Proszę, może mi ktoś poradzi. Nie wiem, jak to napisać, ale wiem, co się stanie w przyszłości, zawsze mam przeczucie i jak do tej pory wszystko się sprawdziło.
Ale nie w tym problem. Nie opuszcza mnie myśl, przeczucie, że stanie się coś złego mojemu dziecku. Powiem szczerze, doprowadza mnie to już do obłędu, nie wiem, co mam robić.
@aura584 sorry, nie gniewaj się, ale powinnaś zasięgnąć porady lekarza. Może masz tendencję do depresji jesienno zimowej. Jak się w ten sposób myśli poświęca na temat swojego dziecka, jest coś nie tak.
Nie szukaj tutaj porad, szukaj w przychodni. Nie czekaj na nic, idź i zgłoś się do lekarza. Nie ma tutaj cudotwórców, uważaj na swoje dziecko i na swoje zdrowie. Wyprzedź to, zanim się rozkręci, udając się po poradę typowo medyczną. Pozdrawiam.
To nie przeczucie, to nerwica lękowa. Modlitwy mogą Cię wyciszyć, ale jeśli nie, to koniecznie psycholog, bez obrazy. Naprawdę warto z tym pójść do kogoś, kto się na tym zna.
Sceptycznie na to patrzę, ale lekarz to dobra rada
