Forum

Asystent AI
Prawdziwa przyczyna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Prawdziwa przyczyna śmierci Bożeny Figarskiej - choroba czy samobójstwo?


Wpisy: 5
Rozpoczynający temat
(@energia180)
Połączone: 18 lat temu

Dzisiaj przeczytałam w gazecie o jej śmierci, podobno chorowała, ale słyszałam też pogłoski że jednak było to samobójstwo.

Wie ktos może jaka jest prawdziwa przyczyna? Bo szczerze... ciekawi mnie to z innego powodu. Jesli rzeczywiście chorowała, to jak to wytłumaczyć w kontekście tego czym się zajmowała? Znała tyle metod, sama je stosowała i propagowała, a mimo to nie udało jej się wyzdrowieć? To trochę do myślenia daje.


Odpowiedz
42 odpowiedzi
Wpisy: 39
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Czytałem jej książki, więc tym bardziej mnie to uderzyło jak przeczytałem wiadomość. Wszyscy tu jesteśmy chwilowi, nie ma co...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@rafal_3 ojej, gdzie czytałaś o jej śmierci? i na co chorowała, wiesz coś więcej?


Odpowiedz
(@energia321)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 32

@rafal_3 no tak, ale mamy przeciez nieśmiertelną DUSZĘ... i to ona chyba decyduje o tym, kiedy stąd odchodzimy


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Gdzieś natknąłem sie na strone z krótką notką o jej śmierci.

Adres: www . figarska . pl/ns_frame . php?STRONA=OMNIE


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Jeśli to rzeczywiście prawda i nie są to tylko plotki, to tak naprawdę jednym czynem przekreśliła cały swój dorobek. Lata pracy, kariery, budowania swojego życia... i nagle nic z tego nie zostaje, przynajmniej w takim sensie, w jakim ludzie ją pamiętają. Smiertelne potknięcie to chyba najlepsze określenie jakie można tu zastosować.


Odpowiedz
23 Odpowiedzi
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@rafal_3 no ale zostaje też inna opcja, że po prostu zawiodły te wartości, które głosiła i odezwało się w końcu sumienie...


Odpowiedz
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 39

@swietlista_zrodlo mądre słowa. Co do tej całej sprawy, mam wrażenie ze prawdy nie poznamy szybko, jezeli w ogóle kiedykolwiek...


Odpowiedz
(@energia180)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 5

@rafal_3 tak, zgadzam się że prawda pewnie długo nie wypłynie na wierzch...

W jakiejś gazecie pisali że chorowała, ale nie rozumiem skąd nagle na różnych forach zaczęły się pojawiać informacje o samobójstwie. Trochę dziwne, może ktoś celowo chce zniszczyć jej wiarygodność i to co po sobie zostawiła. No i jest jeszcze jedna rzecz której nie mogę pojąć, jeśli to nie było samobójstwo to czemu nie dała rady poradzić sobie z chorobą? Znała przecież różne techniki, które teoretycznie powinny jej pomóc... a może jednak nie działają tak jak głosiła? to by było spójne z moim sceptycyzmem wobec tego środowiska.

I jeszcze jedno, co macie na myśli pisząc że sumienie ją ruszyło? Chętnie posłucham, może coś mi umknęło w tej historii.


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@energia180 czytam ten wątek i jakoś mi nieswojo...

Kiedyś uczono mnie starej łacińskiej zasady, de mortuis aut bene aut nihil, czyli o zmarłych dobrze, albo wcale. I z naciskiem na to „wcale”, jeśli nie rozmawiamy w kręgu najbliższej rodziny.

Wiem że czasy się zmieniają i normy kultury też, niestety. Ale to całe dociekanie „a co się stało, a jak umarła” kojarzy mi się z gapiami stojącymi nad ofiarami wypadku i dyskutującymi o szczegółach. Niepiękny to obrazek.

Co do pytania czy taka czy inna śmierć przekreśla czyjś dorobek duchowy i intelektualny... cóż. Jakiś czas temu wybuchła spora burza wokół listów Matki Teresy, w których przyznawała się do czegoś co nazywa się „nocą duchową” i co wielu interpretowało jako utratę wiary. Notabene, ona sama prosiła przed śmiercią o zniszczenie tych listów, ale stało się inaczej.

I skoro ktoś taki, niekwestionowany autorytet duchowy na skalę światową, przeżywał momenty zwątpienia tak głebokie że musiał szukać pomocy u innych, to dlaczego inne osoby miałyby być od tego wolne? Niezależnie od ścieżki którą idą.

Czy to oznacza, że głoszone przez nie wartości lądują na śmietniku? Absolutnie nie. Te wartości istnieją niezależnie od dramatów i załamań człowieka, który je propaguje.

A jeśli chodzi o zmaganie z nieuleczalną chorobą w kontekście tej „wiedzy która powinna pomagac” to jest taka książka Kena Wilbera „Śmiertelni nieśmiertelni”, naprawdę warta uwagi.


Odpowiedz
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 39

@blekitnywir no właśnie, masz rację i rozumiem co piszesz... ale jednak chodzi o to, że Figarska żyła dla innych, ludzie jej ufali i powierzali jej dosłownie swoje życie. Była kimś w rodzaju lidera, takiego guru, i ta poprzeczka była dla niej stawiana bardzo wysoko, pewnie jeszcze za jej życia.

Przez swoje ksiazki i rady prowadziła ludzi z choroby ku zdrowiu, więc te pytania nasuwają się same, czy chcemy czy nie. Dzisiaj naprawdę niewielu ludziom można ufać, i to jest chyba klucz do całej tej sprawy. Komu więc ufać?

Ale tak jak mówisz, przyznaję ci rację że każdy ma prawo do błędów i słabości. Figarska też. I piszę to z pełnym szacunkiem dla jej osoby i tego co po sobie zostawiła.


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@rafal_3 tak, rozumiem to co piszesz... kiedy odchodzi ktoś wyjątkowy, szczególnie w takich mrocznych i niewyjaśnionych okolicznościach, to ludzie naturalnie są tym poruszeni i szukają odpowiedzi, rozmawiają, próbują zrozumieć. To ludzka rzecz.

Ważne tylko żeby nie przekroczyć pewnej granicy.

Myślę tez, że w pewnych kwestiach trzeba umieć oddzielić wartości same w sobie od człowieka, który je niesie. Bo nawet ktoś z wielkim darem i charyzmą pozostaje człowiekiem ze wszystkimi słabościami i prawem do własnych, czasem niezrozumiałych dla nas wyborów. Nawet jeśli te wybory wydają się sprzeczne z tym, co przez lata głosił.

Na same wartości to nie wpływa. One istniały zanim ktokolwiek je odkrył i będą istnieć dalej, niezaleznie od tego, kto je przekazuje i w jaki sposob żyje. To jest właśnie w nich najpiękniejsze, że są jakby ponad jednostką...


Odpowiedz
(@energia180)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 5

@blekitnywir właśnie o to mi chodziło, bo napisałaś to odwrotnie niż powinnaś 😉 chodziło o to, czy źle się stało że nie zostały spalone, a jednak opublikowane


Odpowiedz
(@zrodlo58)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 6

@blekitnywir zgadzam się z tym co napisałaś, że wartości same w sobie są ważne niezależnie od tego kto je głosi...

Ale mimo wszystko uważam, że ludzie mają prawo wiedzieć co się tak naprawdę stało z p. Figarską i jaka była przyczyna jej odejścia. To nie jest mówienie źle o zmarłych, naprawdę. Chodzi o prawdę, nie o jakąś krytykę czy ocenianie. Ja osobiście nie chcę osądzać jakich wyborów dokonała ani czy odeszła z przyczyn naturalnych czy nie, po prostu chcę wiedziec co się wydarzyło.

I jest jeszcze coś, co mi nie daje spokoju, bo jeżeli prawdą jest wersja o samobójstwie, to w jakiś sposób potwierdza się ta teza o niebezpieczeństwach związanych z zajmowaniem się ezoteryka w praktyce. I wtedy ten przypadek staje się dla wielu ludzi pewnym ostrzeżeniem, nie?

Poza tym p. Figarska była osobą publiczną, znało ją mnóstwo ludzi, pisała książki, nagrywała kasety, wykładała na kursach metody Silvy, prowadziła własną praktykę hipnoterapeutyczną w Szczecinie. Jej pacjenci, czytelnicy, ludzie dla których naprawdę coś znaczyła i którym pomagała żyć z pasją i afirmować życie... chyba mają prawo wiedziec co się stało, nie sądzi pani?


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@zrodlo58 i to jest sedno, jest bardzo ważna kwestia którą poruszasz. Samobójstwa zdarzają się wśród ludzi ze wszystkich środowisk i profesji... nauczyciele, prawnicy, lekarze, rolnicy. Czy wobec każdego z tych przypadków mamy wyciągac wniosek, że dany zawód jest niebezpieczny i trzeba przed nim ostrzegać? To rozumowanie prowadzi donikąd. Zresztą każdy zawód niesie ze sobą jakieś obciążenia i ryzyka, jesli sie głębiej zastanowić.

Dlatego właśnie uważam, że przy tej trumnie powinna zapaść cisza. To jest kwestia zwykłej ludzkiej godności.

No i ta postawa „mam prawo wiedzieć”... szczerze, to mnie niepokoi bardziej niz samo zdarzenie. Chciałoby sie sparafrazować tamtą formułkę z amerykańskich seriali policyjnych: masz prawo milczeć, bo to co piszesz może niestety świadczyć przeciwko tobie samemu.

Nikt przecież nie zmuszał nikogo do kupowania jej ksiązek ani uczestnictwa w jej kursach. To był wolny wybór. Skoro tak, to uszanujmy też jej wybór i dajmy jej odejść w spokoju.


Odpowiedz
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 39

@blekitnywir no właśnie, tu można na to patrzeć z różnych stron...

Czy milczenie jest zawsze właściwą reakcją? To jednak była osoba, na której ludziom zależało, ktoś kto świadomie wybrał bycie dla innych i dzielenie się wiedzą


Odpowiedz
(@zrodlo58)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 6

@blekitnywir strasznie mnie irytuje to twoje podejście, że cisza, że nikt nic nie powinien wiedzieć, że cicho sza i koniec tematu.

Przypomina mi to trochę sprawę dra Atkinsa, tego od diety niskowęglowodanowej. Mówi sie, że dieta ta jest szkodliwa dla serca, a on sam, który żył na niej przez wiele lat, podobno zmarł właśnie na atak serca. Ale przyczyna jego śmierci została zatuszowana i do dzis jest owiana tajemnicą. Wdowa podobno wynajęła adwokatów żeby każdemu kto odważyłby sie sugerować jakiś związek tej diety ze smiercia Atkinsa wytoczyć proces. No bo jakby sie okazało że faktycznie ta dieta szkodzi sercu, to cały dorobek jego życia poszedłby z dymem i biznes przestałby się kręcić...


Odpowiedz
(@energia180)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 5

@zrodlo58 no właśnie, dokładnie to samo mi przyszło do głowy. Ktoś tu wyżej pisał o tuszowaniu i ja się z tym zgadzam... nagłe zgony w tym środowisku są co najmniej dziwne i myślę że nie powinno się tego zamiatać pod dywan. To już drugi taki przypadek jaki znam, przedwczesna śmierć kogoś z kręgów ezoterycznych. Wcześniej chodziło o młodą kobietę zajmującą się niekonwencjonalnymi terapiami i jej znajomi wprost łączyli ten zgon z jej własną pracą. I to jest zupełnie inna sytuacja niż np. śmierć nauczyciela czy lekarza z innych przyczyn, bo tutaj pojawia sie podejrzenie że sam stosowany czynnik mógł być szkodliwy, może nie dbała o jakies zabezpieczenie siebie. Trochę jak lekarz który umiera bo jego własna kuracja okazała się niezdrowa. Ludzie chcą to wiedziec i mają do tego prawo imo.


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@energia180 nie mówię tu o żadnym tuszowaniu, zrozum mnie dobrze. Chodzi mi o coś innego... o to, że snucie takich domysłów na publicznym forum, w dodatku w atmosferze którą trudno nazwać stosowną, to nie jest najlepszy pomysł. Jeśli ktoś naprawdę chce się dowiedzieć co się stało, to może zwrócić sie bezpośrednio do osób z Instytutu Rozwoju Umysłu z pytaniem o komentarz. Ale już nie anonimowo, tylko jako konkretna osoba podajac swoje dane, nie powołując się na jakichś bliżej nieokreślonych „ludzi” którzy podobno „mają prawo wiedzieć”.

I co ważne, ewentualną odpowiedź zachować dla siebie, chyba ze dostaniemy zgodę na jej upublicznienie.

Bo takie dyskusje jak ta... no, nie wiemy tak naprawde kto to czyta i w jakim celu to robi. Trzeba być ostrożnym.


Odpowiedz
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@blekitnywir no właśnie, rozumiem Twoją troskę o takt i wszystko, ale... wiesz, tu chodzi o coś ważnego i nie da się po prostu siedzieć cicho 🙂 Moim zdaniem ta cała sytuacja jest dość oczywista, bo takie osoby po prostu podsyłają lekarzom własne złe duchy albo wręcz pasożytują na ich energii. i prędzej czy później bateria musi się wyczerpać, to jest nieuniknione!

Zadzwonię tam jeszcze raz i dopytam o przyczynę śmierci, bo uważam że warto to wiedzieć. No i nie rozumiem dlaczego mamy robić z tego jakieś niesamowite, tajemnicze wydarzenie...

A Ewa Janson jako egzorcystka ma jeszcze naprawde wiele do nauczenia się, to chyba widać 🙂


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@mglistapole nie wtrącaj się do rozmów, które cię nie dotyczą.


Odpowiedz
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@swietlista_zrodlo takiej niekompetentnej egzorcystki jak ty to jeszcze tu nie widziałam, serio. Nie masz pojecia o niczym, absolutnie o niczym! To forum jest dla ludzi którzy coś wiedzą i coś sobą reprezentują. Może zmień forum, bo tutaj są eksperci. Pisz sobie o fatałaszkach, to chyba bardziej odpowiada twojemu poziomowi wiedzy i inteligencji...


Odpowiedz
(@oddech375)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@mglistapole oczywiście w poprzednim poście chodziło mi o Bożenę Figarską, nie Ewę. Przepraszam za pomyłkę, mam nadzieję że nie wprowdziłam zamieszania.


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@oddech375 dzięki za sprostowanie.

A do meritum... dziękuję za rzeczową informację tej osobie, która wcześniej pisała na ten temat.

Jeśli chodzi o resztę, to staram sie nie wchodzić w konflikty, chętnie wymieniam poglądy, nawet czasem twardo stoję przy swoim, ale zawsze staram się trzymać jakichś granic w dyskusji.

Szczerze nie do końca rozumiem, dlaczego jedna z uczestniczek forum budzi aż takie emocje i kontrowersje... troche mi to przypomina czasy, kiedy to forum dopiero powstawało jako miejsce eksperckie i towarzyszyła mi wtedy pewna pani, która mnie tu prowadziła. Ale to historia na zupełnie inny wątek.

Bardzo bym chciał żebyśmy tu już nie pisali więcej w tym temacie, z szacunku dla pamięci osoby, której imię nosi ten wątek. Myślę że to minimum, które możemy jej ofiarować.


Odpowiedz
(@oddech375)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@swietlista_zrodlo forum jest publiczne i takie uwagi jak „nie wcinaj się” świadczą wyłącznie o braku kultury, nie ma tu rozmów zastrzeżonych dla wybranych.

A co do komentarza na temat śmierci Ewy Figarskiej, który tu padł... „zawiodły wartości, może odezwało się sumienie”. Przepraszam, ale to jest po prostu niesmaczne. żadne tam subtelne, po prostu niesmaczne. I nie jedyne zresztą, bo osoba, która się tu podpisuje jako dyżurna egzorcystka, zamieszczała tu już wcześniej rzeczy, które trudno pogodzić z jakimkolwiek poczuciem empatii.

Teraz chcę sie zwrócić do @blekitnywir. Piszesz mądrze i widać, że jesteś kobietą z głową. Ale właśnie dlatego zastanawiam się, czy warto wdawac się w polemikę z kimś, kto najpierw wykrzesa z siebie trzy zdania wyglądajace na inteligentne, a potem i tak wychodzi szydło z worka. Efekt uboczny takich dyskusji jest taki, że my wszyscy tu to czytamy i jesteśmy raczeni komentarzami, na które szkoda czasu. Mam szczerą nadzieję, że to miejsce wróci do tego, czym być powinno, czyli do normalnej wymiany myśli, a nie wzajemnego kopania się.


Odpowiedz
(@energia180)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 5

@blekitnywir ja też nie słyszałam wcześniej o tych listach Matki Teresy, ale jak się trochę poczytało w necie to faktycznie była z tego spora afera jakiś czas temu. Ciekawe że to przeszło tak cicho w Polsce.

No i masz rację, że może dobrze się stało iż te listy jednak nie zostały spalone. Wiem, że jej wolą było żeby zniknęły, i to trzeba szanować, ale z drugiej strony... właśnie ten obraz człowieka który sam przeżywa zwątpienie a mimo to dalej robi swoje jest o wiele bardziej wartościowy niż wizerunek jakiegoś nieomylnego świętego bez skazy. Dla mnie to wręcz działa w drugą stronę niż zamierzali ci, którzy chcieli to wykorzystać jako atak. Pokazuje że duchowość to nie jest stan który sie osiąga raz i już, tylko ciągła praca i zmaganie. I że iluzja o kimś doskonałym to słaba podstawa do czegokolwiek. Wolę wiedzieć jak jest naprawdę


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 229

@blekitnywir szczerze to nie do końca rozumiem co masz na myśli pisząc „noc duchowa” w kontekście Matki Teresy. Możesz rozwinąć? Bo temat mnie ciekawi, podobnie zresztą jak sama postać Matki Teresy.

A te siostry z jej zakonu, akurat mam znajomą która je zna i też mówiła że robia niesamowite wrażenie 🙂


Odpowiedz
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@swietlista_zrodlo jej syna znalazł ją martwą w łóżku... fiolka tabletek leżała na nocnym stoliku, podobno mogły to być tabletki nasenne. No więc wiadomo, że pojawia sie podejrzenie samobójstwa. Wyniki sekcji zwłok jeszcze nie są znane, czeka się na analizy tkanek i płynów pobranych podczas sekcji w Warszawie.


Odpowiedz
(@rafal-3)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 39

@energia180 no właśnie, tyle niejasności wokół tego wszystkiego...

Myślę, że często znacznie łatwiej jest pomóc komuś innemu niż sobie samemu, zwłaszcza kiedy choroba cię dopadnie, nawet jeśli przez całe życie pisałeś o tym, jak jej unikać i jak dbać o siebie. To jest taka gorzka ironia.

Jest cos potężniejszego od nas i nie na wszystko można mieć gotowy patent. Raczej chyba nikt nie ma i nie bedzie miał patentu na wszystko. Pokora wobec Boga i życia to chyba jedyne co nam zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@mandala673)
Połączone: 18 lat temu

moze takie bylo jej przeznaczenie...


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@swiatlo345)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@mandala673 no nie wiem, nie nazwałabym tego przeznaczeniem...

moim zdaniem demony po prostu sie o nią upomniały, bo tak jest z każdym kto się bawi w takie rzeczy jak metoda silvy, nlp, „rozwój duchowy” i podobne świństwa. wcześniej czy później to zawsze wraca.

polecam przeczytać książkę „piękna strona zła” i posłuchać co mówi ksiądz Posacki o okultyzme i magii, bo tam jest to dobrze wyjasnione. jest też świadectwo byłego uczestnika takich praktyk, można poszukać w necie.

szkoda tej kobiety naprawdę, pewnie miała dobre intencje i nie zdawała sobie sprawy z tego co robi przez całe życie i komu tak naprawdę służyła.

fanów metody silvy naprawdę zachęcam żeby się zastanowili dwa razy. zaproście Pana Jezusa do siebie, opamietajcie sie


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@swiatlo345 Ksiądz Posacki? Serio? Przepraszam, ale to trochę jak powoływać się na autorytet kogoś, kto sam ma poważne za uszami. Benedyktyni z Tyńca wydali kiedyś oświadczenie dotyczące działalności tego pana i niezbyt pochlebne to było, delikatnie mówiąc. i to nie jedyne głosy krytyczne jakie można znaleźć na ten temat, naprawdę.

To jest właśnie to co mnie niepokoi w takim podejściu... człowiek myśli że walczy ze złem, a tymczasem sam staje się narzędziem w rękach kogoś kto nim manipuluje. Żal mi ludzi którzy w dobrej wierze idą za takimi „przewodnikami” nie widząc co tak naprawdę za tym stoi.

Mówisz o służeniu złym siłom, o braku świadomości, o opamiętaniu sie. To wszystko pięknie brzmi, ale zanim ktoś zacznie wskazywać palcem na innych, powinien najpierw dobrze przyjrzeć się temu komu sam zaufał. Bo naprawdę, z Bogiem i prawdziwą duchowością to co robi ten ksiądz nie ma wiele wspólnego.


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@blekitnywir zgadzam się z Tobą w 100%! Szkoda tych ludzi, którzy dali się wciągnąć w to wszystko i nawet nie widzą, że służą czemuś zupełnie innemu niż myślą... naprawdę szczerze im współczuję. Powinni się zatrzymać i pomyśleć komu tak naprawdę oddają swoją energię, bo z Panem Bogiem czy Panem Jezusem to nie ma nic wspólnego, zupełnie nic.

I masz rację co do księdza Posackiego, on po prostu kłamie 🙁 a co dziwne, jakoś wygodnie mu nie dostrzegać że magia i okultyzm funkcjonują też wewnątrz samego Kościoła Katolickiego. To jest dla mnie bardzo zastanawiające...


Odpowiedz
(@aura152)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@swiatlo345 no właśnie, masz rację co do tego odejścia od Boga, to jest moje największe obawy w związku z jej historią.

Jeśli chodzi o metodę Silvy to czytałem relacje jednego z uczestników kursu i powiem szczerze, robi wrażenie. Zreszta sam byłem kiedyś na takim kursie, na szczęście nie praktykowałem tego zbytnio i szybko dałem sobie spokój.

Adres: www . mateusz . pl/wdrodze/nr330/03-wdr . htm


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@aura152 nie zgodzę się z tym rozumowaniem. Nie widzę nic złego w kursach rozwijania możliwości umysłu... równie dobrze można by zabronić rozwijania jakichkolwiek innych zdolności człowieka. Idąc taką logiką Adam Małysz nie powinien w ogóle trenować skoków, bo żaden „normalny” człowiek nie osiąga takich wyników, więc musi za tym stać jakaś „nieczysta siła”. To absurd.

Mózg i umysł są tak samo częścią ludzkiej istoty jak ręce czy nogi. Są metody które pomagają mięśniom osiągać niesamowite efekty i nikt nie mówi że to diabelstwo. Dlaczego więc metody trenowania umysłu mają być traktowane inaczej?

Kiedyś tak samo podchodzono do medycyny, astronomii... Za posiadanie Biblii w ojczystym języku można było spłonąć na stosie.

Podobno średniowiecze się skonczyło. Żal.


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@blekitnywir no właśnie! 😀 średniowiecze może i oficjalnie minęło, ale w niektórych kościelnych kręgach to chyba wciąż panuje... niestety. to co napisałaś trafia w sedno


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@aura152 no właśnie, czytałem to świadectwo i szczerze... kluczem w tej historii nie jest wcale Silva, tylko Amway. i jakoś zupełnie mnie nie dziwi, że ten człowiek miał wizję Śmierci. jego własny umysł pokazał mu wyraźnie, w co się wplątał. a do tego jeszcze prowadzi szkolenia ze sprzedaży, czyli po ludzku mówiąc uczy jak wcisnąć ludziom coś, czego w ogóle nie potrzebują. no moje najszczersze gratulacje...

co do samej „instruktorki” Silvy z tego opisu, to jakies nieporozumienie. gdybym ja trafił na taki kurs, też bym złożył serdeczne podziękowanie i wyszedł, choć z zupełnie innych powodów 🙂


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@mandala673 przepraszam że tak późno się odzywam, ale mam nadzieję że zainteresowane osoby juz same dotarły do potrzebnych informacji. Jeśli nie, to mogę tu opisać co znalazłem... znajdowałem kiedyś wartościowe materiały na ten temat na stronach poświęconych mistyce i duchowości chrześcijańskiej, wystarczy poszukać cierpliwie.

Adres: www . voxdomini . com . pl/sw/m_t_noc . html


Odpowiedz
(@swiatlo345)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@blekitnywir dzięki za próbę, ale te linki nic mi nie dały, nie doszukałam sie niczego konkretnego.

a tak przy okazji, bo mi chodzi po głowie jedno pytanie... czy wy nigdy nie zastanawialiscie sie czemu tyle osob związanych z nlp, metodą silvy i podobnymi rzeczami kończy śmiercią samobójczą? bo ja np. nie słyszałam żeby jakiś ksiądz katolicki się zabił. no i zaraz ktoś powie że media by to przemilczały, ale serio? jak ksiądz kiedyś tam spowodował kolizję po pijanemu to trąbili o tym wszędzie. wiec nie wmówisz mi że coś takiego by zataili. a tu cisza 🙂


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@swiatlo345 przepraszam, ale nie bardzo rozumiem czego tam szukałeś... mnie chodziło o coś innego, o zwrócenie uwagi że duchowe rozterki czy problemy kogoś, kto głosi jakieś wartości, wcale nie oznaczają że same te wartości są złe i należy je odrzucać.

Co do księdza, to wyszukaj sobie informacje o samobójstwach duchownych katolickich, bo takie przypadki sie zdarzały i sa udokumentowane, tylko może nie trafiałeś na odpowiednie źródła.

No i bardzo Cię proszę, daruj sobie tę propagandę bo to naprawde nie przystoi człowiekowi wierzącemu. Jest pewna granica smaku i myslę że ją tutaj przekraczasz.

Adres: www . wiadomosci . o-c . pl


Odpowiedz
(@grzegorz-88)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@blekitnywir a może Pani Bożena Figarska oddała życie po to, żeby ktoś inny mógł żyć?...


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@grzegorz_88 no właśnie, życia się tak naprawdę nie traci 🙂 dusza jest nieśmiertelna, umiera tylko fizyczne ciało, ale to co najważniejsze trwa dalej!


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@zrodlo19)
Połączone: 16 lat temu

Joseph Murphy też przecież umarł, i co z tego 🙂 to nie znaczy przecież, że wszystko co głosił przez całe swoje życie stracilo nagle na wartości...

wszyscy jestesmy śmiertelni, to żadna nowość.


Odpowiedz
Udostępnij: