Forum

Asystent AI
Magia, wróżbiarstwo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia, wróżbiarstwo i okultyzm, ma to sens czy nie?


Wpisy: 55
Rozpoczynający temat
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Gdzieś mi wpadł w ręce pewien artykuł o okultyzmie i powiem szczerze, że robi wrażenie. Już sam wstęp daje do myślenia. Chodzi o to, że dzisiaj mamy dosłownie eksplozję zainteresowania tą tematyką. Tysiące ludzi codziennie zagląda do horoskopów szukając jakichś wskazówek na dany dzień, masa osób odwiedza jasnowidzów i wróżbitów żeby dowiedzieć się co przyniesie przyszłość. Kolejni brnją w świat magii, białej czarnej, wszelakiej, bo mają nadzieje że znajdą tam jakąś moc która pozwoli im osiągnąć rzeczy niedostępne w normalnym życiu. Są też tacy co lgną do spirytyzmu, szukają kontaktu ze zmarłymi, chcą dostać jakieś objawienia z tamtej strony. No i mamy różne nowoczesne wariacje jak channeling, promowane przez różnych celebrytów i guru. Co ciekawe, sporo z tych praktyk wchodzi już nawet do szkół i programów edukacyjnych, wizualizacja, medytacja transcendentalna i tym podobne sprawy.

I autor artykułu stawia potem konkretne pytania, ktore serio warto sobie zadać: czy okultyzm jest w ogóle pomocny czy szkodliwy??? Czy Bóg go dopuszcza? Czy chrześcijanie są odporni na tego rodzaju wpływy? Czy nasze dzieci grając w różne role playing games jak Lochy i Smoki są bezpieczne? Czy to wszystko jakoś na nas oddziaływuje, na nasze rodziny, społeczeństwo?

Myslę że warto poczytać i zastanowić się. Artykuł jest naprawdę obszerne, nie będę tu przepisywał całości ale polecam poszukać go w sieci, kto jest zainteresowany 🙂


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 1
(@kinga-743)
Połączone: 21 lat temu

Ej no, serio znowu to samo? Naprawdę ci sie nie nudzi?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@brzask21)
Połączone: 21 lat temu

Jest coś takiego jak sinusoida Krzyżanowskiego, może nie każdy o tym słyszał. W skrócie chodzi o to, że epoki racjonalne, gdzie liczy się "szkiełko i oko", przeplatają się z epokami irracjonalnymi, czyli uczuciami, religią, magią i tym podobnymi. I akurat przyszło nam żyć w tej drugiej 🙂 Mniej więcej od lat 70-tych trwa ta fascynacja wszystkim co związane z Erą Wodnika, New Age i całą resztą. Za jakis czas to minie, znów zacznie dominowac nauka, magia i religie zejdą na dalszy plan, a potem po pewnym czasie i tak wrócą. Tak to się kręci od tysięcy lat 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 863

@brzask21 No wiesz, ta teoria brzmi ciekawie, ale powiem ci szczerze co o tym myślę... głupotami fascynują sie zawsze ci sami ludzie, nieważnie jaka epoka jest na dworze. tyle że teraz po prostu łatwiej na nich zarabiać 🙂


Odpowiedz
(@brzask21)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 69

@jasnyenergia no cóż, zachwycam się jak zawsze subtelnością Twojego języka na tym forum 😉

Dobra, to rozumiem Twój tok myślenia tak: jak temat ezoterycy robi się modny, to więcej ludzi w to wpada i więcej można na tym zarobić. Potem popularnosc opada, zostaje garstka zapalonych i magia schodzi niejako do podziemia. Zresztą tak bylo przez wieki - antyk i renesans to okresy kiedy ta tematyka kwitła, romantyzm podobnie, a w średniowieczu czy baroku Kościół skutecznie to tępił i prześladował. W pozytywizmie też jakoś niespecjalnie to kwitło. Po prostu proporcje sie zmieniają, raz więcej ludzi się tym fascynuje, raz mniej. Myślę że za kilkadziesiąt lat, jak minie rok 2012 i okaże się, że żadnego końca świata nie bylo, część ludzi ochłonie i zainteresowanie znów trochę spadnie.


Odpowiedz
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 863

@brzask21 to co napisałaś to trochę zbyt duże uproszczenie moim zdaniem... i do tego dotyczy tak naprawdę tylko małego wycinka europy, nie całego świata. poza tym te wszystkie epoki które wymieniłaś, antyk, renesans, romantyzm, to są przecież kategorie z historii sztuki, a nie z historii życia codziennego zwykłych ludzi. to co działo się w kulturze "wysokiej" niekoniecznie odzwierciedlało to, w co wierzył lud czy jakie praktyki były żywe na co dzień.

no i jeszcze jedno, w Polsce renesans nastąpił jakieś 200 lat pozniej niż we włoszech, więc te ramy czasowe zupełnie inaczej wyglądają w zależności od miejsca na mapie.

zresztą... nie mam teraz siły się w to bardziej zagłębiać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 863
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

No dobra ale serio... czy każdy kto gra w jakieś tam Lochy i Smoki od razu staje sie opętany albo traci rozum? bo to jakis absurd kompletny.

jak ktoś jest podatny to uzależni się od czegokolwiek, nawet od zwykłej telewizji. a człowiek z głową na karku może sobie grać w cokolwiek i nikt mu nie przestawi myślenia tylko dlatego ze rzuca kostką przy stole z kumplami. światopogląd nie zmienia się od planszówki...

ciemnogrodem jest właśnie takie myślenie, że trzeba dzieci chronić przed każdą fantazją i wyobraźnią, bo zaraz coś złego się stanie. to chyba bardziej szkodzi niż jakakolwiek gra


Odpowiedz
27 Odpowiedzi
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@jasnyenergia wiesz, nie jestem katolikiem, więc nie wrzucaj mnie do worka z ciemnogrodem, bo to trochę obok tematu


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@mandala838 No to właśnie się pokazałeś prawdziwy 🙂 Bo jak to rozumieć? Że katolik to ciemnogród? Zacząłeś tu od wróżek, a teraz się rzucasz na katolików... Żadna naprawdę uduchowiona osoba, za którą tak bardzo chcesz uchodzić, nie pozwoliłaby sobie na takie ocenianie ludzi. Serio, zejdź na ziemię trochę. Albo zmień lekarza, jak to mówią 😉 A właściwie wiesz co, do kogo ja w ogóle to piszę... Człowiek z pewnym problemem zazwyczaj nie ma pojęcia że ten problem ma, ba, gorąco temu zaprzecza. No cóż.


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@swietlistakamien641 Hej, może zanim zaczniesz kogoś oskarżać to wróć do góry i sprawdź kto tak naprawdę napisał o tym ciemnogrodzie, bo to nie byłem ja Jedna z osób wyżej użyła tego słowa, ja tylko odpisałem żeby wyjaśnić że nie jestem katolikiem, to chyba spora różnica. Mam nadzieje że to jednak do ciebie dotrze...


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@mandala838 No słuchaj, chyba się trochę pokręciłeś w tym wszystkim, bo sam nie wiesz już co kto tu napisał i co ty sam napisałeś 🙂 Nikt tutaj wyżej nie wspomniał ani słowem o KATOLIKU, mowa była tylko o ciemnogrodzie. To właśnie TY sam wyszedłeś z tym słowem KATOLIK i sam go skojarzyłeś z ciemnogrodem, nie kto inny...


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@swietlistakamien641 no widzę że jednak trochę mało wiesz o tym słowie i o tym jak działa język potoczny. "Ciemnogród" od zawsze jest kojarzone z kościołem katolickim, to po prostu takie utarte skojarzenie, niezależnie od tego co ktoś sobie myśli. Ja sam odszedłem z kościoła dawno temu, więc kiedy ktoś mi mówi że jestem z ciemnogrodu, to po prostu prostuje że nie jestem katolikiem i tyle. Nie dlatego że uważam katolikow za ciemnogrod, bo tak nie jest, ale dlatego ze to słowo tak właśnie funkcjonuje w języku. Pewnie i tak tego nie zrozumiesz 🙂


Odpowiedz
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 863

@mandala838 No i widzisz, trochę to ironiczne... skoro naprawdę sądziłeś że zrozumiem, to po co w ogóle pisać że nie zrozumiem 🙂 takie zdanie to bardziej zamknięcie rozmowy niż jej otwarcie, nie?


Odpowiedz
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 863

@mandala838 Wiesz, katolicy nie mają na ciemnogród żadnego monopolu... ty sam jesteś chyba najlepszym tego dowodem


Odpowiedz
(@pole276)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 2

@jasnyenergia No znam sporo ludzi różnych wyznań, którzy próbują nawracać innych na swoją drogę, z lepszym lub gorszym skutkiem. Nie potępiam tego, każdy ma do tego prawo, ale na boga, w granicach rozsdku 🙂 Ale powiem Ci szczerze, że nie spotkałem sie jeszcze z tak nachalną, upierdliwą, bezkrytyczną wobec siebie i po prostu nudną osobą jak Yarek. I z czego Ty sie tak cieszysz??? Z tego że kilkanaście czy kilkadziesiąt osób przeczytało co piszesz albo zwróciło sie do Ciebie po pomoc? To Cię tak bawi? Nie lepiej by było gdybyś chociaż jedną rozsądnie myślącą osobę, która sie z Tobą nie zgadza, przekonał do siebie? Bo takich głosów tu było kilka. A nie tylko tych, którzy sami nie wiedzą o co im chodzi i nie mają żadnego własnego swiatopogladu.

Żeby była jasność, ja sam jestem bardzo zdystansowany do wróżbiarstwa, magii i czarów, podchodzę do tego ironicznie. Ale nawet mimo to, Yarek byłby ostatnią osobą, która mogłaby mnie nawrócić na swoją drogę. Możesz trafic tylko do słabych i niezdecydowanych ludzi, ale czy o to Ci chodzi...

Pozdrawiam i opamietaj się, bo to co robisz to klasyczna niedźwiedzia przysługa. Stary, jesteś jak radio maryja, ten sam efekt.


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@pole276 no wiesz, mówicie wszyscy z takim niepokojem w głosie, i właśnie to mnie zastanawia... bo biblia mówi że po owocach ich poznacie 🙂 a wasze wpisy potrafią głównie oskarżać i atakować. mam wrażenie że jakbym stanął przed wami twarzą w twarz to byscie mi nóz w plecy wbili bez mrugnięcia okiem. jeżeli tak wygląda wasze zycie to szczerze powiem, wolę być tym fanatykiem o którym mówicie niż żywic w sobie tyle nienawiści co Wy poza tym biblia jasno mówi że nie wszyscy będą zbawieni, więc wasza reakcja w ogóle mnie nie dziwi


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@mandala838 No słuchaj, napisałeś że nasze wpisy tylko oskarżają i że gdybyś tu stanął to byśmy ci nóż w plecy wbili... każdy sądzi według siebie, drogi Yarku, pamiętaj o tym.

A może warto by było pisać trochę bardziej "po ludzku"? Bo wiesz, gdybyś podchodził do rozmowy z odrobiną pokory i naprawdę próbował zrozumieć co inni chcą ci przekazać, to może nie budziłbyś takiej irytacji u ludzi na tym forum. Tak mi sie przynajmniej wydaje po tym wszystkim co tu czytam...


Odpowiedz
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 863

@mandala838 No właśnie, to ciekawe co napisałeś o tym "niepokoj"u... czyli że w kuchni gotujemy? 😉

i ta groźba z nożem w plecy, serio? oj tam, siekierą przez łeb byś dostał i tyle, koniec tematu 😀

ale tak poważnie, to zdanie które napisałeś o fantyzmie brzmi mniej więcej tak: "wolę być mordercą niż zabijać tak jak wy". Albo żeby ująć to inaczej: "wole być oszustem niż nabierać ludzi tak jak wy". Czujesz tę sprzeczność? bo ja czuję ją bardzo wyraźnie...

a to zdanie o zbawieniu i Biblii, to mnie szczerze trochę gubi. Nie dziwi cię coś dlatego że Biblia tak mowi, czy chodzi o coś zupełnie innego? bo niekoniecznie rozumiem o co ci chodzi w tym miejscu


Odpowiedz
(@boskibrzask761)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 12

@jasnyenergia No wiesz, troche duza roznica jest miedzy fanatyzmem a morderstwem, nie mieszaj tych dwoch rzeczy ze sobą 🙂 to zupełnie inny poziom porownania.

A poza tym... od zawsze tak bylo, ze ktoś wierzący jest wysmiewany i traktowany jak nienormalny. Nawet Jezusowi zarzucano, ze wyrzuca demony mocą szatana, rozumiesz??? Wiec nic nowego pod słońcem.

Przykro mi szczerze, ze ludzie tu nie potrafią rozmawiać normalnie, bez ciągłego atakowania. Bo wiekszosc z Was pisze o sobie, ze jest katolikiem albo chrześcijaninem, a część mówi ze sa po prostu "dobrymi ludzmi" i chce mi sie spytac: to spójrzcie na swoje własne słowa, na te oskarżenia które rzucacie.

Jest taki fragment u Mateusza, 5:44-48, gdzie jest napisane żeby miłować nawet nieprzyjaciół i modlic sie za tych co was prześladują, bo inaczej czym różnicie się od innych? Nawet poganie pozdrawiają swoich. Macie byc doskonali jak Ojciec niebieski, tak przynajmniej mowi Biblia, do której sie tak chętnie odwołujecie 🙂


Odpowiedz
(@jasnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 863

@boskibrzask761 Właściwie chodziło mi tylko o sens tamtego zdania, że "wolę być fanatykiem niż nienawidzić"... no bo to jest wewnętrznie sprzeczne. Fanatyzm przeciez sam w sobie niesie nienawiść, jest z nia nierozerwalnie zwiazany. Więc nie można stawiać tego jako alternatywy, jakby to byly dwie osobne drogi do wyboru, że albo jestem fanatykiem, albo nienawidzę ludzi. To jedno i to samo, rozumiesz?


Odpowiedz
(@pole276)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 2

@mandala838 nikt tu ciebie nie oskarza, zrozum w końcu że większość ludzi na tym forum ma cie juz po prostu dosyć. serio, flaki z olejem sa ciekawsze i bardziej pomysłowe niz twoje wpisy. ba, nawet radio maryja, choc wali w ten sam schemat, wolalbym juz słuchać.

wiem że ta sytuacja ci odpowiada bo na twój wątek wciąż ktoś (między innymi ja) odpowiada. ale zastanow sie dlaczego. wczytaj sie w to co ludzie piszą. ty sie po prostu pogrążasz i ośmieszasz z każdą kolejną odpowiedzią

fajnie przynajmniej że przyznales sie do tego fanatyzmu. mam nadzieje że co mądrzejszy bedzie cie olewał, bo jak to mówią, fanatyzm gorszy od faszyzmu... pozdrawiam ozięble i życzę powodzenia w nawracaniu zblakanych owieczek na swoją, nie bożą, drogę.


Odpowiedz
(@boskibrzask761)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 12

@pole276 No tak, jeśli ktoś nie chce czytać tego wątku to po prostu niech go nie czyta, przecież nikt tu nikogo nie zmusza 🙂 a tak poza tym, widać że postać Jarka intryguje wszystkich i piszecie tutaj między innymi z czystej przekory, co jest dosyć zabawne szczerze mowiac. Zanim ktoś rzuci słowem "fanatyzm" to może warto najpierw podać jakąś konkretną definicję i wskazać gdzie dokładnie Jarek te oznaki fanatyzmu prezentuje?? Bo ja czytając jego wpisy widzę po prostu wiarę w Boga, a nie fanatyzm. Naprawdę nie widzę tu tego czego wy szukacie 🙂

pozdrawiam wszystkich


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@boskibrzask761 No dobra, skoro prosisz to podaję, bo mam akurat pod ręką słownik wyrazów obcych 🙂

Fanatyzm to, cytuję: "postawa charakteryzująca się ślepą wiarą w słuszność danej idei i realizowanie jej bez względu na reakcję otoczenia; wiąże się z nietolerancją wobec odmiennych postaw oraz bezkompromisowym zwalczaniem ich". A sam fanatyk to, znowu ze słownika, ktoś "szalony, opętany" jakąś ideą, zaślepiony, omamiony.

I teraz moje pytanie do Ciebie i innych, którzy twierdzą że u Jarka widać samą wiarę a nie fanatyzm... porównajcie sobie spokojnie tę definicję z tym co on tu pisze. Bo ja, jak czytam tę definicję, to jednak widzę pewne zbieżności. Każdy może sam wyciagnąć wnioski.


Odpowiedz
(@zrodlo837)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 3

@swietlistakamien641 No dobra, podałaś definicję, ale jak dla mnie to właśnie tutaj widać co najmniej dwie osoby, którym jakoś strasznie solą w oku jest Yarek i to ich zachowanie o wiele bardziej pasuje mi pod tę definicję niż cokolwiek innego 🙂 takie zawzięte atakowanie kogoś... hmm, to bardziej śmierdzi fanatyzmem niż samo przekonanie do jakiejś idei.

w necie miejsca jest dla wszystkich i jak ktoś chce stawiać tarota to jego sprawa, niech stawia, może kiedyś jak coś będzie mu w życiu nie szło, to sobie przypomni o Yarku, którego tak bardzo go drażniło.

A Yarku, no to tak bywa, trochę jak taki rzucony między wilki, ale trzymaj się swojego. im bardziej widzę tą zawziętość u niektórych, tym bardziej rozumiem że twoje wpisy sa tu potrzebne. mnie samą coś w tym co piszesz zatrzymało i kazało mi pomyśleć, że może szłam trochę nie w tym kierunku co powinnam. i jeśli choćby jedna osoba sie na tym forum zatrzymała i pomyślała, to już ma sens to co robisz. jesteś tam gdzie trzeba, tam gdzie jest o co walczyć...


Odpowiedz
(@brzask715)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 3

@zrodlo837 no hej, może zacznij od uważnego czytania co inni piszą, bo trochę puściłaś/eś moje słowa mimo uszu. Ja nie jestem żadnym zwolennikiem wróżb, pisałam o tym wcześniej dość wyraźnie. Więc ta cała twoja odpowiedź jest kompletnie obok tematu, podobnie zreszta jak większość tych "mądrości" twojego guru Yarka. Smutne naprawdę że są tak naiwni ludzie...


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@zrodlo837 No właśnie, miło że się odezwałaś normalnie, bez tych wiecznych wersetów i cytatów 🙂 bo wiesz, z taką rozmową to ja już mogę coś zrobić.

Mam do ciebie propozycję, może byś tak zebrał to wszystko co Yarek chce powiedzieć i ułożył w jakiś sensowny wątek? Bo szczerze mówiąc, trochę gubię się w tym co on właściwie chce udowodnić. Jak ktoś już podsumuje o co mu tak naprawdę chodzi, to i dyskusja będzie mogła pójść w dobrym kierunku. Można sie bedzię odnosić do konkretnych argumentów, a nie do tego czy Yarek nam tu przeszkadza czy nie. Bo tak naprawdę to mnie ta osoba nie interesuje, ale to co mówi już tak...


Odpowiedz
(@spokojnacisza394)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 2

@swietlistakamien641 No wiesz, jak się uderzy w stół to i nożyce się odezwą hehehe... nikt tu chyba nie traktuje Yarka jak jakiegoś guru, myślę że dla ludzi którzy podzielają jego poglądy prawdziwym autorytetem jest Jezus. Chłopak po prostu stara się ostrzec, że zabawy z wróżbami to nie są niewinne sprawy, i popiera to cytatami z biblii, czyli słowami samego Jezusa. Jeśli nie chcecie słuchać człowieka, to może przynajmniej posłuchajcie Boga... a jeśli nie chcecie słuchać wogóle, no cóż, trudno 🙂


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@spokojnacisza394 ano skoro ktoś mnie wywołuje to i odpowiem 🙂 Piszesz, że ten młody człowiek chce nas ostrzec... ale przed czym właściwie? Tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o temacie, może nazywać prognozowanie przyszłości czy pracę duchową zwykłą "zabawą". To nie zabawa, ani ezoteryka, ani bioenergoterapia, ani rozwój duchowy. Całe środowisko psychotroniczne modli się do Boga przed każdym seansem, prosi o pomoc i ochronę i tę ochronę otrzymuje. Zapewniam Cię, że to nie Pan Bóg sprzeciwia się tym rzeczom, które tak lekceważąco zbiłaś w jedno słowo. Przecież zostaliśmy stworzeni na Jego podobieństwo! Sprzeciw pochodzi od ortodoksyjnego kleru, który w ezoteryku widzi zagrożenie nie dla wiernych, lecz przede wszystkim dla siebie i dla swoich dogmatów.

A Pan Bóg jest wszędzie. We mnie, w Tobie, w każdym z nas. I dał nam wolną wolę, bo jest miłosierny i mądry. Jest też Wszechmocny, więc gdyby naprawdę chciał nam tę "zabawę" odebrać... to nie sądzisz, że dawno by to zrobił? Ba, w ogole by nam tej możliwości nie dawał.


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@swietlistakamien641 No powiem Ci szczerze, trochę to dziwnie wygląda jak ktoś przywołuje Boga jako argument za ezoteryką i jednocześnie odrzuca to co w Biblii na ten temat napisano wprost. Pisałem już wyżej konkretne wersety, więc nie będę ich tu drugi raz przepisywać, wróć sobie do wcześniejszych moich postów i przeczytaj uważnie. Bo skoro już powołujemy się na Pismo, to trzeba to robić uczciwie, a nie wybierać sobie tylko te fragmenty które pasują do tezy. Nie mów potem że Bóg wspomaga okultyzm jeśli jednocześnie odrzucasz to co On sam na ten temat mówi w swojej własnej Księdze... to trochę tak jakbyś cytowała przepisy kulinarne tylko z tych stron gdzie jest deser, a resztę książki ignorowała 🙂


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@mandala838 A skąd wiesz co Bóg myśli na ten temat? rozmawiałeś z nim osobiście?

Te wersety które tu wklejasz są dobierane pod z góry przyjętą tezę, każdy potrafi tak czytać Biblię żeby znalazło się tam to co chce. Poza tym pokaż mi choć jeden konkretny przykład swojego własnego rozwoju duchowego wynikającego z tej lektury. Bo cytaty to tylko surogat czegoś co powinno być realnie w człowieku, a nie na papierze. Na razie szczerze mówiac, nic nie widać żebyś w tej kwestii miał cokolwiek do zaoferowania.


Odpowiedz
(@dorota-410)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 6

@kamil.91 sam sobie zaprzeczasz, bo jeśli Bóg dał nam wolną wolę, to właśnie dlatego nie może nam po prostu zakazać tego co robimy. To chyba oczywiste. Ale skoro tak bardzo lubisz cytować Biblię, to może znajdziesz mi chociaż jeden fragment, w którym Bóg wyraźnie zezwala na czary, wróżbiarstwo czy magię? Taki, w którym to pochwala albo chociaż jest wobec tego obojętny? Bo jakoś nie widzę żebyś coś takiego pokazał. Mnie kler i jego interpretacje nie interesują, nie jestem katoliczką i jedynym autorytetem w tej kwestii jest dla mnie Pismo Swiete, a nie to co sobie ktoś z niego wybrał i podaje jako prawdę objawioną.


Odpowiedz
(@sciezka698)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 6

@dorota.410 Nie widzę żadnej sprzeczności w tym co napisał Kaszko, wręcz przeciwnie, wydaje mi się że to całkiem logiczne i spójne. Za to szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem Ciebie i Yarka. Uwazacie że Biblię napisał osobiście Pan Bóg? I właściwie w co wierzycie - w Boga, czy tylko w Jezusa jako Syna Bożego? Modlicie się do Boga, czy wyłącznie do Jezusa? A może jedynym autorytetem jest dla Was samo Pismo Święte i na tym koniec? Naprawdę ciężko za Wami nadążyć 🙂


Odpowiedz
(@przeplyw761)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 2

@mandala838 Szczerze współczuję ci człowieku, naprawdę. Wciąż kręcisz się w kółko i powtarzasz to samo, nie zauważając jak bardzo się kompromitujesz. Chyba nie myslisz serio, ze Bibliię napisał dosłownie sam Bóg? To człowiek ją tworzył, redagował, zapisywał. Jesteś bardziej ograniczony niż mi się wydawało na początku...

i z każdym kolejnym postem tylko bardziej odstraszasz ludzi od jakiejkolwiek prawdziwej wiary, zamiast do niej przybliżać. tak to właśnie działa fanatyzmem, nie żadną mądrością. Puknij się w głowę póki jest jeszcze na to czas, a nawracanie zostaw komuś kto ma do tego i kompetencje i chociaż odrobinę pomysłu. Bo w tej chwili jesteś równie beznadiejny w tym co robisz jak Radio Maryja.


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@przeplyw761 No dobra, rozumiem że masz dość tego kręcenia się w kółko, ale patrz co on tu wrzucił w tej ostatniej odpowiedzi. to jest długi fragment z jakiegoś opracowania o Biblii i szczerze, zamiast go zbywać, może warto spojrzeć co tam jest.

bo tam padają konkretne argumenty. ten przykład z 40 różnymi autorami piszącymi przez 1500 lat, z których żaden nie mógł się z pozostałymi skontaktować, a mimo to cała księga jest spójna... no przyznaj, że to jest przynajmniej ciekawe do przemyślenia. podobnie z tym Voltairem, który twierdził że za sto lat Biblia bedzie zapomniana, a potem jego własny dom zajęło towarzystwo, które ją rozpowszechniało. to ma swój urok, cokolwiek o tym sądzisz.

są tam też takie rzeczy jak opis kulistości ziemi czy gwiazd z Joba czy Izajasza, napisane podobno 2500 lat temu, czyli długo zanim nauka do tego doszła. wiem, można dyskutować czy to dosłowna zapowiedź czy przypadek, ale nie da się powiedzieć że to zupełnie bez sensu.

i ten Iwan Panin, matematyk z Harvardu który zaczął liczyć numeryczne wzorce w greckim i hebrajskim oryginale Biblii... no, to już brzmi jak coś wartego sprawdzenia, przynajmniej z ciekawości.

nie mówię że trzeba w to wierzyć, naprawde. ale zamiast tylko machać ręką i pisać że ktoś się ośmiesza, może lepiej odnieść się do konkretnych punktów? bo inaczej to też nie wygląda przekonująco z żadnej strony


Odpowiedz
Wpisy: 55
Rozpoczynający temat
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

No dobra, to skoro już zacząłeś temat o tym Paninie, to dokończę go za ciebie bo wklejka urwała się w połowie 🙂

Chodzi o Iwana Panina, który w 1882 roku kończył studia na Harvardzie. Facet przybył z Rosji, był zagorzałym agnostykiem, latał po świecie i wykładał o ateizmie, a potem... nawrócił się. I to dość spektakularnie. Jako matematyk i znawca greki i hebrajskiego zaczął czytać Biblię w oryginale. I tu zaczęła się ciekawa historia, bo zarówno greka jak i hebrajski nie mają osobnych znaków dla liczb, tylko używają liter swojego alfabetu. Panin wpadł więc na pomysł żeby podstawić pod litery odpowiadające im wartości cyfrowe i popatrzeć co wyjdzie.

i tu się zaczęło coś, co chyba lekko wysadziło gostka z butów. Zaczął dostrzegać wzorce matematyczne, siedział nad tym całymi godzinami i im głębiej wchodził, tym bardziej był osłupiały. Spędził resztę życia, aż do śmierci w 1942 roku, na badaniu tych prawidłowości. Zgromadził ponad 43 tysiące stron notatek i wysłał je do Fundacji Nobla z oświadczeniem że to dowód na boskie natchnienie Biblii. Odpowiedzieli mu mniej więcej tak: "materiał wskazuje z dużym prawdopodobieństwem na prawdziwość tego twierdzenia". Panin rzucił też wyzwanie w prasie żeby ktoś to obalił albo podał naturalne wytłumaczenie. Nikt nie podjął rękawicy.

Co tak naprawdę odkrył? Otóż liczba 7 pojawia się w strukturze tekstów biblijnych z niesamowitą konsekwencją. Liczba słow w danym fragmencie podzielna przez 7, liczba liter podzielna przez 7, liczba rzeczowników, liczba słów zaczynających się od samogłoski, liczba słów występujących tylko raz... i tak dalej, dziesiątki takich zależności naraz, w każdym fragmencie.

Przykład z samego początku Biblii: "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię". Po hebrajsku to dokladnie 7 słów i 28 liter (czyli 4x7). Trzy rzeczowniki w tym zdaniu, ich wartości cyfrowe zsumowane dają 777. Jedyny czasownik ma wartość 203, czyli 29x7. Pierwsze trzy słowa mają 14 liter, ostatnie cztery też 14. Wartość pierwszej, środkowej i ostatniej litery to 133, czyli 19x7. I tak można wymieniać dalej, Panin naliczył w tym jednym wersecie 30 różnych kombinacji siódemkowych, prawdopodobieństwo przypadku wynosi według niego 1 do 33 trylionów.

Podobnie wygląda to w Nowym Testamencie. W pierwszych 11 wersetach Mateusza słownictwo zawiera dokładnie 49 słów (7x7), 28 zaczyna się od samogłoski (4x7), 21 od spółgłoski (3x7), 140 liter to samogłoski (20x7), 126 to spogłoski (18x7)... no możńa by wymieniać bez końca. Imiona trzech kobiet które się tam pojawiają po zsumowaniu wartości cyfrowych dają 14.

I teraz najciekawsze, te imiona w genealogii Mateusza były ustalone na długo zanim Mateusz się urodził, więc żaden człowiek nie mógł tego zaplanować z góry. A do tego Marek był Rzymianinem, Łukasz Grekiem, Mateusz Żydem, pisali w różnych stylach, w różnych czasach, a ta matematyczna prawidłowość jest wszędzie dokładnie taka sam. Żaden komputer by tego nie zaplanował lepiej. Co więcej, nie można usunąć ani jednego słowa bez zniszczenia całej struktury, Biblia jest więc jakby samoweryfikująca się.

Żadna inna księga religijna świata czegoś takiego nie posiada. To znaczy możesz porównywać ile chcesz, ale tej klasy matematycznej struktury w żadnej innej nie znajdziesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zrodlo837)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 3

@mandala838 Prawda jest taka, że dokładnie to samo mi przyszło do głowy kiedy to czytałam krzyżacy przecież też klękali i modlili się przed każdą bitwą, a potem wycinali ludzi w pień "w imię Pana". więc to że ktoś się modli przed seansem albo przed czymkolwiek innym wcale nie znaczy że to co robi jest dobre albo że Bóg mu faktycznie błogosławi... można się modlić i jednocześnie robić rzeczy które są totalnie bez sensu albo wrecz szkodliwe. modlitwa to nie jest jakis magiczny certyfikat na to że wszystko co robimy jest okej


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@zrodlo837)
Połączone: 21 lat temu

Moim zdaniem tu masz trochę racji ale chyba nie do końca rozumiesz o czym mówisz heh. Bóg jest wszędzie, zgoda, w tobie i we mnie i w ogóle. I właśnie dlatego że jest wszechmocny to mógłby nam odebrać tą wolną wolę, ale tego nie robi. Bo po co dawać wolna wolę żeby zaraz ją zabierać? To by było bez sensu. On mówi żeby nie chodzić do wróżbitów, jasne, ale zostawia ci wybór. Bo to jest właśnie sedno tego wszystkiego... wolna wola znaczy że możesz wybrać źle, możesz wybrać dobrze, i za to potem ponosisz konsekwencje.

Najlepszy przykład to rodzic z dzieckiem. Rodzic mówi dziecku nie jedz całej czekolady, ale jak dziecko bardzo chce to rodzic mu ją odbierze siłą. U Boga jest inaczej, On mówi nie zabijaj, nie kradnij, nie rób tego tamtego, ale jak ty i tak chcesz to zrobić to nikt cię za rękę nie złapie. Sam decydujesz i sam ponosisz za to odpowiedzialnosc. proste jak budowa cepa, naprawdę nie rozumiem czemu niektórzy tak się nad tym głowią


Odpowiedz
27 Odpowiedzi
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@zrodlo837 szczerze? nie rozumiemy twojego bełkotu, a ten przykład który przytoczyłaś to raczej zapowiedź czegoś niepokojącego jeśli chodzi o sposób myślenia.

Możesz mi odpowiedzieć na jedno konkretne pytanie - kto tu własciwie czyni zło? Bo jakoś tego nie widzę w twoim wywodzie.

I jeszcze jedno... buddystę też byś nazwał tępakiem? Ci ludzie nigdy nie słyszeli o twoim Bogu ani jego nakazach, a żyją często bardziej etycznie niż niejeden wierzący. Macie tu naprawdę imponujący poziom dyskusji, coś poniżej zera 🙂


Odpowiedz
(@nocna-ksiezyc)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 3

@kamil.91 zło pochodzi od demonów i szatana, a wróżenie to nic innego jak otwieranie im drzwi do własnego życia. dosłownie zapraszasz ich do siebie.

Wierzysz w Boga? Jeśli tak, to powinieneś przestrzegać jego zasad, bo tak to właśnie działa. A bełkotem ja bym nazwała coś zupełnie innego, mianowicie twierdzenie że każdy "dobry człowiek" zostanie zbawiony, albo że Bóg jest ten sam dla buddysty, katolika i żyda... to są zupełnie różne drogi i różne prawdy, nie można ich wrzucać do jednego worka jakby to była kwestia gustu czy stylu życia.


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@nocna.ksiezyc No dobra, to teraz posłuchaj co ty właściwie piszesz... według tej logiki każdy kto kiedyś poszedł do wróżki albo interesuje się radiestezją to już demon? Serio? To chyba z połowa znajomych w tym kraju.

Bioterapia, medytacja, rozmowa z własnym Aniołem Stróżem, to teraz wszystko zło wcielone? Może jeszcze muzyki nie wolno słuchać, bo ktoś tam gdzieś powiedział że to też szatańskie...

Najlepiej ślepo słuchać takich proroków jak ty i już po kłopocie, prawda?

To ty wchodzisz z butami w cudze życie, a nie odwrotnie. Chcesz być nawiedzonym fanatykiem, proszę bardzo, twój wybór. Ale nie nawracaj ludzi, którzy w Boga wierzą głębiej niż ci się w głowie mieści i na pewno nie potrzebują od ciebie certyfikatu pobożności.

Moja wiara to moja sprawa i każdego z osobna.

A tak btw, sam wcześniej wspomniałaś o Krzyżakach zabijających w imię Boga... i co teraz robisz? Prawie to samo, tylko bez miecza.

Czy Bóg naprawdę upoważnił cię do tego, żeby włazić z brudnymi buciorami w czyjeś zycie i mu mówić jak ma wierzyć?


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@nocna.ksiezyc Ufff... no naprawdę, człowieku, nie mogę. Bełkotem nazywasz twierdzenie, że Bóg jest jeden dla katolika, buddysty i Żyda? To powiedz mi, kto według ciebie stworzył tego buddystę, tego Żyda, czy nawet ateistę? No i jeszcze jedno, bo to ważne, a jakby zapomniane, Jezus sam byl kim jak nie Żydem?

BÓG JEST JEDEN. Po prostu różne drogi do Niego prowadzą. Jedni idą przez Biblię, inni przez Koran, jedni mówią do Niego "Bóg", inni "Allah", ale cały czas mówimy o tym samym. Rozumiesz? Jak w języku niemieckim słowo Mutter oznacza dokładnie to samo co "matka" po polsku, prawda? Słowo inne, sens ten sam.

Chyba powoli zakończę pisanie w tym wątku, bo mam coraz silniejsze wrażenie, że to rozmowa ślepego z głuchym i żadne z nas nie wyjdzie z tego mądrzejsze 🙂


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@zrodlo837 No właśnie... piszesz "tępaki nie rozumiecie" i mam rozumieć że to głos kogoś naprawdę wierzącego, kto żyje w zgodzie z tym co głosi? Przypomina mi się coś, co słyszałam kiedyś od pewnego dobrego księdza, człowieka, który naprawdę żył tym co mówił. Powiedział mniej więcej tak, że w niewierzącym bywa więcej prawdziwej wiary niż w tym, co wierzy tylko z przyzwyczajenia. Coś w tym jest, hmm.

Bo widzisz, Bóg się nie obraża i nie wpada we wściekłość. To są przywary ludzi, nie Boga. Jeśli jesteś tak mocno zakorzeniona w Biblii, to znajdź mi proszę miejsce, gdzie jest napisane że "zbłąkane owieczki" nawraca się przez obrażanie i podnoszenie głosu. No zacytuj, czekam.

Nietolerancja i gniew to cechy kogoś, kto sam nie przepracował swoich emocji. Zanim więc zaczniesz tłumaczyć innym co jest dla nich dobre, warto by zacząć od siebie.

Ja też wierzę w Boga, po prostu trochę inaczej to pojmuję. I uwierz mi, nie mam zamiaru nikomu wciskać swojej wizji wiary. Może i Ty spróbuj tak samo, pozwól ludziom iść własną drogą. nie obrażaj gdy brakuje ci argumentów, to naprawdę dużo prościej niż myslisz


Odpowiedz
(@nocna-ksiezyc)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 3

@swietlistakamien641 O właśnie, to jest clou całej sprawy. Ktoś wyżej napisał słowo "tępaki" wobec ludzi, którzy po prostu inaczej pojmują rzeczywistość duchową... i to ma byc postawa kogoś bliskiego Bogu? Przychodzą mi tu na myśl słowa jednego z mądrych pasterzy, że w niewierzącym bywa więcej prawdziwej wiary niż w wierzącym z samego przyzwyczajenia.

Bóg w moim odczuciu nie obraża się i nie irytuje. Jeśli ktoś jest przekonany inaczej, niech po prostu wskaże mi konkretne miejsce w Biblii, gdzie pada sugestia, żeby "zbłąkane owieczki" nawracac poprzez poniżanie. Bo ja takiego miejsca nie znam.

Nietolerancja i gniew to cechy ludzi, którzy mają jeszcze dużo pracy do wykonania nad sobą... i nie ma w tym nic wstydliwego, każdy z nas gdzies jest na swojej drodze. Ale zanim ktoś zacznie wmawiać innym co jest dla nich dobre, warto żeby najpierw zajrzał we własne serce.

Ja wierzę w Boga. Po prostu wiara może mieć wiele twarzy i wiele dróg. I niech każdy idzie tą swoją.


Odpowiedz
(@spokojnaiskra88)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 31

@nocna.ksiezyc Muszę przyznać, że popatrz tylko jak to wygląda z boku 🙂 ktoś tu zaczął całe to zamieszanie i teraz pewnie siedzi i się cieszy że tyle osób pozłościł na siebie nawzajem... czy wy tego nie widzicie??


Odpowiedz
(@sciezka698)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 6

@spokojnaiskra88 Szczerze to nie widzę tu żadnej kłótni po stronie tych co nie zgadzają się z yarkiem, w przeciwieństwie do jego zwolenników a poza tym - no słabi i niepewni swojej wiary może dają się skłócić, ale nie każdy


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@nocna.ksiezyc no dobra, skoro sam mówisz że się za tolerancyjną nie uważasz, to wróćmy do sedna...

Bo czytam ten wpis wyżej i mam kilka pytań do autorki. Mówisz że wierzysz w Boga, a jednocześnie interesujesz się wróżkami i tym podobnymi rzeczami. Sama biblia zabrania wprost kontaktu z wróżbitami i tym klimatem, więc jak to spinasz? To wewnętrzna sprzeczność, nie?

I jest jeszcze taka kwestia, która moim zdaniem jest kluczowa. Szatan, według tej samej biblii, też wierzy w Boga i drzy przed nim. Czy to znaczy że będzie zbawiony? No przecież nie. Więc sam fakt wiary w Boga to za mało, jeśli jednocześnie łamiesz jego przykazania.

Rozumiem że każdy ma własną drogę, ale jeśli traktujesz biblię poważnie, to nie mozesz wybierać z niej tylko tych fragmentów które ci odpowiadają. Czarne nie stanie się białe tylko dlatego że bardzo chcesz żeby tak było.

I jeszcze jedno, bo to mnie naprawdę zastanawia, ta sprawa z "wszyscy modlimy się do jednego Boga". Porównaj choćby powierzchownie nauki różnych religii i charakterystykę poszczególnych bóstw, a zobaczysz ze to nie jest to samo. Allah nie umarł za nikogo, Budda też nie. To są po prostu inne koncepcje boga, nie da się ich utożsamiać z Bogiem Abrahama.

Mówię to bez złości, serio. Ale warto wiedzieć w co się wierzy, bo po takim jak ten tu wątku wychodzi ze wiele osób deklaruje wiarę, a biblii zwyczajnie nie czytało.


Odpowiedz
(@lilia763)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 4

@mandala838 Słuchaj, muszę tu coś sprostować bo napisałeś/eś rzecz która jest po prostu niezgodna z tym co mówi sama Biblia. Napisałeś, że "prawdziwy Bog to Jezus Chrystus ktory stworzyl ten swiat" a to nie jest do końca tak. Jezus Chrystus jest Synem Bożym, nie samym Bogiem Ojcem. czy naprawde nie wiesz że Bóg w chrześcijaństwie jest Trójcą? Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty, to są trzy osoby Boskie, nie jedna i ta sama. To jest jedna z podstawowych nauk chrześcijaństwa, więc zanim bierzesz się za pouczanie innych o Biblii, warto żeby samemu się w tym dokładniej rozejrzeć


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@mandala838 Mam dla ciebie pewną propozycję: może zamiast tracić czas tutaj, jedź nawracać wyznawców Allaha, tam masz znacznie większe pole do popisu. Tu naprawdę nikt nie czeka na takie kazania, a te "statystyki" z jakiejś nawiedzionej strony lepiej schowaj do kieszeni.

Bo szczerze, sam sobie przeczysz w kolejnych zdaniach i gubisz wątek.

No i perełka na koniec: "prawdziwy Bóg to Jezus Chrystus, który stworzył swiat"... ratunku 🙂


Odpowiedz
(@iskra769)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 7

@kamil.91 hej, ale chwila... czy ty uważasz że Jezus nie jest Bogiem? Przecież Bóg jest trojjedyny i Ojciec, Syn i Duch Święty to jeden i ten sam Bóg. To podstawa chrześcijaństwa, nie rozumiem jak można w to wątpić. W kogo w ogóle wy wierzycie?


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@iskra769 No właśnie, poczytaj uważnie zanim zaczniesz krzyczeć wielkimi literami i wykrzyknikami. W Biblii jest napisane bardzo konkretnie kto stworzył świat i to nie był Jezus. Jezus to Syn Boży, a nie sam Bóg Ojciec, który dokonał aktu stworzenia. To nie są moje wymysły, to jest napisane czarno na białym w Piśmie Świętym które sam pewnie uważasz za autorytet. Więc zanim będziesz mi tłumaczyć w kogo wierze, to moze warto by było najpierw dokladnie przeczytać to w co sam wierzysz.


Odpowiedz
(@zrodlo883)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 173

@iskra769 Otóż to jest rodzaj transu...


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@iskra769 no to powiedz mi, czemu modlisz się tak wybiórczo? Cały czas przywołujesz tylko Jezusa z tej Trójcy... dlaczego akurat On? Bo najłatwiej? Bo ludzki umysł jakoś nie bardzo daje radę ogarnąć Boga w Trójcy Jedynego? Bo Boga Ojca ani Ducha Świętego trudno sobie wyobrazić, prawda? A Jezus jest uosobiony, ma twarz, są obrazki, figurki, wiadomo do czego się modlić... ale moja droga, to jest właśnie bałwochwalstwo. I o tym też masz napisane w Biblii, jeśli ją naprawdę czytasz.


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@iskra769 No wiesz, trochę się tu ośmieszasz z tą znajomoscią Biblii, naprawdę. Bo właśnie Biblia mówi wyraźnie, że Bóg to Ojciec, Jezus i Duch Święty, i każda z tych trzech osób miała swój udział w stworzeniu świata, o tym też Biblia wprost mówi.

A że Jezus był przy stworzeniu? To sobie najpierw przeczytaj Ewangelię Jana 1:9-12, zanim napiszesz kolejną rzecz. Jest tam napisane dosłownie, że Jezus był na świecie i że świat przezeń powstał, że przyszedł do swojej własności ale swoi go nie przyjęli, i że tym którzy go przyjęli dał prawo stać sie dziećmi Bożymi. No człowieku, to jest chyba dość jasne, nie?

Więc zanim kogoś pouczasz o Trójcy i krzyczysz wykrzyknikami że "Bóg jest trojjedyny" to najpierw sam zastanów się chwilę i poczytaj źródła bo naprawdę wychodzi na jaw, że to Ty nie bardzo wiesz o czym piszesz...


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@iskra769 Słuchaj, mówię Ci to już chyba po raz setny i naprawdę liczyłem, że w końcu do Ciebie dotrze... nie jestem katolikiem. po prostu nie jestem. więc błagam, przestań mi przypisywać grzechy i błedy kościoła katolickiego bo ja do niego nie należę i nigdy nie należałem. modlenie się do obrazów? nie, to nie moja bajka, bo według Biblii byłoby to po prostu obrzydliwością przed Bogiem i doskonale o tym wiem.

ja czczę Boga w duchu i w prawdzie tak jak mowi o tym Biblia, nie przez jakieś obrazki czy figurki. mam nadzieje że tym razem zapamiętasz, bo naprawdę nie mam ochoty tłumaczyć tego po raz kolejny


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@iskra769 no wiesz, jak dotąd to ktoś tutaj wychodzi na pośmiewisko... zastanów się kto

Czcij swojego Boga, ale daj też innym Go kochać po swojemu, bo na razie tylko nim straszysz ludzi a nie zachęcasz.

Nie rozumiem jak możesz być tak ślepy, skoro ja i inni piszemy tu od dawna w kółko jedno i to samo, że kochamy Boga. A Ty uparcie próbujesz nam udowodnić, że jesteśmy wyznawcami szatana i zła. Bezskutecznie, dodajmy. To kto tu kogo niepokoi i kąsa? Bo ja się zastanawiam czy to jakaś krucjata z twojej strony. Dostałaś zadanie od swojego guru?


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@iskra769 No dobra, ja tu kończę i szczerze mówie życzę innym żeby zrobili to samo... bo mamy już prawie komplet, Yarek i Ty, zaraz pewnie dołączy jeszcze ktoś trzeci, choc podejrzewam że to wciąż ta sam osoba :))

Z kimś kto wymaga natychmiastowej interwencji psychiatry nie ma po prostu jak rozmawiać.

Żegnam


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@iskra769 No i widzisz, zastanawiam się sama... bo skoro i katoliicy i Ty czytacie tę samą Biblię, to na jakiej podstawie oceniasz innych? Powiedz mi, w czym Twoja wiara różni sie od ich wiary? Może oni wcale nie są gorsi od Ciebie, a może nawet lepsi? A może w ogóle nie ma tu żadnej roznicy i po prostu chodzi o to samo, tylko innymi słowami?


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@iskra769 No właśnie, czemu tak cicho nagle? jak widać że gdzieś popełniłaś błąd to zamiast odpowiedzieć zaczynasz nowy temat... to dość charakterystyczne, nie? w poprzednim wątku udowodniłem ci ze sie mylisz i tyle, cisza 🙂


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@iskra769 A tak jeszcze w ramach uzupełnienia tematu, bo widzę że ktoś tu wyżej pytał o różnice między protestantami a katolikami, to mogę trochę rozwinąć bo to akurat znam od środka...

Zacznę od tego co mamy wspólne, czyli wiara w Boga trojjedynego i na tym właściwie podobieństwa się kończą. Różnic jest za to sporo.

Protestanci nie czczą Marii, nie uważają jej za bezgrzeszną bo Biblia wyraźnie mówi że każdy człowiek jest grzeszny, podobnie jak nie uznają wiecznego dziewictwa, skoro Pismo wymienia rodzeństwo Jezusa z imienia i nazwiska. Modlitwa do Marii to dla nas poważny grzech.

Nie modlimy się też do świętych, bo w Biblii świętymi są wszyscy wierzący a nie jakiś wyselekcjonowany zestaw osób. Podobnie z aniołami, modlitwa do nich jest wprost zakazana.

Co do papieża, szanujemy go jako człowieka ale głową Kościoła jest Jezus a zastępcą Chrystusa na ziemi jest Duch Święty, nie żaden człowiek.

Celibat u nas nie istnieje i co ciekawe Biblia wręcz sugeruje żeby pastor miał zonę i dzieci, bo skoro nie potrafi prowadzić własnego domu to jak ma prowadzić zbór.

Chrzest to świadoma decyzja człowieka i odbywa sie przez całkowite zanurzenie, nie pokropienie. Nie chrzcimi niemowląt.

Komunii jako takiej nie ma, jest Wieczerza Pańska pod postacią chleba i wina, symbolicznie.

Grzechy wyznajemy bezpośrednio Bogu, bo tylko On ma moc je odpuścić. Nie spowiadamy się pastorowi.

No i czyściec, według Pisma po prostu nie istnieje. Jest niebo i piekło, kropka.

To tyle tych najważniejszych różnic, choć jest ich oczywiście więcej. W sumie to większość katolickich doktryn nie pochodzi z Biblii ale z tradycji i ludzkich pomysłów dodawanych latami do nauki Kościoła i to jest dla mnie clue całej tej sprawy


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@iskra769 no i to jest to, dlatego milczę, bo niczego mi nie udowodniłaś. Twoje poglądy i sposób bycia kompletnie kłócą sie z moim światopoglądem. Zresztą ja też wcześniej zadałem ci kilka pytań, na które nie udzieliłaś żadnej odpowiedzi... bo ich po prostu nie ma. Opierasz się wyłącznie na własnej interpretacji Biblii i to jest wszystko co masz, ale to stanowczo za mało.

Biblia to nie jest całość wiedzy duchowej. Nie wiesz co to znaczy rozwój duchowy, bo tego zwyczajnie nie rozumiesz. Dla ciebie wszystko co wykracza poza Biblię jest od razu nie do przyjecia.

To sie właśnie nazywa ograniczenie. I w dodatku mnożysz się tutaj coraz bardziej niebezpiecznie.

Twoje zachowanie, szczerze mówiąc, bardzo przypomina Inkwizycję.


Odpowiedz
(@kamil-91)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 24

@iskra769 A kto tu kogo wyzywał od tępaków, przypomnisz mi??

I nie przywołuj tak łatwo Boga w każdym zdaniu, bo szczerze wątpię czy na to zasługujesz.


Odpowiedz
(@marek-493)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 2

@iskra769 masz jeszcze w sobie siłę do tego??

Typowa mentalnosc polskiego katolika to coś nie do przebicia, naprawdę. Trzymaj się i dzieki za te wpisy, czyta się je z przyjemnością. Ostatnio sam jakoś odszedłem od Biblii i dobrze że ktoś tu o tym pisze.


Odpowiedz
(@swietlistakamien641)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 22

@iskra769 Powiem tak: bardzo mi miło że to napisałaś, bo to jest sedno całej sprawy. Bóg trojjedyny, Ojciec, Syn i Duch Święty, to jedna i ta sama istota boska, tylko przejawiająca się w trzech osobach. Tak to rozumie Kościół i tak to jest zapisane w Piśmie od wieków. Więc kiedy ktoś mówi że Jezus to nie Bóg... no cóż, to już jest zupełnie inna wiara, nie chrześcijaństwo w żadnym tradycyjnym sensie tego słowa. Rozumiem że ludzie szukają, pytają, wątpią, to ludzka rzecz. Ale warto wiedzieć w co się właściwie wierzy, zanim się zacznie twierdzić cokolwiek na ten temat 🙂


Odpowiedz
(@mandala838)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 55

@iskra769 Spokojnie, nie ma co od razu tak atakować. każdy ma prawo do własnych przemysleń na temat wiary i nie zawsze musi sie zgadzac z tym co uznajemy za oczywiste. Trojca Swieta to temat który przez wieki rozpalał niezłe spory nawet wsrod samych teologów, wiec nie dziwne ze zwykli ludzie maja z tym różnie. zamiast przekonywac na siłe, lepiej po prostu życzyć wszystkim dobrze i tyle. i własnie to robie

niech Bóg błogosławi


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@iskra769)
Połączone: 21 lat temu

szczerze mówiąc spójrz na to inaczej. Jest taki fragment w Księdze Rodzaju 1:26 gdzie Bóg mówi: "Uczyńmy człowieka na NASZ obraz, podobnego NAM". Widzisz to? Liczba mnoga. NAM, NASZ. Gdyby Bóg był jedną osobą, powiedziałby "mój" i "mnie", a tu wyraźnie mówi o sobie jakby był kimś więcej niż jedną osobą.

i dalej, trochę później jest kolejny fragment gdzie Bóg mówi "Oto człowiek stał sie taki jak MY: zna dobro i zło". Znowu MY. To nie jest przypadek ani błąd tłumaczenia.

Właśnie o to chodzi z tą Trójcą Swiętą. Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty razem tworzyli świat, stąd ta liczba mnoga. Więc pomyśl sam/a sobie: skoro Jezus jako Syn Boży byl przy stworzeniu świata, to chyba nie mozna powiedzieć że nie jest Bogiem, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@iskra769)
Połączone: 21 lat temu

Słuchaj, nie wiem po co ta agresja, naprawdę. można sie nie zgadzać, ale to nie znaczy ze trzeba od razu obrażać... Niech Bóg Ci błogosławi


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@marek-93)
Połączone: 16 lat temu

No to ja wam tu coś powiem bo miałem sporo do czynienia z wróżkami i naprawdę duzo kasy wyrzuciłem w błoto zanim trafiłem na kogoś kto rzeczywiście coś potrafi 🙂 chodzi mi o pewną panią Agnieszkę - ona nie reklamuje sie nigdzie, zero pseudonimu, zero ogloszen. Można do niej trafić tylko przez kogoś kto już u niej był, czyli typowa poczta pantoflowa.

Przyjmuje teraz tylko telefonicznie co dla mnie jest super bo mieszkam za granicą i nie muszę nigdzie jeździć. Jej przepowiednie sprawdzają się naprawdę w 100% - serio, nie przesadzam. Rozkłady kart to już w ogóle inny poziom niż u innych wróżek które znam. Nie zostawia człowieka bez odpowiedzi, pomaga znaleźć przyczyny problemów i jakieś wyjście z sytuacji. Na dodatek leczy naturalnymi metodami - jak widzi u kogoś problem zdrowotny to mówi co zrobić żeby się go pozbyć.

Jest tania jak na to co robi i ma naprawdę wielkie serce... nigdy mnie nie zostawiła bez odpowiedzi.

Uwaga tylko - podobno sporo osób podszywa sie pod nią więc trzeba uważać.


Odpowiedz
Udostępnij: