Forum

Asystent AI
Czy czujesz się tam...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy czujesz się tam bezpiecznie, Ledo?


Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@sciezka735)
Połączone: 16 lat temu

jesteś tam bezpieczna u siebie?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 60
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

oj nie wiem czy wiecie ale ja aktualnie jestem w samym centrum całego tego szaleństwa... mieszkam w Wenecji Euganejskiej, czyli jednym z 2 najbardziej dotkniętych regionów, nakazy zakazy, szkoły i uczelnie pozamykane, wszystko stoi. Jestem naprawdę przerażona 🙁 miałam zaplanowany wyjazd na 2 kwietnia, na dłużej albo może i na stałe, a tu takie coś... w życiu bym się nie spodziewała że to wszystko tak się potoczy.

Proszę Was, jeśli możecie, poślijcie mi dobre myśli, energię, pobądźcie ze mną chwilę w ciszy. To mi teraz dużo da. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie

o karty boje sie prosic...


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sciezka735)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 119

@zrodlo460 no wow, to naprawdę poważna sytuacja... trzymaj się tam. Jak tylko będziesz mogła gdzies sie wyrwać to wracaj, nie czekaj za długo.


Odpowiedz
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 60

@sciezka735 dzięki wielkie 🙂 czekam niecierpliwie!


Odpowiedz
(@sciezka735)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 119
(@lilia201)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 51

@zrodlo460 oj, słyszę cię i rozumiem ten strach, naprawdę. tyle niepewności naraz, a do tego ten plan wyjazdu i wszystko powywracane do góry nogami...

Zapytałem kart w twojej intencji, jak kierować ku tobie energię, i wyciągnąłem Króla kielichów. Powiem szczerze, to mnie uśmiechuło, bo to karta pełna siły i ciepła, jakby mówił: zdrowie i spokój po prostu się należą, nie ma tu miejsca na wątpliwości 🙂 Energia wędruje do ciebie, mam jej teraz w nadmiarze i chętnie się dzielę.

Co do samego wirusa... mądrzy lekarze zwracają uwagę, ze mnóstwo ludzi juz przeszło coś podobnego do grypy i nawet o tym nie wie. Bo jak odróżnić, kiedy masz tylko gorączkę i kaszelek? Leczy sie objawowo, kocyk, herbatka z miodem, zbijanie temperatury. No i mamy po coś leukocyty i aspirynę, prawda? Nie bagatelizuję tego co się dzieje, ale staram się trzymać zdrowego rozsądku.

Myślę o tobie ciepło, jestem tu z tobą w tej ciszy.


Odpowiedz
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 60

@lilia201 no właśnie Ingo, masz rację i tak samo to widzę 🙂 dziękuję za energię i wsparcie, serio <3 Ja chyba najbardziej się boję teraz tego co sie dzieje z komunikacją. U nas to już jest totalna masakra, busy pozawieszane, a to przecież dla nas główny środek transportu... jak to w końcu ruszą, to wszystkie terminy i rezerwacje zaczną sie na siebie nakładać i będzie chaos. No zobaczymy jak to wyjdzie.

Dzieki Ingo i pozdrawiam Cię ciepło! Dawaj śmiało te nadwyżki energetyczne żeby sie nie marnowały, i pijcie za moje zdrowie jak każe Król Kielichów 😉


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

no więc piszę z samego środka tego wszystkiego 🙂

moja podopieczna odeszła 20 marca, ja siedzę i czekam czy w ogole bedę mogła wyjechać, a rodzina już oddycha mi w kark z niecierpliwością. pewnie niedługo każą mi się zbierać. te rządowe zapewnienia o powrocie do kraju można sobie włożyć między bajki, bo przynajmniej tu we Włoszech nijak się to nie przekłada na rzeczywistość. był jeden samolot, wrócić mogę, owszem, ale na własne ryzyko i nikt z Polski nie może po mnie przyjechać. dla mnie osobiście kwarantanna to oczywistość, nie mam z tym problemu. wiem że w Polsce też robi się coraz gorzej, ale daleko od domu wszystko się potęguje... ta psychoza strachu, to poczucie zagrożenia tutaj nie jest bez pokrycia i dzień po dniu człowieka to po prostu wykańcza

dajcie jakiegoś przytulasa 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iskra215)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 32

@zrodlo460 trzymaj się tam, serio, to trzeba po prostu przeczekać.

Z tego co opisujesz, rodzina podopiecznej już daje znaki że czas się zwijać. Trochę nie fair z ich strony, bo wiadomo że gdybyś mogła to dawno byłabyś w domu. Nie masz się co czuć z tym źle, sytuacja jest jaka jest i nikt przy zdrowych zmysłach nie ryzykuje w takich warunkach pochopnego ruchu. Ta zaraza rozlazła się po całym świecie i każdy teraz kombinuje jak z tego wyjść w jednym kawałku. Nie daj się poganiać i nie podejmuj decyzji pod presją... najpierw zadbaj o siebie i o własne bezpieczeństwo, bo to najwazniejsze.

Będzie dobrze, dasz radę 🤗 Ściskam Cię mocno!


Odpowiedz
(@sciezka735)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 119

@zrodlo460 Leda, serio, jesli mozesz to wracaj jak najszybciej, najlepiej dzisiaj albo jutro. Mam takie informacje że do piątku jeszcze da się wrócić do kraju, a potem mogą po prostu nie wpuścić...


Odpowiedz
(@lilia201)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 51

@zrodlo460 przytulam mocno i współczuję z całego serca...

Mam pytanie, czy masz tam w ogóle chwilę dla siebie, choćby taki mały spacer, złapanie oddechu, morskie powietrze, może piasek pod nogami? Czy to całkowicie wykluczone w tej sytuacji?

U nas też nie jest wesoło, media robią swoje i sieją panikę od rana do nocy. Każdy portal, każdy program, każda rozmowa... wszystko zakażone tym samym strachem. Siedzimy w domach, pracujemy jak możemy zdalnie, słońce za oknem kusi niesamowicie a tu zamiast jakiejś ulgi to kolejne porcje złych wiadomości. Ci sami dziennikarze co wpędzają ludzi w psychozę, zaraz potem mówią że po kwarantannie będziemy potrzebować pomocy psychologicznej... no serio, to jakiś absurd. Mogliby od razu napisać wprost, że wszyscy zginiemy i zbankrutujemy, przynajmniej krócej by trwało to katowanie. Ale nie, trzeba człowieka ugniatać każdego dnia przez tygodnie 🙂

Ledo, głowa do góry. I tak od nas mało co zalezy, ręce myć, dystans trzymać i tyle. Robimy co możemy i niech to będzie nasz wkład w tę wojnę.

Pozdrawiam Cię ciepło


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

Kocham was dziewczyny, dziękuję <3 <3 <3 siedzę tu i czekam, zamknięta w domu, wyjść mogę tylko na zakupy albo po leki, i tyle. Staram się sobie dogadzać, gotuję to co lubię, ale ta troska o bliskich w Polsce coraz bardziej mnie przygniata... ja już ponad miesiąc w tej sytuacji i jakoś przywykłam, a tam dopiero to wszystko się zaczyna. Wróćić nie mam czym, niby mam coś obiecane od przewoźnika, z którym miałam jechać w kwietniu, pojawia się jakaś opcja przez rodzinę, może tranzytem przez Szwajcarie, no i czekam.

Sytuacja jest naprawde niekomfortowa i absolutnie nie z mojej winy, chociaż wiadomo, mogłam wyjechać wcześniej... zostałam dla podopiecznej i dla wygody rodziny, bo obiecałam że będę z nią do końca. No i byłam. Trzymajcie kciuki żebym zdążyła ogarnąć zasiłek dla bezrobotnych, bo urzędy pozamykane, przez telefon ciezko cokolwiek załatwić a sprawa pilna. Podopieczna odeszła, nie zwolniłam się sama ze strachu ani z żadnych innych powodów, a i tak odsyłają mnie od jednego do drugiego. Moj jezyk to bardziej kuchenny niż urzędowy, stąd te niedomówienia i nijak nie mogę wyciagnąć rzetelnej informacji od nikogo.

I to pytanie o granicę, rozumiałam to tak że do kraju wjadę, tylko z powrotem mnie już nie wypuszczą i nikogo też po mnie nie wyślą.

No tak, myję ręce, zachowuję dystans, odsypiam zaległości i straszliwie się lenie 🙂 to mój sposób na teraz.

Ściskam was mocno! Całusy dla każdej z was, zefirek bym posłała ale nusz, z jaką koroną by przyleciał, strach się bać 😉 Życzę wam zdrowia i wytrwałości, bo to musi się kiedyś skończyć. Tymczasem pilnujmy naszych domowych ognisk, bo naprawde co nam teraz zostało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sciezka735)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 119

@zrodlo460 możesz wpaść na pocztę w wolnej chwili?


Odpowiedz
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 60
(@sciezka735)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 119

@zrodlo460 Leda, jak zdążysz sprawdzić wiadomości, to 30.03 możesz być u siebie w domu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@lilia201)
Połączone: 16 lat temu

No i co słychać, melduj się 🙂 Wróciłaś już do Polski? W przyszłym tygodniu podobno ma być u nas naprawdę ciepło, więc ta kwarantanna stanie sie wyjatkowo dotkliwa... szczególnie dla tych, którzy nie mają gdzie nawet leżaka wystawić. Serce się kraje. Polacy już całą duszą wyrywają się ku słońcu, ku wiosennemu powiewowi, a tu taki nieoczekiwany zgrzyt na drodze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 60

@lilia201 Inga <3 nie odzywałam się bo właściwie nic nowego się nie działo, siedzę i czekam na walizki... ale jest światełko w tunelu! być może już w tym tygodniu ruszam, trochę okrężnie bo przez Niemcy. Jeszcze nie jestem pewna na 100%, ale jak tylko coś się wyklaruje to od razu dam znać i poproszę Was o wsparcie w tej podróży 🙂 Mój przewoźnik na szczęście wznowił jazdy, więc jest nadzieja!

A leżaczek mogę jak najbardziej wystawić, mam do tego piękny ogród, rząd wierzb płaczących, brzózki które sama sadziłam własnymi rękoma i do tego 100-letnią lipę...

Do kraju tego... 🙁

Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

no nie dotarłam do domu 🙁 zwodzili mnie cały czas, a ostatecznie przesunęli wszystko na po świętach... i zastanawiam sie czy nie będą tak robić w nieskonczonosc

był lot do domu z Mediolanu, ale ja nie miałam żadnej szansy sie tam dostać, bo to 350 km! a konsulat poinformował mnie o tym locie dosłownie dzień wcześniej, co to za traktowanie człowieka serio...

czekam dalej i proszę Was o wsparcie bo psychicznie już naprawdę siadam 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzask800)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 32

@zrodlo460 no przykra sytuacja, ale w końcu to sie rozwiąże, to musi sie skończyc. Nie załamuj się. A tak poza tematem, ta włoska rodzina nie mogłaby Cię podwieźć na lotnisko?


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@zrodlo460)
Połączone: 16 lat temu

Wróciłam!!! 😀

wczoraj wieczorem dotarłam do domu i już jestem na kwarantannie, policja przed chwilą odjechała. jestem taka szczęśliwa, naprawdę myślałam że już nie wrócę...

zakładam że nic nie przywlokłam, bo wracałam prosto z dwumiesięcznej kwarantanny, więc powinnam być zdrowa 🙂 raczej nic po drodze nie nabyłam.

pozdrawiam Was serdecznie! siedzę na d... i nigdzie mnie nie ruszy 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilia201)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 51

@zrodlo460 no cieszę się razem z Tobą, naprawdę 🙂 Nie ma to jak własny kąt, nawet jeśli teraz kwarantanna... szybko zleci, zobaczysz. Najważniejsze ze wróciłaś i jesteś zdrowa, reszta to drobiazg.

Pozdrawiam serdecznie


Odpowiedz
Udostępnij: