nie wiem właściwie jak to ująć, bo ta wypowiedź jest dla mnie szczerze mówiąc dość chaotyczna i ciężko wyłowić z niej konkretny sens... Mam tu na myśli te wszystkie wzmianki o tramalkach, wirusach "bojowych", kocie leczonym bioterapią i jakichś wilkach czy Fenrirze. Brzmi to jak kilka osobnych historii na raz i trochę mi się te wątki mieszają.
Jedno co rozumiem, to niechęć do konkretnych szczepionek i do tego, co ktoś tu wyżej opisywał jako manipulację psychologiczną tłumem. No i ten wątek z Pfizerem dla Unii też gdzieś tam się pojawia. Ale reszta, te nieformalne informacje z podsłuchu, jakiś "wizerunek psi", Pandora w postaci puszki paprykarza... serio, nie jestem w stanie poskładać tego w całość.
Nie mówię, ze to złośliwie, naprawdę nie. Ale jeśli masz jakieś konkretne przemyślenia na temat szczepionek albo tego co się działo w 2017 czy później, to chętnie odpowiem tutaj w wątku, tylko napisz to może trochę bardziej po kolei 🙂 Bo na razie łapię jedynie urywki i nie wiem do czego właściwie zmierzasz.
