Forum

Asystent AI
Kronika Akaszy - da...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kronika Akaszy - da się tam zajrzeć?


Wpisy: 358
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Kronika Akaszy to według tradycji ezoterycznej zapis wszystkiego, co kiedykolwiek się wydarzyło: każdej myśli, decyzji i doświadczenia każdej duszy. Nie jest biblioteką w żadnym dosłownym sensie, choć obraz sali z księgami przewija się przez większość relacji.

Czytaj cały artykuł: Kronika Akaszy


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Zawsze wyobrażałam sobie tę Kronikę dosłownie, jako salę z regałami. Trochę mnie zaskoczyło, że to obraz dopasowany do naszej wyobraźni, a nie opis czegokolwiek realnego. Chyba wolałam poprzednią wersję 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Golta Ten obraz i tak zostaje przydatny, bo umysł potrzebuje jakiegoś zaczepienia. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś oczekuje, że zobaczy konkretną książkę z własnym nazwiskiem na grzbiecie. Wtedy zwykle nie widzi nic i uznaje, że mu nie wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Ja czytałem ze Bławatska opisywała to jako prawdziwa bibliotekę ukrytą gdzieś w Tybecie, do której mieli dostep tylko wtajemniczeni. No i akasza w sanskrycie znaczy woda, stąd te wszystkie porównania do oceanu informacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Cyprysik_61 Dwie pomyłki naraz. Akaśa to przestrzeń albo eter, w żadnym wypadku nie woda - wodę oznacza apas. A biblioteki w Tybecie w sensie fizycznym u Bławatskiej nie ma, są za to opowieści o mahatmach i ich zapisach, co przez lata pomieszało się w popularnych przekazach.


Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

no dobra, moze pomieszałem to z jakąś powieścią. z ta woda faktycznie mi nie pasowało bo eter pasuje duzo lepiej do calej reszty


Odpowiedz
(@przylaszczka66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

Ta legenda o ukrytej bibliotece jest bardzo żywotna i wraca co kilka lat w innej formie. Dwa lata temu ktoś na innym forum przysięgał, że widział zdjęcia wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

a mnie interesuje to rozroznienie wgladu od wyobrazni. bo brzmi ładnie ale jak to praktycznie zrobic? przeciez i jedno i drugie dzieje sie w głowie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Nibir Nie ma na to metody stuprocentowej, ale są wskazówki. Wgląd zwykle przychodzi jako całość i bywa zaskakujący, czasem wręcz niewygodny. Wyobraźnia rozwija się stopniowo i najczęściej idzie dokładnie tam, gdzie chcemy. Jeżeli odpowiedź jest dokładnie taka, jakiej oczekiwałeś, warto się jej przyjrzeć uważniej.


Odpowiedz
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

U mnie sprawdza się kryterium czasu. To, co wróci po tygodniu w tej samej formie, traktuję poważnie. Reszta zwykle rozmywa się sama.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojej, ten punkt o niezaglądaniu do cudzego zapisu. Znam osobę, która oferowała odczyty dla mężów bez ich wiedzy i miała z tego niezłe pieniądze. Zawsze mi to zgrzytało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Rumianek79 To niestety częsty proceder. Zresztą sama tradycja jest tu jednoznaczna, a mimo to zawsze znajdą się chętni po obu stronach.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

nie zgodze sie z tym ze przyszłość jest tylko wariantowa. jak juz zakładamy istnienie zapisu wszystkiego to logicznie rzecz biorac przyszłość tez musi tam byc gotowa. inaczej to nie jest kronika tylko notatnik


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Morion Zależy, co uznajemy za zapis. Jeżeli kronika zapisuje wybory, to przyszłość jest w niej obecna jako suma możliwości wynikających z tych wyborów, a nie jako jeden gotowy tekst. Przy Twoim założeniu znika sens jakiejkolwiek pracy nad sobą, bo wszystko byłoby już postanowione.


Odpowiedz
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

no własnie to mnie meczy w tej całej koncepcji. albo wszystko jest zapisane albo nic nie jest, a wersja pośrednia wygląda mi na wygodny kompromis


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

mnie ta wersja posrednia nie przeszkadza. w fizyce tez sa rzeczy które istnieja jako mozliwosci dopóki sie ich nie zmierzy. moze to nie jest taki wygodny kompromis jak sie wydaje


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Zrobiłam wczoraj to ćwiczenie z jednym pytaniem. Nic spektakularnego nie zobaczyłam, ale przyszło wspomnienie z podstawówki, o którym nie myślałam od dwudziestu lat. Nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Nebularia00 To jest właśnie typowy początek i wcale nie jest to mało. Zapisz je dokładnie i zostaw na tydzień. Bardzo często okazuje się, że tamta sytuacja ma taki sam kształt jak coś, co dzieje się dziś.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

a czy to sie jakoś różni od regresji hipnotycznej? bo dla mnie to wygląda na to samo tylko inaczej nazwane


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Gerwazy00 Podobne, ale nie to samo. W regresji prowadzi Cię druga osoba i pracujecie głównie na materiale z konkretnego wcielenia. Praca z kroniką jest samodzielna i zwykle bardziej ogólna, częściej dotyczy wzorca niż fabuły.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@jarzebinka97)
Połączone: 2 lata temu

Widziałam ogłoszenia po dwieście złotych za odczyt i zawsze się zastanawiałam, czy to uczciwe. Po tym artykule mam wrażenie, że pytanie brzmi raczej, co dokładnie jest w tej cenie obiecywane.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@iolit96)
Połączone: 2 lata temu

Mnie najbardziej trafiło zdanie o tym, że najczęstszym owocem jest zrozumienie schematu, a nie egzotyczna fabuła. Chyba przez lata szukałam nie tego, co trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Zaczynam od jutra od pytania „czego mam się nauczyć” i będę zapisywać przez miesiąc. Wrócę tu z relacją, kiedy będzie już co opowiadać.


Odpowiedz
Udostępnij: