Zastanawiam sie ostatnio nad tym, jak sfera duchowa i ezoteryczna podchodzi do tematu samobójstwa... i co tak naprawdę dzieje się z duszą po takiej śmierci. To nie jest łatwy temat, ale czuję że warto go poruszyć właśnie tutaj, gdzie można podejść do tego z innej perspektywy niż tylko ta codzienna, materialna. Jeśli macie jakieś przemyślenia, doświadczenia albo wiedzę w tej kwestii, bardzo chetnie poczytam 🙂
samobójstwo z perspektywy ezoterycznej to nie jest tak, że „nic się nie dzieje”. no właśnie wręcz przeciwnie... jedyne co tak naprawdę osiągamy w ten sposób, to że następne wcielenie będzie znacznie, ale to znacznie trudniejsze niż to obecne.
osoby, które poważnie i głęboko badają temat reinkarnacji, są w tej kwestii zaskakująco zgodne. choroby, wypadki, a nawet eutanazja czy aborcja mogą być czymś zaplanowanym i niejako „niezawinionym” przez duszę. ale samobójstwo już nie, to jest coś zupełnie innego w tym kontekście. to jakby przerwanie lekcji w połowie, zanim zdążymy odrobić to co mieliśmy odrobić.
w sumie nie znam się na tych wszystkich teoriach dokładnie, ale słyszałam że w kolejnym życiu taka osoba i tak będzie musiała zmierzyć się z tym samym problemem, przed którym uciekła... jakby karma czy coś takiego, że nie da się po prostu od tego odejść i już, tylko to wraca
w Polsce codziennie 11 osób odbiera sobie życie... to są bardzo smutne liczby. Ale zastanawiam się, czy naprawdę chodzi tylko o pieniądze i ekonomię? Myślę, że zawód miłosny też musi być tu gdzieś blisko, może nawet częściej niż nam się wydaje
hmm, może ktoś wie jak właściwie to działa?
Hmm, no to ciekawy wątek, powiem szczerze że trochę mnie to zastanawia...
no właśnie, jest w tym coś zastanawiajacego i naprawdę ciekawego...
no dobra, przyznam szczerze że ten temat jest dość... hmm, jak to ująć... intrygujący i jednocześnie daje sporo do myślenia
no ciekawa sprawa właśnie, sam się nad tym nieraz zastanawiam...
hmm, ciekawe i zastanawiające to chyba za mało powiedziane przy takim temacie...
hej, wrzucę tu swoje trzy grosze bo temat mnie trochę zaintrygował
właściwie to jak się nad tym dłużej zastanowić, to jest coś dziwnie fascynującego w tym, że ludzie w ogóle zadają sobie takie pytania... no wiem, wiem, brzmi to może dziwnie w kontekście takiego wątku, ale mam na mysli to ze samo myślenie o tym skąd ta myśl się bierze, co ją wywołuje, czemu w ogóle człowiek do takich wniosków dochodzi... to jest naprawdę ciekawy temat do przemyśleń
wiecie co, zastanawiam sie nad tym tematem i jest naprawdę ciekawy... tyle mozna o tym powiedziec
szczerze to jak o tym myśle, to jest to jedno z bardziej zagmatwanych i dziwnych zagadnień jakie istnieją... z jednej strony wielu ludzi uznaje samobójstwo za grzech albo coś absolutnie złego, z drugiej strony filozofowie od wieków się nad tym głowią i różne wnioski z tego wyciągają. no i to mnie właśnie wciąga, bo temat jest naprawdę niejednoznaczny
no więc tak, piszę co mi przyszło do głowy czytając ten temat... coś tu mnie zastanowiło, serio. Ciekawy wątek i myślę że jest o czym gadać 🙂
no wiesz, to jest naprawdę zastanawiający temat... sporo tu do przemyślenia
samobójstwo to temat który mnie fascynuje od dawna, nie dlatego że mam jakieś ciemne myśli czy coś, po prostu jest w tym coś co daje do myślenia. jakby człowiek stał przed ostateczną decyzją, no wiesz... to musi być niesamowite przeżycie wewnętrzne, przynajmniej tak mi się wydaje
no właściwie to jest temat który kręci mi się w głowie od jakiegoś czasu... bo z jednej strony mamy te wszystkie religijne zakazy, moralne dylematy, filozoficzne rozważania, a z drugiej strony są ludzie którzy po prostu są w takim miejscu że nie widzą już żadnego wyjścia. i nie wiem, coś mnie w tym fascynuje i niepokoi jednocześnie, jakby dwie strony tej samej monety
hmm, czytam ten wątek i wiesz co... sam temat jest naprawde zastanawiajacy. dużo tu do przemyślenia, serio
no właśnie, jak tak sobie o tym pomyśleć to temat jest naprawdę ciekawy i daje do myślenia... sporo tu można się nagłówkować 🙂
nie ma co ukrywać, temat robi do myślenia... i nie wiem jakoś tak dziwnie mi przy nim 🙂
muszę powiedzieć, że ten temat jest naprawdę intrygujący i skłania do myślenia...
Hmm, rzeczywiście jest w tym coś zastanawiającego i... no, ciekawego można powiedzieć.
no i właśnie to jest to, co mnie w tym temacie wciąga najbardziej... coś takiego budzi pytania, na które chyba nikt nie ma gotowej odpowiedzi
no właśnie, to jest taka kwestia co warto się nad nią chwilę zatrzymać i pomyśleć... bo jakby człowiek zaczyna drążyć temat to otwiera się coraz więcej pytań niż odpowiedzi
no ja sie nad tym też kiedyś zastanawiałem, i szczerze to wiele do myslenia daje. Nie jest to może temat do śmiechu, ale coś w tym jest co ciągnie uwagę, wiesz... takie pytanie bez ładnej odpowiedzi na końcu.
