To co Stasia mówi o tym korytarzu który pojawił się po przeprowadzce, to mnie zastanawia od chwili kiedy to napisała. Mam pytanie, może głupie, ale czy to mieszkanie ma jakiś specyficzny układ? Korytarz w snach, lustra, włosy, to wszystko dzieje się w jednym miejscu i zastanawiam się czy samo mieszkanie jest tu jakimś elementem.
a czy to lustro stoi właśnie w tym długim korytarzu? Bo jeśli tak, to ten obraz który widzisz zasypiając i ten ze snu mogą być ze sobą powiązane bardziej dosłownie niż się wydaje.
To ma sens jako mechanizm psychologiczny, ale jest też inne wytłumaczenie w kontekście starych przekonań o lustrach. Lustra były tradycyjnie uważane za przedmioty które otwierają przestrzeń, nie tylko odbijają. Stąd zakrywanie ich przy śmierci, stąd przesądy o tłuczeniu. Nie twierdzę że to jest wyjaśnienie, ale to nie jest przypadkowy folklor.
A czy w poprzednim mieszkaniu coś podobnego się działo? Z włosami albo z tym uczuciem że jest w nim ktoś inny? Bo jeśli lustro było tam wcześniej i nic się nie działo, to może jednak chodzi o to nowe miejsce, a nie o sam przedmiot.
To jest moim zdaniem bardzo istotna zmiana której wcześniej tu nie było. Lustro w sypialni to zupełnie inne funkcjonowanie z nim, jesteś przy nim kilka godzin nieprzerwanie, zasypiasz i budzisz się z odbiciem w pobliżu. Wiele tradycji wręcz odradzało trzymanie luster w sypialni właśnie ze względu na sen.
Lniana tkanina albo zwykły bawełniany materiał wystarczy, ciemny lepiej niż biały. Nie potrzebujesz nic specjalnego. I Magicwoman ma rację, to jest najprostszy test jaki możesz zrobić, jedna noc zakryta, jedna nie, i porównujesz.
Ale tu jest pewien problem z tym testem. Jeśli Stasia wie że lustro jest zakryte, to może spać spokojniej przez sam ten fakt, psychologicznie. Jak odróżnić efekt nakrycia od efektu przekonania że coś zrobiła?
Właśnie chciałam to samo powiedzieć. Stasiu, pamiętasz żebyś zaczęła dziennik który proponowała Magicwoman? Dodałabyś tam też te noce z zakrytym lustrem i bez, to byłaby porównywalna dokumentacja bez robienia z siebie eksperymentu laboratoryjnego.
To jest dobra zmiana sama w sobie. I wróćmy jeszcze do jednej rzeczy którą Stasia powiedziała wcześniej, że przy słabym świetle ma poczucie że jest w lustrze ktoś inny. Czy to jest poczucie że widzisz coś innego, coś konkretnego, czy bardziej że twoje własne odbicie wygląda obco? To są dwa bardzo różne doświadczenia.
Przy słabym świetle to jest bardziej to drugie, że moje odbicie jest... inne. Nie widzę tam konkretnie innej twarzy ani postaci, ale mam poczucie że to nie jestem ja. Że ta osoba w lustrze porusza się ułamek sekundy później albo patrzy w trochę inne miejsce. Nie wiem czy to sen czy już przebudzenie kiedy to widzę.
To rozróżnienie które opisujesz, ułamek sekundy opóźnienia albo inne miejsce spojrzenia, czy to jest coś co widzisz wyraźnie i możesz powiedzieć 'tak, to się stało', czy raczej masz to poczucie i dopiero potem twój mózg konstruuje obraz do tego poczucia? Pytam bo to naprawdę zmienia co o tym można powiedzieć.
Ale Zenobia, to co opisujesz brzmi jakbyś mówiła że Stasia to sobie wymyśla przez ten efekt optyczny. A ona mówi że warkocze są splątane rano, to jest coś fizycznego, tego żaden półmrok nie wyjaśni.
To jest bardzo istotna obserwacja. Zapisuj koniecznie przy każdym wpisie czy pamiętasz sny i co czułaś przy zasypianiu, bo ten wzorzec jeśli się potwierdzi będzie dużo mówił. Czy w tych notatkach zaznaczasz też godziny budzenia się w nocy?
I właśnie dlatego mówiłam o zakrywaniu na noc. Stasiu, próbowałaś już? Bo jeśli te dwie rzeczy, lustro i włosy, idą razem, to ta próba da szybką odpowiedź nawet bez tygodnia danych.
Nie brzmi głupio, ale właśnie dlatego warto zacząć od nakrycia a nie od przesuwania ani czegokolwiek innego. Narzuta na lustro to nie jest działanie na nim ani przy nim, to jest po prostu zasłonięcie widoku. Jak zasłaniasz okno roletą. Czy gdybym to tak ująła to byłoby łatwiej?
Stasiu, a co dokładnie czujesz kiedy myślisz o nakryciu go? To jest strach że coś się stanie jak to zrobisz, czy bardziej że jakoś na siebie zwrócisz uwagę robiąc cokolwiek?
