Temat może brzmiec kontrowersyjnie, ale astrologia kryminalna to powazna dziedzina, ktora próbuje znaleźć wzorce w kartach urodzenia osob popełniających zbrodnie. Chodzi glownie o analize ciezkich aspektów, jak Saturn kwadrat Mars Pluton w trudnych pozycjach albo silnie zaznaczone osmym dom. Czytałem kilka opracowań zagranicznych gdzie analizowano karty urodzenia seryjnych mordercow i rzeczywiście pojawiaja sie pewne powtarzające sie konfiguracje. Zastanawiam się, czy ktoś z was też to badał albo ma jakieś przemyslenia w tej kwestii. Bo z jednej strony to mnie ciekawi, z drugiej — mam wątpliwości, na ile można wyciagac z tego generalne wnioski.
Szczerze? Brzmi jak coś z serii horoskop mówi, że będziesz mordercą. Serio w to wierzysz? Tzn. pytam poważnie, bo interesuje mnie jak to ma działać w praktyce. jedna osoba z Saturnem kwadrat Mars idzie do więzienia, a inna z tym samym aspektem zostaje policjantem albo chirurgiem. Jak tu wyciągnąć jakikolwiek wniosek?
Retrospektywna analiza to pułapka bo zawsze mozna znalezc cos, co pasuje, jak już się wie, czego szukac. To nie jest specyfika astrologii, to problem każdej interpretacji post factum. Ale żeby nie być goloslowny — analizowalem kilka kart publicznych postaci skazanych za poważne przestepstwa i rzeczy, które mnie zatrzymały, to nie byly pojedyncze aspekty, tylko cale skupiska: Pluton w opozycji do Słońca wierzcholek dwunastego domu mocno obciazony, Chiron w bliskiej koniunkcji z Marsem. Czy to dowod? Nie. Czy warte obserwacji? Tak.
Dwunasty dom to klucz w takich analizach, to dom ukrytych wrogow, ale też tego, co sami wypieramy. Jak ktos ma tam Plutona albo Marsa bez żadnego złagodzenia przez Wenus czy Jowisza, to energia musi gdzies ujść. Czytałam, ze Ted Bundy miał bardzo mocno zaznaczoną Lilith i to wlasnie Lilith odpowiada za ciemne impulsy, które wymykają sie spod kontroli.
Chce dopytac coś do tego watku z Lilith, bo on mnie troche niepokoi. Jesli ktoś ma Lilith w danej pozycji, to czy ta interpretacja nie staje sie samospelniajacym proroctwem? Czyli ktos czyta, ze ma ciemne impulsy, i to zaczyna wplywac na to jak siebie postrzega. Astrologia kryminalna jako system analizy to jedno ale jak etycznie stosowac to wobec żywych osób? Bo mam wrazenie ze w tej dyskusji trochę mieszamy retrospekcje z próbą diagnozy.
Ojej, ale czy nie o to chodzi, żeby świadomość trudnych aspektów pomogła człowiekowi pracować nad sobą? Czakra splotu słonecznego u kogoś z silnym Marsem i Plutonem może być permanentnie przeciążona, i właśnie tu astrologia mogłaby wskazać, gdzie kierować pracę energetyczną. To nie jest wyrok, to mapa.
sama nie robiłam takich prób, ale czytałam opisy, gdzie osoby ze wspomnianymi napięciami po pracy z czwartym i trzecim centrum energetycznym opisywały wyraźne zmniejszenie impulsywności. Nie mam twardych danych, to wiadomo, ale intuicja podpowiada, że jest tu coś więcej.
Wrocmy jednak do sedna tematu, bo zeszlismy mocno w stronę terapeutyczną. Pytanie w tytule jest konkretne: czy można śledzić morderców przez gwiazdy. I tu musze powiedziec wprost — nie jako sposób śledcze, bo to bez sensu. Ale jako system rozpoznawania wzorców w populacji osób skazanych — to jest coś, co da się badać. Znam kilka prac, gdzie porównywano statystycznie częstotliwość pewnych aspektów w kartach osób skazanych za przemoc. Wyniki nie były jednoznaczne, ale były na tyle niebanalny,żeby nie odrzucać tematu.
Serio są jakies statystyki w tej kwestii? Myślałam, że to wszystko zostaje na poziomie interpretacji i opowieści. Jak te badania wygladaly, gdzie je można znaleźć?
Mam takie notatki z jednej konferencji, gdzie padł przykład z grupa osób skazanych za zbrodnie z premedytacją. Powtarzal się bardzo obciążony ósmy dom i Saturn w napiętych aspektach do Słońca lub Merkurego. Ale co wazne, badacz zaznaczył od razu, że ta sama konfiguracja pojawia się u osób pracujacych w medycynie ratunkowej albo śledczej. Więc interpretacja bez kontekstu biograficznego to jak mapa bez legendy.
No ale to w takim razie po co wogole ta astrologia kryminalna, skoro i tak nie mozna niczego jednoznacznie powiedziec? Troche mi to wyglada na krecenie sie w kolko
A co z tym Słońcem w Rybach, które było w opisie tematu? Bo czytałam, ze Ryby mają problem z realizmem i praktycznością, i zastanawiałam się czy to moze miec jakis zwiazek z pewnym typem przestępstw, takich jak oszustwa, iluzje, ucieczka od rzeczywistości. Czy ktoś badał takie połączenie?
