze ziemia \"przyspiesza proces\"?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dolaczam do watku o ziemi bo sam mialem ciekawe doświadczenie. przy jednym z moich rytualow - akurat byla silna pozycja Plutona na niebie - zrobilem to samo co zwykle ale tym razem wyszedlem na zewnątrz i stanalem boso na trawie. różnica byla zauwazalna. Nie wiem jak to tlumaczyc, ale cos sie zamknelo, jakby intencja \"weszla\" glebiej. czy to efekt placebo? Może. Ale powtorzylem to kilka razy i wynik byl podobny 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Mikolajek.pl Właśnie to mam na myśli mowiac że jestem sceptyczna. \"Cos się zamknęło\" - ale co konkretnie? Jak to zmierzyć? Rozumiem, że subiektywne odczucia są wazne dla praktykujacych, ale skad wiecie ze to nie jest poprostu efekt bycai na zewnatrz wiekszego spokoju kontaktu z przyrodą - rzeczy, ktore nauka tez uznaje za korzystne?


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm nokturnia ale nauka tez nie wyklucza,że knotakt z zimia ma realny wpływ na uklad nerwowy. Jest cale badanie dotyczace \"earthing\" - uziemienia fizycznego. Więc moze astrolodzy i magicy opisuja te sama rzecz w innym jezyku pytanie nie brzmi \"czy to dziala\" tylko "dlaczego dziala i czy astrologia cos do tego doklada". i tu sprawa sie komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam ze wchodze, ale chcialam zapytać o podstawy. Skoro mówimy o zaklęciach wymagajacych kontaktu z ziemią - czy to znaczy, że zaklecia robione w mieszkaniu na trzecim pietrze po prostu nie działają? Bo ja nie mam ogrodu i troche mnie to martwi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Lunatia Nie martw się, można to zastąpić. Wystarczy miska z ziemią, prawdziwa - najlepiej z lasu lub ogrodu, nie ta z marketu. Trzymasz ręce nad miską albo wkładasz do niej przedmioty rytualne i ziemia spełnia swoją funkcję nawet w mieszkaniu. Niektórzy używają też kamieni - obsydianu albo turmalinu czarnego, bo one \"niosą\" energię ziemi.


Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Wiezowa64 Nie jestem przekonany. To prawda co mówisz o ziemi w misce ale nie do konca zgadzam się z tym że turmalin czarny \"niesie energię ziemi\" w sensie rytualu uziemienia. Turmalin chroni i odpiera ale ziemia jako żywioł to co innego niż kamień ziemi. Zeby naprawde zastapic kontakt z gruntem, potrzeba czegos więcej niż samego mineralu.


Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Edytka83 A co bys zaproponowala zamiast? Bo ja rozumiem rozroznienie, ale praktycznie rzcz biorac co jest lepsze dla osoby mieszkającej w bloku?


Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Bronek Miska z ziemia to naprawdę dobra opcja, Wiezowa miała rację. Ale wazna jest intencja i swiadomosc, co robimy. Mozna też pracować z wizualziacją korzeni schodzacych przez podloge i stropy w dół, az do warstwy gleby. To nie jest \"zamiast\" - to alternatywna forma kontaktu, która angażuje umysl,a przy Merkurym z Plutonem wlasnie umysł jest kluczem. moze to nawet bardziej spojne z tym aspektem


Odpowiedz
Wpisy: 596
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracajac do samego aspektu - bo troche odplynelismy. Przy Merkurym konjunkcja Pluton wątek psychologiczny wydaje mi się ważniejszy niż rytuałowy. To jest czas, kiedy myśl ma \"zęby\". rzeczy, które sobie uswiadamiasz przy tym aspekcie, mają tendencje do tego, żeby nie odpuszczac. Ktoś miał jakieś konkretne doświadczenia związane z tym tranzytem i zmianą sposobu myślenia?? :/


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałem ostatnio cos takiego. Nie wiedzialem ze akurat był ten aspekt, ale wrocilem do tematu ktury odkladalem latami - taakiego rodzinnego niewygodnego. i nagle widzialem wszystko jakby z zewnatrz bardzo trzezwo. Sprawdzilem po czasie i rzeczywiscie wtedy byl silny Pluton w kontakcie z moim Merkurym. troche mnie to zaskoczyło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Jacenty.2 To co opisujesz to klasyczny przejaw tego aspektu. Tarot też to odzwierciedla - przy silnym Plutonie w pracy z kartami często wychodzi Sędzia albo śmierć, wlasnie jako symbole wglądu i nieodwracalnej zmiany perspektywy. Ciekawi mnie jedno - czy to "patrzenie z zewnatrz" bylo spokojne, czy raczej czułeś przy tym jakiś przymus, żeby wreszcie to zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o \"nieodwracalność\" zmiany perspektywy jest ciekawe. W tarocie Śmierć i Sedzia nie mówią o powrocie do poprzedniego stanu - mowia o przejściu. I właśnie to widzę w Merkurym z Plutonem: nie chodzi o to, że nagle cos rozumiesz i możesz to odłożyć. To zostaje. Jacenty, czy po tym swoim wgladzie rodzinnym miałeś poczucie, że czegos juz nie możesz \"odzobaczyć\"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Wegalia Tak, dokladnie to. jakbym patrzyl na te relacje przez nowe okulary i nie ma juz mozliwosci żeby ich zdjąć nie wiem czy to dobrze czy zle, bo to bywa meczace. Powiedz mi - czy w tarocie jest jakas karta ktora mowi o tym co zrobic PO takim wgladzie? bo ja teraz mam wiedze i co z nia?


Odpowiedz
Wpisy: 596
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisuje Jacenty to bardzo charakterystyczne dla tego aspektu. Merkury-Pluton nie daje wiedzy, którą można odozyc na półkę. mam taką teorię, ze dlatego wlasnie praca uziemiajca - czy to doslowna ziemia pod stopami, czy symboliczna - jest przy tym aspekcie wazna. Żeby tę psychologiczna glebie miec w czyms zakorzeniona, a nie wisiec z nią w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie - i tu widze most między tymo czym mowila Hortensja, a tym co mówi Wegalia o tarocie. Wglad plutonowy jest jak korzeń, ktury wchodzi w glebę. Ale zeby drzewo nie przewróciło sie od wlasnego ciężaru, potrzebuje szerokosci korzeni, nie tylko głębokości. I to jest rola uzieimenia w rytualach pracujących z tym aspektem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Edytka83 Dobra, to metafora ładna ale praktycznie co z tym zrobić?? Masz wiedzę, ktora \"zostaje\" - i co? Rytuał uziemienia ma tę wieddzę przetworzyc zintegrowac? Jak to dziala od strony praktycznej?


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Nokturnia_J haha, mogę odpowiedziec z mojej praktyki. Kiedy przychodzi taki wglad - ten ciezkiplutonowy - cialo czesto tego nie nadaza. głowa wie, ale reszta jeszcze żyje w starym schemacie. uziemienie, doslowny kontakt z ziemią albo praca z zywiolem, pomaga zsynchronizować te dwa poziomy. To nie jest ezoteryczny fanaberia, to jest cos co czujesz.


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

@Awenturynka00 o matko no nie tu bym polemizował. Przepraszam, że wchodzę, ale to co mowisz o ciele które \"nie nadaza\" - ja to rozumiem bo sama tak mam. Tylko chce się upewnić ze dobrze rozumiem: to uziemienie to jest cos co się robi PO wglądzie, żeby go przetrawic? Czy podczas rytuału, żeby w ogole ten wgląd przyszedl?


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Z mojego doswiadzenia to działa w obie strony. przy rytualach z Plutonem ziemia na poczatku otwiera a na koncu zamyka. jak wchodzisz boso na grunt przed intencja to jakbys mowil \"jestem tu,slucham\". a po - oddajesz to co nie twoje. przynajmniej tak to czuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Mikolajek.pl A czy to samo dziala z runami? Bo ja jak pracuje z runami to czesto sieze na podlodze ale nie wiem czy to cos zmienia czy tylko wygoda. moze powinienem wychodzic na zewnatrz? chodzi mi o takie runy jak Hagalaz albo Isa ktore są bardziej takie... ciezkie. 🙁


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 247

@Talizman Hagalaz i Isa to zywiol wody i lodu, nie ziemi, wiec tu logika uziemienia troche inaczej dziala. ale ogolnie do pracy z runami, szczegolnie tymi z Aettu Heimdalla kontakt z naturalnym podłożem faktycznie robi roznice. Ty siedzisz na podlodze w mieszkaniu - to jeszcze nie ziemia. Co czujesz inaczej gdy siedzisz na zewnatrz??


Odpowiedz
Wpisy: 596
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do Merkurego z Plutonembo troche poszlismy w runy - ten aspekt ma jeszcze jeden wymiar, ktory mnie ostatnio zajmuje. Pluton rzadzi tym, co wyparte, a Merkury to komunikacja. Więc ta konjunkcja to moment, kiedy to co było schowane w nieswiadomosci zaczyna mowic. I dosłownie - mozesz to czuć jako natretne mysli, powracające obrazy, sny. :/


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

O snach wlasnie chhcialam zapytać! Ostatnio mam bardzo intensywne sny, bardzo symboliczne i pamiętam je do poludnia. czy to może byc zwiazane z jakims aktualnym układem planet? Nie wiem kiedy był ten aspekt Merkurego z Plutonem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Otylijka Aktualny uklad to sprawdź w jakimkolwiek kalendarzu astologicznym ale intensywne sny przy Plutonie to klasyka. Szczegolnie gdy Pluton tworzy aspekt do Merkurego lub Ksiezyca w tranzycie co ci sie sni - cos konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Dziekuje wszystkim za tę dyskusje na prawde wiele się dowiaduje! Chcialam tylko dodać że też mialam ostatnio sny bardzo symboliczne i wlasnie probuje to polaczyc z tym co tutaj czytam. hortensja, to co napisałaś o \"nieswiadomosci ktora zaczyna mówić\" - to chyba najlepszy opis tego co przezywam.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Sny to osobny temat, ale przy Merkurym z Plutonem rzeczywiście granica między tym co swiadome a tym co głębsze staje sie ciensza. W tarocie ten moment opisuje Księżyc - nie jako planet, ale jako karta. Iluzja, glebia, to co wyplywa samo. Otylijka, a te sny mają jakiś powtarzajacy się motyw czy za każdym razem co innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Wegalia Powtarza sie motyw woyd i czegoś pod spodem jakichs struktur pod woda. I zawsze jestem sama w tych snach, ale nie czuję sie przestraszona, bardziej... jakby badawczo. nie wiem co to znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, woda i struktury pod spodem to bardzo plutonowy obraz w snach. Podświadomość często sięga po takie symbole kiedy trwa głęboka praca wewnetrzna. Otylijka czy te sny zaczely sie nagle czy narastaly stopniowo? To wazne dla interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wrócę jeszcze do watku ziemi i zaklęć, bo myślę ze nie powiedzielismy wszystkiego. Nokturnia pytala o to jak to działa praktycznie. moja odpowiedź: kontakt z ziemią w rytualach przy tym aspekcie nie jest ozdobnikiem. Ziemia pochłania to, z czym nie wiesz co zrobić. Jesli wglad jest zbyt ciezki żeby go przetworzyć mentalnie, oddajesz go glebie. To jest logika tej praktyki i jest w niej coś, czego czysto mentalne podejscie nie zastapi.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Awenturynka00 Okej to zaczynam rozumiec logike. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy to działa tylko przy Plutonie i Merkurym czy przy każdym ciężkim aspekcie? Bo wydaje mi się że opisujesz cos bardziej ogolnego niz jeden aspekt.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 748

@Nokturnia_J Słuszna obserwacja. kontakt z ziemia ma sens prrzy każdym ciężkim transycie, ale przy Merkurym z Plutonem ma specyficzny wymiar - bo to jest aspekt mentalny, a nie emocjonalny. ciekawość jest taka: zazwyczaj przy Plutonie z Księżycem mowi sie o emocjonalnym oczyszczeniu przez wodę przy Merkurym z Plutonem - ziemia ma \"zakorzenic myśl\". To subtelna różnica ale dla praktyki istotna


Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Seba86 Dobra ale skoro mówisz ze to aspekt mentalny - to jak wlasciwie ziemia ma pomóc umyslowi? Bo rozumiem emocje można je \"oddac\" ale mysl to myśl, nie?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 748

@Nokturnia_J Wlasnie tu jest pulapka. Myślisz, że to tylko myśl ale przy Merkurym z Plutonem to nie są zwykłe mysli. To sa mysli które maja ladunek, ciezar. I ten ciezar siedzi w cielenie w głowie. Dlatego ziemia ma sens - nie chodzi o to żeby \"oddać myśl\" tylko zeby rozladowac to co ta mysl za soba ciagnie


Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Seba86 Dokladnie to mialm na myśli mówiąc o korzeniach i glebie. merkury-Pluton to nie jest apsekt który można przepracowac sama analiza. Analiza jest wejsciem, ale wyjście musi być przez cialo. czy ktos ma doświadczenie z tym, że próbował to \"przetrawic\" tylko w glowie i co z tego wynikło?


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Moge odpowiedziec na pytanie Edytki. Przez dlugi czas pracowalem z tarotem wylacznie mentalnie siedze analizuje zapisuje i tak dalej. I przy ciezszych kartach takich jak Wieza czy Smierc, to sie nie domykalo. zostalo cos w zawieszeniu. Dopiero kiiedy zaczalem chodzic boso po ogrodzie po sesjach to sie zaczelo... niewiem jak inaczej powiedzieć jakby opadac.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Jacenty.2 To niesamowite ze tak to opisujesz bo ja dokładnie mam to samo uczucie zawiezenia po tych snach. jakby sen cos otworzyl i nie zamknal. Myslisz że te same metody - chodzenie boso kontakt z ziemią - mogłyby pomoc tez przy snach, nie tylko przy tarocie?


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Otylijka Tak i to nawet ma swoja logike w symbolice. Sen jest zywiolem wody i powietrza, jest nieuchwytny. Ale to co po sobie zostawia w tobie jest już w zywiole ziemi, osadza sie w ciele. Kontakt z ziemią po przebudzeniu moze pomóc temu co \"zostalo\" naprawde osiasc, zamiast unosić sie gdzies miedzy.


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

@Awenturynka00 A jak szybko po przebudzeniu?? Bo ja zazwyczaj leżę i staram się zapamietac sen potem zapisuję. Czy to ma sens robic na poczatku, a dopiero potem wyjść na ziemię, czy lepiej w odwrotnej kolejnosci?


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Lunatia Czekaj to się nie zgadza z tym co było wyzej. Szczerze? Nie ma jednej odpowiedzi. Zapis snu zaraz po przebudzeniu ma sens, bo sny szybko uciekają. Ale jeśli po zapisaniu masz to uczucie że cos \"wisi\" - wtedy ziemia. nie czekaj do wieczora.


Odpowiedz
Wpisy: 596
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chce wrócić do czegoś co powiedzial Seba, bo mnie to nie daje spokoju. mówił o aspekcie mentalnym w przeciwienstwie do emocjonalnego. Ale czy przy Merkurym z Plutonem ta granica na prawde istnieje?? W mojej obserwacji, kiedy ten aspekt jest aktywny, myśl i emocja stają sie jednym. myslisz o czyms i jednoczesnie czujesz to bardzo gleboko, czasem bolesnie. Ktoś ma inne doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojoj hortensja, nie negowalem emocji. mowilem ze to WEJSCIE jest przez umysl, nie przez emocje. Ale masz racje, że potem to sie splata. roznica między Plutonem z Ksiezycem a Plutonem z Merkurym jest taka, ze w tym pierwszym czujesz najpierw a rozumiesz potem albo wcale. w tym drugim - rozumiesz najpierw, i to rozumienie boli. 😀


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 247

@Seba86 To bardzo precyzyjne rozroznienie. czy to ma praktyczne znaczenie dla tego jak się pracuje z danym aspektem? bo z tego co mowisz wynikałoby, ze przy Merkurym-Plutonie rytual powinien zaczynac się od słowa, intencji wypowiedzianej a nie od odczucia?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Jowitka Wlasnie tak to robie. Zawsze zaczynam od slowa, wypowiedzianego glosno albo zapisanego. nie jakiejś długiej formuly czasem jedno zdanie ale to slowo musi byc precyzyjne ogolniki przy tym aspekcie nie dzialaja pluton nie odpowiada na mgle.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Mikolajek.pl eh a co jesli nie umiem znalezc tego jenego zdania? Bo ja jak probuje cos zformuowac do run to mi wychodzi albo za ogolnie albo za szczegolowo i sie blokuje. to też moze byc ten aspekt? 🙂


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Talizman Ten blokada przy formułowaniu to akurat bardzo charakterystyczny objaw. Merkury z Plutonem potrafi zablokowac mowe wlasnie dla tego, ze widzi za duzo naraz. Próbuj pisac nie mowic. napisz piec wersji tego samego i wybierz te ktora boli najbardziej. serio.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Dorzuce coś od siebie bo znam ten blok o którym mowi Talizman. Przy ciężkich aspektach Plutona polecam pracę z czakra gardla przed rytuałem, bo to jest centrum Merkurego w ciele. Kamień lapis lazuli albo sodalit trzymany przy gardle podczas medytacji otwiera kanal i wtedy slowa przychodzą same. Sprawdzone.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Bronek Poczekaj bo to jest troceh uproszczone. Czakra gardła a Merkury to nie jest bezpośrednie przelozenie jeden do jednego to jest jeden z systemow interpretacji nie fakt. I blok przy formulowaniu intencji przy tym aspekcie niekoniecznie jest kwestią czakry gardła - to moze być zwykle przeciążenie informacyjne. Merkury pod Plutonem widzi zbyt wiele warstw na raz.


Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Edytka83 No ale przeciazenie informacyjne i tak siedzi w gardle, to się zamkniete czuje fizycznie. nie twierdze ze to jeden system, mowie co u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Kurcze, edytka ma tu racje w kwestii systemu ale Bronek tez opisuje realne doswiadczenie. Problem z tym przeciazeniem informacyjnym o ktorym mowimy jest taki że rozzne tradycje maja na to rozne odpowiedzi i wszystkie jakos dzialaja. pytanie ktore mnie interesuje to czy to jest efekt aspektu tranzytowegoczy musi byc w mapie urodzeniowej żeby tak dzialac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 596

@Swarog89 Trafne pytanie i mysle że robi tu duza roznice. Tranzyt Merkury-Pluton to okno, kilka dni intensywności. Ale jeśli ktoś ma to natywnie ten aspekt w mapie urodzeniowej, to on żyje w tym na co dzien. Myśli zawsze z tym plutonowym ciezarem. Dla takiej osoby uziemienie to nie jednorazowy rytual to stala praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Hortensja, to co mowisz o natywnym aspekcie przypomniało mi jedną rzecz z tarota. ci ktorzy maja Plutona silnie w mapie często ciągną karty z grupy wody prrzy każdym losowaniu, nawet gdy pytają o sprawy praktyczne. Podswiadomosc ich po prostu prowadzi w głąb. Swarog a ty masz ten aspekt w natalu czy interesuej cie głównie jako tranzyt?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: