Ciekawi mnie jedno: czy w ogole mozna doprowadzic duszę do takiego stanu, żeby przestała zupełnie istnieć? Mam na myśli nie przebudzenie w jakimś innym świecie, nie reinkarnację, po prostu kompletne... nieistnienie.
rozpad osobowości to jest właśnie to o czym piszesz, poczytaj sobie na ten temat, naprawdę warto
Dusza człowieka niesie w sobie cząstkę czegoś ogromnego, Uniwersum, Boga, jak to zwał. I właśnie dlatego nie ma możliwości jej zniszczenia przez człowieka. Żaden rytuał tego nie dokona, nawet ten najskuteczniejszy, najdokładniej opisany i reklamowany na wszelkich możliwych stronach 😉
Co do całkowitego zaprzestania istnienia i ucieczki od reinkarnacji czy innych światów... nie sądzę, żeby to było w ogóle możliwe.
Natomiast jedno, z czym mogłabym się zgodzić, to rozpad osobowości. To owszem, brzmi jak coś, co mogłoby sie zdarzyć pod wpływem pewnych działan. Ale to co innego niż zniszczenie duszy jako takiej.
Hmm, to jest naprawdę pytanie, nad którym warto się zatrzymać i przemyśleć na spokojnie...
Jestem oszołomiona.
Bardzo bardzo... to tyle masz do powiedzenia? 🙂
