Cześć wszystkim. Wrzucę tu swoją sytuację, bo naprawdę nie wiem już co myśleć i liczyłem że ktoś tutaj może mi coś powiedzieć.
Od ponad roku staram się być w kontakcie z aniołami, piszę regularnie listy do Archanioła Michała i Gabriela, mam nawet oddzielny zeszyt do tego. Ale teraz utknąłem przy konkretnej sprawie i kompletnie nie umiem odczytać żadnego sygnału.
Chodzi o dziewczynę. Spotykaliśmy się przez dwa lata. Rozmawialiśmy codziennie o wszystkim, naprawdę o wszystkim. Ona była w mnie bardzo mocno zakochana, ale ja sam nie byłem pewny swoich uczuć i właśnie o to prosiłem anioły, żeby mi pomogły to jakoś rozwiązać. I teraz sytuacja wywróciła się do góry nogami.
Ona nagle przestała się odzywać, zero telefonu, zero wiadomości. Zaczęła spotykać się z kimś innym. Kiedy do niej pojechałem potraktowała mnie naprawde źle. I paradoksalnie, właśnie wtedy kiedy ją straciłem, dotarło do mnie że to była kobieta mojego życia. Nie mogę przestać o niej myśleć, żałuję każdej decyzji którą podjąłem.
Dlaczego anioły mnie nie ostrzegły wcześniej? Teraz widzę jak wiele nas łączyło, a wtedy byłem jakiś ślepy na to wszystko.
Były zresztą jakieś dziwne zdarzenia. Kiedyś kiedy spała u mnie w pokoju, w którym wcześniej mieszkała moja babcia, co niedawno odeszła, w środku nocy sam włączył się komputer i drukarka. Nie wiem czy to babcia chciała ją po prostu wystraszyć, czy co. I jeszcze jedno, przy ostatnim spotkaniu jak leżeliśmy razem urwał mi się z łańcuszka medalion z Matką Boską. Zero pojęcia jak to interpretować.
Wiem że popełniłem błąd i że ta relacja posypała się przeze mnie. Cofnąć czasu sie nie da. Proszę anioły codziennie o jakiś znak, o odpowiedź co robić albo dlaczego tak to wyszło, ale cisza.
Może ktoś tu miał podobną sytuację albo potrafi coś wyczytać z tych znaków? Naprawdę byłbym wdzięczny za jakiekolwiek spojrzenie z zewnątrz na to wszystko.
Czy jesteś pewny że anioły nie dały ci żadnego znaku? Ten medalion który znalazłeś... to też może mieć swoje znaczenie. Anioły zawsze odpowiadają, tyle że człowiek często nie zauważa ich podpowiedzi, bo wydaje mu się że sam wie najlepiej co jest dla niego dobre. A one wiedzą dużo więcej i nigdy nie zostawiają bez opieki kogoś, kto o tę pomoc prosi. Nie podejmują za nas decyzji, ale są i czuwają.
Zastanawia mnie tylko jedno - dlaczego sam nie wiedziałeś czy chcesz z nią być? Co konkretnie ci nie pasowało w tej relacji?
Mam nadzieję że jakoś dajesz rade z tym wszystkim.
Skąd w ogóle takie przekonanie, że aniołowie nam pomagają? Joanna D'arc też sie z nimi kontaktowała... i wiadomo jak skonczyła.
