cofnalem sie od lustra i wyszedlem z lazienki. dosłownie odwrocilam sie i wyszlem, nie chcialem na to patrzec dluzej. nie wiem czy to byl dobry ruch czy zly, ale to byl odruch
o matko, rozumiem ten odruch totalnie. myslę że większość z nas zrobiłaby to samo. ale zastanawiam się - czy po tym jak wyszłeś, coś się zmieniło? nie wiem, atmosfera w mieszkaniu, twoje samopoczucie, cokolwiek? bo może to ważne
wyjście to naturalna reakcja. ale z mojego doświadczenia powiem tyle - to co zostaje po takim kontakcie to nie jest strach, to takie dziwne poczucie że coś zostało przerwane. jakby ta twarz chciała coś przekazać i nie zdążyła. czy Kalikst miał coś takiego?
no wlasnie, 'chciala cos przekazac'. skad wiadomo ze chciala a nie ze to bylo tylko odbicie z jakiegos powodu znieksztalcone? ciekaw jestem czy ktokolwiek tutaj zadal sobie pytanie co konkretnie by falsyfikowalo teorie o duchu. bo jak nie ma nic takiego to to nie jest teoria tylko wiara
Radek a czy ty w ogóle wierzysz w cokolwiek z tej kategorii? bo czytam twoje posty i mam wrażenie że jesteś tutaj głównie żeby podważać, nie żeby szukać odpowiedzi. i mówię to bez złośliwości, serio pytam
zostawmy na chwile kwestie falsyfikacji bo to jest inna dyskusja. mnie bardziej zastanawia co Kalikst czul kiedy ta twarz na niego patrzyła. nie co widział, ale co czuł. bo w tradycji lustrzanych przejawień to jest kluczowe - lęk, spokój, rozpoznanie, obcość?
czulem cos dziwnego. nie strach w sensie paniki, bardziej takie… nie wiem jak to nazwac. jakby ktos stojal za toba i wiesz ze tam jest ale sie nie odwracasz. takie napięcie. i to poczucie ze ta twarz ma nade mna przewage bo wie kim jestem a ja nie wiem kim ona jest
to co opisujesz - poczucie asymetrii wiedzy, że 'ono wie o tobie więcej niż ty o nim' - to jest motyw który pojawia się bardzo często w opisach tego typu spotkań. nie tylko w lustrzanych, ale szerzej. to nie jest przypadkowy detal. Kalikst, czy to poczucie zostało po tym jak odszedłeś od lustra, czy minęło od razu?
a czy ktoś wie czy to w ogóle ma nazwę w jakiejś tradycji? nie doppelganger bo to coś innego, nie poltergeist. jest jakieś konkretne określenie na twarz w lustrze która nie jest twoją twarzą?
