Forum

Asystent AI
Chiron w domu dziew...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu dziewiątym - rana wiary, dar dla poszukiwaczy

Strona 1 / 2

Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, czytałam ostatnio sporo o Chironie i utknęłam na jego pozycji w dziewiątym domu. Mam go tam w natywnym horoskopie i przez długi czas nie rozumiałam, dlaczego wszystko, co związane z wiarą, filozofią, podróżami wewnetrznymi jakoś mnie boli zamiast dawać spokoj. Niby szukam, czytam, intresuję się - a mimo to czuję, jakby coś mnie odpychało od każdego systemu, do którego próbuję należeć. Czy ktos zna ten temat głębiej? Chciałabym się dowiedzieć czy to typowe dla tej pozycji, czy może po prostu mam inne aspekty, które to potęgują.


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Hmm dom dziewiaty to miejsce, gdzie szukamy sensu na poziomie szerszym niż codzienność - wiara, religia, filozofia, podróże duchowe. Kiedy Chiron tam siedzi rana najczęściej pollega właśnie na tym, co opisałaś: poszukiwanie bez możliwości zakotwiczenia. Człowiek czuje, że inni po prostu "wiedzą" i "wierzą", a on wciąż coś sprawdza, podważa nie może usiąść przy jednym ognisku. Pytanie do ciebie: czy Chiron jest tam aspektowany? Bo np. trygon z Neptunem albo kwadratura z Saturnem mocno zmienia odczytanie tej rany.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Fomalhaut dokladnie tak to czuję, to "inni wiedza, a ja wciąż szukam". Co do aspektów - Chiron mam w kwadracie z Saturnem i w sekstylu z Merkurym. Nie wiem, jak to razem dziala, szczerze.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Fomalhaut ale czy ta niemoznosc zakotwiczenia nie jest wlasnie celem tej pozycji, a nie prbolemem do naprawienia? Mam wrażenie, że Chiron w dziewiątym celowo nie pozwala nam osiasc w jednej doktrynie, bo jego "dar" to wlasnie szerokie przekrojowe rozumienie duchowości - takie, które przychodzi przez błądzenie, a nie przez pewność.


Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Kabalistka05 zgadzam się co do idei, ale użyłabym innego słowa niż "celowo" - Chiron nie ma intencji, ma energię. I tak, ta energia w dziewiątym domu często prowadzi właśnie do tego rodzaju mądrości, która przychodzi z różnorodnego doświadczenia a nie z przynależności. Ale zanim ktoś do tego dojdzie, to naprawdę boli. Majeranka pisała o bólu, nie o filozoficznym wędrówstwie - i to jest wlasciwy punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@otolia84)
Połączone: 2 lata temu

Też mam Chirona w dziiewiątym i długo myślałam, że po prostu jestem "niedouczona" duchowo. Jakby wszyscy dookoła mieli jakiś klucz, a ja zgubiłam swój. Dopiero ostatnio zaczęłam rozumieć, że moze właśnie to ciagle szukanie jest moją ścieżką, a nie dowodem na to, że coś ze mną nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak długo ta "rana" w ogole się goi? Pytam serio bo słyszę tu duzo o procesie, a maało o tym kiedy to w końcu zaczyna działać inaczej. czy jest jakiś tranzyt który to odblokuje czy po prostu czlowiek musi czekac latami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Guslarz rozumiem niecierpliwosc, ale Chiron nie działa jak włącznik. tranzyt Chirona do jego własnej pozycji - czyli Chiron Return, który zdarza się około 50. roku zycia - jest często momentem pewnego przesilenia, ale nie gwarancją ulgi. Znma osoby, które przeszly przez Chiron Return i opisywały go jako głębokie porzadkowanie, a nie nagłe otwieranie sie wszystko zalezy od tego co z tą rana robiłaś wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

A czy Chiron w dziewiątym może się objawic przez konkretne doświadczenia z religią z dziecinstwa? Pytam, bo czytałem, że dom dziewiaty wiąże sie też z wychowaniem religijnym i zastanawiam się, czy np. bardzo surowe religijne wychowanie mogloby być "źródłem" tej rany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Blazej76 tak, to bardzo częsty obraz. chiron w dziewiątym czesto wiąże się z jakimś wczesnym zranieniem w obszarze wiary - albo przez narzucony system, który nie pasował, albo przz utratę wiary po jakimś przełomowym wydarzeniu, albo przez odrzucenie przez wspolnote religijną czy duchową. Dorosłe poszukiwanie jest wtedy próbą odbudowania czegoś, co zostalo złamane lub czego nigdy nie można było swobodnie zbudować.


Odpowiedz
Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie, u mnie chodziło o coś podobnego. W domu był bardzo silny katolicyzm, ale ja od małego czułam, że to "nie moje" - i to wywolywalo ogromne poczucie winy i zagubienia. Może właśnie stąd ta kwadratura z Saturnem mocno uderza - Saturn w wychowaniu, reguły, zakazy. Czy taka kwadratura z Saturnem podbija to poczucie, że żaden system nigdy nie jest "wystarczajaco dobry"?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Kwadratura Chiron-Saturn to jedno z trudniejszych napięć, bo Saturn wymaga struktur, a Chiron w dziewiątym podważa każdą strukture wiary. Efekt bywa taki, że człowiek jednoczesnie potrzebuje ram i nie może w żadnych ramach wytrzymać. Wazne, żebyś wiedziała, że to nie jest wada twojego horoskopi - to jest napięcie do przepracowania, nie do unikania. a seksyl z Merkurym dodaje zdolność analitycznego rozumienia tej rany, co jest naprawdę cennym atutem.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, wczytuję się w tę rozmowe i zastanawiam się, czy Chiron w dziewiatym może też dotyczyc ran zwiazanych z nauczycielami, mentorami, przewodnikami duchowymi - nie tylko z religią jako taką. Bo dom dziewiąty to przecież też guru, mistrzowie, szkoły filozoficzne. Czy ktoś miał taką wersję tej rany, gdzie problem nie był z wiarą, ale z konkretnymi ludźmi, którzy mieli prowadzic duchowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Wozka90 o, to bardzo dobre rozszerzenie. Mój znajomy ma Chirona w dziewiątym i jego historia jest właśnie taka - miał kilka osób, ktore wchodziły w rolę mentora, i kazda z nich go zawodzila albo okazywała się nieuczciwa. On żartuje, że ma "alarm na fałszywych proroków", bo teraz niemal natychmiast czuje, gdy ktoś manipuluje duchowością.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Przyznam, że jestem tu trochę sceptyczna jeśli chodzi o łączenie konkretnych traum z konkretną pozycją planety. Ale to, co mówisz o "alarmie na fałszywych proroków" - to brzmi jak coś bardzo realnego, niezależnie od astrologii. czy ta "wrażliwość" to wedlug was typowy efekt tej pozycji, czy bardziej ogolna umiejętność wynikająca z doświadczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Asterka90 obydwa. chiron w dziewiątym nie dziala w proni - to co astrologicznie opisujemy jako "dar zranionego uzdrowiciela" w tym miejscu horoskopu przeklada sie na bardzo konkretna zdolnosc rozpoznawania duchowej nieautentycznosci. ale żeby ta zdolnosc się rozwinęła, msui najpierw dojsc do zranienia. to jak z blizna - ktoś kto nigdy nie byl zraniony w tej sferze, często nie potrafi pomoc innym którzy przez to przechodza.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

E tam przepraszam, że może głupie pytanie, ale co to znaczy "dom dziewiąty" w praktyce? Rozumiem, że każdy ma jakieś domy w horoskopie, ale jak to sprawdzić i jak wiadomo, że Chiron jest właśnie tam? Pytam, bo mam swój horoskop urodzeniowy ale nigdy nie wiedziałem jak go czytać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Juliusz64 domy to takie sektory koła horoskopu, jest ich dwanaście i każdy dotyczy innej dziedziny życia. Dom dziewiąty to filozofia, wiara, wyższe wykształcenie, podróże. Chiron to planetoida, którą widać w horoskopie jako osobny symbol. Zeby sprawdzić, gdzie masz Chirona najprościej wejsc na astro.com, wygenerować kartę urodzeniową z datą, godziną i miejscem urodzenia - tam od razu widac, w którym domu siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do tej rany wiary - bo mam pytanie które mnie nurtuje. Czy Chiron w dziewiątym zawsze oznacza, że czlowiek sam ma tę rane czy moze tez zdarzyć się tak że to ON nieświadomie rani innych w sferze ich przekonań? Slyszalem o projekcji Chirona i zastanawiam się, jak to wylgąda przy tej konkretnej pozycji. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Wajdelota71 to bardzo celne pytanie i rzadko poruszane. tak Chiron moeż działać na zasadzie projekcji - osoba z Chironem w dziewiatym, ktora nie przepracowała swojej rany, może nieświadomie podważać wiarę innych krytykować ich systemy przekonań demolowac prekonania bliskich pod pozorem "otwierania oczu". To częstto osoby które mowia o sobie że są wolnomyślicielami ale w praktyce nie szanuja duchowych wyborow innych. Ciemna strona tej pozycji, rzadko omawiana.


Odpowiedz
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Radoslawa94 czyli to działa w dwie strony - mozna być zarówno tym zranionym jak i tym ktory rani. Ale jak to rozpoznać u siebie? Bo chyba nikt nie myśli o sobie "oto ja podważam wiarę innych".


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie sedno Chirona - jego działanie jest często niewidoczne dla samego niosacego. Osoba z Chironem w dziewiątym może byc przekonana, że tylko "zadaje trudne pytania" albo "pomaga innym myśleć krytycznie" a tak naprawdę systematycznie demoluje czyjś system sensu. rozpoznanie tego wymaga bardzo szczerej autoobserwacji nie jednorazowej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Fomalhaut ale czy "demolowanie systemu sensu" jest zawsze złe? Mam wrażenie, że część takich osób robi coś pożytecznego - bo może ten czyjś system naprawdę potrzebował weryfikacji?


Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Kabalistka05 pytanie o intencję i o to, czy ta osoba ma swiadomosc tego co robi. Roznica miedzy chironowym uzdrowicielem a chironowym ranicielem lezy właśnie tu - jeden działa ze współczuciem i pytaniem drugi z potrzebą udowodnienia czegos sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i myśślę o sobie - czy ja też tak robię? Mam znajomą, która jest bardzo religijna i czasem rzeczywiście czuję, że moje komentarze ją bolą, nawet jeśli nie mam zlych intencji. Może to właśnie to? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta autoobserwacja, o której piszesz, jest klucczowym krokiem. Chiron w dziewiątym przepracowany to ktos, kto zadaje pytania i zostawia przestrzeń na odpowiedź. Nieprzepracowany zadaje pytania, ktore są tak naprawdę twierdzeniami z ukrytym "a widzisz, nie masz racji".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Irenka_92 ale jak w praktyce odroznic jedno od drugiego we wlasnym zachowaniu? Serio pytam bo to brzmi bardzo abstrakcyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 1 rok temu

Wracając jeszcze do kwestii mentorów którą wcześniej poruszyłam - czy Chiron w dziewiątym może też oznaczać, że człowiek sam wchodzi w rolę nauczyciela, mimo że czuje się wewnętrznie "nieuczony"? Bo to wydaje mi się bardzo sprzeczne, ale jednocześnie bardzo możliwe


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Wozka90 i to jest właśnie jeden z paradoksow tej pozycji. Ranny uzdrowiciel uczy wlasnie dlatego że sam szukał i szuka - nie dlatego, że ma gotowe odpowiedzi. Czesto najlepis przewonicy duchowi to ci ktorzy nigdy nie powiedza "wiem, jak jest" tylko "chodź, sprawdzimy razem". masz Chirona w dziewiątym?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 465

@Symeon nie, mam go w szóstym ale obserwuję to u kilku bliskich mi osób i zaczęłam łączyć kropki. Ta sprzeczność między "nie mam pojęcia" a "uczę innych" wydaje mi się bardzo chironowa w ogóle, nie tylko w dziewiątym.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, a Odnosząc się do tego, co mowila Majeranka o katolicyzmie z dzieciństwa - czy Chiron w dziewiatym zawsze wiąże się z jakimś konkretnym wydarzeniem ktore dało impuls, czy moze to być coś bardziej rozproszonego, jak ogólna atmosfera w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Blazej76 zdecydowanie może być jedno i drugie. Czasem jest to jeden konkretny moment - na przyklad pytanie zadane w kościele i odpowiedź, która zamknęła rozmowę zamiast ją otworzyć. Ale rownie często to suma drobnych sygnałów przez całe dzieciństwo, które razem układają się w przekonanie "moja wiara jest jakoś nie ta, jakoś błędna".


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@otolia84)
Połączone: 2 lata temu

No proszę u mnie to byał wlasnie ta suma drobnych rzeczy. Zadnego jednego przelomowego momentu tyylko lata bycia tym "dziwnym dzieckiem", które zadaje za dużo pyytań na lekcji religii.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Słyszę, że dużo tu o dzieciństwie i traumach, ale czy Chiron w dziewiątym może też aktywować się dopiero w dorosłości? Pytam, bo moja historia z wiarą zaczęła się naprawdę dopiero po trzydziestce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Frydka korzenie są zawsze wcześniej, nawet jeśli nie są widoczne. Ale tak - często dopiero jakiś silniejszy tranzyt aktywuje ranę chironową w świadomy sposób. Co się stało po trzydziestce jeśli możesz powiedzieć?


Odpowiedz
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Fomalhaut rozstanie z osobą, która była dla mnie kimś w rodzaju duchowego przewodnika. I nagle zrozumiałam, że budowałam swoją wiarę na czymś, co było bardziej jej niż moje. To było dość bolesne odkrycie.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisuje Frydka, brzmi jak klasyczny obraz Chirona w dziewiątym aktywowanego przez tranzyt - ta utrata zewnętrznego filaru wiary, która zmusza do szukania wewnętrznego. Ale mam pytanie: czy ta wewnętrzna ścieżka wiary w ogole da się zbudować bez jakiegoś zewnętrznego punktu odniesienia? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Kabalistka05 moim zdaniem nie chodzi o brak zewnętrznych punktów odniesienia, tylko o to, żeby nie delegować im ostatecznej odpowiedzialności za sens można korzyystac z nauczycieli tradycji systemóów - ale jako narzedzi do własnego rozeznania, nie jako autorytetów, ktorym sie bezwarunkowo odadje ster.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę rozmowę i mam pytanie z boku - czy to, co opisujecie, nie dotyczy w sumie większości ludzi, niezależnie od pozycji Chirona? Bo ta historia z wiarą budowaną na kimś bliskim i potem rozpadającą się - to chyba dość powszechne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Naparstnica78 tak ale intensywność i wzorzec powtarzania się tego doswiadczenia w życiu jednej osoby jest właśnie tym co wyroznia Chirona w dziewiatym. Nie chodzi o to że masz jdeno takie przeżycie - chodzi o to, że wracasz do tej samej rany wielokrotnie roznymi drzwiami, aż w koncu rozumiesz, co chce ci pokazac.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ech wrocmy do tego co powiedzial Symen - że wracasz do tej samej rany wielokrotnie. Jak to wygląda w praktyce? Bo ja rozumiem jedną traume z dzieciństwa ale że ktoś doslownie co kikla lat traci grunt pod nogami w kwestii sensu i wiary - to brzmi jak bardzo ciężie życie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Guslarz nie powiedzialem że to ciężkie powiedziałem, że to wzorzec. I to jest różnica - Chiron nie daje cierpienia dla cierpienia, tylko powraca do miejsca gdzie jest cos do przepracowania. pyttanie brzmi: czy ktoś z tym wzorcem tego doswiadcza jako katastrofe za każdym razem czy w pewnym momencie zaczyna rozpoznawać schemat?


Odpowiedz
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Symeon ja zaczęłam rozpoznawać dopiero po trzecim "rozpadzie", jak to określasz. I powiem szczerze - nie wiem, czy to był postęp, czy po prostu zobojętnienie. Bo rozpoznać wzorzec a nie cierpieć z jego powodu to chyba dwie różne rzeczy?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Frydka to bardzo ważne rozróżnienie. Rozpoznanie bez przepracowania często daje właśnie ten efekt - rodzaj cynizmu albo "no tak, znowu to samo". Prawdziwa praca z Chironem to moment, kiedy rozpoznajesz wzorzec i zamiast rezygnacji czujesz coś w rodzaju... ciekawości? Co mnie tym razem chce pokazać? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, bo tu wchodzę z pytaniem, które pewnie część z was uzna za naiwne - skąd wiadomo, że to Chiron, a nie po prostu trudne życie? Znaczy, co konkretnie w tym wzorcu wskazuje na astrologię, a nie na to, że ktoś po prostu ma pecha w relacjach z mentorami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Naparstnica78 ale to nie jest sprzeczne. Chiron w dziewiątym to właśnie ta skłonność do wybierania mentorów ktorzy w pewnym momencie "zawioda" albo których autorytet się rozsypie. To nie jest pech, to jest powtarzający się wzorzec wyboru. I to jest właśnie to, co horoskop próbuje opisać - nie zdarzenia losowe, tylko strukturę


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Zostane przy tym co Kabalistka05 - ale żeby byc precyzyjną, warto dodac, że Chiron nie opisuje tylko wyboru mentorów. Opisuje tez relację z wlasnymi przekonaniami. Mozna nie mieć zadnego mentora i nadal mieć silnie aktywnego Chirona w dziewiatym jesli ktoś regularnie buduje sobie filozofię życia i ją burzy od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

To co Radoslawa94 pisze - "buduje filozofię i ją burzy od środka" - to chyba najcelniejszy opis mnie w całym wątku. Mam dosłownie zeszyty z różnych lat, gdzie wypisywałam swoje "zasady zycia" i potem je przekreślałam. Myślałam, że to oznaka braku charakteru, a nie że może to ma coś wspólnego z moim horoskopem.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@otolia84)
Połączone: 2 lata temu

Majeranka te zeszyty brzą znajomo. Ja mam to samo tylko w formie notatek w telefonie. I zawsze myślałam, że cos ze mna nie tak, że nie potrafie się "zdecydowac na jedno". Nigdy nie patrzyłam na to jako na coś co ma jakiś sens w całości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 465

@Otolia84 ale tu jest ciekawe pytanie - czy te przekreslone zeszyty to dowód na ranę, czy na uzdrowienie? Bo z jednej strony można powiedzieć, że ktoś się kreci w kolko. Z drugiej - że aktywnie weryfikuje swoje przekonania zamiast tkwić w jednym przez całe życie.


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Wozka90 a jak odróżnić ktore to? Bo to nie jest oczywiste. Mozna się łudzić, że sie "weryfikuje", a w rzeczywistości uciekac od jakiejkolwiek trwałej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Blazej76 dobre pytanie i nie ma tu prostej odpowiedzi. ale jedna wskazówka, którą znam z pracy z horoskopami - czy ta zmiana przekonań przynosi ulgę i jakieś zakorzenienie, nawet tymczasowe? Czy za każdym razem po "rewizji" czujesz się równie zagubiona jak przed? Jeśli to drugie - coś jest do przepracowania


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ja wejdę z innje strony, bo mnie ciekawi coś innego. duzo tu o ranie, przepracowaniu wzorcu - ale co konkretnie oznacza "przepracować" Chirona w dziewiątym? Co ma sie zmienić? Jak to wyglada u kogoś kto to "przeszedl"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Guslarz przepracowanie w tym przypadku nie wyglada jak "mam teraz stabilna filozofie i już się nie zmieniam" to raczej moment, gdy ktos potrafi siedziec z brakiem pewnosci i nie czuc że grunt mu ucieka spod nog. zdolność do bycia w pytaniu bez paniki - to jest moim zdaniem znak, że Chiron w dziewiątym jest przepracowywany


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli nigdy nie ma "po"? Nigdy nie ma momentu, kiedy można powiedzieć "gotowe"? Bo to brzmi dość wyczerpująco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Frydka Chiron w ogóle nie dziala na zasadzie "naprawilam, koniec". To nie jest złamana kość którą się skleja. Ale to nie znaczy że zawsze boli tak samo. Można dojsc do punktu w ktorym rana przestaje dyktować całe zycie i staje sie czymś, co sie niesie, a nie czym się jest.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: