Ostatnio przy okazji analizowania własnego horoskopu natknęłam się na Betelgeuse i trochę mnie to zaintrygowało - mam ją dość blisko Marsa. Podobno ta gwiazda stała ma związek z ambicją i dążeniem do celu, ale nie znalazłam zbyt wiele po polsku na ten temat. Ktoś pracował z gwiazdami stałymi w swoim natalu? Jak w ogóle podchodzić do Betelgeuse, bo Orion to przecież jedna z ważniejszych konstelacji w tradycji astrologicznej.
Betelgeuse to alfa Oriona, choć astronomicznie bywa zamieniana z Riglem co do kolejności jasności. W astrologii tradycyjnej przypisuje się jej naturę Marsa i Merkurego - przynajmniej według Ptolemeusza i późniejszych źródeł. I tak, ma związek z ambicją, ale też z pewną niecierpliwością, wręcz porywczością. Co masz w jakim stopniu i domu, jeśli mogę zapytać?
Też słyszałam o tej Marsowej naturze, ale u mnie na kursie astrologii prowadzący mówił, że Betelgeuse ma więcej z Jowisza niż z Merkurego. Że raczej chodzi o ekspansję i poczucie misji niż o szybkość umysłu. Swiatowid91, skąd bierzesz to przypisanie Merkurego? Bo rzeczywiście różne źródła podają różnie.
A jak w ogóle sprawdzić, czy gwiazda stała jest w koniunkcji z jakimś punktem w natalu? Słyszałam, że orb powinien być bardzo ciasny, ale nie wiem dokładnie - 1 stopień, 2? Melanijka, jak ty to liczyłaś, że masz ją blisko Marsa?
Zaraz, ale skoro gwiazdy stałe się przesuwają przez precesję, to chyba trzeba to jakoś uwzględniać przy obliczeniach? Bo jeśli ktoś się urodził 30 lat temu, to Betelgeuse była w innym miejscu niż teraz. Czy to znaczy, że horoskopy z gwiazdami stałymi sprzed lat są błędne, jeśli ktoś nie przeliczył?
Czyli ta gwiazda może być ważna w natalu, ale jak sprawdzić, czy faktycznie DZIAŁA? Mam Słońce w 27 Bliźniąt i teraz mnie ciekawi, czy to coś oznacza. Jak to wyczuć w życiu? Bo to brzmi ciekawie, ale chcę wiedzieć, czy faktycznie to ma jakiś wyraźny wpływ, a nie tylko teorię.
Słońce w koniunkcji z gwiazdą stałą to jedno z mocniejszych położeń, przynajmniej tak czytałam. Kordelia, a w którym domu masz to Słońce? Bo dom też chyba zmienia, jak ta energia się przejawia.
Właśnie ta mitologiczna warstwa Oriona jest niesamowita. Swiatowid91, a czy w tradycji hellenistycznej Betelgeuse miała przypisaną dekanatu albo jakiś system klasyfikacji poza samą naturą planetarną? Bo mi się wydaje, że gwiazdy stałe to jednak trochę oddzielna kategoria od planet i nie zawsze wiem, jak je integrować z resztą wykresu.
Chcę tu trochę doprecyzować, bo widzę że pojawia się kilka nieścisłości. Brady w 'Brady's Book of Fixed Stars' pisze o Betelgeuse jako gwieździe, która daje zdolność do wielkich osiągnięć, ale zaznacza też temat 'success that can be short-lived' - krótkotrwałego sukcesu, jeśli działamy bez refleksji. To nie jest identyczne z tym, co Ptolemeusz opisuje. Warto też rozróżniać: gwiazdy stałe działają głównie przez koniunkcję, rzadziej przez opozycję, inne aspekty są mniej pewne.
Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy gwiazdy stałe uwzględnia się w każdym horoskopie, czy to jest coś dodatkowego, co stosuje tylko część astrologów? Bo nigdy nie widziałam, żeby ktoś o tym mówił np. w horoskopu tygodniowych dla znaków.
A jak to wygląda z progresami i tranzytami? Bo rozumiem, że Betelgeuse w natalu to jedno, ale czy planety tranzytujące przez jej stopień też coś znaczą? Pytam bo mam teraz Jowisza właśnie gdzieś w okolicach 28 Bliźniąt i zastanawiam się, czy to może mieć jakiś związek z tym, co przeżywam.
No właśnie, to mnie bardzo ciekawi - Swiatowid91 wspomniał wcześniej o tranzytach, ale nie dokończył. Czy Jowisz przechodzący przez stopień Betelgeuse to coś, co można świadomie obserwować, czy raczej człowiek po fakcie widzi, że coś się działo?
Dobre pytanie, Mandragoria56 - i tu jest właśnie ciekawe napięcie między podejściami. Tranzyt planety przez stopień gwiazdy stałej jak najbardziej jest brany pod uwagę przez astrologów, szczególnie jeśli ta gwiazda jest aktywna w natalu. Ale szczerze? Przy samym tranzytującym Jowiszu bez połączenia z punktem natalnym - efekt może być subtelny. Czy masz jakiś punkt natalny w pobliżu 28-29 Bliźniąt?
Słuchajcie, wróćmy na chwilę do tego, co Swiatowid91 pisał o cienie Betelgeuse - że można działać zbyt pochopnie, przekraczać granice. To mnie niepokoi, bo mam to Słońce w 10 domu i faktycznie mam za sobą kilka sytuacji zawodowych, gdzie coś się załamało właśnie w momencie, kiedy wszystko szło świetnie. Czy to jest taki wzorzec dla tej gwiazdy?
Kordelia, to co opisujesz - sukces, który się nagle urywa - to faktycznie coś, o czym czytałam w kontekście Betelgeuse. Brady używa sformułowania 'burst of glory', krótki rozbłysk chwały. Ale zastanawiam się, czy to wynika z natury samej gwiazdy, czy raczej z tego Jowiszowo-Marsowego połączenia - bo ona jest bardzo Yang, bardzo napędowa, i może się zdarzyć, że człowiek po prostu pędzi za szybko.
To 'burst of glory' pasuje zresztą do samej gwiazdy - Betelgeuse to czerwony nadolbrzym, który kiedyś eksploduje jako supernowa. Nie wiem czy to celowo, ale ta symbolika jest naprawdę spójna z tym, co opisujecie. ważna, ale nietrwała.
Czekajcie - to czy my tu mówimy o gwieździe, która dosłownie za jakiś czas eksploduje? Bo słyszałem, że Betelgeuse jest bliska wybuchu i że to może nastąpić relatywnie niedługo. Czy to jakoś wpłynie na jej astrologiczne znaczenie? Albo czy coś takiego w ogóle ma przełożenie?
Mnie bardziej zastanawia praktyczna strona tego wszystkiego. Kordelia masz Słońce, Mandragoria56 ma Węzeł - a czy ktoś z was robił progresje sekundarne i sprawdzał, kiedy jakiś progresowany punkt dotknął Betelgeuse? Bo mi się wydaje, że tranzyt Jowisza to jedno, ale progresja Słońca przez stopień gwiazdy to o wiele wolniejszy, głębszy proces.
Ja też nie wiem jak robić progresje, więc chętnie poczytam. Ale mam inne pytanie - Melanijka pisała na początku o ambicjach. Rozumiem, że Betelgeuse wzmacnia ambicje gdy jest z Marsem, a co jeśli jest blisko Wenus? Bo moja córka ma Wenus w 28 Bliźniąt i teraz się zastanawiam co to dla niej znaczy.
Słuchajcie a czy ktoś kiedyś patrzył na Betelgeuzę z perspektowy czakr? Bo gwiazdy stałe dla mnie zawsze miały jakiś wymiar energetyczny poza samym horoskopem. Ta gwiazda jest strasznie czerwona, skojarzenie z czakrą podstawy samo się nasuwa. Czy ktoś czuje jakiś związek, czy to za daleko od astrologi?
Wiciokrzew78, to ciekawy trop, ale chyba trochę wychodzimy poza astrologię. W kontekście tego wątku mnie bardziej interesuje, co Brady albo Ptolemeusz pisali o jej działaniu na natalne planety. Czakry to inna dziedzina, choć rozumiem skojarzenie z kolorem.
Ten rytm, o którym Swiatowid91 pisze, to mi przypomina trochę naturę samego Jowisza - ekspansja, potem korekta. Może dlatego część astrologów przypisuje jej Jowiszową naturę. Kordelia, a te Twoje zawodowe załamania - czy pojawiały się w regularnych odstępach, czy raczej losowo?
A czy ktoś sprawdzał, jak Betelgeuse zachowuje się przy tranzytach Urana? Bo Uran to nagłe zmiany, przełomy, a to 'burst of glory' o którym pisała Melanijka brzmi właśnie jak coś urano-podobnego. Ciekawi mnie, czy ta gwiazda wzmacnia niespodziewaność.
Zaraz, zaraz - czyli gwiazdy stałe to jest system, który powstał zanim wiedzieliśmy o Uranie, Neptunie i Plutonie? To znaczy, że te planety w ogóle nie mają przypisanych znaczeń w kontekście gwiazd stałych? Jak to w takim razie działa współcześnie?
Ale to trochę niepokojące, nie? Jeśli nie ma ustalonych reguł dla Urana czy Neptuna przy gwiazdach stałych, to skąd wiemy, że interpretacje są trafne, a nie że ktoś po prostu dopasowuje fakty do teorii?
Wróćmy na chwilę do mojej córki z Wenus w 28 Bliźniąt - Teodozja59 pisała o magnetyzmie i przyciąganiu zasobów. Mam rozumieć, że to działa od urodzenia, czy raczej uaktywnia się przy jakichś tranzytach? Bo ona teraz ma 19 lat i jeszcze szczerze mówiąc nie widać jakiegoś szczególnego magnetyzmu.
Czyli to trochę jak z Węzłami - są w natalu, ale naprawdę coś mówią dopiero jak jakiś tranzyt do nich dotrze. Piwoniowa70, a ile stopni orb stosujesz sprawdzając to Wenus córki? Bo jeśli ona ma Wenus w 28, to może to być bliżej Polluksa niż Betelgeuse?
