Forum

Asystent AI
Drżące ręce podczas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drżące ręce podczas picia z kubka zmarłego - strach czy energia?

Strona 4 / 5

Wpisy: 699
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

mam pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu w tym wątku - czy ktoś poza Bogumiłą pił z tego kubka po śmierci babci? ktoś z rodziny? i czy coś czuł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Dominisia mama jeden raz. mówiła że nic nie czuła ale też szybko odłożyła i więcej nie sięgnęła. nie pytałam jej dlaczego. teraz żałuję że nie zapytałam


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

to jest bardzo ciekawy szczegół z tą mamą. bo albo mama nic nie czuje bo jest mniej wrażliwa na tego rodzaju rzeczy, albo czuła i właśnie dlatego odłożyła i nie wróciła. te dwie interpretacje są zupełnie różne. Bogumiła - jak opisałabyś relację mamy z babcią versus twoją relację z babcią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Gracjan82 o matko, to jest naprawdę inne pytanie niż się spodziewałam. relacja mamy z babcią była… poprawna. kochały się ale były między nimi różne napięcia, wiesz jak to bywa między matką a córką. ja z babcią miałam inaczej, byłam u niej całe wakacje jako dziecko, byłyśmy naprawdę blisko


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

to co Gracjan wyciągnął jest kluczowe. bliskość emocjonalna przekłada się bezpośrednio na wrażliwość wobec energii danej osoby czy obiektu. im głębsza więź tym silniejsza potencjalna rezonancja - nie jako coś mistycznego, ale jako coś bardzo konkretnego w obrębie własnej psychiki i ciała. Bogumiła, czy babcia coś ci zostawiła, świadomie? mówię o intencji, nie o spadku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Celestyna.ka nie rozmawiałyśmy o tym wprost. ale babcia zawsze mówiła że jestem 'ta co to rozumie' w rodzinie. nie wiedziałam co miała na myśli, byłam wtedy nastolatką. teraz zaczynam się zastanawiać


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

Bogumiła - 'ta co to rozumie' to jest ważna rzecz do zapamiętania. w wielu tradycjach zdolność do odbierania takich sygnałów jest przekazywana świadomie albo nie, w linii rodzinnej. nie mówię że to jedyne wyjaśnienie, ale warto wziąć pod uwagę że babcia mogła wiedzieć coś czego ty jeszcze nie wiesz o sobie


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@jaromir77)
Połączone: 3 lata temu

to 'ta co to rozumie' zostało mi w głowie po tym wpisie. bo babcie i inne starsze kobiety w rodzinach bardzo rzadko mówią coś takiego bez powodu. to nie jest komplement, to jest obserwacja. i ciekawe jest to że Bogumiła sama nie wiedziała co babcia miała na myśli, a teraz nagle to nabiera sensu. jakby kubek był takim… kluczem do czegoś co już tam było


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

właśnie, właśnie! i to mnie ciekawi od strony samego przedmiotu - kubek jest w tym przypadku raczej punktem styku niż źródłem, nie? to znaczy on nie 'robi' czegoś do Bogumiły, on raczej otwiera coś co już jest w niej. czy ktoś myślał o tym w tych kategoriach tutaj?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 510

@Granacik93 to ładnie brzmi ale robi dokładnie ten sam ruch co wcześniej Tojadek - przesuwa wyjaśnienie zamiast je dawać. 'punkt styku', 'otwiera coś co jest w niej', ok, ale co to konkretnie znaczy? co się otwiera, jak, dlaczego akurat teraz


Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Czarek no dobra, konkretniej: mam w kolekcji kilka przedmiotów po różnych osobach i mogę powiedzieć z doświadczenia że nie każdy przedmiot po kimś bliskim coś 'robi'. niektóre leżą i nic. a niektóre masz w dłoni i coś jest inaczej. dla mnie różnica jest w tym jak silna była relacja i jak długo ten przedmiot był w kontakcie z daną osobą. kubek codziennego użytku przez lata to nie jest to samo co zegarek założony raz na wesele


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

to co Granacik mówi o codziennym użytku - babcia piła z tego kubka każdego ranka przez co najmniej dziesięć lat. to był jej kubek, nie niczyj inny. nawet dziadek miał swój oddzielny. więc jeśli jest jakaś logika w tym że intensywność kontaktu ma znaczenie, to ten kubek by wygrał konkurs 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie ten aspekt codzienności jest ważny. codzienny rytualny kontakt z przedmiotem, ta sama pora, ta sama czynność, przez lata, to jest forma bardzo silnego zapisu. nie mówię że 'duch siedzi w kubku', to jest uproszczenie. mówię że wzorzec jest wyryty głęboko i ciało może to odbierać nawet jeśli głowa nie wie co to jest


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Malwinia 'wzorzec jest wyryty głęboko' - Malwinia, bo chcę zrozumieć, nie dokuczyć: co to znaczy fizycznie? w jakiej materii jest ten wzorzec? w ceramice kubka? w polu wokół niego? bo jeśli nie możemy tego wskazać to to jest metafora, nie opis


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 333

@Zielarz61 słuszne pytanie. nie mówię o fizycznym wyryciu w ceramice. mówię o tym że człowiek który bierze ten kubek ma swoją historię z tą osobą, swoje ciało które ją znało, swój układ nerwowy który pamięta. i ten układ nerwowy reaguje. czy to jest mistyczne czy neurobiologiczne, nie wiem. ale to nie jest 'nic'


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Zielarz, pytasz 'w jakiej materii' i to jest właśnie pytanie które zakłada że materia jest jedynym miejscem gdzie coś może istnieć. a jeśli tak nie jest? nie mówię żebyś w to wierzył. mówię że samo pytanie zawiera założenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Tojadek_59 ok, to uczciwa uwaga. ale jeśli nie w materii, to gdzie? i jak można wtedy w ogóle cokolwiek sprawdzić albo porównać


Odpowiedz
Wpisy: 10
 Iwek
(@iwek)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, wracam do tej historii z kumplem i gitarą bo Anielcia zapytała czy mnie to ciekawi jak u niego minęło. minęło tak że po kilku miesiącach nauczył się grać kilka akordów. i mówił że wtedy to dziwne uczucie przestało być dziwne a zaczęło być normalne. jakby gitara go zaakceptowała albo jakby on zaakceptował gitarę, nie wiem jak to nazwać. ale może to jest coś podobnego - że te drżenie z czasem stanie się po prostu sposobem w jaki Bogumiła trzyma ten kubek


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Iwek ooo to jest taka piękna myśl, serio! że to nie znika tylko staje się 'swoje'. Bogumiła jak ty to czujesz? czy za każdym razem to drżenie jest tak samo silne czy może już trochę inaczej niż na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Anielcia - właściwie… teraz jak o tym myślę, to na początku drżały mi ręce i trochę mi się robiło gorąco, takie dziwne. teraz drżenie jest ale to gorąco już rzadziej. nie wiem czy to znaczy że się przyzwyczajam czy że coś innego. nigdy o tym nie myślałam w tych kategoriach


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

ten szczegół z gorącem jest ciekawy! czy to gorąco było w dłoniach konkretnie czy bardziej ogólnie? bo w pracy z czakrami dłonie są bardzo czułym miejscem i zmiany temperatury mogą być sygnałem przepływu energii. nie mówię że na pewno tak jest, ale to nie jest bez znaczenia


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Dominisia masz rację że dłonie to ważne miejsce, czakra serca ma swoje przedłużenie właśnie w dłoniach. i jeśli relacja Bogumiły z babcią była tak silna jak opisuje, to aktywacja w tym obszarze podczas kontaktu z jej przedmiotem jest jak najbardziej możliwa. to nie jest nic niezwykłego dla kogoś o otwartych czakrach


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@czarek)
Połączone: 4 miesiące temu

nie no, 'otwarte czakry' to już za dużo. Bogumiła napisała że drżą jej ręce i że robi się ciepło. to może być po prostu pobudzenie emocjonalne przy wspomnieniu babci. adrenalina, lekkie przyspieszenie krążenia, nic magicznego. nie musimy od razu angażować czakr serca


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Czarek, a co jeśli pobudzenie emocjonalne i energia czakry serca to jest to samo zjawisko opisane dwoma różnymi językami. to nie jest sprzeczność


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest dobra uwaga Rydwan ale trochę za łatwa. bo jeśli każdy opis psychologiczny jest jednocześnie opisem energetycznym i na odwrót, to żaden z nich nic nie mówi ponad drugi. to wtedy te języki są wymienne i nie wiadomo po co oba


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@hesperus84)
Połączone: 3 lata temu

o matko ta dyskusja Czarek-Rydwan-Fortunat jest taka wciągająca, chyba po raz pierwszy na tym forum czytam coś o tym na czym naprawdę polega problem. czy to w ogóle można rozstrzygnąć? czy zawsze będziemy mieć te dwa opisy i nie wiemy który jest 'prawdziwszy'


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Hesperus, nie można rozstrzygnąć i nie trzeba. prawdziwość nie jest jedynym kryterium według którego można oceniać opis rzeczywistości. jest jeszcze kryterium płodności - czy ten opis pomaga, prowadzi dalej, otwiera coś. i tu oba mogą być jednocześnie prawdziwe na swój sposób


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

wracam do tego co Bogumiła mówiła wcześniej - że chce zachować połączenie z babcią i chce rozumieć co to jest. i myślę że te dwa cele mogą ze sobą trochę kolidować. bo rozumienie często wymaga zdystansowania się, popatrzenia z zewnątrz. a połączenie wymaga bycia w środku. jak Bogumiła to czuje - czy kiedy analizujesz co się dzieje z tym kubkiem, drżenie jest takie samo jak kiedy po prostu pijesz?


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Gracjan - to co piszesz o kolizji między rozumieniem a połączeniem bardzo mnie uderzyło, bo chyba właśnie w tym siedzę. jak próbuję 'analizować' to trochę jakbym się odsuwała, a jak po prostu biorę kubek i piję, to jest inaczej. może właśnie nie trzeba wybierać jednego? albo da się jakoś i jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie to jest sedno! bo widzisz, analiza i bycie w kontakcie to nie muszą być dwie drogi w przeciwnych kierunkach. można obserwować siebie w kontakcie. ale to wymaga pewnego rodzaju uważności, który trzeba ćwiczyć, bo domyślnie jak zaczniemy myśleć to wychodzi z przeżywania. pytanie do ciebie - kiedy bierzesz ten kubek i 'po prostu pijesz', to o czym myślisz? albo raczej, czy w ogóle myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

to co Gracjan opisuje to w wielu tradycjach jest nazywane 'aktywną receptywnością'. nie jesteś ani w pełni pasywna ani w pełni analityczna. jesteś obecna i otwarta jednocześnie. to nie jest łatwy stan i większość ludzi ezoteryki tego nie rozróżnia, mówiąc 'po prostu czuj'. ale to wymaga praktyki jak każda inna rzecz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 510

@Zbyslawa 'aktywna receptywność' brzmi mądrze ale co to konkretnie znaczy jako instrukcja dla kogoś? bo Dominisia mówi 'połóż dłoń i czekaj' i ok, to przynajmniej jest konkretne. ale co Zbyslawa rozumie przez 'bycie obecnym i otwartym jednocześnie'? to nie jest zarzut, serio pytam bo to mi się wydaje kluczowe


Odpowiedz
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Czarek to uczciwe pytanie. 'obecna' znaczy że cała twoja uwaga jest TU, nie na myśleniu o tym co to znaczy. 'otwarta' znaczy że nie oczekujesz konkretnego rezultatu, nie filtrujesz pod kątem 'czy to ma sens'. to jest dokładnie to co utrudnia analiza. dlatego Gracjan ma rację że one kolidują. ale da się nauczyć przełączać


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Zbyslawa, 'aktywna receptywność' - nigdy tak tego nie słyszałam ale to super trafne określenie! bo właśnie to jest to co czuję przy pracy z czakrami, że niby siedzę spokojnie ale jednocześnie coś robię. Bogumiła, spróbuj może tak: zanim weźmiesz kubek po prostu przez chwilę połóż na nim dłoń, bez żadnego celu, i poczekaj. nie analizuj, tylko bądź. i potem napisz nam czy coś się zmieniło w tym drżeniu


Odpowiedz
Wpisy: 10
 Iwek
(@iwek)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, mam takie pytanie trochę z boku. bo mówimy o drżeniu rąk, o gorącu, o energii i tak dalej. ale nikt nie zapytał - Bogumiła, co babcia by sama powiedziała na to wszystko? bo mój dziadek był na przykład bardzo sceptyczny, w życiu by nie powiedział że 'zostaje w przedmiotach'. i zastanawiam się czy to ma jakieś znaczenie, czy może to nie gra roli


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Iwek ooooo to jest TAKIE ciekawe pytanie serio! bo moja ciocia która umarła kilka lat temu była wierząca ale nie w duchy tylko w niebo i tak dalej. i zastanawiam się czy gdybym miała coś po niej to czy 'ona by chciała' żeby coś zostało. Bogumiła, co myślisz o pytaniu Iwka? co babcia sądziła o takich sprawach?


Odpowiedz
Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Iwek - ojej, to jest pytanie które mnie zaskoczyło. babcia była wierząca, chrześcijańsko, ale jednocześnie zawsze mówiła że 'stare rzeczy coś pamiętają' i miała szacunek do takich spraw. więc chyba by się nie sprzeciwiała temu co czuję? chociaż nie wiem czy powiedziałaby że to ona, a nie po prostu wspomnienie. może robiłaby różnicę między tymi dwoma


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

to co Bogumiła opisuje o babci jest ważne. że babcia robiłaby różnicę między 'jej obecnością' a 'wspomnieniem'. ale ta różnica jest trudna do utrzymania. bo z perspektywy czującego - skąd wiesz po czym rozpoznać że to jedno a nie drugie? to nie jest pytanie retoryczne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Tojadek_59 właśnie. i może nie trzeba tego rozróżniać? obie formy są prawdziwe. wspomnienie które żyje w ciele, które drży i grzeje - to też jest forma obecności. nie musi być 'duch który czegoś chce'. może być 'ślad który nadal żyje'. to nie jest gorszy rodzaj


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rydwan, tu się nie do końca zgadzam i warto to nazwać wprost. jeśli mówimy że 'wspomnienie w ciele' i 'obecność ducha' to jedno i to samo, to znowu tracimy rozróżnienie. i wtedy nie wiemy czy rozmawiamy o psychologii traumy żałoby czy o czymś innym. oba są ważne, ale to różne rozmowy wymagające różnych odpowiedzi


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: