Mam Ksiezyc w Raku i całe życie slysze, że to najbardziej uczuciowy układ. ale czy to faktycznie tak dziala że wszystko kreci sie wokół rodziny i domu? Mnie interesuje, jak to wyglada u innych bo sama mam mieszane odczucia. owszem, mama byla dla mnie zawsze punktem odniesienia, ale jednocześnie mam trudnosc z odcinaniem sie od cudzych emocji dosłownie wchłaniam nastrój ludzi z otoczenia jak gabka. Czy to też jest cecha Ksiezyca w Raku czy może cos innego w moim horoskopie to generuje?
E tam księżyc w Raku to jego domowy znak więc teoretycznie dziala tu z pełną moca. to nie jest tylko kwestiia uczuciowości to dosłownie wrażliwość na poziomie podswiadomosci. Ta gąbka na emocje, o ktorej piszesz, to klasyka. Tylko że trzeba patrzec na calosc - jeśli masz mocne aspekty do Neptuna albo do Ryb, to efekt jesst wzmocniony. sma mam trochę inne ustawienie i powiem ci że Księżyc w Raku u innych osób potrafi mnie drenować bo one nieświadomie przyciagaja emocjonalne obciazenia.
Czwarty dom i Rak to podwojne zakorzenienie w temacie domu i rodziny to naprawdę wyraźna konfiguracja. mnie ciekawi co innego - czy ta wrazliwosc na emocje otoczenia którą opisuje Glozka, to jest coś z czym można pracować, czy to jest na stale wpisane w kartę? Sama mam Księżyc w Skorpionie i też jestem bardzo wyczulona na cudze nastroje, ale u mnie to bardziej analiza niz wchłanianie
Ale czy Księżyc w Raku to nie jest zawsze oznaka, że człowiek był bardzo zżyty z matką? Bo gdzieś czytałam, że to właśnie wskazuje na dominującą rolę matki w życiu. Czy to się sprawdza u wszystkich, czy tylko u części?
E tam przepraszam, że może głupie pytanie ale co to znaczy "aspekty do Księżyca"? Slyszalam już kilka razy to slowo i nie do końca rozumiem jak to czytac w praktyce.
Właśnie Księżyc-Saturn to jeden z tych aspektów, który bardzo komplikuje Księżyc w Raku. Bo z jednej strony masz bradzo czułe, mokre, otwarte ustawienie a z drugiej Saturn to chlodzi, nakłada pancerz. Spotkałam osoby z taką konfiguracją i one często zewnetrznie wygladaja na bradzo powściągliwe a w środku wrza czy ktos z was ma coś takiego?
Ja mam Księżyc w Raku z kwadraturą Saturna i to jest naprawdę ciężkie. Dokładnie to co mówi Wisielczyni - na zewnątrz trzymam się w ryzach, a w środku każda sytuacja emocjonalna to jest jakby trzęsienie ziemi. I do tego właśnie ta rzecz z rodziną - mam bardzo skomplikowaną relację z matką i dopiero niedawno zrozumiałem, że to może być astrologically wytłumaczalne.
Tak samo! Muszę być w swoim miejscu. Podróże mnie wykańczają emocjonalnie, nawet jeśli są fajne. I zawsze wracam do domu z ulgą, której nie do końca umiem wytłumaczyć logicznie. Myślałem, że to po prostu moja cecha charakteru, a tymczasem to może być Księżyc.
Ta potrzeba miejsca i zakorzenienia to jeden z najbardziej niedocenianych aspketów Księżyca w Raku. Ludzie skupiają się na uczuciowości, a pomijaja to, że Rak jest znakiem bardzo terytorialnym nie w sensie dominacji, ale przynaleznosci - musze wiedzieć, że mam swój kąt, swoje rzeczy swoje nawyki. Burzenie tych struktur działa na Księżyc w Raku wyjątkowo destrukcyjnie. Znam to z bardzo bliskkiej obserwacji.
A czy to oznacza, że Księżyc w Raku źle znosi przeprowadzki albo duże zmiany życiowe? Bo mam koleżankę, która ma ten Księżyc i ona przy każdej zmianie pracy wpada w naprawdę długie dołki emocjonalne.
To ciekawe, bo ja zawsze myślałam, że Rak płacze od razu i natychmiast reaguje. A wy mówicie, że to bywa opóźnione. Czy to zależy od czegoś konkretnego, czy każdy Księżyc w Raku jest inny?
Czytam tę rozmowę i widzę że wiele osób opisuje bardzo podobne doświadczenia mimo różnych kart. To co mnie uderza - ta tendencja do przechowywania emocji, do wracania do przeszłości. Księżyc rządzi pamięcią i podświadomością, a w Raku te sfery są szczególnie aktywne. Pytanie do tych którzy mają ten Księżyc - czy macie też bardzo żywą pamięć dzieciństwa? Obrazy, zapachy, szczegoly których inni nie pamiętają?
Te zmysłowe wspomnienia, o których mówi Glozka, to jest coś, co bardzo mnie uderza w tym Księżycu. Nie chodzi o fakty, tylko o odczucia skórne, zapachowe. Mam znajomą z Księżycem w Raku i ona zawsze mówi, że "pamięta emocją, nie zdarzeniem". Jak to wygląda u innych tutaj? Bo zastanawiam się, czy to jest wspólna cecha, czy jednak indywidualna.
Ta "pamiec emocja" to świetne określenie. U mnie jest podobnie, choć mam Księżyc w Bliznietach, więc porównuję z zewnątrz. Obserwuję, że osoby z Ksiezycem w Raku często wracaja do wspomnień jakby byly one żywe a nie archiwalne. Jakby czas się nie zamknął. Czy to nie jest czasem ta sama mechanika, która powoduje, że trudno im odpuszczać urazy?
To co opisuje Blazej99 brzmi bardzo charakterystyczie dla Ksiezyca z trudnymi aspektami do Saturna albo Marsa. sam Ksiezyc w Raku bez taakich aspektów może byc bardziej płynny w wyrażaniu emocji na bieżąco. A to tlumienie i nale "wylewanie" przy banalnym bodzcu - to moim zdaniem sugeruje wlasnie Saturna. chociaż trzeba by zobaczyc cala karte.
Przepraszam, że przerywam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czy te aspekty, o których mówicie - Saturn Pluton - to są rzeczy które widać w horoskopie urodzeniowym? Tzn. czy można to samemu sprawdzic gdzies w internecie mając tylko datę i godzinę urodzenia?
A ja mam pytaine może trochę z boku tej rozmowy. Czytam i czytam, i widzę, że wszyscy mówią o Księżycu w Raku jako o czymś bardzo intensywnym i trudnym. Ale czy on ma jakieś mocne strony? Tzn. co daje tej osobie pozytywnego, poza tym że dużo czuje?
Chciałabym wrócić do tego, co Glozka napisała o zapachu kuchni u babci i fakturze koca. To jest coś głębszego niż tylko dobra pamięć - to jest sposób, w jaki Księżyc w Raku przechowuje poczucie bezpieczeństwa. Dla tych osób konkretne zmysłowe doznania stają się kotwicami emocjonalnymi. I stąd właśnie ta potrzeba własnej przestrzeni, o której mówili wcześniej - bo własna przestrzeń to zbiór takich kotwic.
To rozróżnienie, o które pyta Glozka, jest naprawdę kluczowe. Myślę, że granica jest płynna i zależy od tego, czy stałość jest bazą do działania, czy ucieczką od działania. Jeśli ktoś wraca do domu po trudnym dniu i ładuje energię, a potem wychodzi dalej w świat - to jest zakorzenienie. Jeśli zaczyna unikać wychodzenia, bo świat zewnętrzny jest zbyt nieprzewidywalny emocjonalnie - to może być już coś innego.
Ale to chyba nie znaczy, że horoskop tu nie ma znaczenia? Bo skoro Księżyc rządzi podświadomością i emocjami, to może właśnie przez analizę karty można dojść do pewnych rzeczy o sobie? Nie jako diagnoza oczywiście, ale jako punkt wyjścia do myślenia?
Czytam od dawna, ale mam jedno pytanie, bo troche mi umknęło. Mowiliscie o tym, że Księżyc w Raku reaguje z opoznieniem na zmiany to czy tranzyt Ksiezyca przez Raka też tak działa na kazdego czy to jest tylko kwestia Ksiezyca urodzeniowego? 🙂
Ojej, nawiązując do tego co Boleslaw04 napisał o domach - mam Raka na szczycie czwartego domu i każdy tranzyt Księżyca przez Raka to dla mnie jakis ruch w sprawach rodzinnych. Albo ktoś dzwoni, albo coś wypływa z przeszlosci, albo po protsu siedze i mam ochote przeglądać stare zdjęcia. Nie wiem, czy to sugestia, ale za kazdym razem. 🙂
Mam pyanie do Glozki, bo ona zaczęła ten watek i troche odeszliśmy od jej doswiadczeń. Glozko napisałaś na początku o emocjach zakorzenionych w rodzinie - czy to dla ciebie jest coś, z czym pracujesz aktywnie, czy raczej obserwujesz to w sobie z dystansu?
A czy zauważasz, że pisanie i nazywanie rzeczy ma jakiś fizyczny efekt? Pytam, bo przy Księżycu w Raku ta somatyczna warstwa jest tak silna - zastanawiam się, czy samo słowne przepracowanie coś zmienia w ciele, czy potrzeba czegoś więcej.
To co Glozka opisuje - nadanie nazwy emocji jako forma uwalniania - jest ciekawe w kontekście Ksiezcya rzadzacego podświadomością. Księżyc w Raku ma tendencję do przechowywania tego co nie zostało zwerbalizowane. Czasem zastanawiam się, czy właśnie dlatego Rakowie tak często trafiają do terapii słownej - mowienie jest dla nich dosłownie uzdrawiające, nie tylko metaforycznie. 😉
No i proszę, przeczytałam całą tę rozmowę i mam takie skojarzenie z tarota - Księżyc jako karta i Rak jako znak to jakby podwójne zanurzenie w tych samych wodach. Zastanawiam się, czy osoby z Księżycem w Raku mają jakiś szczególny stosunek do kart, do intuicyjnych odczytów? Czy to wychodzi w tej rozmowie u kogoś?
Słuchajcie, to co Ulita52 mówi o "przepuszczalności" przypomina mi to, co czytałam o czakrze sacral - ona jest związana z wodą, emocjami, przepływem. Czy jest jakieś powiązanie między Księżycem w Raku a tą czakrą? Pytam, bo może to by tłumaczyło, dlaczego te osoby tak mocno czują przez ciało.
