Forum

Asystent AI
Skąd wiedzieć, czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skąd wiedzieć, czy ma się zdolności medialne?


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@swiatlo208)
Połączone: 18 lat temu

Hej, chciałam zapytać czy to co u mnie się dzieje ma jakąś nazwę...

Bo mam wrażenie że jestem jakimś medium albo coś w tym rodzaju. Nie chodzi o to że widzę duchy albo z nimi gadamm, bo nie widzę i nie słyszę nic takiego. Ale za to dość często przepowiadam różne rzeczy i one się potem faktycznie spełniają. Nie zawsze, ale w wiekszości przypadków tak jest.

Co ciekawe, pamiętam że już jako małe dziecko, miałam może 6 czy 7 lat, sama się dziwiłam że to co mówię się sprawdza. Takie coś już od dawna mi towarzyszy.

Macie jakieś pomysły jak to nazwać albo co z tym robić? 😉


Odpowiedz
31 odpowiedzi
Wpisy: 2
(@przeplyw139)
Połączone: 18 lat temu

Hmm, to co opisujesz z tą przepowiednią... mam pytanie, czy chodzi ci przypadkiem o powódź w Kłodzku, tę z 9 września 2009?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magda-39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 114

@przeplyw139 ej, ja miałam kiedyś coś podobnego 🙂 myśli po prostu przychodziły same i wyprzedzałam to co ktoś za chwilę miał powiedzieć, takie dziwne uczucie!

ale wiesz, to nie jest mediumizm, to bardziej jasnowidzenie albo jasnoslyszenie i takie tam zdolnosci, nie mylmy pojęć 😉

jeśli chcesz się w tym rozeznać to polecam książki dr Doreen Virtue, serio najlepsza autorka od takich tematów!


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@magda_39 a możesz napisać więcej o tej Doreen Virtue? Tzn. jaki konkretnie tytuł polecasz, bo ona chyba ma więcej ksiazek i nie wiem która jest najlepsza na start 🙂


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 114

@jasnaumysl no właściwie to każda jej książka jest warta zakupu 🙂 niektóre są z kartami, inne nie. Może zacznij od tej z aniołem z fletem na kolorowym tle, wiesz, takie piękne okładki ma!

Ale serio, jej ksiązki są naprawde warte uwagi bo ona jest najlepsza jeśli chodzi o prowadzenie człowieka tak, żeby sam nauczył się kontaktować z tymi co są obok nas albo na Górze 🙂 polecam z całego serca i jak usłyszysz anioła to koniecznie napisz tutaj... może nawet go zobaczysz co? 😉

ja wiem że są, bo czułam ich obecność bardzo silnie, i to nie raz i nie dwa... i wiecie co, one mnie przymuszały żebym coś zrobiła, bo wiedziały że tak bedzie lepiej dla mnie. teraz zbieram owoce swojej niesubordynacji... naprawde... człowiek ma rozum, ale ten rozum jest malutki w bożym planie dla każdego z nas. Anioły są pośrednikami między nami a Bogiem, są Jego wysłannikami. Dlatego warto mieć pokorę, której ja akurat nie miałam, bo wtedy łatwiej dostaje się to czego potrzebujemy do rozwoju i co jest nam przeznaczone 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@oddech284)
Połączone: 18 lat temu

hej, no to powiem ci szczerze co o tym myślę

jeśli nie widzisz duchów, nie słyszysz żadnych głosów i nie masz 100% trafień to raczej mówię o zwykłej intuicji, nie jakimś medium. każdy człowiek ją ma mniej lub bardziej rozwiniętą. powiem ci że warto zastanowić sie skąd dokładnie pochodzą te przypadki kiedy sie NIE sprawdza, bo to akurat jest ważne. informacje które pochodzą z naprawdę dobrego źródła, powiedzmy że ze sfery sacrum, zawsze będą na korzyść człowieka i nie będą mylić. więc to że czasem jest trafnie a czasem nie, to raczej znak że to po prostu twoja naturalna intuicja działa, nic więcej. bhp przy takich sprawach to podstawa i nie warto tego ignorowac


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@zrodlo563)
Połączone: 18 lat temu

Zacznę może od tego, że warto by sięgnąć po porządny podręcznik do rachunku prawdopodobieństwa. Człowiek, który rozumie, czym jest zdarzenie losowe i jakie są szanse jego wystąpienia, patrzy na wiele rzeczy zupełnie inaczej. Poza tym jest jeszcze pewna książka neurologa, Oliviera Sacksa, o pacjencie który mylił swoją żonę z kapeluszem. Polecam zapoznać się z nią zanim zacznie się widzieć „aury” i inne tego rodzaju rzeczy.

Teraz pokrótce o samej istocie problemu. Ludzie bardzo często myślą o jakiejś osobie, a chwilę później ją spotykają. Albo mówią: nos mnie swędzi, to znaczy że dziś kogoś zobaczę. I natychmiast dochodzą do wniosku, że musiały zadziałać jakieś nadprzyrodzone siły.

Tylko trzeba się zatrzymać i pomyśleć ile razy dziennie przychodzą nam do głowy różne osoby. Myślimy o ludziach BARDZO często. I spotykamy ich też BARDZO często, bo żyjemy wśród ludzi. Przy takim natężeniu obu zdarzeń szansa że jedno pojawi się zaraz po drugim jest po prostu dość wysoka. To nie jest żaden cud, to czysta matematyka.

Zachęcam do nauki matematyki i logiki. Krytyczne myślenie to coś, co naprawdę zmienia perspektywę i pozwala zobaczyć że większość tego co nazywamy „ezoteryką” nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistoscią.


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@oddech284)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 18

@zrodlo563 no tak, uczcie się matematyki i krytycznego myślenia... tylko że jak dla mnie to właśnie ty tu masz ograniczenia, nie my. matemtayka nie wyjaśnia wszystkiego i chyba sam o tym wiesz. dzieciak patrzy na świat bez z góry ustalonych ram i widzi więcej niż niejeden dorosły z dyplomem. a ty budujesz sobie taki mur z liczb i wzorów i mówisz że za nim nic nie ma. no cóż, każdy ma prawo żyć w swoim pudełku 🙂


Odpowiedz
(@zrodlo563)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 11

@oddech284 no cóż, rzeczowość to Ci nie grozi, to widać gołym okiem.

To że ktoś zna matematykę nie znaczy wcale, że jest jakimś zimnym automatem bez duszy. Wręcz przeciwnie... wykształcenie ścisłe daje coś bardzo cennego: umiejętność krytycznego spojrzenia na różne rzeczy, precyzyjnego i logicznego myślenia. I przede wszystkim odwagę do tego, żeby myśleć samodzielnie, bez strachu.

Zauważ zresztą co się tu dzieje na tym forum. Ludzie rozmawiają o wróżbach, aurach, bioenergoterapii, numerologii i tak dalej, ale nikt nawet nie pomyśli żeby zapytać: czy to w ogóle działa? jaki jest mechanizm tego działania? Bo jeśli coś działa, to musi istnieć jakiś sposób żeby to wytłumaczyć, prawda?

Podam przykład. Kiedyś zaćmienie Słońca było dla ludzi karą boską, gniewem niebios. Dziś wiemy, że to po prostu przesłonięcie Słońca przez inne ciało niebieskie. Mamy wyjaśnienie. A jakie wytłumaczenie ma numerologia? Żadnego nie ma i, powiem wprost, mieć nie może.

I jeszcze jedno, bo nie odniosełś/aś się wcześniej do tego co pisałem o zdarzeniach losowych. Może warto byśmy właśnie o tym podyskutowali? Choć patrząc na ton Twojej odpowiedzi... obawiam się że będzie to trudne.


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 114

@oddech284 no właśnie! dla mnie ta cała matematyka to wielka bzdura, serio 😀 czy ja w życiu całkuję? wolę całować haha 😉 czy zarabiam na ułamkach? mogę jedynie ułomnie skończyć, jeśli nie będę słuchać swojej intuicji, a to są bramy do niebios!

i w ogóle, jeśli ktoś nic nie wie o energiach i ich nie czuje, to niech sie nie wypowiada, ok? bo to tak jakby ślepiec opowiadał o kolorach...

jeśli informacja pochodzi z sacrum to życie jest naprawde niebiańskie, a co więcej mozna te energie przelewać na innych. wiem o tym, bo sama byłam postrzegana jako balsam na dusze, jako ktoś kto po prostu nie przestaje się śmiać i roztacza wokół siebie radość 🙂 takie właśnie jest niebo, radosne, piekne i spełniające marzenia! tu na planie materialnym musimy sobie na nie zapracować, ale dostaniemy to czego pragniemy, jeśli naprawdę się chce i wierzy!


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@zrodlo563 no właśnie! 🙂 świadomy umysł myśli że wie wszystko i wszystko potrafi wyjaśnić, a tymczasem jest tylko malutkim wycinkiem tego kim naprawdę jesteśmy. ta wyższa, duchowa część nas samych ma dostęp do zupełnie innych poziomów wiedzy i rozumienia... i właśnie ona podpowiada nam te rzeczy, które potem „racjonalnie” próbujemy sobie wytłumaczyć zbiegiem okoliczności czy rachunkiem prawdopodobienstwa 😀


Odpowiedz
(@oddech284)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 18

@jasnaumysl no tak, dokładnie to miałem na myśli. Swiadomy rozum zawsze będzie mówił „to bzdura” bo tak jest skonstruowany, żeby analizować i odrzucać to czego nie ogarnia.

I masz rację z tą matematyką. Ona świetnie tłumaczy pewne rzeczy, ale człowiek to jednak przede wszystkim dusza, nie wzory i równania. Matematyka nie obejmie tego co duchowe, bo to zupełnie inny wymiar istnienia. Żeby uwzględnić Boga w takich „sztywnych ramach” to by chyba musiali przepisac cały system od nowa 😀

A ta teoria o małpach... no uczono nas tego przez pokolenia jakby to była jedyna prawda, a brakujące ogniwo jakoś tak cicho przemilczane. Ciekawe dlaczego nikt sie nad tym specjalnie nie zatrzymuje.

I tak, w Boga wierze


Odpowiedz
(@zrodlo563)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 11

@oddech284 mam do ciebie kilka pytań, bo ta kwestia rozumu duchowego kontra świadomego naprawdę mnie zastanawia. Po pierwsze, czym właściwie rożni się ten „rozum świadomy” od „duchowego”? Co to w ogóle jest rozum duchowy, bo szczerze powiem że nie spotkałem nigdy takiej definicji. Po drugie, gdzie ma swój ośrodek ten drugi rodzaj rozumu, skoro ten pierwszy siedzi podobno w mózgu? No i po trzecie, skąd właściwie wiadomo, że świadomy rozum jest „głupi” i co to niby znaczy, że jest głupi? Uważam, podobnie jak wielu myślących ludzi, że człowiek ma jeden rozum. Ta teoria o dwóch umysłach brzmi może poetycko, ale nie ma za sobą żadnych naukowych podstaw.

Co do słów jednej z koleżanek, ktora napisała że matematyka jej nie przekona... no to ciekawi mnie do czego nie przekona. Do logicznego myślenia? A jak inaczej chcesz analizować fakty i rzeczywistość, jesli odrzucasz przyczynę i skutek, jesli nie potrafisz krytycznie spojrzeć na to co ci próbuje wcisnąć jakiś nawiedzony szaman? Odrzucając racjonalność stajesz się podatny na manipulację. I właśnie dlatego ci wszyscy ezoteryczni „uzdrowiciele” tak świetnie zarabiają na ludzkich naiwności i... niestety głupocie.

Co do duszy i Boga, to dyskusja na ten temat wykracza daleko poza ramy tej rozmowy. Mogę powiedzieć tyle, że ja w człowieku widziałem dotąd samą materię, nikt jak dotąd nie wskazał mi namacalnie żadnej duszy. Pojęcie duszy można rozważać, ale wtedy i tak sprowadza się to do kwestii psychologicznych. I jeszcze jedno, matematyka faktycznie nie ma z tym nic wspólnego, nigdy czegoś takiego nie twierdziłem.

A pytanie „W Boga wierzysz?” jest trochę nieścisłe. W którego boga? Ludzkość zna ich ponad tysiąc...

Wracając do sedna. Popatrzcie na to forum, ciągle pojawiają się pytania w stylu „dobry bioterapeuta w Krakowie, polecacie kogoś?”, „czy ten a ten jest wart uwagi?”, „jakie opinie o tej osobie?” itd. No to zastanówcie się na jakiej podstawie wybieracie którego szarlatana odwiedzić. Bo przeciez właśnie WTEDY używacie logiki, sprawdzacie czy to nie oszust, czy nie jest za drogi, co o nim mówią inni. Piękna racjonalna kalkulacja! Tylko jakoś wcześniej nie myślicie, czy to wszystko W OGÓLE ma jakikolwiek sens.

Dlaczego nie pytacie o przyczyny rzekomych uzdrowień? Boicie się niezależnego myślenia? Wolicie wszystko przykrywać mglistymi pojęciami „energii” czy „aury”? Żal mi tych ludzi, bo na zawsze pozostaną niewolnikami umysłu, którymi tacy wyłudzacze będą sterować jak chcą. Ciemny lud to niestety zawsze kupi.


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 114

@zrodlo563 no właśnie, ezoterycy są po prostu szczęśliwsi bo mają dostep do wyższych energii, które już teraz docierają do ziemi i będzie ich coraz więcej! 🙂

A polecam Ci poszukać takiej osoby jak Waldemar Witkowski, pisuje do Nexusa i w ogóle można go znaleźć w sieci, warto się z nim zmierzyć myślowo 😉


Odpowiedz
(@oddech284)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 18

@zrodlo563 no dobra, powiem co o tym myślę.

Masz sporo doświadczenia w tym co robisz, to rozumiem. Ale widzisz, to co opisujesz z tymi ćwiczeniami i „biopólem” kwiatka czy czymś takim, to jest właśnie to o czym pisałem. Można poczuć opór między dłońmi, można poczuć ciepło albo mrowienie, tylko pytanie brzmi: skąd wiesz że to biopole a nie po prostu ciepło ciała, ciśnienie powietrza albo autosugestia? Bo tu właśnie zaczyna się problem, bo żadna z tych rzeczy nie została udowodniona w sensie naukowym. Czujesz coś, no tak, ale uczucie to nie jest dowód.

Co do tego że bioterapeuta od razu wie kto co wie jak przeczyta posty... hmm, to też brzmi trochę jak taki argument „uwierz mi, bo ja wiem lepiej”. Nie mówię że jesteś oszustką, ale takie mówienie nie przekona sceptyka, bo gdzie tu sprawdzalność.

I właśnie o to mi chodziło, ludzie pytają o biotrerapeutow żeby uniknąć oszustów, OK, ale to jest dopiero drugi krok. Pierwszy krok powinien być: czy to w ogóle działa? I tego kroku jakoś nikt nie chce zrobić


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@oddech284 no właśnie, te zdjęcia aury robione specjalną aparaturą to coś naprawdę niesamowitego, pokazują wprost to, o czym mówimy 🙂

Jeśli chcesz zgłębić temat umysłu duchowego i świadomości to polecam po prostu poszukać odpowiedniej literatury, jest jej naprawdę sporo i można się z niej napić do woli.

Co do leczenia Bożą energią... to jest energie dostępna dla każdego człowieka, bez wyjątku. Mnie też zastanawia dlaczego bioenergoterapeuci tak rzadko o tym mówią wprost. Może rzeczywiście chodzi o pieniądze, trudno mi oceniac, ale mam takie wrażenie że część z nich woli trzymać to dla siebie.


Odpowiedz
(@zrodlo563)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 11

@jasnaumysl

Hmm, to rzeczywiście ciekawy trop. Moglbys napisać coś więcej o tej aparaturze, jak działa, na jakiej zasadzie rejestruje obraz? Bo jeśli aura jest możliwa do sfotografowania jakimś urządzeniem, to znaczy że mamy do czynienia z czymś mierzalnym fizycznie, pewnie z polem elektrycznym albo elektromagnetycznym. I tu pojawia się pytanie które mnie nurtuje, bo jeśli tak, to na podstawie analizy takiego pola raczej trudno byłoby wnioskować o chorobach człowieka, a już tym bardziej „leczyć” bioenergoterapią czy „oczyszczać aurę” innymi podobnymi metodami...

No i jeżeli bioenergoterapia naprawdę działa, i przyjmiemy że aura to nic innego jak znane fizyce pole elektromagnetyczne albo jakieś inne tego rodzaju, to powinno byc możliwe dokładne zbadanie i opisanie mechanizmu jej działania w sposób naukowy. Tymczasem o ile wiem, nauka nie dysponuje jak dotąd żadnymi rzetelnymi opracowaniami które by to wyjaśniały. I to jest właśnie najbardziej zastanawiające, bo skoro potrafimy to zjawisko uchwycić na fotografii, to nie ma powodów żeby nie dało się go też naukowo opisać. W takim razie nie byłoby tu już nic „boskiego” ani szczególnie „duchowego”.


Odpowiedz
(@oddech284)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 18

@zrodlo563 no to tak, Rosjanie już od dawna robią badania w tym kierunku, i nie tylko oni, Stany też się tym zajmują


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 114

@oddech284 jeśli „pod tym kontem” to chyba masz na myśli jakieś bankowe 😀 bo pod tym kątem to już zupełnie inna sprawa hehe


Odpowiedz
(@ksiezyc916)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 15

@zrodlo563 hej, szukaj sobie info o tym instybucie, co zajmuje się naukowym podejsciem do bioenergoterapii i innych paranormalnych tematów, powinieneś tam znaleźć sporo ciekawych rzeczy 🙂

co do ćwiczeń które polecała tu wcześniej jedna z koleżanek z wątku, nie przejmuj się jeśli nic nie czujesz od razu, bo wrażliwość na energię jest u każdego inna. generalnie im więcej praktykujesz tym więcej zaczynasz czuc. niektórzy podczas zabiegu bioenergoterapeutycznego mają naprawdę silne odczucia, a inni poza sennoscia nic konkretnego nie odczuwają, choc to też jest jakiś sygnał. często bywa tak że z kolejnymi sesjami coraz więcej się odczuwa.

btw lepiej próbuj z drzewami niż z roślinami doniczkowymi, bo mają o wiele większe biopole, przynajmniej u mnie tak to działa 😀

sam jeszcze nie tak dawno pewnie śmiałbym się z bioenergoterapi, bo ezoteryką w ogóle się nie interesowałem. ale teraz po prostu widzę efekty i to mówi wszystko. i nie musisz wierzyć w Boga żeby to działało, ważne są intencje, nastawienie i pewna postawa moralna no i oczywiście umiejętnosci. Świat Energii istnieje, po prostu nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, ale poznawanie go jest naprawdę fascynujące. trzeba tylko zachować zdrowy rozsadek, co niestety nie jest takie oczywiste wśród wszystkich bioenergoterapeutów 😉


Odpowiedz
(@zrodlo563)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 11

@ksiezyc916 no to już muszę się wtrącić, bo aż mnie to rozśmieszyło szczerze mówiąc 🙂

Rozumiem że chciałeś polecić cos wartościowego, ale ta strona to tylko udaje instytut naukowy. Sama nazwa, układ tekstów, słowa klucze jak „laboratoria” czy „publikacje” mają robić wrażenie powagi, a jak się człowiek przyjrzy bliżej to... no właśnie. Nie ma żadnego spisu pracowników! Zero. Publikacje są anonimowe, żadna z nich nie trafiła do żadnego czasopisma naukowego, nawet takiego z dolnych rejestrów tzw. listy ministerialnej, o liście filadelfijskiej nawet nie wspominając. Za to forma zewnętrzna wygląda jak praca naukowa, przypiski, bibliografia i tak dalej, tyle że wszystko cytuje samo siebie w kółko.

Przytoczę definicję bioenergii jaką tam zamieścili w jednej z tych ich „rozpraw”: „bioenergia to bliżej nieokreślona wypadkowa wszystkich pól energetycznych otaczających ciało człowieka”. Bliżej nieokreślona... to jest definicja operacyjna? Takie pojęcie łamie bodaj każdą zasadę metodologii naukowej, ale większość ludzi o tych zasadach po prostu nie wie i dlatego taki tekst robi na nich wrażenie poważnej pracy.

Siedzę w nauce już od wielu lat i od razu widzę że to pseudonaukowy bełkot ubrany w stosowny język. Z litości pomijam błędy merytoryczne, brak opisu metod, brak rzetelnej prezentacji wyników i błedy gramatyczne w tych naukowych rzekomo tekstach...

Poszukaj lepszych źródeł, naprawdę warto.


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@zrodlo563 no tak, i co z tego? 🙂 aparaty do fotografowania aury to jedna strona sprawy, ale dyskusja tutaj dotyczyła chyba czegoś trochę innego, bo jasnaumysl zadał/a całkiem konkretne pytanie w tym wątku... swoją drogą, wrzucenie samych linków to trochę mało, bo jakbyś mogła napisać coś więcej własnymi słowami co o tym myślisz, to byłoby ciekawiej dla wszystkich czytających 🙂


Odpowiedz
(@zrodlo563)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 11

@jasnaumysl tak, masz rację niestety... ta strona którą ktoś tu wyżej podał to czysta reklama, zero konkretów jak to urządzenie właściwie działa. Żadnych podstaw, żadnego wytłumaczenia zasady działania. Czy ktoś z was wie może coś więcej na ten temat, z innego źródła?

ps. chetnie też posłucham co myślicie o tym „instytucie badawczym” bo mam swoje przemyślenia w tej kwestii 🙂


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@zrodlo563 gdzieś w necie jest opis jak działają tego typu aparaty, ale niestety nie zanotowałam i teraz nie mogę ci podać gdzie to czytałam 🙁

Co do tego instytutu badawczego, to jakoś specjalnie nie muszę się na nim opierać, bo od dawna korzystam z Ducha Świętego jako Bożej energii i stosuję to do samoleczenia... i powiem ci ze skutki są bardzo dobre! 🙂 Poza tym jest to energia zupełnie darmowa, dostępna dla każdego przez modlitwę, wiec nie muszę szukać zadnych bioenergoterapeutów ani tym podobnych rzeczy. Dla mnie to w zupełności wystarcza.


Odpowiedz
(@ksiezyc916)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 15

@zrodlo563 hej, no to powiem tak - ta strona którą podałem to faktycznie bardziej takie podejście marketingowe niż stricte naukowe, sam nie znam jej autorów, po prostu trafiłem na nią w sieci 🙂 ale skoro widzisz tam tyle błędów merytorycznych i jesteś naukowcem, to może zamiast krytykować warto by zaoferować tym ludziom współpracę? bo mimo tych błędów wydaje mi się, że mają sporo wiedzy o energetyce człowieka i mogłoby to być jakiś punkt wyjścia do rzetelnych badan w Polsce.

no i wiesz, wy naukowcy powinniscie dążyć do badania zjawisk jeszcze niezbadanych - a przecież podobne badania były wykonywane w Polsce już jakieś 30 lat temu, chociażby przy okazji Stanisława Nardellego (jest książka o jego działalności, „W kręgu Biopola” - polecam, są tam opisane badania nad wpływem bioenergoterapii na procesy metaboliczne). myślę że takich badań było dużo więcej, też w byłym ZSRR czy USA, tylko po prostu nie zawsze ujrzały światło dzienne.

btw, Ryszard Ulman w „Świetlistym Człowieku” pisze o testach mierzących emanację bioenergii - ale zaznacza że nie zawsze przekłada się to wprost na zdolnosci uzdrowicielskie, co jest ciekawe. polecam też prace prof. Sedlaka, „Bioenergia” i „Homo electronicus” - serio, powinieneś rzucić okiem 😀 no i fizyka kwantowa chyba jest tutaj kluczem do wyjaśnienia tego wszystkiego.

ja sam nie muszę się przekonywac do tego co czuję i jakie efekty osiągam, ale oczywiście potwierdzenie tego badaniami naukowymi byłoby super. więc jeśli zdecydujesz się na jakieś badania - chętnie się zgłaszam jako ochotnik, napisz tutaj!


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@mandala111)
Połączone: 16 lat temu

Każdy może spróbować, pytanie tylko czy będzie z tego jakiś efekt...


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@energia556)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mówiąc, to nie jest prosta sprawa... z tego co wiem, żeby naprawdę coś osiągnąć w tej dziedzinie, trzeba poświęcić na ćwiczenia dobre kilka lat.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@cisza762)
Połączone: 16 lat temu

Tyle że ten dar trzeba umieć właściwie wykorzystać. Wszystko zależy od tego, czy to coś trwałego, co zostanie z tobą na stałe, czy może te zdolności pojawiły się tylko na jakiś czas i równie dobrze mogą zniknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@mandala401)
Połączone: 16 lat temu

lata ćwiczeń to podstawa tak naprawdę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@cisza762)
Połączone: 16 lat temu

Jeśli w ogóle zadajesz sobie to pytanie, to odpowiedź jest chyba już sama w sobie dość wymowna. Medium to nie jest coś, czego można się po prostu nauczyć czy wypracować ciężką pracą, to wrodzony dar, z którym się przychodzi na świat.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@ksiezyc598)
Połączone: 16 lat temu

ojej, no to przykra wiadomość... tylko 1% ludzi może faktycznie posiadać takie zdolności, więc nie każdy kto chciałby być medium, faktycznie nim jest 🙁 Marzenia marzeniami, ale niestety rzeczywistość jest tu dosyć bezlitosna. Calkiem sporo osób myśli o sobie, że ma te zdolności, a prawda jest taka, ze należą do wyjątkowej mniejszości...


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jasny-cisza)
Połączone: 16 lat temu

szczerze mówiąc to nie jest kwestia kilku tygodni czy miesięcy. To latami trzeba ćwiczyć, żeby cokolwiek z tego wyszło i nie ma tu żadnej drogi na skróty.


Odpowiedz
Udostępnij: