Jowisz w pierwszym, Neptun w siódmym. Neptun chyba nie ma innych ważnych aspektów, przynajmniej nie widać nic oczywistego. Pierwsze i siódme domy to dom własny i dom partnerstwa, tak?
Tak, to oś 'ja - drugi człowiek'. Jowisz w pierwszym z Rigelem i opozycja z Neptunem w siódmym... to brzmi jak ktoś, kto stawia duże, pewne kroki we własnym imieniu, ale partnerzy mogą być nie do końca tacy, jak się wydają. Albo odwrotnie - sama możesz idealizować to, co przynosi relacja. Ale to bardzo pobieżna impresja, nie jestem ekspertką.
Słuchajcie, mam pytanie może bardziej podstawowe. Cały czas mówicie o tym, jak Rigel wpływa na planetę, która jest na nim. A co z ascendentem? Gdyby ktoś miał Ascendent w 16 Bliźniąt, to czy Rigel też by działał?
Czytam ten wątek od początku i nie odzywałam się, ale muszę zapytać - czy ktoś pracuje z Rigelem w progresji? Znaczy, czy planeta może progresować na Rigela i wtedy 'aktywować' go w jakimś okresie życia, jeśli natalne konjunkcji nie ma?
Tak, progresje na gwiazdy stałe to osobny i ciekawy obszar. Progresja Słońca czy Merkurego na Rigela może aktywować tematy rigielowe w danym okresie. Sama obserwowałam to kilkakrotnie - szczególnie progresję Słońca. Ale tu jest jeden problem: orb dla progresji zwęża się jeszcze bardziej, mówi się o 1 stopniu, maksymalnie 2. Jak blisko jesteś do 16 Bliźniąt w jakiejś progresji?
Nie jestem pewna, nie umiem jeszcze samodzielnie liczyć progresji. Wiem, że mam Wenus w 14 Bliźniąt natalnie, więc progresja Wenus raczej oddala się od Rigela, nie zbliża. Ale zapytałam ogólnie, bo nie wiedziałam, że to w ogóle jest możliwe.
Na temat Wenus na Rigelu - jeszcze nikt tu tego nie poruszył, a to chyba ciekawa konfiguracja. Wenus w 14 to tuż pod orbem, ale jakby była w 16 - co to by znaczyło? Jowisz i Merkury były omawiane, ale Wenus chyba ma inną energię w zestawieniu z taką gwiazdą jak Rigel.
Wenus na Rigelu to temat, który faktycznie umknął, i dobrze że Zocha go podnosi. Różnica jest dość istotna - Jowisz na Rigelu to ekspansja przez działanie, Merkury to ekspansja przez słowo i myśl. Wenus natomiast wnosi tam coś z porządku wartości, estetyki, relacji. Brady opisuje to jako układ, który może dawać pewien rodzaj magnetyzmu i rozpoznawalności właśnie przez to, czego ktoś pragnie i co ceni. Ale mam pytanie do Zochy zanim pójdę dalej - czy pytasz o Wenus w 16 czysto teoretycznie, czy masz kogoś konkretnego na myśli?
Mam siebie na myśli, ale moja Wenus jest w 14, więc technicznie poza orbem. Pytałam trochę 'co by było, gdyby' - bo zastanawiam się, czy te dwa stopnie robią taką różnicę. Czytałam gdzieś że przy gwiazdach stałych orb to kwestia sporna i jedni dają 1 stopień, inni 2, a jeszcze inni nawet do 5 przy luminarzach.
To jest bardzo uczciwa odpowiedź Zochy. I właściwie dotyczy całej tej dyskusji - jak oddzielić wpływ gwiazdy stałej od samej planety, od jej aspektów, od domu, od całego natalnego kontekstu? Chryzoprazka, jak ty to robisz w praktyce? Czy jest jakiś sposób żeby wyizolować ten element, czy zawsze interpretujesz Rigela w pakiecie z całością?
Ale ten 'smak' o którym mówisz - czy on musi się pojawić w sferze zawodowej? Pytam, bo mój Merkury w trzecim to raczej komunikacja, relacje z otoczeniem, nie kariera sensu stricto. Zastanawiam się czy Rigel może się 'wyrazić' przez pisanie albo mówienie, niekoniecznie przez sukcesy w sensie zawodowym.
Mam pytanie może z innej beczki. Cały czas rozmawiamy o Rigelu jako o 'dobrej' gwieździe. Ale skoro jest na stopie Oriona - myśliwego - to czy nie ma tam jakiegoś elementu walki, rywalizacji? Orion to nie jest spokojna postać z mitologii.
To co Errata powiedziała o pysze Oriona - czy to znaczy, że Rigel może mieć element hybris? Że sukces, który daje, może też zaślepiać?
Dokładnie o to mi chodziło, dziękuję że to ująłaś precyzyjniej niż ja. Właśnie - hamulec. I teraz pytanie do wszystkich: co jest w układzie natalnym tym 'hamulcem' dla Rigela? Saturn? Czy cokolwiek ziemskiego?
Saturn w harmonijnym aspekcie to klasyczna odpowiedź i zgadzam się, że to działa. Ale patrzę też na to inaczej - czy sama planeta jest zdolna do cierpliwości. Merkury w Koziorożcu na Rigelu to zupełnie inne zwierzę niż Merkury w Strzelcu na Rigelu. Ten pierwszy ma w sobie własny hamulec, ten drugi może być trochę 'za szybki'. Nie ma jednej odpowiedzi, to zawsze kontekst.
Czytam to i myślę o swoim Jowiszu w pierwszym domu i Jowiszu w Strzelcu - znaczy, mój Jowisz jest w Strzelcu, tak? To jest jego własny znak. Czy to znaczy, że jest jeszcze mniej 'hamowany' niż gdyby był gdzie indziej?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje - czy Rigel działa tak samo u każdej planety, czy są planety, dla których ta gwiazda jest po prostu nieodpowiednia? Znaczy, czy jest jakaś planeta, o której astrolodzy mówią 'tu Rigel nie pomaga'?
Ja mam Ksieżyc w Bliżniętach, trochę za daleko od Rigela żeby mówić o konjunkcji, ale blisko. I owszem - czuje to napięcie które opisujesz. Jakby część mnie chciała być widziana, a część bardzo nie. Choć nie wiem czy to Rigel czy po prostu Bliżnięta same w sobie...
Myślę, że pytanie Jagodzianki jest kluczowe. Z tego co obserwuję - Rigel przy planetach osobistych jak Księżyc, Merkury, Wenus, może rzeczywiście dawać to napięcie, które Zocha opisuje. Natomiast przy planetach transpersonalnych ten konflikt jest mniej odczuwalny, bo nie przekłada się bezpośrednio na psychikę i codzienność. Jowisz na Rigelu to jakby Rigel dostaje wolną rękę, a Księżyc na Rigelu to starcie dwóch różnych energii.
Mam pytanie poboczne, ale myślę, że ważne - czy oralność Rigela zależy od deklinacji? Czytałam gdzieś, że gwiazdy stałe trzeba brać pod uwagę nie tylko pod kątem długości ekliptycznej, ale też równoleżnika deklinacyjnego, i że jeśli gwiazda i planeta mają podobną deklinację, kontakt jest silniejszy. Czy ktoś to stosuje w praktyce?
Ja w ogóle nie stosowałam deklinacji przy gwiazdach stałych i teraz czuję się trochę jakby ktoś powiedział, że liczyłam źle. Ile stopni tolerancji deklinacyjnej się przyjmuje dla takich kontaktów?
Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale czy to znaczy, że jeśli ktoś ma planetę w 16-17 stopniu Bliźniąt, to już może mówić o Rigelu, czy musi sprawdzić coś jeszcze? Bo wcześniej padało, że Rigel jest gdzieś w okolicach 16 stopnia Bliźniąt, ale nie wiem na ile to aktualne.
A jeśli mam planetę w 15 stopniu i 50 minutach Bliźniąt, to jest koniunkcja z Rigelem czy już poza orbem? Bo to jest mniej niż stopień różnicy, tylko zastanawiam się jak liczyć te minuty.
Wenus na Rigelu to zupełnie inny temat i ciekawy. Czy ktoś ma wiedzę o tym jak to działa? Mnie się kojarzy z jakimś bardzo wyrazistym gustem estetycznym albo z relacjami, które mają ten element 'widoczności', ale nie wiem czy to tylko moje skojarzenie.
Wenus na Rigelu jest opisywana przez różnych autorów dość spójnie - Bernadette Brady pisze o zdolności tworzenia relacji i środowisk, które przynoszą rozgłos lub szerokie uznanie. Ale uwaga - to nie musi być sława osobista. Może to oznaczać, że otaczasz się ludźmi, którzy są wybitni, albo że twoja sieć relacji jest wyjątkowo rozległa i zakorzeniona. W miłości może to dawać poczucie, że relacja potrzebuje jakiegoś zewnętrznego wyrazu, jakby nie mogła istnieć tylko dla dwojga.
To ostatnie zdanie mnie zatrzymało - relacja, która nie może istnieć tylko dla dwojga? To brzmi jak coś, co mogłoby być trudne. Czy to oznacza, że osoby z Wenus na Rigelu mają problem z intymnością, z rzeczami prywatnymi?
Wracając do Wenus na Rigelu - czy ktoś zna konkretne przykłady znanych postaci z tym ustawieniem? Zawsze mi łatwiej zrozumieć coś abstrakcyjnego kiedy mam konkretną osobę do której mogę to przyłożyć.
