Forum

Asystent AI
Ciepło w zimnej noc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ciepło w zimnej nocy - nikt mnie nie dotyka


Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie wiem jak to opisać, więc po prostu napiszę jak jest. Od jakiegoś czasu zdarza mi się, że leżę w nocy w chłodnym pokoju, okno uchylone, pod cienką kołdrą, i nagle czuję jakby ktoś otulił mnie ciepłem od zewnątrz. Nie od środka, nie gorączka, nie pot. Dosłownie jakby coś ciepłego owinęło się wokół mnie. Ramiona, plecy, nogi. Termometr pokazuje 17 stopni w pokoju, a ja leżę i się pocę przez chwilę, po czym to mija. Żadnych dźwięków, żadnych cieni, nic. Czy ktoś to zna?


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Znam to uczucie i też długo nie wiedziałam co o tym myśleć. U mnie było podobnie, zimna sypialnia, a nagle jakby ktoś położył mi rękę na ramieniu i zrobiło się ciepło w tym miejscu. Trwało może minutę. Zastanawiam się czy to w ogóle ma związek z duchami, bo czytałam różne rzeczy i nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Zanim zaczniemy to interpretować, chciałbym zapytać o kilka rzeczy. Czy to się zdarza o konkretnych porach? Regularnie o tej samej godzinie, czy losowo? I czy jesteś wtedy w stanie czuwania, półsnu, czy wyraźnie na jawie?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Rasphul Raczej na jawie, choć czasem jestem już trochę senna. Godzinowo to różnie, ale najczęściej między pierwszą a trzecią w nocy. Raz było wcześniej, ale to wyjątek. Regularności nie potrafię wskazać co do dnia, ale w tym miesiącu zdarzyło się już chyba sześć razy.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Habbia Też chcę się upewnić, bo to ważne. Piszesz, że ciepło otacza ramiona i plecy, a nie np. brzuch czy stopy. Czy jest jakiś schemat, które miejsca są objęte tym ciepłem? Zastanawiam się czy to nie ma znaczenia jeśli chodzi o interpretację.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Keijla92 Tak, to jest ciekawe spostrzeżenie. Głównie górna część ciała. Ramiona, plecy, czasem szyja. Stopy i nogi rzadziej. Jakby ktoś mnie ściskał od tyłu, tylko bez dotyku, same ciepło.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Habbia To co opisujesz z tą górną częścią ciała to pojawia się w różnych relacjach. Niektórzy mówią, że to tzw. obecność opiekuńcza, która instynktownie obejmuje człowieka w sposób ochronny. Nie ma na to twardych dowodów oczywiście, ale wzorzec się powtarza. Czy w twoim domu lub życiu jest ktoś bliski, kto odszedł? Nie musisz odpowiadać jeśli to za osobiste.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Whisper Babcia. Rok temu. Była osobą, która dosłownie zawsze mnie obejmowała przy każdym spotkaniu. Długo. Nie wiem czy to ma związek ale... napisałeś to i coś mi się ścisnęło w gardle.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Habbia To jest istotna informacja. Czy to zjawisko zaczęło się mniej więcej po jej odejściu, czy wcześniej też coś podobnego czułaś? Pytam bo to zmienia kontekst interpretacji.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Szaman Wcześniej nic takiego nie pamiętam. Pierwsze razy to były jakieś dwa, może trzy miesiące po jej śmierci.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Habbia To brzmi naprawdę wzruszająco i jakoś bardzo spójnie. Nie mówię że na sto procent wiem co to jest, ale ten związek jest dość mocny. Czy czujesz przy tym jakieś emocje? Strach, spokój, coś innego?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Lena_77 Spokój. To jest dziwne, bo niby powinnam się bać, a nie boję się. Jest mi ciepło i jest mi spokojnie. Raz się prawie rozpłakałam, ale to był dobry płacz, jeśli rozumiecie o co chodzi.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Habbia Brak strachu przy kontakcie z obecnością to jeden z elementów, który różni tzw. odwiedziny od zjawisk o innym charakterze. Nie chcę tutaj budować teorii na czyimś bólu po stracie, ale to co opisujesz ma pewien spójny kształt. Mam jedno pytanie: czy jest jakaś pora roku, pogoda, albo dzień tygodnia, kiedy to się zdarza częściej?


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Kobalt A jak właściwie rozróżnia się te rodzaje obecności? Pytam serio, bo słyszałem że niby strach to zły znak, a brak strachu dobry, ale skąd to w ogóle pochodzi? Ktoś to ustalił empirycznie czy to jest tradycja?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Nibir To pochodzi głównie z tradycji mediumistycznej i opisów zebranych przez badaczy zjawisk od końca XIX wieku. Nie jest to empiria w naukowym sensie, ale wzorzec się powtarza w setkach niezależnych relacji z różnych kręgów kulturowych. Strach pojawia się gdy obecność jest nieprzyjazna lub zakłóca przestrzeń, spokój i ciepło to inny wzorzec. To nie jest pewnik, ale wskazówka.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Habbia Czytam to i mam pytanie do autorki tematu: czy próbowałaś kiedyś po prostu w myślach powiedzieć coś do babci w trakcie tego ciepła? Nie wiem czy to ma sens, ale zastanawiam się co by się stało.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Mirta Raz pomyślałam "to ty?" i ciepło trwało jeszcze jakieś trzy minuty, a potem powoli znikło. Nie wiem czy to zbieżność czy nie. Byłam wtedy bardzo senna więc nie ręczę za swój umysł.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Habbia To "powoli znikło" jest ciekawe. Nagłe urwanie i stopniowe wygasanie to według mnie dwa różne sygnały. Stopniowe sugeruje że coś się zamknęło naturalnie, nie zostało przerwane. Habbia, a czy po takim epizodzie śpisz inaczej, głębiej, czy raczej masz problem z zasypianiem?


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Hej, ja bym może od razu nie skakał na duchy. Pytam szczerze, bo sam nie wiem: czy to nie może być po prostu jakiś efekt fizjologiczny? Że ciało samo produkuje ciepło przy zasypianiu albo coś z ciśnieniem? Pytam, bo zanim wpadnę w spiralę paranormalną, wole mieć pewność że to nie ja jestem źródłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Nibir No ale jeśli sam piszesz, że termometr pokazuje 17 stopni i człowiek jest pod cienką kołdrą i nagle się poci, to ciało samo z siebie by tego nie zrobiło tak nagle i miejscowo. Ciepło fizjologiczne przy zasypianiu rozkłada się inaczej, bardziej równomiernie. Tu chodzi o coś zewnętrznego, przynajmniej tak to brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Po takim epizodzie śpię zwykle bardzo dobrze. Jakby spokojniej. Rano nie mam poczucia, że działo się coś złego, raczej odwrotnie. Choć nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Habbia To co piszesz o śnie po tym... ja bym się zastanawiała czy to nie jest właśnie jakiś sygnał. Że obecność nie zabiera energii, tylko zostawia coś spokojnego. Nie wiem jak to inaczej nazwać.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Lena_77 To jest właśnie jedna z różnic, o których wspominałem wcześniej. Obecności, które określa się jako opiekuńcze, bardzo rzadko powodują uczucie wyczerpania po kontakcie. Wręcz przeciwnie. Ale chciałem zapytać Habbię o coś konkretnego: czy to ciepło pojawia się tylko kiedy jesteś sama w pokoju, czy zdarzało się to przy innych osobach?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Rasphul Sama. Zawsze sama. Nigdy kiedy ktoś u mnie nocował albo kiedy byłam w innym miejscu. Tylko w swojej sypialni, tylko kiedy nikogo nie ma.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Habbia To jest ważna obserwacja. Pytanie czy to dlatego, że zjawisko wiąże się z konkretną przestrzenią, czy dlatego, że jesteś w tym stanie tylko sama i wtedy jesteś bardziej otwarta na odbiór. To są dwa różne mechanizmy i nie należy ich mieszać.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Szaman Ale jak właściwie rozróżnić jedno od drugiego? Że przestrzeń przyciąga czy że człowiek w samotności lepiej "odbiera"? To brzmi dla mnie jak nierozstrzygalne.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Nibir Nie jest nierozstrzygalne, choć na pewno nie ma tu twardego dowodu. Można sprawdzić, czy zjawisko pojawia się w innym miejscu, gdy Habbia jest sama. Albo czy w tej sypialni dzieje się coś innego, niezwiązanego z ciepłem. Gdyby nic poza tym nie było, to raczej skłaniałbym się ku drugiemu wyjaśnieniu.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Habbia, a czy próbowałaś kiedyś być sama w tej sypialni w dzień, w normalnych warunkach, nie śpiąc? Ciekawi mnie czy to się wiąże tylko z nocą i półsnem, czy w innych porach też coś czujesz.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Keijla92 W dzień nic takiego. Pokój to pokój. Tylko nocą, tylko kiedy jest już ciemno i cicho. Nawet jak wstaję w środku nocy po szklankę wody to nie ma nic, dopiero kiedy kładę się z powrotem i jestem spokojna.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Habbia To jest ciekawe, bo sugeruje że chodzi o stan, nie o miejsce. Kiedy jesteś aktywna, w ruchu, nic. Kiedy się zatrzymujesz i wyciszasz, pojawia się ciepło. Dla mnie to bardziej przemawia za tym, że jesteś wtedy po prostu bardziej receptywna, nie że sypialnia jest jakoś naładowana.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Faddi Ale to nie wyklucza tego, że obecność jest z nią, a nie z miejscem. Może po prostu łatwiej nawiązuje kontakt kiedy jesteś wyciszona. Tak to działa w praktyce, przynajmniej według większości opisów jakie znam.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Habbia Właśnie chciałam zapytać, bo mnie nurtuje ta kwestia z babcią. Habbia, czy babcia miała jakieś charakterystyczne powiedzenie albo gest, coś co było tylko jej? Zastanawiam się czy w trakcie tych epizodów coś takiego ci się nie pojawia w głowie, jakiś obraz albo dźwięk.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Mirta Teraz jak o tym piszesz, to tak. Zawsze mi się przypomina jej sweter. Taki niebieski, gruby, trochę szorstki. Ona zawsze go miała kiedy przychodziłam do niej zimą. I właśnie przy tym cieple ten obraz mi czasem przychodzi. Nie wiem czy sama go produkuję, bo jestem senna i myślę o niej, czy to coś więcej.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Habbia Chciałem wrócić do pytania, które zadałem wcześniej, bo Habbia nie odpowiedziała na ostatnią jego część. Zapytałem czy jest jakaś pamiątka po babci w tej sypialni. To ma znaczenie przy ocenie czy mówimy o obecności, która jest przy niej, czy jest związana z przedmiotem.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kobalt Przepraszam, że nie odpowiedziałam. Tak, mam jej zdjęcie na nocnej szafce. Postawiłam je tam jakieś dwa miesiące po jej odejściu. Wcześniej stało w salonie. Nie wiem czy to zbieżność, ale chyba mniej więcej wtedy zaczęły się te epizody.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Habbia To jest istotne. Nie twierdzę, że zdjęcie jest nośnikiem czegokolwiek, ale warto zwrócić uwagę na jeden szczegół. Czy zanim je przeniosłaś do sypialni, miałaś te epizody, czy dopiero po?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Kobalt Właśnie miałem zadać to samo pytanie. Chronologia tutaj naprawdę ma znaczenie i warto to ustalić zanim zaczniemy iść w konkretną interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ten sweter... to jest coś. Nie powiem ci że wiem co to znaczy, ale takie szczegółowe, sensoryczne wspomnienie pojawiające się akurat wtedy, to nie jest przypadkowe. Przynajmniej moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zastanawiam się... Myślę, że pierwsze razy były już po przeniesieniu zdjęcia. Ale nie jestem pewna co było pierwsze, bo to był bardzo trudny okres i nie pamiętam wszystkiego dokładnie. Może ktoś inny to oceni lepiej, ale dla mnie te dwie rzeczy są połączone.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Habbia Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chciałam dodać jedno. Niezależnie od tego co to jest, fizycznie czy nie, ważne jest jak Habbia to przeżywa. I z tego co czytam, to doświadczenie jej nie szkodzi, wręcz przeciwnie. Dla mnie to jest ważniejsze niż ustalenie czy to babcia czy nie.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Habbia I właśnie dlatego cieszę się, że Habbia w ogóle o tym napisała. Bo za dużo razy widziałam wątki, gdzie ktoś opisuje coś podobnego i od razu jest lawina interpretacji zanim człowiek zdąży w ogóle powiedzieć jak się z tym czuje.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Gabka Zgoda, ale to nie wyklucza że warto jednak dopytać o kontekst. Habbia, wróćmy na chwilę do tego zdjęcia. Mówisz że postawiłaś je dwa miesiące po odejściu babci. Czy wtedy, kiedy je przenosiłaś do sypialni, było to świadome działanie, że chciałaś mieć ją blisko siebie w nocy? Czy to był spontaniczny gest?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Rasphul To jest ważne co mówisz, bo sugeruje że zmiana była stopniowa i wiązała się z emocjonalnym procesem, nie z jednym konkretnym momentem. Pytanie do Rasphula i Szamana, bo wy macie większe doświadczenie w tym temacie: czy w przypadku kontaktu z bliskim, który odszedł, typowe jest że najpierw jest ten spokój, a dopiero potem wyraźniejsze sygnały jak ciepło?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Faddi Tak bywa, ale nie można tego generalizować. Znam opisy gdzie jest odwrotnie i znam takie gdzie jedno z drugim w ogóle nie jest połączone. Dlaczego pytasz w tym kontekście?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Szaman Bo zastanawiam się czy to ciepło pojawiło się kiedy Habbia była już gotowa na kontakt, a nie wtedy gdy zdjęcie fizycznie zmieniło miejsce. Że to nie nośnik, tylko ona sama.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chyba spontaniczny. Pamiętam że pewnego wieczoru po prostu weszłam do salonu, wzięłam je i postawiłam przy łóżku. Nie myślałam o tym za bardzo. Chciałam żeby była gdzieś blisko kiedy zasypiam. To brzmi może dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi dziwnie. Brzmi bardzo ludzko. I mnie zastanawia jedno, bo to może mieć znaczenie dla całej tej rozmowy. Czy po tym geście poczułaś się inaczej w tej sypialni, jeszcze zanim zaczęło się to ciepło?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Mirta Hmm. Chyba tak. Jakby spokojniej. Trudno mi to opisać, ale przestałam się budzić w środku nocy z tym takim pustym uczuciem, które miałam po jej odejściu.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Habbia To jest też moja hipoteza, ale nie chciałem jej stawiać za szybko. Habbia, mam do ciebie konkretne pytanie. Czy jest możliwe, że gdzieś w pamięci masz informację kiedy dokładnie zaczęło się to ciepło, nawet przybliżoną? Chodzi mi o to żeby zobaczyć czy to był naprawdę czas po przeniesieniu zdjęcia, czy może wcześniej, a ty po prostu połączyłaś te dwa zdarzenia retrospektywnie.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kobalt Szczerze? Nie jestem pewna. Wiem że był już grudzień, bo pamiętam że na dworze było zimno i okno było szczelnie zamknięte. Zdjęcie przeniosłam chyba w październiku albo listopadzie. Więc jeśli to grudzień, to jakieś kilka tygodni po.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Habbia A skąd wiesz że to był grudzień? Masz jakieś inne wspomnienie z tamtego czasu, coś co pomaga ci to umiejscowić?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Lena_77 Pamiętam że słuchałam w tamtym czasie pewnej piosenki, którą babcia lubiła, i że wchodziłam pod kołdrę żeby się ogrzać bo było mi zimno. I wtedy to poczułam pierwszy raz. To ciepło, które przyszło od zewnątrz, a nie spod kołdry.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, to jest właśnie ten moment który mnie zastanawia od początku. Jeśli było zimno w pokoju i weszłaś pod kołdrę, to skąd wiesz że ciepło przyszło "z zewnątrz"? Ciało samo wytwarza ciepło pod kołdrą, to normalne.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Nibir To jest słuszna uwaga, ale jest różnica między ciepłem które narasta pod kołdrą stopniowo a ciepłem które czujesz natychmiast po zewnętrznej stronie ciała. Habbia opisywała wcześniej że to była otoczka, nie wewnętrzne rozgrzanie. Habbia, czy tak to wyglądało za pierwszym razem?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Whisper Tak. To nie było od środka. Kołdra była jeszcze zimna, ja byłam zimna, a to ciepło było jakby przy mnie, nie pode mną. Trudno mi to wytłumaczyć inaczej. Jakby ktoś stanął bardzo blisko i grzał.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Habbia To co opisujesz naprawdę nie brzmi jak coś co można zbagatelizować. Mam pytanie, trochę na boku, ale wydaje mi się ważne. Czy babcia miała zwyczaj otulać cię albo przyciągać do siebie kiedy byłaś dzieckiem? Takie fizyczne gesty ciepła?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Keijla92 Tak, bardzo. Ona właściwie non stop mnie przytulała kiedy przychodziłam do niej jako dziecko. I zawsze pachniała tym samym, takim ciepłym zapachem. Teraz jak o tym piszę to mi się coś ściska.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Habbia Nie przerywaj tego co czujesz teraz, pisz dalej jeśli chcesz. Pytam bo to jest ważne. Czy przy tym cieple nocnym czujesz coś podobnego do tamtego dziecięcego poczucia bezpieczeństwa u babci? Czy to jest ta sama jakość uczucia?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Mirta Właśnie tak. Dokładnie tak. To jest to samo. Nie zdawałam sobie z tego sprawy aż teraz jak napisałaś.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Habbia To jest jeden z tych momentów w takich rozmowach, kiedy wolę milczeć i nie nakładać na to żadnej interpretacji. Niezależnie od tego czym to jest, to jest coś prawdziwego dla Habbii i ma konkretną treść emocjonalną. Reszta to już kwestia tego jak kto to rozumie.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Habbia To co powiedział Rasphul jest ważne i chcę się przy tym zatrzymać. Habbia, teraz kiedy to połączyłaś, kiedy zobaczyłaś że ta jakość uczucia jest ta sama co u babci jako dziecko, jak się teraz z tym czujesz? Pytam bo to zmienia coś w tym jak to odbierasz, czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie wiem. To znaczy, czuję się trochę tak jakby coś zaskoczyło na miejsce. Ale jednocześnie jest mi trochę smutno i dobrze jednocześnie. Nie umiem tego lepiej nazwać. Trochę jakby to potwierdzenie czegoś, w co chciałam wierzyć ale bałam się.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To smutno i dobrze jednocześnie to bardzo ludzki opis żałoby która jeszcze trwa. Mam takie poczucie że to ciepło jest w jakimś sensie częścią tego procesu, niezależnie co myślimy o jego naturze.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Mirta Zgadzam się, ale mnie nadal interesuje to czy ten kontakt, jeśli to kontakt, ma jakiś kierunek. Czy to tylko obecność czy jest w tym coś co można odczytać jako komunikat? Habbia, czy kiedy to czujesz, masz jakieś myśli albo obrazy które się pojawiają? Czy to jest czyste doznanie fizyczne?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Faddi To dobre pytanie. Przeważnie jest to czyste doznanie, ciepło i tyle. Ale raz, chyba dwa tygodnie po tym pierwszym razie, miałam bardzo wyraźne wspomnienie zapachu. Tego samego ciepłego zapachu który wcześniej opisywałam. I to nie było jak przypomnienie, to było jak gdyby ten zapach był w pokoju.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Habbia Zapach to jeden z najczęściej opisywanych elementów w kontaktach z bliskimi po drugiej stronie. I to mnie zastanawia, bo zapach jest zupełnie innym kanałem niż ciepło. Habbia, czy ten zapach pojawił się razem z ciepłem, czy osobno?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Szaman Razem. Najpierw ciepło, potem po chwili zapach. Trwało może kilka minut i potem oboje znikły stopniowo.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Habbia Przepraszam że wchodzę ale muszę zapytać o tę woń. Czy to możliwe że zapach był z czegoś w pokoju? Jakiś stary sweter, poduszka, cokolwiek co należało do babci? Nie mówię że tak było, ale czy sprawdzałaś?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Nibir Sprawdzałam po fakcie. Nie mam nic z jej rzeczy w sypialni oprócz tej fotografii. Ubrania leżą w pudełku w innym pokoju. Okno było zamknięte, nie paliłam świec ani nic.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Habbia Ta sekwencja jest rzeczywiście charakterystyczna. Ciepło jako pierwsze, potem zapach. Słyszałem podobne opisy wielokrotnie i ta kolejność się powtarza. Ale wolę nie spekulować dlaczego tak jest, bo nie wiem. Habbia, czy po tamtym razie z zapachem coś się zmieniło, te nocne doznania zaczęły być inne, silniejsze, rzadsze?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Rasphul Chyba częstsze przez jakiś czas. Przez może dwa miesiące zdarzało się dość regularnie, może co kilka nocy. Potem trochę rzadziej. Teraz jest mniej więcej raz na tydzień, dwa tygodnie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Nibir To uczciwe pytanie ale Habbia odpowiedziała precyzyjnie. Ciekawe jest dla mnie co innego, że zapach pojawił się po cieple, jakby była jakaś sekwencja. To sugeruje że te doznania były od siebie różne, a nie jedno złudzenie które się rozrastało.


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Czy zauważyłaś jakiś wzorzec kiedy to się zdarza? Na przykład czy jest jakiś dzień w tygodniu, albo związek z tym co przeżywasz w ciągu dnia? Przepraszam jeśli to banalne pytanie, ale mnie to ciekawi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Keijla92 To nie jest banalne, właściwie nigdy tak o tym nie myślałam. Jak teraz próbuję to sobie odtworzyć, to chyba częściej zdarza się po dniach kiedy jestem bardziej zmęczona albo kiedy coś mi przypomniało o babci. Na przykład jeśli słyszę konkretną piosenkę albo ktoś mi o niej wspomni.


Odpowiedz
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To jest podobne do tego co czytałam kiedyś o tym jak działa żałoba, że w momentach gdy bariera między codziennym funkcjonowaniem a emocjami jest cieńsza, coś jakby przepływa. Nie wiem czy to dobra analogia.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 To nie jest zła analogia, ale mnie zastanawia czy to oznacza że kontakt zależy od stanu Habbii, czy że Habbia po prostu lepiej go odbiera kiedy jest zmęczona i mniej blokuje. To są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Faddi Dokładnie to chciałem powiedzieć. Odbiór a źródło to nie to samo. Zmęczenie obniża ten próg kontroli, ale to nie znaczy że buduje sam kontakt. Habbia, mam do ciebie jedno pytanie które może brzmieć dziwnie. Czy kiedykolwiek próbowałaś go wywołać świadomie? Pomyśleć o babci, skupić się i poczekać?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Szaman Próbowałam raz. Siedziałam wieczorem i bardzo mocno myślałam o niej, próbowałam to przywołać. Nic się nie zdarzyło. Poczułam się potem trochę głupio i trochę smutno że to tak nie działa.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Habbia To że nie da się tego wywołać na zawołanie jest dla mnie jednym z bardziej znaczących elementów tej historii. Gdyby to było wyłącznie w głowie Habbii, to koncentracja powinna działać. Ale tu jest odwrotnie, próba kontroli nie działa, a naturalna podatność tak.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Habbia Albo próba wymusiła blokadę. Kiedy bardzo chcemy żeby coś się stało i skupiamy się za mocno, to może zamykać a nie otwierać. Habbia, jak się czujesz teraz rozmawiając o tym wszystkim? Nie chcę żeby ta rozmowa była dla ciebie ciężka.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Mirta Dobrze mi z tą rozmową, Mirta, dziękuję że pytasz. Jest raczej spokojnie, chociaż mówienie o tym na głos zawsze trochę coś porusza. Ale to nie jest ciężar, bardziej takie... delikatne dotknięcie czegoś co zwykle leży ciszej.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Mirta To co powiedziałaś o blokowaniu przez nadmierne skupienie jest ciekawe, ale mnie to nie przekonuje w stu procentach. Bo skupienie skupieniu nierówne. Habbia siedziała i próbowała wywołać kontakt. Ale na co dzień nie stara się tego blokować ani wywoływać, po prostu jest. To są zupełnie inne stany.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Kobalt Ale to nie jest sprzeczne z tym co mówiła Mirta. Można powiedzieć że aktywna intencja tworzy rodzaj szumu który zagłusza odbiór. A stan neutralny, szczególnie przy zmęczeniu, jest po prostu czystszy. Mnie bardziej zastanawia co się dzieje z tym ciepłem w ciągu tych kilkunastu miesięcy. Habbia, czy ono się zmienia? Intensywność, zasięg, cokolwiek?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Faddi Hmm. Trudno powiedzieć. Na początku było jakby bardziej... nagłe? Teraz jest łagodniejsze w pojawieniu się. Nie wiem czy to dlatego że ja się przyzwyczaiłam i mniej się przestraszam, czy naprawdę coś się zmieniło w samym doznaniu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Habbia To rozróżnienie które właśnie zrobiłaś jest ważne. Czy samo ciepło jest inne, czy ty jesteś inna wobec niego. Bo to drugiebyłoby w zasadzie oczekiwane, nowe doznania z czasem przestają być szokiem. Ale czy coś konkretnego czujesz inaczej w samym cieple, poza tym że nie boisz się już jak wtedy?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Szaman Chyba jest spokojniejsze. Nie wiem jak to lepiej opisać. Jakby na początku miało w sobie coś pilnego, a teraz jest po prostu... obecne.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Habbia Pilne. To słowo mnie zatrzymało. Habbia, czy to poczucie pilności w pierwszych razach było niepokojące, czy raczej coś jakby komunikat który czekał na odbiór?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Rasphul Raczej to drugie. Nie bałam się, byłam bardziej w stanie pewnego napięcia, jakby czegoś oczekiwania. Ale nie strachu.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To że pilność z czasem przeszła w spokojną obecność pasuje do wielu opisów które znam. Jakby na początku było coś do przekazania albo ustalenia, a potem zostaje tylko bycie razem. Ale nie chcę nadinterpretować, bo to tylko skojarzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Whisper Właśnie to mi też przyszło do głowy, ale nie chciałam tego mówić wprost żeby nie sugerować Habbii jak ma to odczytywać. Habbia, czy ty sama masz jakieś wyczucie co ta zmiana z pilnego na spokojne mogłaby znaczyć? Albo co czułaś że tamto napięcie z początku dotyczyło?


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie wiem czy to moje wyczucie czy po prostu życzenie, ale... w pierwszych tygodniach po śmierci babci byłam w takim stanie że nie do końca wierzyłam że to się naprawdę stało. I może ta pilność odpowiadała właśnie temu momentowi. Potem jakoś przyjęłam to co się stało i ciepło też zmieniło charakter. Ale to może być tylko moja interpretacja nałożona na wspomnienie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Habbia To co powiedziałaś o nieprzyjęciu do wiadomości, to brzmi bardzo prawdziwie. Mam pytanie trochę z boku, przepraszam, ale czy w tamtych pierwszych tygodniach ciepło pojawiało się częściej niż teraz, czy dopiero zaczęło się po jakimś czasie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Keijla92 Pierwsze razy były dość szybko po jej odejściu, chyba w ciągu pierwszych kilku tygodni. Ale wtedy byłam w takim szoku że trudno mi teraz precyzyjnie odtworzyć chronologię.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Habbia Nie wiem czy to cokolwiek wnosi, ale to co opisujesz jako zmianę z pilnego na spokojne, czytałam gdzieś że jest opisywane przez ludzi którzy mówią o żałobie właśnie w ten sposób. Że najpierw jest jakiś rodzaj głośności, a potem cisza która nie jest pustką. Nie twierdzę że wyjaśnia to co czujesz, po prostu skojarzyło mi się.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Lena_77 Ale to może też być po prostu to że z czasem mózg przestaje reagować tak intensywnie na nowe doznanie. Habituacja to się chyba nazywa. Pierwsze razy każde nowe odczucie jest mocniejsze, potem słabnie. Nie mówię że tak jest, tylko że to też pasuje do opisu.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Nibir Pasuje, ale habituacja raczej zmniejsza intensywność bodźca, nie zmienia jego jakości. Habbia nie powiedziała że ciepło jest słabsze, powiedziała że jest spokojniejsze. To nie jest to samo. Spokojne a słabe to różne słowa.


Odpowiedz
Udostępnij: