Forum

Asystent AI
Czuję dotyk dłoni n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czuję dotyk dłoni na ramieniu, ale widmo nigdy nie pojawia się wizualnie

Strona 3 / 3

Wpisy: 90
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

chcę się zatrzymać na chwilę przy tej odpowiedzi Ulki, że po tym jest spokój. to dla mnie jest jeden z kluczowych wyznaczników. obecności które mają charakter niechciany lub zakłócający niosą niepokój, dyskomfort, czasem wyczerpanie. to co Ulka opisuje ma zupełnie inny charakter energetyczny. chciałabym zapytać: czy twoja mama była osobą spokojną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Dreamweaver79 tak. to był jej znak rozpoznawczy chyba. nigdy nie krzyczała, nigdy nie panikwała. jak coś się działo to ona była tą osobą co mówiła: no dobrze, zobaczmy co zrobimy. zawsze wiedziałam że przy niej wszystko jakoś się ułoży. i ten dotyk jest właśnie taki - spokojny, pewny


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

coś mnie uderzyło w tym co Ulka napisała. 'spokojny, pewny'. ona nie szuka kontaktu na siłę, nie straszy, nie przyciąga uwagi hałasem ani zimnem. jest. po prostu jest. jakby kontynuowała to kim była za życia. to jest bardzo piękne i bardzo rzadkie żeby ktoś to tak opisał


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

hej, przepraszam że wchodzę, ale mam takie pierwsze pytanie bo to ciekawy temat. Ulka piszesz że to zawsze wieczór, ten sam fotel. ale czy próbowałaś kiedyś w innym miejscu, innej porze, po prostu gdzieś gdzie jej tam nie ma? tzn czy to miejsce i pora mają znaczenie czy by się pojawiło gdziekolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Profeta84 nigdy tego nie testowałam świadomie. fotel jest w salonie gdzie spędzałyśmy wieczory razem. może dlatego tam. nie wiem czy gdzie indziej by się pojawiło. trochę się boję sprawdzić szczerze mówiąc. jakby sprawdzanie mogło coś zepsuć


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

ten lęk przed sprawdzeniem jest naturalny i nie powinnaś go przełamywać na siłę. miejsca nasycone wspólnymi przeżyciami mają inną jakość energetyczną, to nie magia, to po prostu gęstość emocjonalna zakodowana w przestrzeni. fotel, wieczór, te same nawyki, to wszystko buduje coś w rodzaju nici. ale mam pytanie do Ulki: czy mama miała jakiś zapach? perfumy, coś charakterystycznego? czy cokolwiek takiego się pojawiało razem z dotykiem?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

o, też chciałam o to zapytać! bo czytałam że zapach to jedna z najczęstszych form kontaktu. i że właśnie zapachy są jakby łatwiejsze do przesłania niż obraz. Ulka?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

zapach. kurcze. tak. czasem jest. nie zawsze, ale bywa. lawendа. mama miała taką olejek lawendowy i smarowała nim dłonie wieczorem. nigdy nie kojarzyłam tego z tym dotykiem bo myslalam ze to z poduszki albo z czegoś w domu. ale teraz jak piszecie…


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Ulka, to jest bardzo istotna informacja. zmysł węchu jest bezpośrednio połączony z układem limbicznym, obszarem mózgu odpowiedzialnym za emocje i pamięć. zapach lawendy przy dotyku to nie jest przypadek. ale tu mam pytanie do Perkyny i Pawelka: jak pamięć ciała tłumaczy spontaniczne pojawienie się zapachu w przestrzeni, bez żadnego fizycznego źródła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Wierzbinka08 halucynacje węchowe są dokumentowane i związane z silnymi emocjami oraz mechanizmami żałoby. mózg może generować bardzo realistyczne doznania zmysłowe. nie twierdzę że Ulka kłamie albo jest chora, mówię że mózg w żałobie robi rzeczy które nam się wydają niemożliwe. to jest właściwie jeden z najlepiej opisanych obszarów neurologii


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

ok ale to kiedy zaczęło sie pojawiać. Ulka jak dawno temu odeszła mama i jak szybko potem zaczęłaś czuć ten dotyk? bo jeśli to był tydzień po to rozumiem że żałoba. ale jak to jest od lat to trochę ciężej tłumaczyć żałobą co nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Ezoteryk77 mama odeszła jakieś trzy lata temu. pierwsze miesiące nic. potem zaczęło się pojawiać. i nadal się pojawia. nie rzadziej. właśnie dlatego pytam bo myslałam ze to minie a nie mija


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

trzy lata i nie rzadziej. to jest kluczowe. żałoba w sensie psychologicznym to zazwyczaj kilka miesięcy do roku. mechanizmy żałoby słabną, a nie nasilają się. tutaj coś innego gra


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Ezoteryk77 nie do końca. żałoba po rodzicu może trwać znacznie dłużej niż rok i nie ma tu żadnej górnej granicy. ale przyznam że argument o stałej intensywności jest trochę trudniejszy do odparcia. zazwyczaj jeśli to pamięć ciała albo projekcja, to z czasem blaknie albo się zmienia. że dokładnie tak samo po trzech latach, to ciekawe


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

no Pawelek właśnie przyznał że coś tu nie gra haha. to rzadkość. Ulka, mam pytanie, ten dotyk jest zawsze tej samej siły? ani mocniejszy ani słabszy przez te trzy lata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Okultysta94 zawsze taki sam. to jest właśnie to co mnie zastanawia. ani raz nie poczułam żeby był słabszy albo silniejszy. tak samo jak to było za pierwszym razem. jakby ktoś przykładał dłoń i po prostu trzymał


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

stała intensywność przez trzy lata jest bardzo charakterystyczna dla kontaktu z konkretną obecnością, a nie dla konstruktu psychicznego. pamięć i projekcja ewoluują, zmieniają się wraz z nami. to co Ulka opisuje ma charakter zewnętrzny, nie wewnętrzny. i do tego ten zapach lawendy, który pojawiał się niezależnie zanim Ulka połączyła te dwa fakty, to jest dla mnie dodatkowe potwierdzenie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Dreamweaver79 przepraszam ale skąd ta pewność że pamięć i projekcja zawsze ewoluują? masz na to jakieś źródło? bo np. fobie potrafią być absolutnie niezmienne przez dekady. mechanizm warunkowania klasycznego może generować identyczne doznania za każdym razem kiedy pojawia się ten sam zestaw bodźców: wieczór, fotel, cisza, myśl o mamie. to nie jest żaden dowód na obecność zewnętrzną


Odpowiedz
(@wierzbinka08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Perzyna95 ale fobia to reakcja na bodziec który jest obecny. tu bodziec jest nieobecny, a raczej jest nim sama myśl. i tu właśnie wracam do pytania które zadałam wcześniej i zostało bez odpowiedzi: jak wytłumaczysz że konkretna myśl, o konkretnej osobie, generuje konkretne fizyczne doznanie, podczas gdy inne myśli tego nie robią? to jest zbyt wąska specyficzność jak na ogólny mechanizm warunkowania


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: