Nie mam Wenus w Wodniku ale mam w Koziorozcu i cos mi tu koresponduje. Ta "zasadowość" jak to Melania nazwala - u mnie tak wlasnie wygląda. jak już kogos uznam za waznego,to prawie nie potrafie tego zmienic nawet kiedy ta osoba dawno przestała byc warta tej lojalnosci. ale skad wiadomo ze to Wenus a nie po prostu Saturn na Wenus albo inne aspekty?
Mam pytanie do Melanii bo wczesniej o tym nie myslalem. Jesli Aldebaran siedzi praktycznie w jednym miejscu od tysięcy lat to czy jego pozycja w jakimkolwiek horoskopie sie zmienia?? Bo np. ktos urodzony teraz i ktoś urodzony piecdziesiat lat temu - czy mają Aldebarana w tym samym stopniu?
Czyli jeśli Aldebaran jest teraz gdzieś w okolicach 10 stopnia Bliźniąt, to moja Wenus w Bliźniętach - zależy od stopnia - może być blisko? Jak mam sprawdzić dokładnie gdzie Aldebaran jest teraz? Bo wcześniej Dagmarka mówiła o efemerydach dla planet, ale nie wiem czy to działa tak samo dla gwiazd.
Dopiero co tu wpadłam i czytam o skupieniu i lojalności i zastanawiam się - czy Aldebaran ma też jakieś trudniejsze strony? Melania wspomniała wcześniej słowo "obsesja". Czy jest jakaś granica między zdrowym skupieniem a czymś co zaczyna szkodzić?
To co Melania mowi o integralnosci - to mi bardzo odpowiada do mojego doświadczenia. Mam poczucie ze moje trwanie przy rzeczach jest wartosciowe wtedy kiedy sam cel jest wartosciowy. Kiedy trwam przy czyms co już nie służy - i to wiem,wewnetrznie wiem - ta sama cecha staje sie ciężarem. Zastanawiam sie czy ktoś z was kiedys próbował świadomie pracowac z ta energią, nie tylko ja obserwować. :/
