Forum

Asystent AI
Dziwne rzeczy na zd...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziwne rzeczy na zdjęciach od kiedy mieszkam w wynajętym domu


Wpisy: 4
Rozpoczynający temat
(@swiatlo544)
Połączone: 17 lat temu

Witam wszystkich, a szczególnie tych, którzy mogą mi pomóc to zrozumieć.

Od pół roku mieszkam w wynajmowanym domu i odkąd tu jesteśmy, ciągle się kłócimy. Nie było ani jednego spokojnego dnia, nie wspomnę już o szczęśliwym. Dodam, że od dawna pasjonuję się fotografią, robię naprawdę tysiące zdjęć. Ale odkąd tu zamieszkałam, na moich fotografiach, oprócz tego co chciałam uwiecznić, pojawia się coś zupełnie niespodziewanego i co szczerze mnie niepokoi.

Nie chcę umieszczać tego zdjęcia tutaj... ale bardzo proszę o pomoc w zrozumieniu, co to właściwie może być. Opiszcie swoje myśli w wątku, chętnie odpiszę na każdy sensowny komentarz.

Pozdrawiam


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 115
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

może na tych fotkach widać jakieś niechciane duszki albo złe energie 🙂


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@swiatlo544)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 4

@jasnaumysl no właśnie, na dziesięć zrobionych fotek może dwie, trzy mają te białe kule, ale to co uchwyciłam dzisiaj to coś zupełnie innego. W powiększeniu wygląda to jak... trudno w ogóle opisać. Jakby piorun zwinięty w kule, postrzępiony, ani zielony, ani biały. Naprawdę nie podoba mi się to.


Odpowiedz
(@lilia889)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@swiatlo544 hm, opisujesz to dość intrygująco, ta postrzępiona kula brzmi rzeczywiście niecodziecie. Gdybyś mogła wrzucić te zdjecia tutaj do watku, chętnie bym się przyjrzał i spróbował coś powiedzieć na ten temat. Myślę, że inni też byliby ciekawi zobaczć to na własne oczy.


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@lilia889 te białe kule które widać na zdjęciach to są duchy 🙂 powinny przejść do Światła, bo tam jest ich miejsce!


Odpowiedz
(@swiatlo544)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 4

@jasnaumysl szczerze mówiąc wolałabym, żeby to jednak nie były duchy, z oczywistych powodów 🙂

Postanowiłam trochę poczytać o tych „białych kulach” i okazuje się, że bardzo wiele osób fotografuje dokładnie to samo co ja. To co znalazłam w sieci jest niemal identyczne z tym, co widać na moich zdjęciach. Popularna nazwa tego zjawiska to orbs. Tyle że nadal nie mogę znaleźć sensownego wyjaśnienia czym te orbs właściwie są. Czy są związane z miejscem, czy może z konkretną osobą? Czy pojawiają się tylko przez jakiś czas, czy są stale obecne? I w ogóle co to jest?! Czy ktoś z was spotkał się z czymś takim?


Odpowiedz
(@mandala215)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 2

@swiatlo544 no właśnie, ja też mieszkam w bardzo starym domu, ma już prawie sto lat i u mnie to samo się dzieje na zdjęciach 🙂 więc chętnie posłucham jak ktoś to wyjaśni!

Ale wiesz, ja patrzę na to trochę inaczej niż duchy... Mam takie przekonanie, że to jest jakaś forma materii, której po prostu jeszcze nie rozumiemy do końca. Wokół nas krążą wirusy, bakterie, cała masa rzeczy niewidocznych gołym okiem i te orby wrzuciłabym do tej samej szuflady, takich mieszkańców naszej planety z którymi dzielimy przestrzeń. Widzialam je już na mnóstwie zdjęć z zupełnie różnych miejsc, więc to chyba nie jest zjawisko przypisane do konkretnego domu czy osoby...

Pewnie mają na nas jakis wpływ, choc jaki, to trudno powiedzieć. A ja tam wychodzę z założenia, że najlepsze co można zrobić to po prostu pozytywnie myśleć i nie nakręcać się strachem 🙂 Pozdrawiam serdecznie!


Odpowiedz
(@swiatlo544)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 4

@mandala215 rozumiem Pani punkt widzenia, choć w moim przypadku sprawa wygląda nieco inaczej. Nasz dom jest stosunkowo nowy, stoi zaledwie od dwóch lat, więc wiek budynku raczej odpada jako wyjaśnienie. Natomiast nie mam pojęcia co się tu działo wcześniej, zanim wzniesiono ten dom. Wiem za to jedno: poprzedni lokatorzy wyprowadzili się w środku nocy, nie uprzedzając nikogo, zostawiając nawet własnego psa w ogrodzie. Zabrali go tydzień później, też nocą. Zastanawiam się właściwie czemu uciekali w takim popłochu, bo to nie jest chyba normalne zachowanie...

Na zdjęciach widać nie tylko te kulki. Na niektorych pojawia się coś w rodzaju dymu, sama nie wiem jak to opisać. Jakiś czas temu odezwał się do mnie ktoś z forum, prosił żebym przesłała zdjęcia, mówił że chce o tym porozmawiać, ale na tym się skończyło. Szczerze powiem, takich ludzi nie rozumiem. Szukam tu pomocy, a nie niezdrowej ciekawości. Gdybym sama potrafiła sobie z tym poradzić, to bym to dawno zrobiła 🙂 A do tego mój mąż mi jeszcze nie wierzy, wszystko stara się racjonalnie wytłumaczyć. Tyle że mnie tu, w nocy, nic racjonalnie się nie zgadza.


Odpowiedz
(@lilia420)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@swiatlo544 wiesz, mam wrażenie że za wszelką cenę szukasz tu duchów i nadprzyrodzonych zjawisk tam gdzie ich nie ma. a zwykle tak jest że najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze. te kulki na zdjęciach to zjawisko dość dobrze znane wśród fotografów, nawet amatorów. to po prostu efekt odbicia błysku od pyłu, kurzu albo innych drobnych cząsteczek unoszących się w powietrzu. fotoamatorzy często się z tym stykają pierwszy raz i nie wiedzą co to jest, stad te domysły o czymś nadprzyrodzonym. Dziwnym trafem te „orby” jakoś nie pojawiają się na zdjęciach robionych przy normalnym, dziennym świetle... to chyba mowi samo za siebie.


Odpowiedz
(@sciezka708)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@lilia420 no właśnie, ktoś tu wyżej napisał to samo co chciałam powiedzieć 🙂 za wszelką cenę szukasz duchów i bytów i nie wiem czego jeszcze, a najprostsze wytłumaczenie jest zwykle najbardziej trafne. jak ktoś po raz pierwszy widzi takie coś na własnych zdjęciach to często nie ma pojęcia co to jest i od razu leci w nadprzyrodzone. a tymczasem te orby to po prostu odbicie flesza od pyłków kurzu albo innych drobinek w powietrzu. i to dla mnie sprawa zamknięta 🙂 nie bez powodu orby nie pojawiaja sie na zdjeciach robionych przy dobrym oswietleniu...


Odpowiedz
(@umysl634)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@lilia420 no nie do końca tak jest z tym pełnym światłem. Sam mam dwa zdjecia z orbami i oba były robione na zewnątrz, w biały dzień, pełne słońce. Co więcej, robiłem dwa ujęcia jedno po drugim, kilka minut przerwy między nimi i na każdym ta kula jest w trochę innym miejscu i jakby bliżej. Więc ta teoria z odbiciem lampy od kurzu tu nie przystaje.


Odpowiedz
(@mandala896)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@swiatlo544 hmm, te kulki na zdjęciach które opisujesz to prawdopodobnie po prostu drobinki kurzu unoszące się w powietrzu, od których odbija się błysk flesza... to bardzo częste zjawisko i większość aparatów tak to rejestruje. nie wiem czy to akurat wyjaśnia całą sytuację bo rozumiem że masz też inne obawy związane z tym miejscem, ale same kulki bym tak właśnie tłumaczyła 🙂


Odpowiedz
(@lilia196)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 2

@jasnaumysl dlatego jest ta odpowiedź na wszystko, duchy, energie, nieproszone duszki... 🙂 Tymczasem aparat fotograficzny po prostu nie ma technicznej możliwości uchwycenia czegoś, czego nie widzi nasze oko. Zwykły aparat nie „prześwietli” przestrzeni ani nie zarejestruje żadnych energii. Rentgen działa inaczej, foty UV też, ale my tu chyba mówimy o zwykłym sprzęcie, prawda?

Zaczyna sie od tajemniczych duchów, a kończy na brudnej soczewce, wadzie matrycy albo innym błędzie technicznym. Pamietam, że ktoś kiedyś wrzucił zdjęcia robione nocą w okopach z pierwszej wojny, na fotce pojawiła się jakaś mgła, której jakoby nie było w rzeczywistości. Od razu wielki alarm na forum, że duch uwieczniony na zdjęciu. Pewnie jeszcze precyzował, że to duch niemieckiego grenadiera, skoro fotografował akurat tam gdzie fotografował...

A prawda była banalnie prosta i równie rozczarowująca. Człowiek po prostu chuchał parą z ust prosto przed obiektyw i sam sobie „wywoływał” te duchy.

Granica absurdu została przekroczona dawno temu. Jeszcze na kliszy swiatłoczułej można by sie doszukiwać jakichś reakcji na niewidzialne światło czy inne podteksty, ale matryca elektroniczna? Serio?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Myślę, że w tym domu mogą być jakieś duchy 🙂 Najlepsze co możesz zrobić to pomodlić się do Chrystusa, który jest obecny w twoim duchowym sercu i poprosić żeby odprowadził je do Światła. Serio, to naprawdę pomaga! Opisz swój problem tutaj na forum, na pewno znajdą się osoby które chętnie ci pomogą i porozmawiają o tym co przeżywasz...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@srebrnysciezka71)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 22

@jasnaumysl no właśnie, zanim ktoś od razu stwierdzi że to duchy, warto najpierw sprawdzić co na ten temat mówi choćby Wikipedia - jest tam artykuł o orbach w fotografii. Opisuje dokładnie to zjawisko od strony technicznej i optycznej, bez żadnej mistyki. Naprawdę warto zajrzeć przed wyciąganiem pochopnych wniosków.


Odpowiedz
(@srebrnysciezka71)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 22

@jasnaumysl no właśnie, gdyby to były jakieś białe gołębie to i tak byśmy to nazwali orbem. Sprawa z bytami wygląda zupełnie inaczej, bo osoby które naprawdę miały z nimi kontakt wiedzą dobrze, ze nie przyjmują one kształtu kuli. Zachowują swoją formę taką, jaką miały za zycia.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@zrodlo492)
Połączone: 17 lat temu

foo fighters? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@cisza429)
Połączone: 17 lat temu

Wrzuć tu kilka zdjęć, takich oryginalnych prosto z aparatu, bez żadnej obróbki. Jak sam nie będę w stanie nic powiedzieć, to może znajdę kogoś kto sie na tym zna lepiej i tutaj Ci odpowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@przeplyw579)
Połączone: 17 lat temu

Zrób prosty test 🙂 weź poduszkę albo dywanik i wytrzep go w tym samym pomieszczeniu, a potem od razu zrób zdjęcie z lampą błyskową. Zobaczysz że tych kuleczek, orbów, czy jak je tam kto nazywa, będzie nagle znacznie więcej. Stawiam że to po prostu drobiny kurzu, które w odpowiednim świetle robią sie właśnie tak na fotce


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@zrodlo350)
Połączone: 17 lat temu

kurz oświetlony przez flesz, nic więcej... zrób jedno zdjęcie bez lampy błyskowej i zobaczysz, że te kuleczki po prostu znikną

podobny efekt daje padający śnieg, mozna to latwo sprawdzić na własne oczy, teraz często pada, więc okazja sama się nasuwa


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@zrodlo412)
Połączone: 18 lat temu

hmm, może to po prostu pyłki na obiektywie albo na matrycy? 🙂 u mnie coś takiego wychodziło kiedy robiłam zdjecia przez mikroskop i go nie wyczysciłam porządnie... to raczej zwykłe zjawisko optyczne, żadnych bytów tu nie widzę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zrodlo350)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 2

@zrodlo412 no właśnie, pyłek na samym obiektywie to raczej nie wyjdzie na zdjęciu... chyba żeby tam siedziała cała mucha albo coś podobnych rozmiarów 🙂 drobinka kurzu jest za mała żeby ją uchwycić. Piszę oczywiście o zwykłej fotografii, bo w mikroskopie to inna sprawa i tam tak może być widoczne.

Natomiast kurz na matrycy owszem, pojawia się na zdjęciach, ale jako ciemne punkciki i to raczej na jednolitym tle, przy dużych przysłonach. Najłatwiej to sprawdzić robiąc zdjęcie niebU w ciągu dnia.

A to co opisuje @zrodlo350... myślę że chodzi po prostu o kurz lub śnieg unoszący się w powietrzu i odbite w nim światło z lampy błyskowej. To daje właśnie taki charakterystyczny efekt świetlnych kółek czy punkcików na fotografii


Odpowiedz
(@zrodlo412)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@zrodlo350 no dobrze, nie będę się kłócić że to kurz, bo pewnie wiesz lepiej ode mnie na czym rzecz polega 🙂 ale jedno jest dla mnie pewne - cokolwiek to jest, na pewno nie ma tu nic nadprzyrodzonego...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@runa560)
Połączone: 17 lat temu

serio, XXI wiek i nadal można to słyszeć xD że zwykłe drobinki kurzu w odpowiednim oswietleniu to jakies „duchy” albo „energie”... to po prostu fizyka, światło tak działa i nie ma w tym nic mistycznego

litości...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@kamien440)
Połączone: 17 lat temu

właśnie o to chodzi, są orby 🙂 takie kuliste światełka na zdjęciach które strasznie często pojawiają się przy fotografowaniu w zamkniętych pomieszczeniach albo gdy jest słabe oswietlenie. Mechanizm jest prosty - mocny błysk flesza odbija się od drobinek kurzu unoszących się w powietrzu, od owadów i tym podobnych rzeczy. I mamy orba gotowego!

Gorzej się robi kiedy takie latające kulki pojawiają się na zdjęciach robionych bez flesza albo - co juz jest naprawdę ciekawe - na filmie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@iskra233)
Połączone: 17 lat temu

takie rzeczy po prostu się zdarzają i naprawdę nie ma tu czyjejś winy, ani twojej ani jego. związki bywają trudne i nie zawsze da się to kontrolować


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@iskra149)
Połączone: 17 lat temu

hmm, słyszałam o Fundacji Nautilus, chyba się zajmują takimi właśnie sprawami... możesz spróbować się do nich zgłosić, bo chyba przyjmują takie przypadki i pomagają ludziom którzy mają podobne pytania. może tam coś ci wyjaśnią 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@rafal-89)
Połączone: 17 lat temu

może ci w tym pomoże


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@kamien231)
Połączone: 17 lat temu

Białe kule na zdjęciach to najzwyczajniej w świecie pyłki na matrycy, odblaski swiatła w obiektywie albo jakaś wada samego aparatu.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@pole811)
Połączone: 17 lat temu

zwykły kurz i nic więcej. Przy zdjęciach robionych z lampą blyskową czasteczki kurzu zawieszone w powietrzu odbijają światło i na fotografii wychodzą właśnie jako takie „tajemnicze kule”. Zero duchów, zero dziwadeł.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@kamien854)
Połączone: 17 lat temu

szczerze? oddam aparat do czyszczenia, moze migawka nie domyka sie jak powinna i stąd te artefakty na zdjęciach. a co do niezgadzania sie z partnerem - po prostu pogadajcie ze soba i ustalcie co jest między wami nie tak, zamiast szukac winnych w orbach czy innych zjawiskach


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@przeplyw48)
Połączone: 17 lat temu

od jakichś dwóch miesięcy mam nad łóżkiem coś takiego i jakoś... przywykłem do tego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@swiatlo274)
Połączone: 17 lat temu

kurz to też byt, powiedzmy to głosno 😀 swoją drogą szkoda że ktoś musiał wchodzić i wszystko im psuć, bo tropienie tych „bytów” jest takie fajne i wciągające 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sciezka272)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 1

@swiatlo274 hej, no właśnie 😀 kurz to też byt, nie ma co się śmiać 😉

ale dobra, wracając do tematu. żaden tajemniczy byt nieokreślony tu nie macha, raczej słaby sprzęt, brak wiedzy o fotografii i trochę niechlujstwo przy robieniu zdjęć.

troche trudno się wypowiadać konkretnie bo koleżanka nie zamieściła tych zdjęć, ale z samego opisu wnioskuję że mogą to być po prostu odbicia wewnątrz obiektywu. tańsze szkła mają z tym problem, szczególnie przy fotografowaniu pod światło. kiedy promienie przechodzą przez poszczególne soczewki, mogą sie dziwnie odbijać i w zależności od tego gdzie jest źródło światła i jak mocne, te odbicia wyglądają zupełnie rożnie.

no i jeszcze jedna sprawa: przy zdjęciach w pomieszczeniach z lampą błyskową mogą pojawiać się też odbicia od różnych przedmiotów które są tuż za kadrem ale odbijają błysk lampy.

lekarstwo na to to lepszy obiektyw albo przynajmniej większa uwaznosc przy robieniu zdjęć 🙂 chyba że te kółka i kule to świadomy zabieg artystyczny, wtedy spoko 😉


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@duch552)
Połączone: 17 lat temu

Najlepiej wrzuć te zdjęcia, bo bez nich ciężko powiedzieć cokolwiek konkretnego. Natomiast podejrzewam, że podczas przeprowadzki aparat mógł po prostu doznać jakiegoś uszkodzenia. Takie dziwne efekty na zdjęciach mają zazwyczaj banalnie proste przyczyny techniczne, np. paproch albo kurz na matrycy, uszkodzona przysłona, pył oświetlony lampą błyskową czy odblaski na słabej jakości soczewkach. Nic mistycznego, wszystko da sie wyjaśnić.


Odpowiedz
Udostępnij: