Cześć, chcę się podzielić tym co mi się przydarzyło bo naprawdę nie wiem już co o tym myślec.
Wierzę że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, ale od początku tego roku sypie się u mnie wszystko naraz i zastanawiam się czy to przypadek czy coś więcej.
Pojechałam z partnerem za granicę żeby się trochę pozbierać finansowo, a zamiast tego wszystko runęło. On się totalnie zmienił, stosował wobec mnie przemoc, zarówno psychiczną jak i fizyczną, i w końcu trafił do więzienia bo sąsiad wezwał policję w związku z hałasami. Siedzi za próbę zabójstwa i naruszanie praw kobiet. Do tego zepsuło się auto i to sporo kosztowało, straciłam pracę, muszę się wyprowadzić z wynajmowanego mieszkania, miałam mieć zapewniony pokój a okazało się ze jednak nie. Na dodatek mam zakaz opuszczania kraju do czasu wyjaśnienia sprawy, rodzina się ode mnie odwróciła i teraz jeszcze mam problem prawny bo znaleźli przy mnie gram trawki, przypadkowo.
I tu jest rzecz ktora mnie najbardziej zastanawia - osoby które próbują mi pomóc same zaczynają mieć problemy, z urzędami, pieniędzmi, różnymi sprawami. jakby to się przenosiło.
Jestem bardziej zmęczona niż kiedykolwiek, nic mi się nie chce, rzeczy które kiedys robiłam z przyjemnością teraz nic mi nie dają.
Nie wiem czy to moja wina, czy może ktoś rzucił jakiś urok albo klątwę. Jak w ogóle można to sprawdzić? Liczę że ktoś tu będzie mógł mi doradzić.
Ciekawi mnie, czy w ogóle wierzycie w takie rzeczy jak uroki czy klątwy. Macie jakieś własne doświadczenia z tym związane? I drugie pytanie, czy warto iść do wróżki, czy to ma w ogóle sens. bo zastanawiam się też, czy komuś sprawdziło się kiedyś to co wróżka przepowiedziała.
Coś takiego czytałam niedawno na jednej ze stron internetowych, był tam artykuł o oznakach działania przekleństwa w życiu człowieka. Całkiem ciekawe podejście do tematu, warto poszukać takich materiałów jeśli kogoś ta kwestia interesuje.
Widziałam gdzieś w sieci ciekawy artykuł o tym jak zdejmować klątwy i przekleństwa, gdyby ktoś szukał takich informacji to warto poszukać na własną rękę, bo materiałów na ten temat jest naprawdę sporo.
