Forum

Asystent AI
Sen przerywa płacz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sen przerywa płacz dziecka - ale w domu nikogo nie ma

Strona 1 / 2

Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to odpowiednie miejsce ale muszę się tym z kimś podzielić. Od jakichś trzech tygodni budzę się w nocy bo słyszę płacz dziecka. Taki wyraźny, niemowlęcy. Mieszkam sam, sąsiedzi to starsze małżeństwo bez dzieci, blok jest w miarę cichy. Za pierwszym razem wstałem, obchodziłem całe mieszkanie, zaglądałem nawet do szaf. Nic. Cisza. Ale ten dźwięk jest tak realistyczny że za każdym razem mam pewność że to nie sen. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 558
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Mam ciarki czytając to. Sama słyszałam raz coś podobnego, ale u mnie był to pojedynczy przypadek. Ty mówisz że to trwa trzy tygodnie? To znaczy że zdarza się regularnie, co ile mniej więcej razy w tygodniu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya prawie co noc. Może raz na jakieś pięć dni jest przerwa. Zawsze między drugą a czwartą w nocy, nigdy o innej porze. To mnie chyba najbardziej niepokoi, ta regularność.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kappi Ta regularność jest istotna, dobrze że to zauważyłeś. Zanim jednak pójdziemy w kierunku paranormalnym, powiedz mi, czy sprawdzałeś okolicę? Czasem jest tak, że dźwięki w nocy przenoszą się przez wentylację albo przez ściany w sposób zupełnie nieoczekiwany. Płacz dziecka z innego piętra może brzmieć jakby dochodził z wnętrza twojego mieszkania.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Arbogi No właśnie, Arbogi ma rację co do akustyki, ale ta godzina to jest coś. Druga w nocy to jest tak zwana godzina duchów, między drugą a trzecią. Nie wiem czy to przypadek. Słyszałam kiedyś że duchy dzieci są wyjątkowo aktywne właśnie w nocy, bo za życia nie rozumiały co się z nimi dzieje i nadal szukają kontaktu.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kolczasta poczekaj chwilę, bo zanim będziemy mówić o duchach dzieci, warto ustalić co autor w ogóle słyszy. Masz może jakieś nagranie? Telefon leżący w nocy na stoliku mógłby coś wychwycić.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Próbowałem nagrywać. Telefon chwytał tylko ciszę albo szumy. Ale sam płacz jest taki wyraźny, słyszę akcenty, takie urywane szlochanie, jakby dziecko się uspokajało i znowu zaczynało. Nie ma mowy żeby to był sąsiad z góry, na górze mieszka stary kawaler.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi To że telefon nic nie nagrywa jest dla mnie osobno niepokojące. Serio, jakby dźwięk istniał tylko dla ciebie. Czy ktoś inny kiedyś nocował u ciebie w tym czasie i też to słyszał?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Nikita nie, mieszkam sam i nikt ostatnio nie nocował. To jest właśnie problem, nie mam jak zweryfikować czy to tylko moje uszy.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kappi Zanim ktoś zacznie mówić o rytuale oczyszczenia, zapytam wprost: masz jakiś związek z tym miejscem? Znaczy, wiesz coś o historii mieszkania, o poprzednich lokatorach? To podstawowe pytanie przy takich sprawach.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Sauwak dobre pytanie. Bo jedno to co się dzieje, a drugie to gdzie. Ja na twoim miejscu najpierw bym zapytał administrację albo starych sąsiadów o historię budynku. Nie musisz mówić po co, możesz powiedzieć że chodzi o coś z instalacją.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Kappi Historia budynku to jedno, ale takie rzeczy nie zawsze są związane z konkretnym miejscem. Znam przypadki kiedy ktoś przyniósł coś do mieszkania, przedmiot albo nawet zdjęcie, i zaczęły się dziwne sprawy. Kappi, dostałeś ostatnio coś od kogoś? Jakąś rzecz używaną, z drugiej ręki?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Kolczasta hmm, jakieś dwa miesiące temu kupiłem na pchlim targu stary zegar. Elektryczny, z lat osiemdziesiątych. Wisi w sypialni. Nie wiem czy to ma jakiś związek, może to głupie skojarzenie.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kappi Zgadzam się z Arbogim, nie wyrzucaj nic na pochopnie. Najpierw obserwacja. Kappi, napisz czy te epizody z płaczem zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie co kupno zegara, czy wcześniej?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Sauwak starałem się teraz to sobie poukładać i wydaje mi się że pierwsze razy zaczęły się może trzy, cztery tygodnie po tym jak zegar zawiesiłem. Ale nie jestem w stu procentach pewny, przez jakiś czas myślałem że mi się śni i nie zwracałem uwagi.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi Słuchajcie, ale czy ktoś w ogóle rozważa że to może być czysto fizyczne? Kappi, czy miałeś ostatnio dużo stresu, problemy ze snem, może brałeś jakieś leki? Pytam serio, bo omamy słuchowe przy niedoborze snu to nie jest nic rzadkiego i lepiej to wykluczyć zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya szczerze? Ostatnie kilka miesięcy były dosyć ciężkie, tak, mam stres związany z pracą. Ale to jest coś co trwa od dawna, a płacz pojawił się stosunkowo niedawno. Poza tym śpię dosyć regularnie, nie zarywam nocy. Nie wykluczam że masz rację, ale jakoś mi to nie pasuje.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi No dobra, rozumiem. Pytam bo sama kiedyś słyszałam dziwne dźwięki i potem okazało się że to była kwestia przemęczenia i słabe słyszenie tego co rzeczywiście było dookoła. Ale u ciebie jest ta różnica że to jest regularne i o konkretnej porze, a to rzeczywiście brzmi inaczej niż zwykłe omamy ze zmęczenia.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kappi Wróćmy do tego zegara, bo to jest konkretny trop i nie chcę żeby zginął w dyskusji. Kappi, masz może jakieś informacje skąd ten zegar pochodzi? Na pchlich targach często trafiają się rzeczy po ludziach, po likwidacji mieszkań. Sprzedający cokolwiek mówił?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Sauwak tylko tyle że był w jakimś starym mieszkaniu po kimś z rodziny. Dokładnie tego nie pamiętam, to był zwykły handlarz, miał dużo rzeczy na stoisku. Nie wydawało mi się wtedy że to istotne.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Nie jest głupie. Przedmioty używane mogą przechowywać echa. To nie znaczy że od razu mamy do czynienia z duchiem przywiązanym do zegara, ale warto to sprawdzić. Zacznij od prostego testu, na kilka nocy wynieś ten zegar z sypialni. Może do piwnicy, może do innego pokoju. Obserwuj czy coś się zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Ja tam bym tego zegara od razu się pozbyła, co tu sprawdzać. Jak coś śmierdzi to się tego nie trzyma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Sura to nie jest dobra rada. Jeśli przedmiot ma jakiś ładunek, wyrzucenie go bez wcześniejszego oczyszczenia może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Poza tym nie wiemy jeszcze czy zegar w ogóle ma z tym cokolwiek wspólnego.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Trzy, cztery tygodnie to nieduże opóźnienie. Moja babcia mówiła że takie rzeczy rzadko zaczynają się od razu, jakby coś musiało się najpierw zadomowić. Oczywiście to tylko rodzinna opowieść, ale jakoś do tej historii pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

a zegar działa? Mam na myśli, czy chodzi normalnie, czy może zatrzymuje się o jakiejś porze?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Arbogi działa, chodzi dobrze. Chociaż teraz jak o tym mówisz, to przypominam sobie że raz czy dwa razy rano wskazywał złą godzinę. Ale myślałem że po prostu coś się przestawiło albo prąd mrugał.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kappi To jest ciekawe. Prąd mruga, ale inne rzeczy u ciebie przez to się resetują czy tylko zegar? Bo jeśli tylko zegar, to jest jednak osobna kwestia.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi, wróć do tego co mówiłeś o akcencie tego płaczu. Powiedziałeś że brzmi jak małe dziecko, może niemowlę? Czy to bardziej kilkulatek? Bo to może mieć znaczenie dla tego skąd ewentualnie pochodzi ten dźwięk.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Nikita to trudno powiedzieć jednoznacznie. Brzmi jak bardzo małe dziecko, może niemowlę albo roczne, dwa lata góra. Taki płacz bez słów, tylko szlochanie. Raz miałem wrażenie że to jest gdzieś blisko, raz jakby dochodziło z jakiegoś oddalenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Zegary mają w ogóle bardzo silny związek z przejściami, z czasem. Stare zegary po kimś, kto umarł, zatrzymuje się właśnie dlatego żeby nikt nie wiedział kiedy dusza odeszła. Jeśli ten zegar wziął coś ze sobą od poprzedniego właściciela...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kolczasta zatrzymaj się chwilę. To jest ciekawy wątek kulturowy, ale tu chodzi o konkretną sprawę. Nie wiemy jeszcze czy zegar ma cokolwiek wspólnego z płaczem. Najpierw trzeba to sprawdzić, a nie budować teorię na teorii.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Sauwak no dobra, ale mówię że warto mieć to z tyłu głowy. Nie twierdzę że tak jest, tylko że może być.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja tam wiem jedno, u mojej koleżanki było podobnie i okazało się że to był kot sąsiadów, który wyłaził w nocy na zewnątrz i miauczał. Koty potrafią brzmieć niesamowicie podobnie do dzieci, szczególnie przez ściany albo przez okno. Sprawdziłeś czy nikt w pobliżu nie ma kota?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Sura sprawdziłem to na samym początku, bo też tak myślałem. Ale nie ma tutaj żadnego kota w pobliżu, a poza tym dochodziło do mnie z wewnątrz mieszkania, nie spoza okna.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi To że dochodzi z wewnątrz to kluczowe. Bo jeśli rzeczywiście z wewnątrz, to eliminuje dużo zewnętrznych źródeł. Chociaż Kappi, czy próbowałeś kiedy to się dzieje wstać i sprawdzić z którego pomieszczenia konkretnie?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya tak, wstaję prawie za każdym razem. I tu jest właśnie ta dziwna rzecz, w sypialni słyszę to wyraźnie, ale jak wstaję i idę do salonu albo kuchni, to jest cicho. Jakby to było tylko w tym jednym pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

W sypialni wisi ten zegar, tak? Powiem wprost, to jest wystarczający powód żeby test z przeniesieniem przeprowadzić jak najszybciej. Nie sugeruję jeszcze nic konkretnego, ale ta zbieżność wymaga sprawdzenia. Ile nocy możesz poobserwować bez zegara w pokoju?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Arbogi Właśnie, albo może zanim wyniesiesz zegar, spędź jedną noc w innym pokoju i sprawdź czy płacz też się pojawi? To dałoby informację czy to jest przywiązane do sypialni czy do ciebie.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Nikita to dobry pomysł, ale powiem że trochę zmienia kolejność badania. Ja bym najpierw wyniósł zegar, bo jeśli coś tam jest i jest przywiązane do przedmiotu, przenoszenie się po mieszkaniu może sytuację zamieszać. Kappi, co o tym myślisz, masz możliwość żeby to zrobić szybko?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Sauwak mogę wynieść zegar dziś wieczorem. Szczerze to trochę mnie to przeraża, przez te ostatnie posty inaczej już na niego patrzę. Powiedz mi tylko, czy jest coś czego powinienem unikać przy przenoszeniu, żeby nie narobić sobie problemów jeśli rzeczywiście coś jest?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kappi, przy przenoszeniu zegara nie rób z tego ceremonii. Weź go spokojnie, bez nerwów, najlepiej owiń w jakiś materiał i postaw w innym pomieszczeniu, najdalej jak możesz od sypialni. Nie musisz nic mówić, nic robić. Ważne żebyś to zrobił świadomie, z intencją sprawdzenia, a nie z lękiem. Lęk przyciąga uwagę rzeczy, które mogą być do niego przywiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A może jednak lepiej żeby ktoś mu pomógł to zrobić? Jak sam to wyniesie to nie wiadomo czy nie wniesie czegoś do innej części mieszkania razem z zegarem.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kolczasta nie komplikujmy tego. Kappi, zrób tak jak Sauwak mówi. Jeden test na raz. Jedno pytanie do mnie, bo to ważne, zanim wyniesiesz, czy masz w domu sól? Niekoniecznie do czegokolwiek, po prostu chcę wiedzieć z czym pracujemy.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Arbogi Sól mam, zwykła kuchenna. Czemu pytasz o sól? Coś z tym planujesz?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi, a jak to idzie od strony snu? Mam na myśli, czy budzisz się zawsze w tym samym momencie, na przykład zawsze o tej samej porze, czy to jest losowe? Bo kilka postów temu wspomniałeś o godzinie trzeciej.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Nikita nie zawsze o trzeciej, ale dość często. Może dwa razy na trzy to jest okolica drugiej lub trzeciej w nocy. Rzadziej wcześniej, rzadziej później. Zresztą właśnie dlatego to mnie niepokoi, bo ta regularność jest dziwna.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi, wróćmy do tego co powiedziałeś wcześniej, że w sypialni płacz jest wyraźny, ale jak wychodzisz do innych pomieszczeń, to cisza. Czy to zawsze tak jest? Bo zastanawiam się czy próbowałeś zostać w sypialni i sprawdzić z którego kierunku dochodzi, ze ściany, z sufitu, z podłogi?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya starałem się namierzać kierunek, ale trudno powiedzieć. Raz wydawało mi się że z kąta przy szafie, raz że zza głowy, gdzie właśnie wisi ten zegar. Nie jestem pewien, bo jak człowiek się budzi przestraszony to nie myśli metodycznie.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi To rozumiem, reakcja stresowa całkowicie zaburza ocenę sytuacji. Ale Kappi, a mógłbyś następnym razem, jak to się pojawi, zanim wstaniesz, spróbować przez chwilę leżeć i po prostu słuchać skąd dochodzi? Wiem że to trudne kiedy się boisz, ale to dałoby naprawdę konkretną informację.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Na razie tylko pytam. Zwykła kuchenna wystarczy na podstawowe rzeczy, gdyby cokolwiek było potrzebne. Najpierw zrób ten test z zegarem i wróć z wynikiem. Ile nocy dajesz sobie na obserwację?


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Trzecia w nocy ma swoją nazwę, godzina wilka albo godzina czarownic, czy jakoś tak, słyszałam o tym. Nie wiem dokładnie co to znaczy ale chyba jest jakiś związek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Sura godzina zwana "godzina śmierci" lub "godzina demona" to folklor przede wszystkim, ale nie tylko. Jest kilka tradycji, które faktycznie przypisują tej porze osłabienie tzw. zasłony. Nie twierdzę że to tu ma zastosowanie, ale fakt że Kappi budzi się regularnie w tym oknie czasowym jest wart odnotowania razem z resztą.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale co mu to da? Jeśli to jest coś paranormalnego to i tak może zmieniać skąd dochodzi, żeby zmylić. Słyszałam że tak właśnie działają pewne byty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kolczasta słyszałaś gdzie? Bo to co mówisz brzmi jak coś z serialu, nie z żadnej tradycji którą znam. Nie mówię że niemożliwe, ale nie budujmy na tym założeniu. Kappi, posłuchaj Nikity, to ma sens praktyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

I jedno i drugie ma sens. Kierunek dźwięku to konkretna informacja, a teraz czy coś w tym mieszkaniu zmieniało się od czasu kiedy te zdarzenia się zaczęły? Mam na myśli cokolwiek, nowe rzeczy, małe remonty, przemeblowanie, odwiedziny kogoś konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Arbogi no właśnie, kupowałem różne rzeczy przez ostatnie miesiące bo się urządzam w tym mieszkaniu. Ten zegar to jedna z pierwszych rzeczy jakie kupiłem. Ale były też inne, z pchlich targów i z second handów, bo lubię stare rzeczy. Teraz mi mózg siada, bo nie pamiętam dokładnie kiedy dokładnie zaczął się ten płacz w stosunku do kiedy co kupiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 558
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważna informacja. Czy pamiętasz chociaż orientacyjnie co kupiłeś w zbliżonym czasie co ten zegar? Jakiś obraz, bibelot, cokolwiek? I czy któraś z tych rzeczy też stoi w sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya w sypialni jest zegar, mała szkatułka z drewna kupiona na jednym targu i stara fotografia w ramce, portret kobiety, bez podpisu. Kupiłem ją bo mi się podobała estetycznie. Teraz jak to piszę to trochę mi jest głupio że wcześniej na to nie wpadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Zdjęcie nieznanej kobiety? To może być ważniejsze niż zegar. Zdjęcia po obcych ludziach to jest właśnie ten typ przedmiotu który...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kolczasta poczekaj chwilę. Kappi, masz trzy przedmioty z drugiej ręki w jednym pokoju. Test z jednym na raz, bo inaczej nic nie ustalisz. Proponuję żebyś wyniósł wszystkie trzy na jedną noc i sprawdził czy cokolwiek się zmieni. A potem możemy wracać pojedynczo. Co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Sauwak, dobra, ale jak wyniesiemy wszystkie trzy naraz i coś się zmieni, to co? Będziemy wiedzieć że winowajca jest wśród nich, ale nie który. To i tak nic nie da bez testu jednego po jednym.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kolczasta właśnie o to mi chodziło. Najpierw wynosisz wszystkie trzy, żeby sprawdzić czy w ogóle cokolwiek się zmienia. Bo jeśli nie zmieni się nic, to te przedmioty są bez znaczenia i szukamy gdzie indziej. Dopiero jak coś się zmieni, wracamy z nimi po jednym. Kappi, czy to jest dla ciebie jasne jako plan?


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Jasne, rozumiem. Jedno pytanie praktyczne, gdzie je wynieść? Do przedpokoju, do piwnicy, czy dosłownie poza mieszkanie? Bo nie wiem czy to ma znaczenie, może ma?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kappi Ma znaczenie. Jeżeli chcesz rzetelny test, wynieś je poza mieszkanie albo przynajmniej na klatkę schodową na noc. Przedpokój to wciąż ten sam lokal, ten sam adres energetycznie. Chyba że nie masz możliwości, to wtedy możliwe kompromisy, ale ideał to poza drzwiami.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi A masz kogoś komu możesz to zostawić na kilka nocy? Znajomy, rodzina? Bo klatka schodowa to jednak ryzyko że ktoś zabierze albo że sąsiedzi będą się dziwić.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya mam koleżankę w tym samym bloku, dwa piętra wyżej. Mogę ją poprosić żeby potrzymała przez kilka dni, chociaż nie będę jej tłumaczył po co, bo nie uwierzy. Powiem że remont albo coś.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi Dobry pomysł z koleżanką. Tylko Kappi, zanotuj sobie dokładnie kiedy je oddajesz i zapisuj potem ile razy i o której godzinie się budzisz. Inaczej przez kilka nocy zapomnisz szczegóły i porównanie nic nie da.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A ta koleżanka jest wrażliwa na takie rzeczy? Bo jeśli te przedmioty coś przy sobie niosą, to czy nie narażasz jej na coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Sura to jest pytanie które rozumiem, ale po pierwsze nie wiemy jeszcze czy te przedmioty mają cokolwiek wspólnego ze zdarzeniami. Po drugie, nawet w tradycjach które uznają takie przenoszenie, samo przechowywanie rzeczy przez osobę postronną rzadko kiedy powoduje cokolwiek. Nie budujmy katastroficznych scenariuszy zanim mamy jakiekolwiek dane.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale ta fotografia z nieznajomą kobietą, serio mówimy że to nic? To mi wydaje się najbardziej oczywiste. Stare zdjęcie obcej osoby, portret, to nie jest neutralna rzecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kolczasta dlaczego akurat zdjęcie, a nie szkatułka? Skąd ta pewność? Bo ja mógłbym równie dobrze powiedzieć że drewniane pudełko z targu ma większe prawdopodobieństwo, zależy od jego historii. Nie oceniaj po wyglądzie.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No bo zdjęcie to wizerunek człowieka, a szkatułka to tylko przedmiot. Portret ma jakieś połączenie z osobą na nim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kolczasta skąd masz tę wiedzę konkretnie? Bo różne tradycje mają różne podejście do tego i nie jest tak jednoznacznie jak mówisz. Zdjęcie może mieć znaczenie, ale może go nie mieć. Szkatułka też może. Dlatego właśnie robimy test, a nie zgadujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ta fotografia też trochę niepokoi teraz jak o tym myślę. Nie wiem nic o tej kobiecie, nie wiem kiedy zdjęcie powstało, ile ma lat. Kupowałem je bo estetycznie pasowało, ciemna rama, stary papier. Ale nie sprawdzałem niczego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi, a jak ta kobieta wygląda na tym zdjęciu? Mam na myśli czy to jest portret, gdzie ona patrzy prosto w obiektyw, czy jest odwrócona, czy to zdjęcie formalne, coś okolicznościowego? Przepraszam że pytam o szczegóły, ale jestem ciekawa.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Anastaya patrzy prosto, twarz bez uśmiechu, typowe dla starych zdjęć. Ubrana formalnie, ciemna bluzka chyba. Wygląda może na trzydzieści kilka lat, ale trudno powiedzieć przy starych fotografiach. Rama jest drewniana, czarna, lekko zniszczona.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie pytanie, może głupie, ale czy ktoś sprawdzał historię samego mieszkania? Nie chodzi mi o przedmioty, ale o to co było tam wcześniej, kto mieszkał. Zdarza się że zdarzenia są przywiązane do miejsca, nie do rzeczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Loreta.5 to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z pierwszych pytań jakie powinno paść. Kappi, znasz historię lokalu? Jak długo tam mieszkasz i czy rozmawiałeś kiedykolwiek z sąsiadami o poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Arbogi Mieszkam tam od kilku miesięcy, wynajmuję. Właściciel to starszy pan, mieszka w innym mieście, kontakt tylko przez wiadomości. Nigdy nie pytałem o historię, nawet mi do głowy nie przyszło. Sąsiedzi, z tą koleżanką tylko gadam tak naprawdę, z innymi tylko cześć na klatce.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi To może warto zapytać tę koleżankę jak długo mieszka w bloku i czy wie coś o twoim mieszkaniu. Sąsiedzi z długim stażem często wiedzą różne rzeczy, nawet jeśli nie mówią o tym wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
Rozpoczynający temat
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, wpadłem na pomysł żeby napisać do właściciela. Nie wprost o duchach oczywiście, ale pod pretekstem remontu albo jakichś prac. Może przy okazji coś wyjdzie. Tylko nie wiem jak to ugryźć żeby nie brzmieć dziwnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kappi A koleżanka z góry, ta co ma potrzymać przedmioty, ona długo mieszka w tym bloku? Bo jeśli jest tam od kilku lat to może wiedzieć całkiem sporo, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Nikita ona jest tam chyba z sześć, może siedem lat. Zna innych sąsiadów lepiej niż ja. Ale jak ją zapytam o historię mojego mieszkania to od razu się domyśli że coś jest nie tak, zna mnie.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Kappi A może właśnie jej powiedzieć? Niekoniecznie wszystko, ale tyle żeby zapytała za ciebie? Takie rzeczy przez pośrednika wychodzą naturalniej, sąsiedzi mniej się zastanawiają po co.


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Kappi To rozróżnienie które Sauwak robi jest ważne, bo od tego zależy co dalej robić, prawda? Inne podejście do aktywnej obecności, inne do śladu. Kappi, czujesz jakiś kontakt, jakąś interakcję, czy to bardziej takie mechaniczne, powtarzalne?


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Tylko żeby nie wciągać jej za bardzo, bo potem będzie chciała wiedzieć co i jak i to się rozkręci. Niektórym ludziom lepiej nie mówić, im mniej wiedzą tym mniej paniki.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A mnie cały czas wraca ten płacz. Bo rozmawiamy o przedmiotach, o historii mieszkania, ale nikt nie powiedział wprost, co to właściwie może być. Czy to jest duch dziecka, jakiś ślad, czy co? Bo to robi różnicę dla tego co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Kolczasta no właśnie, skąd masz pewność że to w ogóle duch? Płacz dziecka nocą to jeden z klasycznych przykładów, który może mieć kilka zupełnie różnych źródeł. Zanim nadasz temu etykietkę, Kappi musi zebrać więcej danych. Dlatego właśnie najpierw test z przedmiotami, potem historia lokalu.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No dobrze ale jakie inne źródła? Sąsiedzi mają dzieci, to by było słyszalne normalnie. Coś innego wchodzi w grę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kolczasta miejsca przywiązania energetycznego, echo psychometryczne, rezonans emocjonalny zostawiony przez poprzednich mieszkańców, szczególnie jeśli przeżyli coś trudnego. To niekoniecznie aktywna obecność. Czasem to bardziej jak nagranie niż żywy kontakt.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: