no właśnie mam taki problem z kwiatkami i trochę nie wiem co o tym myśleć... kilka miesięcy temu przyszła do mnie koleżanka i strasznie się zachwycała moimi roślinami, prosiła o odrostki więc jej dałem, bez żadnych problemów, z chęcią. i teraz jest tak że u niej te kwiaty pięknie wyglądają i rosną, a u mnie te same rośliny jakoś tak marnieją i więdną. czy to możliwe że ona ma z tym jakiś związek? dałem jej te odrostki szczerze, bez żadnej złości, a teraz moje kwiaty dosłownie umierają. nie wiem czym to tłumaczyć
czerwona wstążeczka 🙂 moja babcia zawsze tak robiła kiedy chciała odegnać „złe oko”...
i wiesz co, działało. jak widać nawet w moim przypadku ^^
Hmm, zastanawiam się czy przypadkiem nie odcięłaś za dużo albo w złym miejscu... może uszkodziłaś jakieś główne rozgałęzienie przy okazji?
Przesadziłabym roślinki, zacznij je nawozić i poproś Anioły Natury żeby pomogły im dojść do siebie 🙂
Hm, ciekawe pytanie to trzeba przyznać 🙂
Trudno mi się do tego odnieść.
