Hej, mam dziwna sprawe i nie wiem co o tym myslec. Od jakiegos czasu na moim komputerze otwiera sie sam plik tekstowy. Zwykly .txt, siedzi sobie na pulpicie, ale co jakis czas po prostu odpala sie sam i mam go na ekranie. W srodku jest tekst, ale nie taki normalny - sa tam zdania urwane w polowie, powtarzajace sie litery i cos jakby imie, ale nie moge go odczytac do konca bo zanim zdaze przeczytac to plik sie zamyka. Myslalem ze to wirus albo cos, ale kolega co sie zna na komputerach mowil ze nic nie ma. Zdarzylo mi sie to chyba z 5 razy juz. Mieszkam sam wiec nikt inny tego nie robi.
O matko, to brzmi jakby ktos probowal sie z toba skontaktowac nie? Bo to nie jest przypadkowe ze akurat jest tekst i jakies imie. Duchy podobno uzywaja tego co jest dostepne w danym miejscu zeby dac znac o sobie, a skoro jestes duzo przy komputerze to moze wlasnie taka wybralo forme. Miales ostatnio jakies sny albo cos dziwnego poza tym?
No chwila, zanim sie rzucimy na duchy to sie zastanowmy. Plik .txt otwieral sie sam? To moze byc harmonogram zadan w windowsie, moze cos sie zainstalowalo, moze masz zdalny dostep aktywny i ktos sie loguje. Kolega powiedzial ze nie ma wirusa ale czy sprawdzil ustawienia systemowe? Bo serio, komputery same z siebie nie otwieraja plikow, jest zawsze jakas przyczyna techniczna.
Czytam to i az mnie przeszly ciarki, serio. Dziekuje ze sie podzieliles bo to bardzo ciekawy przypadek. Chcialam zapytac - czy pamietasz moze w jakiej porze to sie otwieralo? Bo duchy czesto daja o sobie znac o konkretnych godzinach, zwlaszcza w nocy albo o swicie.
Zanim ktos wyciagnie pochopne wnioski - to co opisujesz z nowym tekstem w pliku to jest kluczowa informacja. Czy jestes pewien ze ten tekst tam nie byl wczesniej? Stare pliki tekstowe potrafia przechowywac ukryte znaki i czasem edytor je inaczej wyswietla w zaleznosci od kodowania. Ale jesli faktycznie pojawil sie nowy tekst ktorego wczesniej nie bylo - to juz inna historia. Mozesz sprawdzic date modyfikacji pliku w wlasciwosciach?
Data modyfikacji sie zmienila to juz mowi wszystko. Ktos albo cos ingeruje w ten plik. Mialam podobna sytuacje ze snem w ktorym dostawalam wiadomosci pisane i to zawsze bylo od kogos z rodziny kto odszedl. Duchy szukaja lacznosci przez to co rozumiemy - dla mlodszych to bedzie elektronika, dla starszych byly to sny albo obrazy. To znak ze ktos chce byc uslyszany.
Eleonorka, sen a aktywnosc na dysku to jednak troche inne sprawy. Data modyfikacji pliku zmieniona, nowe tresci - to brzmi bardziej jak problem z oprogramowaniem albo faktycznie nieautoryzowany dostep do komputera. Mam pytanie do autora: czy masz wlaczona synchronizacje z chmura? Dropbox, Google Drive, OneDrive? Bo to by tlumaczilo i automatyczne otwieranie i zmiany w plikach.
A mozna zapytac co dokladnie jest napisane w tym pliku? Te urwane zdania i to imie - nie musisz pisac wszystkiego jesli nie chcesz ale moze to cos powie? Bo jezeli to duch to zazwyczaj cos konkretnego chce przekazac, przynajmniej tak czytalam.
Nie zapomnij i pomoc - to az nadto wyrazne. Ktos zaginiony z rodziny moze? Albo ktos kto odszedl i nie zdazyl czegos powiedziec? To M na poczatku imienia tez wazne. Nie miales ostatnio niespokojnych mysli albo dziwnego poczucia ze ktos jest w mieszkaniu?
Hej, slucham tego i powiem szczerze ze mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem ze to moze byc stresujace, ale z drugiej - miga tak szybko ze nie wiadomo co jest napisane, tekst sie zmienia za kazdym razem, imie niemozliwe do odczytania. To brzmi troche jak efekt stracha ktorego samemu sie wywoluje jak sie boi. Czy ktos poza toba to widzial?
Pawelek ma racje ze warto zweryfikowac. Ale ta zmiana daty modyfikacji to juz cos wymiernego. Mozna to sprawdzic obiektywnie. Proponowalbym zrobic screenshot zawartosci pliku i tu wrzucic, wtedy mamy cos konkretnego do analizy. Bo na razie wiemy ze cos sie dzieje z plikiem ale nie wiemy co tam faktycznie jest napisane.
Sa sytuacje kiedy energie z pogranicza szukaja kontaktu przez to co czlowiek traktuje jako swoj codzienny swiat. Komputer to dla ciebie narzedzie codzienne, wiec jezeli cos chce dotrzec akurat do ciebie - to logiczne ze wybierze ta droge. Ale zanim sie glebiej zastanowimy nad przeslaniem - chcialam zapytac czy w tym mieszkaniu mieszkal ktos przed toba? Albo czy komputer dostal od kogos, nie kupowalem nowy?
No i mamy odpowiedz. Poprzedni lokator. To klasyczny przypadek - duch jest przywiazany do miejsca i szuka kontaktu z nowym mieszkancem. To M w imieniu moze byc jego inicjal. Powiedzialbym ze trzeba zapytac sasiadow jak sie nazywal ten pan.
Eleonorka, serio? Poprzedni lokator umarl dawno, teraz otwiera pliki na nowym komputerze? Nie wiem. To ze ktos umarl w mieszkaniu to dosyc powszechna rzecz w starszych blokach, nie znaczy ze kazde dziwne zdarzenie jest zwiazane z ta osoba. Moze zacznijmy od tego screenshota o ktorym mowil Zdzichu, bo na razie budujemy teorie na czyms czego nikt poza autorem nie widzial.
Mam pytanie do ciebie - czy ten plik otwiera sie bez zadnego wyraznego powodu, tak po prostu w losowych momentach, czy zauwazylas moze ze dzieje sie to gdy jestes w jakims konkretnym nastroju albo myslisz o czymkolwiek szczegolnym? Pytam bo jezeli tu jest jakas energia ktora probuje nawiazac kontakt, to czesto robi to wtedy kiedy czlowiek jest bardziej otwarty, mniej skupiony na codziennych sprawach.
No dobra, screenshot to podstawa bo inaczej krecimy sie w kolko. Ale mam jeszcze jedno pytanie do ciebie - mowisz ze tekst za kazdym razem inny albo inaczej poukladany. Czy to znaczy ze zapisujesz go gdzies po kazdym razem jak sie pojawia? Bo jezeli nie, to skad wiesz ze sie zmienia, moze pamiec plata ci figle po kilku sekundach migajacego okna?
Wlasnie to jest problem z tym calym opisem - zakladamy ze tekst sie zmienia, ale autor sam przyznaje ze nie ma z tego zadnych notatek. Okno miga, czlowiek jest zdenerwowany albo zaskoczony, mozg dopasowuje wzorce. To nie jest zarzut wobec ciebie, po prostu tak dziala percepcja w stresie. Screenshot zmienia wszystko, naprawde.
Ale nawet jezeli to tylko percepcja - to nie wyklucza ze cos sie dzieje, prawda? Takie stany podwyzszonej uwagi sa czesto opisywane jako moment kiedy kontakt z czyms jest mozliwy. Zupelnie serio. Byc moze dlatego wlasnie to sie pojawia gdy jestes 'bezmyslny' jak piszesz, bo wtedy jestes bardziej otwarty.
Zastanawiam sie nad tym M w imieniu. Czy miales kogokolwiek bliskiego na M kto odszedl? Nie koniecznie niedawno. Czasem duchy czekaja dlugo zanim znajda sposob na kontakt, szczegolnie jezeli za zycia nie bylo miedzy wami zakonczonych spraw.
No wlasnie, to M moze byc kluczem do calej sprawy. Imie albo inicjal to czesto jedyna wskazowka jaka dostajemy na poczatku. Warto posiedziec chwile z tym i przemyslec - rodzina, znajomi, ktokolwiek z M. Nie musisz od razu wiedziec, to moze przyjsc samo.
Albo to M to poczatek slowa, nie imienia. 'Marta' ale tez 'mam' albo 'musisz' albo cokolwiek innego. Przy oknie ktore miga i tekst ktory sie urywa - skad pewnosc ze to inicjal a nie fragment zdania? Proste pytanie.
Szczerze? Nie jestem w stu procentach pewny. Mialo ten ksztalt jak imie, krotkie, z duzej litery chyba. Ale Pawelek ma racje ze przy takim tempie mozna sie mylic. Dlatego czekam az sie znowu pojawi i wtedy robie zdjecie telefonem jesli nie zdam z printscreenem.
Jest cos waznego w tym co mowisz - ze siedzisz bezmyslnie, konczysz prace, jestes jakby w zawieszeniu. To stan bliski temu co niekturzy osiagaja przez medytacje. Pytanie do ciebie jest takie: czy w tych momentach czujesz w mieszkaniu jakies zageszczenie, zmiane temperatury, cos nieuchwytnego? Nie chodzi o strach, raczej o subtelne odczucia.
Slucham tej rozmowy od jakiegos czasu i mam takie odczucie ze moze warto byloby poswiecic temu wiecej uwagi. Czy nie mozna jakos wzmocnic tego kontaktu, nie wiem, swiecami, jakims rytuaem? Nie znam sie na duchach ale moze da sie zaprosic do normalnej rozmowy zamiast czekac na migajace okno?
Zgadzam sie z Bryza ze nie nalezy sie spieszac. Mialam kiedys podobna sytuacje, nie z komputerem ale z innymi dziwnymi zdarzeniami w mieszkaniu i jak zaczelam za szybko 'zapraszac' to przez jakis czas bylo gorzej, takie napięcie w powietrzu. Mozliwe ze to zbieg okolicznosci ale nie polecam eksperymentowania bez wiedzy.
Chce wrocic do kwestii technicznej bo wydaje mi sie ze jeszcze jej nie wyczerpalísmy. Zmieniona data modyfikacji to fakt wymierny ale jest kilka prozaicznych przyczyn dla ktorych moze sie to zdarzyc - aktualizacja systemowa moze dotyczyc atrybutow plikow, skanery antywirusowe tez zapisuja swoje slady, podobnie programy do indeksowania. Pytanie: czy masz jakikolwiek antywirus albo cos co moze skanowac pliki w tle? Stary komputer i brak chmury nie wykluczaja ze jest tam jakies oprogramowanie ktore cos robi bez twojej wiedzy.
Piracki system od znajomego to juz zupelnie inny temat. Nie wiem co tam moglo byc zainstalowane razem z tym systemem i szczerze watpie czy da sie to teraz sprawdzic bez powazniejszego przeswietlenia komputera. To nie znaczy ze to MUSI byc tego przyczyna, ale zupelnie zmienia obraz sytuacji. Tekst w dokumencie tez mozna dopisac skryptem, to nie jest magia.
