Zajmuję się tym od wielu lat. tłumaczeniem snów, rozpoznawaniem rzeczywistości duchowej, szukaniem źródeł tego co nadprzyrodzone i tego jaki ma to wpływ na konkretnych ludzi. Od dziecka nie rozumiałam dlaczego pewne rzeczy po prostu „widzę”, skąd znam odpowiedzi na pytania których nikt mi nie zadał. Z czasem doszłam do wniosku, że to dar, i że powinnam go używać żeby pomagać.
Traktuję to poważnie. Nie jestem żadną „wróżką”, która mamie piękną przyszłością i daje złudzenie odpowiedzi. Nie wróżę w sensie opowiadania co się wydarzy, bo każdy sam kuje swój los i nikt nie jest marionetką z zapisanym z góry przeznaczeniem. Gdybyśmy byli, wolna wola nie miałaby żadnego sensu.
Mówię konkretnie, nie tylko to co przyjemne, ale też to co trudne, bo trudne też bywa częścią prawdziwej odpowiedzi. Nie wierzę w horoskopy, numerologię, tarota, senniki (bo jak może istnieć jednakowa symbolika dla wszystkich ludzi? to by znaczyło, że człowieka można matematycznie „policzyć”), ani w bylye wcielenia i temu podobne. Wierzę w siódmy zmysł, w intuicję, w wewnetrzne przekonanie, w znaki które naprowadzają zarówno na jawie jak i we śnie, w rzeczywistość duchową.
Szukam kontaktu z ludźmi zdrowymi psychicznie, którym przydarzyło się coś konkretnego, coś widzieli, słyszeli, zetknęli się z rzeczywistością duchową w szerokim sensie, i którzy czują się niezrozumiani, często wyśmiani przez otoczenie. Interesują mnie też wizytacje osób zmarłych, najczęściej bliskich, którzy chcą coś ważnego przekazać. Jeśli masz niepokojące sny i czujesz ze nie są przypadkowe, chętnie pomogę to zanalizować i zrozumieć, bo odpowiedzi zwykle dotyczą albo sfery psychologicznej, albo duchowej.
piszcie tutaj na forum, chętnie porozmawiam i odpowiem na pytania w wątku 🙂
no ciekawe, ciekawe. 🙂
Tak, to jednak jest coś zupełnie innego.
