Chciałam napisac o Siriusie, bo ostatnio bardzo mocno czuję jego wpływ i nie mogę tego zignorowac. Sirius to nie jest zwykła gwiazda stala - to Alfa Canis Majoris,najjaśniejsza gwiazda na naszym niebie, a w astrologii ezoterycznej traktowana zupelnie inaczej niz w tej tradycyjnej. starożytni Egipcjanie wiązali z nia pojawienie sie wylewów Nilu i łączyli z Izydą. Alice Bailey pisala że Sirius to "Wielka Loża" i że stamtad pochodzi impuls inicjacyjny dla calej naszej hierarchii duchowej. Mnie to zawsze zastanawiało - czy ktos z was na co dzien pracuje z tą gwiazdą? bo ja mam wrażenie, ze kiedy Słońce zbliża sie do koniunkcji z Siriusem (około 3-4 lipca każdego roku), coś sie wyraźnie zmienia w energii. Poza tym chciałam zapytać o wątek Wenus w Koziorozcu, bo wydaje mi się, ze Sirius moze mieć coś do powiedzenia w kontekście tego, jak budujemy trwałe relacje
Bardzo sie ciesze, że ten temat się pojawił, bo Sirius to obszar, ktury niewielu astrologów ezoterycznych na prawdę drąży. Muszę jednak od razu doprecyzować jedna rzecz: w astrologii hellenistycznej Sirius byl gwiazdą o naturze Jowisza i Marsa - a więc dawal i chwale i niebezpieczeństwo. Bailey rzeczywiście opisuje Siriusa jako źródło Prawa Miłości dla naszego ukladu słonecznego,ale to jest poziom ezoteryczny nie egzoteryczny. Chce zapytać - piszesz, że czujesz jego wplyw. Czy mozesz powiedzieć cos więcej? Masz moze planety w okolicach 14 stopnia Raka bo tam leży Sirius według wspolczesnych efemerydy? To by dużo wyjaśniało.
Zatrzymajmy sie chwile, bo chce cos sprostować. Sirius przesuwa się precesyjnie jak wszystkie gwiazdy stale i faktycznie jego aktualna pozycja to okolice 14°05' Raka. Ale chciałabym ostrożnie podejsc do slowa "przebudzenie" bo to pojecie zrobiło się tak ogolne że prawie nic nie znaczy. W tradycji hermetycznej i tu sie zgadzam z Bailey, Sirius byl związany z przekazywaniem wiedzy ezoterycznej - ale nie chodzi o nagłe oswiecenie, tylko o długi proces inicjacji. masz Slonce w 13 Raka czyli koniunkcja jest bardzo bliska. ale ważne jest też pytanie: jakie domy rządzi twoje Slonce i gdzie stoi w natalu? Bez tego trudno powiedziec cokolwiek konkretnego.
Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, które mnie nurtuje. Wspomniałaś o związku Siriusa z Izydą - a egipskie kapłanki rzeczywiście obserwowały heliakalne wschody Siriusa jako znak początku roku. Ale zastanawiam się, czy ten mit o Izydie i Ozyrysie ma jakieś przełożenie na to, co Bailey opisuje jako "miłość kosmiczną"? Tzn. czy te dwie tradycje - egipska i teozoficzna - faktycznie mówią o tym samym, czy tylko używają podobnych słów? Bo mam wrażenie, że często się je miesza.
Przepraszam, ze wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale jak rozumieć te 14 stopni Raka? Czy kazdy, kto ma cokolwiek w tym miejscu w swoim horoskopie, jest pod wplywem Siriusa? Bo mam tam chyba Wenus i teraz niewiem co to oznacza dla mnie.
A jak to się ma do Wenus w Koziorożcu? Bo widziałam w opisie tematu ten wątek i bardzo mnie interesuje. Mam Wenus w Koziorożcu i zawsze słyszałam, że to "chłodna" Wenus, że ludzie z taką Wenus nie umieją okazywać uczuć. Ale to nie jest moje doświadczenie. Czy Sirius mógłby jakoś modyfikować tę Wenus?
hej ciekawy temat, mam pytanie troszke z boku - czy Sirius to ta sama gwiazda co Gwiazdka Betlejemska z legend? czytałem gdzieś że tak ale nie jestem pewien. i czy to ma związek z tym co tu piszecie?
Ale czy nie jest tak, ze wszystkie te starożytne kultury wskazywały na Siriusa jako na "przewodnika"? Bo skoro Egipcjanie, Dogonowie a podobno i Majowie - to chyba nie przypadek ze tyle roznych cywilizacji naraz interesowalo sie tą konkretną gwiazda?
Wchodzę z innej strony - ja Siriusa "poczułam" podczas pewnej medytacji kilka lat temu, zanim w ogóle wiedziałam czegokolwiek o gwiazdach stałych. Miałam bardzo wyraźny obraz niebiesko-białego światła i poczucie, że coś ogromnego na mnie patrzy. potem, jak zaczęłam czytać, trafiłam na opisy Siriusa jako gwiazdy o kolorze niebiesko-bialym i mnie zmroziło. Nie twierdzę, że to "dowód" - ale dla mnie osobiscie to potwierdzenie, że te energie są realne.
Siedzę w tym watku od początku i mam pytanie do Lunelli - wspomniałaś o inicjacji w kontekście Siriusa. Czy to znaczy że kontakt z tą gwiazdą jest zawsze jakimś przełomem? Bo troche sie boje tego słowa "inicjacja", niewiem co ono praktycznie oznacza.
Przepraszam, ale musze zapytac - czy ktoś ma jakieś źródła poza Bailey? Bo czytam ten watek i mam wrażenie, że bardzo dużo opiera się na jednej autorce. Czy w tradycyjnej astrologii arabskiej perskiej, greckiej Sirius ma podobne znaczenie czy to jest raczej konstrukcja teozoficzna?
No ale wlasnie - jeśli Ptolemeusz mówi "ryzyko upadku", a Bailey mowi "inicjacja" - to moze jednak chodzi o to samo tylko innymi słowami? Inicjacja tez wiaze się z jakims rodzajem upadku czy śmierci symbolicznej, nie?
Wróćmy na chwilę do Wenus, bo wciąż się zastanawiam nad tym, co napisał wcześniej Jarzab04 o Koziorożcu jako znaku inicjacyjnym. Jeśli Sirius działa przez inicjację, a Koziorożec też ma ten inicjacyjny wymiar - to czy osoba z Wenus w Koziorożcu jest jakoś szczególnie podatna na wpływ Siriusa? Albo inaczej - czy te dwa symbole w jakiś sposób ze sobą współgrają?
Właśnie to opozycja Rak-Koziorozec jest tu kluczem. Rak to otwartosc emocjonalna, dom, bezpieczeństwo - a Koziorozec to forma, zobowiazanie, dlugoterminowosc. Sirius w Raku aktywowany przez Wenus w opozycji z Koziorozca mógłby dzialac jak napiecie między pragnieniem bliskości a potrzebą kontroli nad tym, co się wpuszcza do swojego życia. Ale powiem szczerze - to poziom synastrii i głębszej analizy nie ogólnikowe twierdzenie. Czy masz resztę swojego horoskopu przy sobie, Teodozja_W?
Moge tu dorzucic - tak, to jest jedno z charakterystycznych zachowań tej Wenus. ludzie z Wenus w Koziorozcu często sa postrzegani jako chlodni, bo ich "tak" przychodzi bardzo pozno i tylko po dlugiej obserwacji. Ale jak juz powiedza "tak" - to jest to deklaracja na lata. Znam kilka osób z takim układem i wszystkie mowia podobnie jak ty.
A ja chcę zapytać - czy ta ostrożność Wenus w Koziorożcu nie jest przypadkiem blokadą karmiczną? Czytałam gdzies, że Saturn jako władca Koziorozca trzyma coś zamkniętego z poprzednich wcieleń i dopiero kiedy "odpracujesz" swoją lekcję, mozesz w pełni otworzyć sie na milosc. Czy to ma sens w tej tradycji o ktorej tu mówicie?
Przepraszam ze wchodzę - ale mam takie wrażenie że zaczęliśmy od Siriusa a płyniemy teraz w stronę Wenus w Koziorozcu i karmy. Czy ktoś mógłby powiązać te dwa watki? Bo czytam i gubię sie trochę. 😀
Masz rację, Magnolka dobra uwaga. Wróćmy do Siriusa. wcześniej mówiłyśmy o jego pozycji w 14 stopniu Raka - i o tym, że aktywuje planety, które maja z nim koniunkcję lub opozycję. W kontekście Wenus w Koziorozcu to właśnie ta opozycja bylaby aktywowana. Ale mam inne pytanie do Heksanki - czy w praktyce astrologów, z którymi masz kontakt, Sirius faktycznie jest regularnie uwzględniany w interpretacjach? Bo mam wrażenie, że dużo teorii, a mało konkretnych przykładów.
Szczere pytanie i dam szczera odpowiedź - nie, większość astrologow z którymi rozmawiam pracuje z gwiazdami stałymi okazjonalnie a nie rutynowo. sirius pojawia sie kiedy jest bardzo bliski planety (do 1 stopnia orb) i kiedy ta planeta jest wazna w horoskopie - na przyklad władca Ascendentu albo planeta kulminacyjna. Wtedy naprawdę warto na niego patrzeć. Ale jako element każdej analizy - to byloby nadużycie tej techniki. 😀
Wow, chce wrócić do jednej rzeczy bo troche umknęło w tej dyskusji. Kiedy opisywalam swoje doświadczenie z medytacji, Wiechlina pytała o zmiany w życiu po tym. Powiedziałam że coś się zmieniło, ale nie dodałam co. Zmieniło się to, że zaczęłam inaczej patrzeć na czas - mniej liczyłam na szybkie efekty w związkach, zaczęłam doceniać budowanie czegoś powoli. Teraz czytam o tej Wenus w Koziorożcu i mam dziwne poczucie, że to samo w innym języku. Przypadek?
