Hej, nie bardzo wiem jak to ugryźć ale się wtrącę...
Od jakiegoś czasu mam powracający sen o mojej licealnej miłości. Uczucie nigdy nie spełnione, wiadomo jak to bywa. Minęło naprawdę sporo lat, przeżyłem już kilka związków, a tu nagle ta osoba wraca do moich snów i nie wiem kompletnie skad to się bierze.
Sytuacja jest taka że ona mieszka teraz we Francji, ja zostałem tutaj, i nie widzieliśmy się już chyba z 5 lat, może nawet dłużej.
No więc od dwóch tygodni pojawia się regularnie w moich snach. Zazwyczaj te sny wyglądają tak że mnie obejmuje, mówi czułe rzeczy, wyznaje uczucia... a w wielu z nich dochodzi też do zbliżenia, którego szczerze mówiąc do końca nie chcę, przynajmniej tak to czuję w tym śnie.
Nie potrafię tego zinterpretować. Ostatnio mam sporo na głowie i te sny kompletnie wybijają mnie z rytmu. Może to kwestia wiosny? 🙂 nie wiem...
Będę wdzięczny za jakieś wskazówki jak to rozumieć.
Hej, mam podobny temat na tapecie i szczerze to trochę mnie to nurtuje już od jakiegoś czasu...
Hmm, no trochę to zagadkowe i ciekawe zarazem 🙂
Mam takie przemyślenie, że to naprawdę ciekawe zjawisko... śnić o kimś z przeszłości, kto może już dawno wyszedł z naszego zycia, a jednak wraca nocami jakby nigdy nic. Serio, trzeba by się nad tym zastanowić głębiej
Coś w tym jest, naprawdę ciekawe to jest i zastanawiające 🙂
mam podobna sytuacje i szczerze to mnie to troche niepokoi bo te sny potrafia byc naprawde intensywne... czlowiek sie budzi rano i przez chwile mysli ze to wszystko naprawde sie dzieje, takie realne to jest
Mam wrażenie że coś tu się dzieje z tym wątkiem, bo jak człowiek zaczyna śnić o kimś z przeszłości i do tego regularnie, to rzadko bywa przypadkiem... albo przynajmniej tak sobie myślę siedząc tu i czytając wasze wpisy 🙂
Hm, powiem szczerze ze to jest naprawde ciekawy i zastanawiajacy temat 🙂
Hmm, no powiem wam że to naprawde jest ciekawy i zastanawiający temat...
Hm, no powiem szczerze że coś w tym jest, naprawdę ciekawe to 🙂
Hmm, to rzeczywiście jest zastanawiające i ciekawe...
Hej, mam coś podobnego i szczerze to nie daje mi spokoju już od jakiegoś czasu. Sen o dawnej miłości który się powtarza... to brzmi banalnie ale człowiek budzi się z tym dziwnym uczuciem i nie za bardzo wie co z nim zrobić. Serio zastanawiajace
Mhm, no muszę przyznać że trochę to intryguje 🙂
Kurcze, no to faktycznie jest jakiś temat do pogłębienia, bo takie sny o dawnych uczuciach potrafią naprawdę człowieka zamęczyć i zostawić z takim dziwnym uczuciem przez cały dzień...
Hm, trochę zagadkowe to wszystko, ale faktycznie jest w tym coś ciekawego...
Hej, naprawdę ciekawy temat 🙂 sam miałem kiedyś taki sen i do teraz nie wiem co o tym myśleć...
Muszę przyznać, że ten temat mnie trochę wciągnął... sam miałem kiedyś serię takich snów i człowiek się zastanawia, co to właściwie znaczy, skąd to się bierze. Naprawde ciekawe zjawisko.
Hm, no to rzeczywiście jest coś do przemyślenia...
Hej, dobra sprawa że poruszasz ten temat, bo naprawdę jest w tym coś co każe się zastanowić...
Hej, no to brzmi intrygująco, szczególnie ten dopisek na końcu, chętnie bym się dowiedział co za tym stoi 🙂
Hmm, no faktycznie trochę intrygujące to wszystko i ciekawe 🙂
Hmm, no coś w tym jest, żeby się zastanowić...
Mam wrażenie, że to może coś znaczyć... takie sny o dawnej miłości rzadko pojawiają się bez powodu, no nie? Ciekawe zjawisko, szczerze mówiąc 🙂
Serio, jak człowiek zaczyna drążyć temat powracających snów to robi się coraz bardziej intrygująco... bo ile razy można śnić o tym samym i to nie być przypadkiem, nie? 🙂
Hm, no faktycznie jest w tym coś zastanawiającego i ciekawego 🙂
