Widzieliście może program "Rozmowy w toku"? Ta pani Olga Sawicka była tam pokazana jako ktoś kto naprawde pomaga ludziom i robi wrażenie osoby z prawdziwym darem. No i wiele osób po obejrzeniu tego programu pomyslało, że warto spróbować...
Znalazłam w sieci jak się z nią umówić i pojechałam. 300 km w jedną stronę! Za sam dojazd wydałam ponad 100 zł. I co? Pani Olga wyszła do nas boso, przed drzwiami czekała grupka osób, i od razu zaczęło się od nieprzyjemności, że Polacy nie umią się zachować i że jak chcemy żeby nas przyjęła to reszta ma czekać na dworze. No dobra, pomyślam, może tak ma.
Weszłam do środka, kazała mi usiąśc. Byłam trochę przestraszona, bo za ścianą coś się ruszało, ale ona powiedziała że to kot. Potem zapytała z jakim problemem przyszłam, zapisała to w kalendarzu i... kazała mi zapłacić 50 zł. Tylko za to że usiadłam i wpisała mój problem! A potem jeszcze zapytała ile jestem w stanie dopłacić za "pomoc", bo ludzie podobno dają jej dużo pieniędzy i za darmo nic nie zrobi. Jak powiedziałam że nie mam więcej, to prawie mi dała do zrozumienia że jestem bezczelna 🙁 Na końcu oznajmiła, że jeśli chcę żeby się za mnie modliła, to mam przesłać "odpowiednią sumę" przekazem pocztowym.
Całe spotkanie trwało może 5 minut. Nawet o zdjęcie nie zapytała, a wcześniej przez mówiła że zdjęcie jest bardzo ważne!
Straciłam ponad 150 zł i poczucie że wróciłam z czymkolwiek poza rozczarowaniem. Znam kilka osób które miały podobne przejścia z tą panią. Piszę to żeby ostrzec, bo takie programy telewizyjne robią z różnych osób autorytety, a ludzie jadą w Polskę szeroką i wyrzucają ostatnie pieniądze w błoto. Nie dajcie sie nabrać tak jak ja
Hej, no serio... po co sie w to w ogole pakować? stracone pieniądze to jedno, ale ta droga tam i z powrotem to już w sumie drugie tyle wyrzucone w błoto. ta kobieta to zwykła naciągaczka i myslę że sam sobie w końcu wykopie dołek, bo takie rzeczy wracają. karma robi swoje, wierzcie nie wierzcie 🙂 zapomnij o tym całym zajściu i idź dalej, nie warto marnować energii na myślenie o kimś takim
Hmm, nie wiem czy od razu tak bardzo ją oskarżać... Owszem, jest trochę inna, to zauważyłam, ale nie wydaje mi sie żeby to była jakaś oszustka. Przynajmniej widać że chce pomóc, a to już coś. Czy jej metody faktycznie działają, tego nie jestem w stanie ocenić, bo pewnie dużo zależy od nas samych, od tego w co wierzymy.
Mogę natomiast powiedzieć, ze w porównaniu do innych osób które oferują podobne usługi, jej oczekiwania finansowe naprawdę nie są jakieś wygórowane. To też warto wziąć pod uwagę zanim sie kogoś tak jednoznacznie oceni. Pozdrawiam
Nie wiem ile masz drogi do Orli, ale szeptucha stamtąd naprawdę pomaga ludziom i nie bierze za to ani grosza. Może nie jest to osoba przesadnie miła, ale to chyba nie najważniejsze w tym wszystkim.
Sama dałam się na to złapać i ta kobieta teraz odmawia zwrotu pieniędzy, jeszcze wyzywa i straszy mnie sądami... a przecież obiecała że zwróci jeśli coś tam. Wstyd mi za siebie strasznie. Wyrzucone w błoto 200 zł :/
Hej, muszę powiedzieć że byłam w pierwszej edycji tego programu TVN "Jestem czarownicą". Nas tam było cztery, każda na pewnym poziomie wiedzy i doświadczenia. Nie byłyśmy jakoś specjalnie sprawdzane... ja trafiłam tam z polecenia i właściwie na podstawie mojej historii zbudowano ten program.
Minęło kilka lat i TVN znowu się odezwał. Byłam wtedy blisko tych przygotowań, wiedziałam co sie dzieje za kulisami. I powiem szczerze, zmieniło się bardzo wiele i to nie na lepsze. Szukano ludzi z mroczną przeszłością, takich co potrafią stawiać poważną magię. Priorytetem przestało być "skutecznie i bezpiecznie", a stało się "głośno i intensywnie".
No i efekt widać gołym okiem.
To bardzo smutne... i naprawdę przykro mi, że spotkało Panią coś tak nieprofesjonalnego.
Wie cie co, muszę powiedzieć jedno... nieprzyjemna babina i tyle. A do tego droga, jakby komuś zależało tylko na kasie, a nie na tym żeby faktycznie pomóc człowiekowi w potrzebie. No bo jak to jest, że ktos przychodzi po pomoc, może nie ma pieniędzy, może mu ciężko, a tu ważniejsze jest co dostanie za swoje usługi. Przykre to po prostu.
Hej, no tak wciąż siedzę nad tym wątkiem i muszę przyznać że jest całkiem ciekawy, a tak w ogóle to zastanawiające całe to OYYVWN
No tak, to faktycznie daje do myślenia... ciekawa sprawa z tą całą XYNERĄ
hmm no właśnie, troche dziwna ta sytuacja z tym MEANQM jak sie tak nad tym zastanowić...
no to mam pytanie do wszystkich tutaj... bo nie rozumiem tej nazwy wątku xD "ostrzegam przed szeptunką" okej, ale co to w ogóle jest to "UGRSVW"? Pierwsze słyszę takie coś i kompletnie nie mam pojęcia o co biega moze ktos mi wytlumaczyc bo czuje sie troche jak na innej planecie haha
no ciekawe... ale co to właściwie znaczy "KHILKC"? 😀 bo zupełnie nie łapię o co chodzi, może ktoś mi to wytłumaczy bo siedzę i główkuję
no wiesz co, ja też tak pomyślałem jak to zobaczyłem... co to w ogóle znaczy ILSNNI? 😀 jakiś skrót tajemny czy literki same się posypały na klawiaturze? bo ja nie wiem jak to ugryźć
No coś w tym jest, naprawdę zastanawiające... CGZRMF
No wiesz, sam też się nad tym zastanawiam... dziwna ta sprawa, nie powiem. Coś tu nie gra, im dłużej o tym myślę, tym bardziej mnie to zastanawia 🙂
