Mam pytanie, korzystalam z wielu doradcow w roznym odstepie czasu i w roznych miejscach i za kazdym razem mowili mi, ze to zwiazek karmiczny, az sie zaczelam bac. Czy ktos moze mi wytlumaczyc, o co chodzi z ta karma w zwiazku i czy powinnam miec jakies obawy?
Spotkaliście sie po to by coś przepracować, przerobić względem siebie i w 90% są to bardzo trudne związki, choc gdy partnerzy są świadomi obciążenia karmicznego, jest na pewno łatwiej. Dopóki karma nie jest odpracowana, jest ciężko w takim związku. Nie obawiać się tylko stawić czoło wyzwaniom, przed jakim stanie związek. Nie uciekać, bo to i tak wróci. Kiedy się wszystko odrobi, to potem partnerzy rozstają się definitywnie albo moga tworzyć wtedy juz „normalny”, spokojny związek.
karma jest dla każdego indywidualna, dla każdego związku też i owszem wynika i z numerologii i z tego co oboje partnerzy do tego związku jakie emocje do przepracowania wnoszą
ja z racji tego że ezoteryką i analizą karmy się zajmuję sam ja sobie i mojej żonie określiłem, choć o pomoc poprosiłem też znajoma bo z tym określeniem karmy własnej jest podobnie do stawiania sobie samemu kart;)
ale jeśli doradca jakiś czy wróżka mówi że jesteście w związku karmicznym warto poprosić o przeanalizowanie i określenie karmy, a jeśli dana wróżka tego nie robi to po prostu poszukać kogoś kto się tym zajmuje i o pomoc poprosić w określeniu karmy i tego co do przepracowania razem macie... bo tak jak ktos tu wspomina, są to zawsze silne uczucia, ogromna miłość i warto z doświadczenia wiem o nia powalczyć:)
nie ulega wątpliwości natomiast że karma jest dla każdego indywidualna i dla każdego z osobna trzeba ją określać
pozdrawiam
Jeszcze astrologia może być tutaj pomocna, w diagnozie czy taki związek ma miejsce. Tzw. „głębokie” połączenia horoskopów osób.
Lwi
Czy związek karmiczny może być udanym i szczęśliwym związkiem? Dwie odrębne osoby, które robiły mi kosmogram partnerski, mówiły mi, że mój związek jest karmiczny, ale nie podnosiły larum, że coś jest źle. A z Waszych wpisów wynika, że to raczej delikatnie mówiąc „burzliwe” związki...
Związek karmiczny objawiał się u mnie nie miłością prawdziwą, ale silnym pociągiem seksualnym, który po przepracowaniu ustał i nie pozostało nic.
O to ze macie cos do przepracowania ze soba. Tez chcialabym taki miec:)
