jest jeszcze jedna rzecz którą tu pominęliśmy. Wiesia mówiła że się nie odwraca, i że się boi zobaczyć. ale jest różnica między 'nie odwracam się bo się boję' a 'coś nie pozwala mi się odwrócić'. Wiesia, które to jest bardziej?
@Crystaline… to pierwsze chyba. to jest mój wybór, nie poczucie blokady. ale jak to piszę, to sama nie jestem pewna. bo czy to mój wybór czy moje nogi i ciało decydują za mnie, to trudno rozdzielić w tej chwili.
Wiesia, to co właśnie napisałaś jest bardzo ważne i myślę że warto żebyś to zapamiętała, bo to może być klucz. nie to czy tam ktoś jest, ale to dlaczego twoje ciało wybiera nie wiedzieć. to jest pytanie do ciebie, nie do żadnego z nas.
to co Wiesia pisze o zdjęciach mnie bardzo uderzyło. znaczy, jakby ta obecność nie była przywiązana do miejsca, tylko do niej. albo do kogoś kogo te zdjęcia dotyczą. Wiesia, te stare zdjęcia - czyje to były? rodzinne, dawnych znajomych, a może kogoś kto odszedł?
no właśnie, i tu jest coś ważnego. babcia trzy lata temu. i te kroki za tobą, Wiesia, kiedy to zaczęło się pojawiać, przed jej śmiercią czy po? to nie jest pytanie żeby cię przestraszyć, tylko żeby zobaczyć czy jest jakaś linia czasowa.
niekoniecznie sprzeczne. sama obecność kogoś bliskiego po jego odejściu może niepokoić, nawet jeśli ta osoba była dobra, bo my, żyjący, nie jesteśmy na to gotowi. to nasz lęk, nie jej natura.
to ma znaczenie. duże zmiany otwierają nas inaczej, jesteśmy bardziej porowaci na to co zewnętrzne, albo na to co wewnętrzne wyłazi na wierzch. nie mówię że wyklucza to cokolwiek innego, ale jest częścią układanki.
to wszystko składa się na konkretny obraz numerologicznie - trzy lata po śmierci babci, zmiana pracy, rozstanie. trójka to liczba transformacji i przejść, ciekawe że Wiesia akurat teraz to czuje. mogłabyś sprawdzić jaka to była data w twoim życiorysie, bo to może wiele powiedzieć.
