Hej, chciałam zapytać bo ostatnio mam dziwną sytuację i nie wiem do końca co o tym myśleć. Od jakichś może trzech miesięcy mam naprawdę ciężkie problemy z trawieniem - wzdęcia, uczucie ciężkości po jedzeniu, jakby kamień w brzuchu, i lekarz mowi że wszystko ok, żołądek zdrowy, jelita zdrowe. Jednocześnie zauważam że mam duże spadki pewności siebie w pracy, czuję się jakby ktoś mi wyjął spod nóg grunt i w ogule mam problem z podejmowaniem decyzji, nawet małych. Czytałam trochę o czakrze splotu słonecznego i to co tam piszą brzmi jakby ktoś mnie opisywał. Manipura odpowiada za trawienie i za te sprawy z pewnością siebie, prawda? Czy to może być połączone? Jak to w ogóle sprawdzić samemu?
eee, no i ojej, to brzmi dokładnie jak moja sytuacja sprzed roku! U mnie też tak bylo, ze lekarze nic nie znajdowali a brzuch robił swoje. Manipura zdecydowanie, nawet nie mam wątpliwosci. To żółta czakra, odpowiada za ogień trawienny dosłownie i w przenośni - i za trawienie jedzenia i za trawienie emocji, decyzji, wszystkiego. Jak masz blokade tam to ciało reaguje. Spróbuj pomedytować z żółtym kolorem, wizualizuj płomień w okolicy splotu słonecznego, mi bardzo pomogło 🙂
@Antaresaa masz racje w tym sensie, że diagnostykę medyczną zawsze polecam przeprowadzić najpierw. Ale jedno drugiego nie wyklucza. Widziałam wiele przypadków gdzie człowiek ma czyste wyniki a ciało wyraźnie sygnalizuje zastój w Manipurze. Ciało i pole energetyczne to nie są osbone byty, one współdziałają. Pytanie do Auric79 jest takie - czy te problemy z pewnością siebie i z trawieniem pojawiły się mniej więcej w tym samym czasie? Bo jeśli tak, to rzeczywiście warto spojrzeć na to całościowo :/.
to co opisujesz z tym szefem to klasyczny przykład jak zewnętrzna presja blokuje Manipurę. Czakra splotu słonecznego jest bardzo wrażliwa na relacje władzy i na poczucie że ktoś nas deprecjonuje. Jak długo jestes w tej pracy? Zastanawiam się czy to już weszło głębiej czy to jeszcze świeże. 😀
Zatrzymajmy się chwilę. Temat jest ciekawy i warto go dobrze przepracowac zamiast skakac od razu do rozwiązań. w tradycji wedyjskiej Manipura - dosłownie "miasto klejnotow" - jest centrum woli, transformacji i ognia. Agniego jesli ktos zna ten kontekst. Ogień trawienny w Ajurwedzie to agni właśnie, i to nie jest przypadkowa metafora. Zachodnia bioenergoterapia przejela tę korelację i ona ma swoje uzasadnienie, ale warto wiedzieć skąd pochodzi, bo to zmienia podejście do pracy z tą czakrą. czy ktoś z piszących tutaj pracował z Manipurą świadomie, metodycznie? nie pytam o jednorazową medytację.
Hej, moge sie wtracic z glupim pytaniem? Nie do końca rozumiem jak to sprawdzić czy ta czakra jest zablokowana czy po prostu nadaktywna, bo czytałam że objawy mogą być inne w zależności od tego. jak odróżnić że coś jest zbyt zamknięte od tego że jest zbyt otwarte? Wydaje mi się że to ważne zanim się zacznie cokolwiek robić, bo chyba nie robi się tego samego przy blokadzie i przy nadczynności?
to znaczy, mam pytanie do wszystkich bo mnie to autentycznie ciekawi - jak odróżniacie to co czujecie dłonią od zwyklego efektu placebo albo od ciepla własnej dłoni? Nie mówię że to nie działa, mówię że chciałabym zrozumieć metodologię. Bo samo mówienie "poczułam ciepło" to dla mnie za mało żeby na tej podstawie diagnozować stan czakry.
Wchodzę w wątek bo widzę że nikt jeszzce nie poruszyl kwestii karmy w kontekście Manipury i problemów trawiennych, a to jest istotne szczególnie jeśli pracujemy z bioenergoterapeutą. zastój w tej czakrze bywa nie tylko efektem bieżących wydarzeń, nowego szefa, stresu zawodowego. Część terapeutów pracuje z przekonaniem że pewne wzorce w Manipurze są karmiczne, czyli noszone z poprzednich wcielen albo z linii przodków. Poczucie że trzeba sobie ciągle zasluzyc na miejsce, chroniczne niedocenianie siebie - to brzmi jak indywidualny problem ale moze być o wiele starsze. Spotkałem się z bioenergoterapeutami którzy wprost pytają na początku sesji o sny z poprzednich tygodni właśnie po to żeby sprawdzić czy materiał karmiczny się aktywował. takie moje trzy grosze
O matko, karma w kontekście Manipury to temat rzeka. ale mam pytanie bo mnie nurtuje od dawna - jak odróżnić że coś jest karmiczne od tego że po prostu wyniosłam pewne wzorce z domu, od rodziców? bo to wychodzi na to samo w praktyce - mam lęk przed oceną, niskie poczucie wartosci, problemy z asertywnością - ale powody mogą być zupełnie rozne. I chyba innaczej by się to przepracowywało? ^^
@Franus93 no ale Franuś, przy całym szacunku - "zapis karmiczny w polu energetycznym" to jest teza która nie bardzo daje się zweryfikować w żaden sposób. jak ktoś ma problem z trawieniem to równie dobrze może miec po prostu nietolerancję laktozy albo za dużo stresu w pracy. karma to wygodne wyjaśnienie bo pasuje do wszystkiego.
@Antaresaa twoj sceptycyzm jest zdrowy, ale nieprecyzyjny. nikt tutaj nie mówi że karma zastępuje diagnozę medyczna. Pytanie dotyczy warstwy energetycznej - dlaczego ten sam stres u jednej osoby uderza w jelita, u drugiej w gardlo, u trzeciej w plecy. medycyna odpowiada na to "predyspozycje genetyczne i konstytucja". Tradycja wedyjska odpowiada inaczej - i oba podejścia mogą być jednoczesnie prawdziwe na swoich poziomach opisu.
czytam, czytam i staram się to poukładać. @Liliana_T masz rację że u mnie to wyraznie się zaczęło z pracą, więc pewnie nie od karmicznych głębin zacznę. ale to co napisał Franuś o tych "niezałatwionych sprawach samostanowienia" - to mnie jakoś uderzyło. bo ja chyba mam nie tylko z tym szefem problem, to jest głębszy schemat że mam trudność z obroną własnych granic w ogóle, nie tylko teraz. 😀
eee, no i o, właśnie! to jest coś czego nie rozumiałam - czy czakry można mieć kilka zablokowanych jednocześnie? bo ja zawsze myślałam że to jest jedna główna i reszta się do niej dostosowuje,ale może się myle. i czy wtedy trzeba pracować nad każdą osobno czy jakoś razem?
no i właśnie dlatego ja zawsze mowie że wahadełko nad kazda czakra po kolei, od dołu do góry, to nie jest fanaberia tylko sensowne podejście. kiedyś robiłam tylko Manipurę bo myślałam że to jest mój problem, a potem wyszło na skanowaniu że mam tez zablokowaną Vishuddhę i to sie łączyło - nie mogłam sie obronić słowem, ciągnęło do żołądka. jak oddblokowałam gardło to i trawienie trochę odpuściło.
hm,nie wiem czy to "prawie jak fizjologia" to dobry opis. bo fizjologia ma mechanizmy przyczynowe które można pokazać. tutaj mamy model energetyczny ktory jest wewnętrznie spójny ale to nie to samo co dzialajacy mechanizm. mówię to bez złośliwości, po prostu lubię żeby pojęcia były używane precyzyjnie.
@Antos58 ma rację w kwestii ostroznosci, ale dodam jedna rzecz. wracając do pytania Auric79 o to połączenie trawienia i Manipury - niezależnie od warstwy metafizycznej, stres chroniczny ma bardzo dobrze opisane fizyczne skutki dla układu pokarmowego. kortyzol, napięcie przepony, spowolnienie perystaltyki. praca z Manipura przez medytację i oddech ma realny wpływ na układ nerwowy przywspółczulny. to są naczynia połączone niezależnie od tego jak to nazwiemy.
ja robiłam leżąc albo siedząc ze skrzyżowanymi nogami, jak mi było wygodniej. ręce po prostu kładziesz, bez żadnych skomplikowanych gest. intencja? no, ja sobie wyobrażałam że z każdym wydechem puszczam to napiecie, i z każdym wdechem wciagam spokój i ciepło. ale szczerze to nawet jak się po prostu skupiasz na oddechu bez wizualizacji to już cos daje, naprawdę. pewnie da się to ująć lepiej.
wlasnie tez chciałam zapytac o to RAM. bo ja w sumie dopiero zaczynam i trochę się gubię - to znaczy że jak mam rozregulowaną Manipurę to muszę dosłownie siedzieć i wydawać dźwięki? brzmi troche... nie wiem, dziwnie moze? ale jeśli to pomaga to czemu nie próbować.
@Ewunia82 mozna i na głos i w myślach, naprawdę. na głos ma tę zaletę że wibracja fizycznie przechodzi przez klatkę i brzuch, więc jest jakiś efekt czysto somatyczny niezależnie od tego w co wierzysz. ale jeśli czujesz się z tym nieswojo to wersja cicha działa też - kwestia skupienia i regularności. nie musisz od razu śpiewać. :))
przepraszam że wchodzę ale "wibracja fizycznie przechodzi przez brzuch" to jest opis mechaniczny który faktycznie cos znaczy - rezonans akustyczny, praca przepony. to ma sens bez żadnej metafizyki. ale to że akurat sylaba RAM ma specjalną moc... no tutaj już wchodzi wiara, nie fizjologia. mówię zeby ludzie wiedzieli co jest sprawdzalne a co nie.
ha, własnie! @Datura54 mówi to co ja bym powiedziała. u mnie z kolei nie mantra tylko kamień był tym co "przekonalo" sceptykow z mojego domu bo mąż się śmiał z tych moich czakrowych ćwiczeń a potem sam poprosił żebym mu przyłożyła cytryn do żołądka jak mial bóle 😀 nie pytajcie czy to był cytryn energetyczny czy z kuchni bo odpowiedź was zasmuci haha
oj no każdy żółty kwarc ma żółtą energię i działa na żółtą czakre, przynajmniej tak mi tłumaczyła moja znajoma ktora robi biżuterię z kamieni. cytryn jest chyba "klasyczny" do Manipury, ale tygrysie oko też się stosuje, i bursztyn. najważniejsze żeby był odpowiedni kolor i żebyś go trzymała z intencja, nie w szufladzie. intencja to połowa roboty serio.
ja używam tygrysiego oka już od jakiegoś czasu i muszę przyznać że ta kombinacja - kamień w dłoni plus oddychanie do brzucha - jakos lepiej mi się skupia niż samo oddychanie. niewiem czy to kamień "robi" coś czy po prostu jest punktem uwagi dla rąk i myśli. ale efekt jest.
bursztyn jest super! i wiesz co, jak zaśniesz to też jest dobry znak bo znaczy że ciało odpuściło napięcie. serio. ja pierwsze kilka razy zasypiałam i potem budziłam się z uczuciem że coś puściło. 10-15 minut to minimum jeśli chcesz być przytomna, ale nie stresuj się długością - lepiej 7 minut ze skupieniem niż 20 z myślami o zakupach :). pewnie da się to ująć lepiej...
wracając na chwile do wątku karmicznego ktory wcześniej urwaliśmy - padło pytanie o "niezalatwione sprawy samostanowienia" i chcę do tego dodac jedną rzecz. ojjj tam, w bioenergoterapii mówi sie czasem o "pamięci pola" - ciało zapamiętuje wzorce reakcji niezależnie od tego czy ich źródłem jest karma czy dzieciństwo czy poprzednia praca. z praktycznego punktu widzenia praca na Manipurze adresuje ten zapis niezależnie od etykietki którą mu dajemy.
to znaczy że ta codzienna medytacja i oddychanie to za mało żeby odblokować te głębsze warstwy? bo to by tłumaczyło czemu ja już miesiąc robię te ćwiczenia z filmiku na youtube i coś tam czuję ale jakby nie do końca. może potrzebuję kogoś na żywo?
