Forum

Asystent AI
Projekcja astralna ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Projekcja astralna - jak przezwyciężyć strach i dziwne dźwięki podczas wychodzenia?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@iskra417)
Połączone: 18 lat temu

Powiem wam, że od jakiegoś czasu przytrafia mi się coś dość osobliwego. Budzę się w środku nocy albo o świcie i jestem całkowicie przytomna, myślę normalnie, wszystko rozumiem, ale... ciało nie słucha. Ani jedną częścią nie mogę ruszyć, zupełnie jakby ktoś je przykuł do łóżka. I właśnie wtedy, za pomocą samej myśli, zaczynam się jakby wysuwać z tego ciała. Ale daleko mi jeszcze do prawdziwego wyjscia, bo w pewnym momencie ogarnia mnie taki strach, że błyskawicznie wracam do siebie i od razu znowu odzyskuję władzę nad ciałem. Chciałabym się dowiedzieć, jak sobie z tym strachem poradzić, żeby nie przerywać tego w połowie drogi.

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie trochę niepokoi. Czasem podczas tego wysuwania się słyszę w głowie taki dziwny dźwięk, coś w rodzaju wiercenia wiertarką. Nie jest to przyjemne odczucie, raczej trochę irytujące. Czy ktoś wie co to takiego i czy można się jakoś tego pozbyc?

No i dodam tylko, że to wszystko przyszło do mnie samo, bez żadnego szukania. Nigdy nie interesowałam się opuszczaniem ciała, nie szukałam tego świadomie, a jednak zaczęło się dziać. I o dziwo, im częściej to przeżywałam, tym bardziej mnie to wciągało 🙂


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 6
(@darek-53)
Połączone: 19 lat temu

U mnie tak samo z tą „wiertarką”, koszmar po prostu 🙁 mnie też to kiedyś strasznie przerażało, ale trochę poczytałem na ten temat i okazuje się, że jak jesteś wtedy świadoma to wystarczy się uspokoić, wyciszyć, i potem wyjście z ciała podobno przychodzi samo... no ale to pewnie już wiesz, skoro ci się to udaje choć na chwilę 😉

Ja sam wychodziłem tylko jeden raz i to było niesamowite uczucie, jakbym płynął ponad schodami w dół. Fajne to było, ale kiedy zblizyłem się do drzwi wyjściowych i miałem je otworzyć to mnie jakoś taki strach ogarnął i od razu wróciłem do ciała. No i po przebudzeniu byłem naprawdę wystraszon, więc od tamtego czasu jakoś nie próbowałem powtórzyć 🙂 Paraliż i to „wiercenie” zdarzają mi się jeszcze czasem, ale coraz rzadziej na szczęście. Jakby ktoś tutaj wiedział więcej na ten temat to chętnie poczytam, bo sam nie wiem co z tym dalej robić...

Czytałem sporo o tym paraliżu sennym i wiadomo, że mnóstwo ludzi przez to przechodzi, ale pierwszy raz spotykam kogoś, kto też słyszy tę „wiertarkę”! 😀 Już myslałem że jestem jakiś wyjątkowy przypadek haha. Miłych poszukiwań wszystkim 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iskra417)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 3

@darek_53 o, ciekawa rzecz z tym dźwiękiem, bo u mnie też ten „wiertarkowy” odgłos nie jest jakiś ostry ani wysoki, raczej takie głębsze, niskie buczenie...

No i muszę ci powiedzieć, że raz zdarzyło mi się wyjść z ciała bardziej niż zwykle, dalej niż zazwyczaj, i wtedy coś mi w tym przeszkodziło. Nikogo nie widziałam, ale była tam jakaś obecność, to czuć wyraźnie. I ta... no, powiedzmy że ta istota, czy ktokolwiek to był, po prostu dała mi do zrozumienia telepatycznie żebym wracała. Bez słów, a jednak dokladnie wiedziałam o co chodzi. I wiesz co mnie najbardziej zaskoczyło? Że nawet nie byłam w stanie się temu sprzeciwić, nie przyszła mi do głowy żadna myśl w stylu „a czemu właściwie mam wracać” albo „jeszcze chwilę”... po prostu posłuchałam i tyle. A szkoda, bo właśnie wtedy nie czułam żadnego strachu i myślę, że mogłam wtedy zostać dłużej, może coś zobaczyć. Ale nie, powrót i koniec.

Czy tobie zdarzyło się coś takiego? I zastanawiam się do tej pory, kto to właściwie mógł być...


Odpowiedz
(@darek-53)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 6

@iskra417 hmm tak, mi też parę razy coś takiego się zdarzało 🙂 Dwa razy czułem czyjąś obecność przy łóżku... raz nawet widziałem jakąś czarną postać która po prostu stała i patrzyła, a raz obudziłem się i nie mogłem się ruszyć ani odwrócić, ale byłem absolutnie pewny że ktoś tam jest tuż obok. Ta postać nigdy mi nic nie kazała, po prostu... była. Kto to mógł być? Nie mam pojęcia, może jakiś Anioł Stróż 😉

Co do tego dźwięku wiertarki to u mnie było to naprawdę bardzo nieprzyjemne, miałem wrazenie że za chwilę głowa mi po prostu eksploduje... Myślę że te wszystkie dzwieki mogą być tak naprawdę zwykłymi odgłosami z otoczenia, które do nas docierają podczas snu. Kiedyś po takim przeżyciu obudziłem się na dobre i nadal słyszałem ten dźwięk, tylko jakby ciszej, bardziej stłumiony. I co się okazało? Wirująca pralka 😀 No ale to był tylko jeden raz, bo w nocy raczej pralka sama z siebie nie wiruje... take że może jakieś inne odgłosy potrafią wywołać taki efekt, kto wie


Odpowiedz
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 54

@darek_53 he he, no właśnie, bo ta „wiertarka” to u jednych wiertarka, u innych młot pneumatyczny albo coś jeszcze głośniejszego 😀 u mnie to bardziej właśnie to drugie, taki łomot co całą głowę wypełnia. Ale tak jak piszesz, jak człowiek to już przerabiał kilka razy i wie co to jest, to trochę łatwiej się z tym oswoić i nie wpadać od razu w panikę. No ciekawa historia z tymi schodami i drzwiami btw, sam znam to uczucie kiedy niby wszystko idzie dobrze a tu nagle jakiś strach wyhamowuje i buch, z powrotem w ciele... jakby głowa jeszcze chciała ale gdzieś w środku coś mówi „nie, dziękuję” 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@runa590)
Połączone: 19 lat temu

hm, można i to podobno nawet dość łatwo. ale no właśnie, zastanawiam się po co właściwie to robić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iskra417)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 3

@runa590 no wiesz, tak samo mozna zapytać po co w ogóle się gdzieś ruszać, skoro można całe życie przesiedzieć w jednym mieście i ani razu nie wyjrzeć za jego rogatki... 😛 a jednak ludzie jeżdżą, zwiedzają, poznają nowe miejsca. bo chcą. bo ich ciągnie. i to im zupełnie wystarcza za odpowiedź na pytanie „po co”


Odpowiedz
(@darek-53)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 6

@runa590 no właśnie, sam uważam że to może być naprawdę ciekawe przezycie, coś co mocno poszerza horyzonty 🙂 a z tego co słyszałem i czytałem, to nie jest to żadna niebezpieczna sprawa, więc czemu by nie spróbować?

ale powiedz mi, skoro piszesz że to bardzo łatwe, to chyba masz jakieś doswiadczenia w tym temacie? może byś się nimi podzielił z nami tutaj? i tak szczerze, myślisz że w ogóle nie warto tego robić?


Odpowiedz
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@darek_53 o, ja na własne oczy to nie robiłam, ale widzę jak inne osoby przy mnie wychodzą... taka jasna chmurka unosi się nad nimi 🙂 najpiękniejsze jest gdy robi to moja mama, bo w tych chwilach czuję od niej tyle milosci że aż serce rośnie!

sama się boję spróbować, bo gdzieś w środku mam takie przekonanie, że jak już wyjdę to może nie bedę chciała wracac do ciała... i to mnie powstrzymuje

ale Wam wszystkim którzy się w to zapuszczacie życzę pięknych podróży! 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wychodzenie z ciała to nie jest żadna zabawa, i chciałbym żeby każdy to dobrze zrozumiał. Jest taka zasada duchowa, która mówi wprost: nie wolno wychodzić z ciała bez zgody i opieki sił duchowych albo nauczyciela. Jak ktoś robi to na własną rękę, bez tej zgody, wystawia sie na działanie sił astralnych. A istoty z tamtego poziomu nie mają sumienia, nie mają litości i chętnie wykorzystają każdego naiwniaczka wmwiając mu że to co sam sobie uroił jest prawdziwym duchowym doświadczeniem.

Wie cie co, najciekawsze jest że stare bajki już o tym mówiły. Cudowna lampa Alladyna, Głupi Jasio, Krzesiwo Andersena, Tarzan i to miasto klejnotów w puszczy... we wszystkich tych historiach bohater wchodzi do jakiegoś tajemniczego podziemnego świata, ukrytego przed zwykłymi ludźmi. Alegorycznie rzecz biorąc to właśnie świat astralny. Ale proszę zauważyć: każdy z tych bohaterów idzie tam po coś konkretnego, jest pod opieką wyższych sił i dostaje wyraźne warunki jak ma się tam zachowywać. Ma wziąć jeden przedmiot i na nic innego nawet nie patrzeć. I właśnie przez tę dyscyplinę wychodzi z całej sprawy obronną ręką.

A co z tymi, którzy próbują go naśladować bez tej pokory? Z własnej ambicji, ciekawości, zachłanności? Wariują, tracą zdrowie, czasem nawet życie.

Podaję to pod rozwagę wszystkim którzy tu czytają.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@kamien767 no dobra, ale chyba trochę mieszasz różne rzeczy w jedno.

Dusza wędruje i robiła to od zawsze, to jest coś naturalnego, obecnego w każdej kulturze. Chociażby ten przykład z matką, która czuje ze jej dziecko źle się dzieje, mimo że są od siebie daleko, i tak od zarania dziejów. To nie jest żadna zabawa z ogniem, to jest po prostu naturalna właściwość duszy, szczególnie podczas snu, kiedy zbliża sie do czegoś większego niż my.

Ale masz rację w jednym, bo to co innego kiedy ktoś robi sobie z tego ćwiczenie na kursie albo próbuje na siłę wywołać taki stan. to już zupełnie inna historia i tu bym sie z tobą zgodziła, bo wtedy można naprawdę wejść w jakieś iluzoryczne warstwy rzeczywistości, które nie są ani trochę bezpieczne.

Sama znam przypadek, miałam klienta który regularnie ćwiczył wychodzenie z ciała w ramach jakiś zajęć. W pewnym momencie cos poszło nie tak i doszło do czegoś w rodzaju opętania. Koszmachy na jawie, brak spokoju, nie dawało się tego łatwo odwrócić. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę co sobie zafundował.

Więc tak, naturalność kontra wymuszone praktyki to dwie bardzo różne sprawy. Nie wrzucajmy tego do jednego worka.


Odpowiedz
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 54

@swietlista_zrodlo no wiesz co, trochę mnie rozbawiłaś tym swoim wpisem 🙂 Z jednej strony traktujesz mnie jak jakiegoś małolata co nie wie co gada, a z drugiej strony piszesz dokładnie to samo co ja wcześniej napisałem. Więc jak to właściwie jest? Kiedy w końcu doczekam sie jakiejś spójności i logiki w tym, co ludzie tu piszą...


Odpowiedz
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 54

@swietlista_zrodlo no to spójrz na to tak... kiedy idziesz sobie ulicą, to przecież spełniasz jakieś warunki chodzenia po tej ulicy, prawda? Wchodzisz na pasy, bo są zasady przechodzenia przez jezdnię. Idziesz w góry, to tam dopiero trzeba się liczyć z regułami, bo jak się zachowujesz jak chcesz, to zazwyczaj kończy się to kiepsko, szczególnie wysoko w górach. Podróż w inne wymiary to nie jest zabawka, to wyprawa trudniejsza niż niejedna górska eskapada. Mozesz sobie to relatywizować jak chcesz, ale skutki lekceważenia są zawsze realne. Złamać nogę można nawet na gładkiej drodze, jeśli się człowiek nie szanuje, a co tu mówić o wychodzeniu z ciała.

Ja opieram się na wiedzy, która do nas dotarla ze starożytności od mądrych ludzi i nigdy mnie to nie zawiodło. Tysiącletnie doświadczenia pokoleń, ze stałym rdzeniem, spójne przez wieki, to dla mnie solidna podstawa. W pojedyncze, oderwane od tradycji doświadczenia poszczególnych osób nie wierzę i innym ich nie polecam. Nota bene, takie jednostkowe przygody bez żadnego zakorzenienia w tradycji nierzadko kończą się na oddziałach psychiatrycznych. To moje zdanie i nikt mi go nie odbierze. Jeśli Ty wybrałaś własną drogę bez związku z przekazami tradycyjnymi, to Twój wybór i Twoje konsekwencje.

I jeszcze jedno, ja tutaj dyskutuję poważnie, stawiam konkretne argumenty. Proszę więc bez takich emocjonalnych wycieczek w stylu „oj, ewa, ewa...” bo to może świadczyć o braku kontroli nad emocjami. Jak krytykujesz, to uzasadniaj. Same słowa „nie mieszaj pojęć” bez żadnego wyjaśnienia to nic nie znaczy i można to potraktować jako próbę zdyskredytowania rozmówcy.


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@kamien767 no dobra, powiem wprost: w niektórych kwestiach masz rację i piszesz sensownie, ale w innych trochę mnie gubisz. To nie jest żaden atak, po prostu tak to widzę.

I jeszcze jedno, btw, Twój styl bywa momentami mocno... nazwijmy to „szamański” 🙂 Niektórzy pewnie wiedzą o czym mówisz, ale ja na przykład przy pewnych fragmentach muszę czytać dwa razy i i tak nie jestem pewna czy dobrze rozumiem. Mówię to bez złośliwości, serio.

Zajrzę do innych Twoich wątkow, może tam coś mnie oświeci. A jak będziesz chciał coś dodać, to wróć tutaj, dobrze?


Odpowiedz
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 54

@swietlista_zrodlo no wiesz co, jak chcesz pogadać więcej o tych rzeczach to pisz śmiało tutaj w wątku, chętnie odpowiem i porozmawiamy na forum 🙂


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@kamien767 nie mam gg, jakoś nie lubię gdy ktoś grzebie w moich danych żeby potem zasypywać mnie reklamami... Możemy to spokojnie pogadać tutaj w wątku, opisz co chciałeś/chciałaś, chętnie odpowiem 🙂


Odpowiedz
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 54

@swietlista_zrodlo no słuchaj, jeśli masz mnie o coś podejrzewać, to chyba nie ma sensu żebyśmy dalej gadali na ten temat...


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@kamien767 o nic cię nie podejrzewam, słowo 🙂


Odpowiedz
(@kamien767)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 54

@swietlista_zrodlo napisałem do ciebie w wątku, odezwij się tutaj 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: