Nie wiem jak to opisać, żeby nie brzmiało głupio, ale spróbuję. Ostatnio kilka razy coś mnie obudziło w nocy i poczułam, że śmieję się - taki cichy, gardłowy śmiech. Problem w tym, że ten śmiech mnie budził, jakby dochodził z zewnątrz, a nie ze mnie. I to nie był mój śmiech. Mój jest zupełnie inny, wyższy. Ten był niski, prawie chrapliwy. Siedziałam w ciemności i nie wiedziałam, czy to ja to robiłam, czy ktoś przy mnie stał. Drugi raz wstałam i podeszłam do lustra. I tu jest ta dziwna sprawa z lustrem, bo to samo lustro, to samo miejsce w pokoju, ale zawsze widzę w nim jakby inny klimat, inną przestrzeń za sobą. Nie inną osobę, ale jakby tło było inne. Czy ktoś miał coś podobnego?
Czytałam uważnie i mam od razu pytanie: ten śmiech słyszysz tuż po przebudzeniu, zanim w pełni się rozbudzisz, czy już po chwili, kiedy jesteś w pełni świadoma? To ważna różnica, bo stany między snem a jawą potrafią generować bardzo realistyczne dźwięki, których źródłem jest mózg, nie otoczenie. Ale to z lustrem brzmi inaczej i mnie bardziej niepokoi niż sam śmiech.
To z gardłem i śmiechem można by zbyć jako paraliż senny albo hipnagogia, gdyby nie to zdanie o lustrze. Co masz na myśli mówiąc 'inny klimat, inne tło'? Chodzi o światło, cienie, układ przedmiotów? Bo to trochę za mało, żeby cokolwiek powiedzieć. Lustra w kontekście duchów to temat bardzo szeroki i zanim ktoś zacznie sugerować co to jest, potrzeba konkretów.
Zasłony po drugiej stronie? To znaczy że widziałaś lustrzane odbicie... odwrócone? Bo lustro i tak odwraca obraz. Pytam serio, nie żeby podważać, ale to akurat może mieć zwykłe wyjaśnienie geometryczne. Natomiast ten śmiech, szczególnie to 'urwał w połowie' - to brzmi nieprzyjemnie.
Lustra w tradycji kabalistycznej i ogólnie w magii są traktowane jako bramy lub punkty przejścia. Ale zanim się pójdzie w tę stronę, jedno pytanie do autorki: czy to lustro jest od zawsze w tym miejscu, czy przestawiałaś je albo dostałaś z zewnątrz? Przedmioty z historią potrafią 'przyciągać' rzeczy. Kupione na pchlim targu, odziedziczone - to robi różnicę.
A może po prostu ktoś inny mieszka w twoim domu i ty o tym nie wiesz? Słyszałam o przypadkach gdzie lokatorzy wchodzili przez okna. Albo to duch poprzedniego właściciela. Lustro to akurat klasyk, każde nawiedzane miejsce ma lustro.
Mnie zastanawia jedna rzecz: mówisz, że śmiech jest niski i gardłowy. Czy on ma jakiś emocjonalny ładunek? Tzn. czy to śmiech rozbawiony, złośliwy, pusty? Bo w pracy z energiami bardzo często to, co 'czujemy' pod dźwiękiem, mówi więcej niż sam dźwięk. Miałaś wrażenie że coś w tym śmiechu chce żebyś się obudziła, czy raczej że jest obojętne na twoją obecność?
To z mamą i lustrem to jednak ważna informacja. Przedmiot, który należał do kogoś bliskiego, szczególnie kogoś, kto odszedł, potrafi tworzyć połączenia. Nie twierdzę, że to na pewno mama - ale to kierunek do sprawdzenia. Czy masz inne rzeczy po niej w tym pokoju, czy tylko lustro?
To jednak znaczenie może mieć. Przedmioty przechowują energię użytkownika, a lustro jest szczególnym nośnikiem - przez lata mama patrzyła w nie codziennie. Śmiech twojej mamy - czy był niski, gardłowy? Pytam wprost, bo jeśli tak, to jest jeden kierunek interpretacji. Jeśli kompletnie inny - drugi.
Przeczytałam cały wątek i chcę zapytać, bo się na tym nie znam dobrze: czy powinnaś w ogóle podchodzić do tego lustra w nocy? Gdzieś słyszałam, że jeśli jest jakiś kontakt przez lustro, to patrzenie w nie w środku nocy może go wzmacniać. Czy to prawda? Może Kabalista albo Jacek wiedzą.
Mam wrażenie, że trochę skupiamy się na lustrze, a ten śmiech z gardła jest chyba równie ważny. Miałam kiedyś sytuację, kiedy obudziłam się z własnym płaczem, którego nie pamiętałam że zaczynam. To było przerażające, bo ciało robiło coś bez mojej zgody. Ale tu jest inaczej - ona mówi, że ten śmiech ją budzi, a nie że sama go wydaje. Czy jest pewna że ten dźwięk nie wydobywał się z jej gardła? Piszesz że poczułaś go w gardle na początku.
Może to nie chodzi o to, że ktoś się śmieje PRZEZ ciebie, ale że jestes rodzajem odbiornika i twoje gardło pasuje z czymś co jest obok? Znam osoby czułe energetycznie, które łapią emocje innych jak gąbka, i to może się objawiać fizycznie. Nie mówię że tak jest na pewno, ale to by wyjaśniało dlaczego czujesz to w gardle i słyszysz na zewnątrz jednocześnie. Sprawdzałaś kiedyś czy jesteś mediumiczna?
