Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a brak poczucia bezpieczeństwa w ciele - jak się połączyć?

Strona 2 / 3

Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Słyszę tę rozmowę i mam notatki z ostatnich kilku miesięcy pracy z czakrami i właściwie widzę u siebie dokładnie to co Tosieczka opisuje - tę rozbieżność między tym co wiemy a tym co czujemy ciałem. W moich notatkach z okresu kiedy pracowałam z sakralną mam napisane że pierwsze tygodnie to było jak pukanie do zamkniętych drzwi. Niby wiem że bezpieczno, niby wszystko ok, a ciało jakby na innym zebraniu. Przelom był dopiero kiedy zaczelam na prawdę skanowac - nie rzeby "naprawić" tylko zeby posłuchać. Czy ktoś tu miał podobnie, że same techniki nie ruszaly dopóki nie zmienilo się nastawienie do nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Karinka.x Tak, dokładnie. U mnie to samo. Dopóki szłam do medytacji z nastawieniem "muszę to odblokować" to nic. Ciało słyszy "muszę" i zamiera. Dopiero jak zaczęłam podchodzić bez celu, po prostu usiąść i zobaczyć co jest, to zaczęło się coś ruszać. To paradoks bo jednocześnie chcesz efektu i musisz przestać go chcieć żeby go dostać.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Ten paradoks który Gizelka opisuje ma swoją nazwę w psychologii - to jest efekt nadmiernej kontroli uwagi, ironic process theory, Wegner o tym pisał. Im bardziej starasz się nie myśleć o czymś albo coś osiągnąć przez introspekcję, tym bardziej świadomość monitoruje czy już osiągnęłaś i tym samym przeszkadza. Nie mówię że czakry to to samo co mechanizmy poznawcze ale mechanizm paradoksu jest realny i ma empiryczne podstawy. Więc ta intuicja praktyczna jest trafna, nawet jeśli ją różnie nazwiemy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Heksanka54 No i widzisz, znowu się spotkaliśmy 🙂 Ja bym to powiedzial inaczej, mnieje akademicko bo u mnie to jesta tak - kiedy byłem na treningu u pewnego nauczyciela, stary jogin, on mówił ze Swadhisthana jest jak woda i wody nie możesz zlapac zacisnieta dłonią. mozesz tylko stworzyc miske i poczekać. to mi zostalo. nie wime czy to ironic process czy co ale ta metafora dziala lepiej niż teoria.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Jaromir63 Metafory też działają nie mówię że nie. Tylko że kiedy ktoś przychodzi tu po raz pierwszy i ma wzorce lękowe to "jesteś miską" niekoniecznie mu pomaga praktycznie. Dobra metafora plus jakiś konkretny krok to razem coś.


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Haha, "jesteś miską" - to jest genialnie głupie i genialnie trafne jednocześnie 😀 Ale rozumiem o co Jaromir chodzi. ta metafora z wodą jakoś do mnie trafia, bo jak próbuję "pracować" z tym co czuję to się naprawiam, a jak po prostu zostawiam to być to jest jakby więcej miejsca. Nie wiem czy to czakry czy neurologia czy co, ale efekt ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

A wracając jeszcze do kamieni bo Leokadia pytała i temat trochę odpłynął - ja przy pracy z bezpieczeństwem w ciele mam jedno doświadczenie które może być pomocne. Karneol faktycznie pobudza i nie zawsze to jest to czego potrzebujesz na start... Ale jest jeszcze jeden kamień który mało kto tu wymienił - morganit. Różowy, berylowy, działa między sakralną a Anahata. Przy tej konkretnej tematyce - bezpieczeństwo emocjonalne, ciało, relacje - czuję go inaczej niż karneol. Mniej impuls a bardziej takie ciepłe trzymanie. Ktoś próbował?!


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Wozka90 Morganit, nie słyszałam go w kontekście sakralnej, zwykle słyszę go przy Anahata. to mnie ciekawi - bo skoro to zakres między dwoma czakrami to jak w ogóle wiesz gdzie "trafia"? trzymasz go przy podbrzuszu czy przy sercu? I skąd ta granica?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Leokadia76 Szczerze? Dobre pytanie i nie mam twardej odpowiedzi. Ja go trzymam przy podbrzuszu ale to moje odczucie, inna osoba może go czuć inaczej. Myślę że kamień nie "uderza w jedną czakrę" jak strzała w tarczę - raczej pracuje z pewną jakością energii i ta jakość akurat odpowiada temu co jest między sakralną a sercem u mnie. Ale to jest moja interpretacja, nie dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Przeglądam tę dyskusję o kamieniach i chcę doprecyzować jedną rzecz bo widzę że pojawia się trochę mieszania. Litoterapia nie jest systemem zero-jedynkowym, każdy kamień do jednej czakry. To jest znacznie bardziej płynne i indywidualne. Tradycja którą znam przyporządkowuje kamienie do czakr przez analogię koloru i jakości, ale to są wskazówki, nie przepisy. Morganit może pracować przy sakralnej, księżycowy może pracować przy korzeniu. Zależy od osoby, zależy od intencji. Granacik i Wozka mają rację w tym co mówią o indywidualnym odczuciu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Dobroniega_L Matko, powiedziała to lepiej niż ja bym umiała. właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam wcześniej że bałabym się karneolu jako pierwszego wyboru przy lęku - nie że karneol jest zły, tylko że to jest kwestia energetycznego dopasowania do konkretnej osoby w konkretnym momencie. I to jest coś czego nie da się rozstrzygnąć bez próbowania. Tosieczka, jak czujesz ciepło czy chłód przy dotyku kamieni? Bo to morze być wskazówka.


Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Granacik93 Hmm, nie wiem do końca, nigdy tak nie skupiałam uwagi. Chyba ciepło mi bardziej odpowiada w każdym kontekscie, ale przy kamieniach nie próbowałam świadomie. Jak to w ogóle testować - czy po prostu trzymasz go w dłoni przez chwilę i obserwujesz reakcję?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

tak, najprostsza metoda. Trzymasz w niedominującej ręce (u większości lewa), zamykasz oczy, kilka minut ciszy. Nie szukasz niczego konkretnego, tylko obserwujesz czy coś się zmienia. Ciepło, pulsowanie, czasem nic - nic też jest informacją. I warto robić to przed zakupem jeśli masz taki sklep gdzie możesz dotknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się do kamieni na chwilę - jest jeedna rzecz o kturej rzadko się mówi. Kamień ktury dzaiła przy blokadzie nie zawsze jest przyjemny w odczuciu. Czasem wręcze odwrotnie, coś nieprzyjemnego, mrowienie, leki niepokuj. Nie jest to znak że kamień jest "zły", może oznacazć że właśnie trafia w zablokowane miejsce. Warto to rozróżniać od zwykłego "nie mój kamień".


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

hej hej, o, to jest ważna uwaga Wieszczbity bo mnie to spotkało i myślałam że robię coś nie tak. Kupiłam kiedyś karneol bo czytałam że przy sakralnej, i pierwsze sesje to był dziwny niepokój, prawie jak niecierpliwość w podbrrzuszu. Odłożyłam go na półkę. Terz czytam że może to było właśnie to pobudzenie o którym mówi ta dyskusja. Żałuję trochę że nie wiedziałam tego wcześniej. Czy jest jakiś sposób żeby odróżnić "dobry dyskomfort" od "zły dopasowanie"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Felicytka.pl To jest pytanie na które nie ma prostej reguły, niestety. Ale jest pewna wskazówka - "dobry dyskomfort" przy kamieniu zwykle odpuszcza po kilku minutach albo przechodzi w ciepło lub neutralność. Kamień który naprawdę nie pasuje daje odczucie które narasta albo po prostu zostaje bez żadnej zmiany, albo pojawia się coś w rodzaju odpychania. To jest subtelne i uczy się tego przez doświadczenie, nie przez lekturę


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze wchodze z boku ale mam pytanie do Tosi ogolnie bo czytam ten watek od dawna - mowilas ze z nieznajomymi trudniej a z bliskimi trochę lepiej. jak to wyglada przy kontakcie fizycznym, np. zwykly uścisk, z osobą którą darzysz zaufaniem? Cialo też wtedy reaguje napieciem czy to jest inaczej? Pytam bo mi się wydaje ze to moze wiele powiedziec o tym na ktorym poziomie jest ta blokada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Witchling82 Ooo, hmm, dobre pytanie. z osobą bliską... to zalezy. z mama np. jest ok, czuje sie bezpiecznie, nie ma tego napięcia. ale juz z przyjaciółką która jest bardzo ekspresyjna, dużo dotyka, obejmuje, to już bywa dziwnie. niby jej ufam, ale ciało jakby nie nadaza za głową. nie wiem jak to nazwac


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

to jest wlasnie ciekawe co piszesz Tosiu - bo roznica miedzy mama a przyjaciolka to nie jest chyba tylko kwestia zaufania co? mam wrazenie ze to jest cos z tym jak dana osoba wchodzi w kontakt. mama pewnie nie "atakuje" przestrzeni, a przyjaciólka moze wchodzic za mocno. sakralna to tez granice ciala, nie tylko emocje


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie, przestrzeń. to jest kluczowe słowo. Swadhisthana reaguje nie tylko na zaufaine emocjonalne ale na to jak ktoś fizycznie wchodzi w twoja aurę, w jakim rytmie, z jaka energią. ekspresyjna przyjaciolka moze mieć sama nadaktywna sakralna albo splotu slonecznego i to może powodować taki odruch cofnięcia. ciało to czuje zanim głowa zdazy pomyśleć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Jaromir63 "nadaktywna sakralna przyjaciółki powoduje odruch cofnięcia" - tu bym bardzo ostrożnie. to brzmi sensownie jako metafora psychologiczna, bo mamy całkiem dobrą wiedzę o tym jak style przywiązania i regulacja emocjonalna jednej osoby wpływają na układ nerwowy drugiej. ale przypisywanie temu konkretnej czakry konkretnej osoby trzeciej to już jest spory krok w ciemno, nie? 🙂


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Heksanka54 A ja nie mówię ze to pewnik, mówię ze ciało rejestruje cos czego glowa jeszcze nie obrobila. jak to nazwiemy, czakra czy reakcja układu nerwowego, efekt praktyczny jest ten sam. tosia czuje dyskomfort przy ekspresywnej przyjaciółce i to jest informacja ktora warto sprawdzić, skadkolwiek przychodzi


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

mam podobne doświadczenie z kontaktem fizycznym - u mnie przez długi czas był dokładnie ten pattern, ufam komuś emocjonalnie ale przy dotyku ciało robi "nie". i to się zmieniło dopiero kiedy zaczęłam pracować nie z czakrami na początku, ale z samym oddechem podczas dotyku. jak ktoś mnie dotykał to mimowolnie wstrzymywałam oddech. i to był klucz. powodzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Gizelka83 O tym wstrzymaniu oddechu to jest bardzo konkretna wskazówka, dziękuję. Tosiu, czy ty też to czujesz? to wstrzymanie? bo to jest coś co można sprawdzić tu i teraz, bez żadnych narzędzi


Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Wozka90 Cholera, nie wiem. nie zwracałam na to uwagi. teraz jak o tym myślę to chyba... tak? ale musiałabym sprawdzić świadomie. to ciekawe że w ogóle nie miałam tego na radarze a pewnie robię to od lat


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

ja też mam to wstrzymanie oddechu!! i dopiero teraz rozumiem że to może być powiązane. przy każdym bliskim kontakcie, nawet z kimś kogo lubię, łapię się że nie oddycham normalnie przez chwilę. myślałam że to po prostu trema albo nieśmiałość


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

wstrzymanie oddechu przy dotyku to morzze być odrruch obronny układu nerwowego nic ezoterycznego czysto fizjologiczne. ciło szykuje się na ewentualne zagrożenie. z perspektyy pracyi z ciałemi to jest punnkt startowy nie diagnoza. co robizs z tym oddechem dalej kiedy to zauważysz to już jest pytanie praktyczne


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

mam w notatkach coś o tym - pracowałam kiedyś z metoda gdzie swiadomie oddychalas do miejsca które czujesz jako zablokowane pod czas kontaktu. nie od razu bo najpierw trzeba wogole zauwazyc że blokujesz. ale jak już lapiesz ten moment wstrzymania,to zamiast ignorować, robisz jeden świadomy wydech. tylko tyle. bez ceremonii


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

to co Karinka pisze mi przypominna jedną rzecz którą robiłam przy pracy z sakralną i bodily sensations. miałam taki czas że przy każdej bliskiej rozmowie, nie nawet dotyku, już sama rozmowa o uczuciach powodowała że coś się zaciskało w podbrzuszu. jak zaciśnięty worek. i ten wydech naprawdę robił różnicę, może nie od razu ale po wielu powtórzeniach


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

pytanie do Gizelki i Karinki - kiedy mówicie o oddechu do zablokowanego miejsca, macie na myśli dosłowne skupienie uwagi na okolicy podbrzusza podczas wydechu, czy jakaś konkretna technika oddechowa? bo pranajama to szeroka kategoria i nie wszystko tu pasuje tak samo


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Leokadia76 U mnie to nie była żadna technika, bardzo dosłownie - po prostu kieruję uwagę na podbrzusze i wydycham powoli. żadnych zatrzymań, żadnych naprzemiennych dziurek. serio, im prościej tym lepiej, przynajmniej na początku kiedy ciało jest w tym trybie czujności


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Leokadia76 Do tego dorzucę - pzy pracy z sakralną odradzam na start wszelkie techniki z zatrzymaniem oddechu kumbhaka itd. to jest stymuluące i może nasilać napięcie a nie je rozadowywać. samo powolne,przedłużone wydychanie aktywuje new błędny i to działa w stronę uspokojenia układu. reszta jest nadbudówką


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

i wracając do ptyania Witchling o kontat fizyczny z bliskimi bo to ważna gałąź tej rozmowy. ta różnica którą Tosia opisuje - z mamą ok z przyjaciółką nie - morze mieć kilka wyjaśnień i nie muszą się wzajemnie wykluczać. styl wejścia w kontakt to jedno. ale też historia konaktu z daną osobą, ile razy granica była respektowana albo ne. caiło to pamięta


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

no wlasnie,pamiec ciała. ja bym tu powiedziała ze praca z sakralna to jest troche archeologia - odkopujesz kolejne warstwy i czasem to co myslisz ze to problem z teraz, to jest odpowiedz na cos dużo starszego. Tosia czy ta przyjaciolka jest osobą ktora od zawsze była taka ekspresywna czy to się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

zawsze byla taka, odkad ja znam, wiec to nie zmiana. i w sumie to jest osoba ktora nigdy nie zrobiła mi nic zlego, naprawde ją lubię. wiec to chyba nie jest o niej. moze masz racje że to jest cos mojego, jakis wzorzec który sie wlacza przy takim typie kontaktu niezaleznie od konkretnej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

wzorzec który włącza się przy typie kontaktu, nie przy konkretnej osobie - to jest bardzo ważne rozróżnienie które Tosia sama właśnie zrobiła. to sugeruje że źródło jest wewnątrz, nie w relacji. w tradycji którą znam sakralna przechowuje właśnie takie wzorce, nie jako wspomnienia ale jako ucieleśnione nawyki. coś co kiedyś był odpowiedzią ochronną, zostaje jako schemat


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

to co Melania opisuje brzmi jak definicja schematu z psychologii ciała somatic pattern. nie mówię że nie bo tak właśnie działają schematy. tylko że w psychologii ciała mamy też konkretne metody pracy z nimi, oparte na badaniach. przy czym - nie twierdzę że praca z czakrą sakralną nie może się z tym pokrywać. może. pytanie co daje efekt u konkretnej osoby


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Heksanka54 Ale wlasnie ta rozmowa od początku nie jset o tym co jest "naukowe" a co nie. Tosia pyta jak się polaczyc z ciałem i tu mamy kilka ścieżek, każda moze byc wejsciem. dla jednej osoby bedzie to praca z oddechem, dla innej kamień, dla koeljnej nazwanie tego czakrą sakralna. efekt ważniejszy niż etykietka


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Jaromir63 Zgadzam się z tobą co do efektu. moja uwaga jest inna - żeby osoba która pyta nie myślała że musi wybrać jeden sposób i że jak jeden nie działa to znaczy że ona jest "za bardzo zablokowana". to jest pułapka w którą wpadają szczególnie osoby na początku drogi


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

a ja mam takie pytanie do ogólnej dyskusji - czy ktoś próbował afirmacji przy pracy z sakralna i co z tego wyszło? bo czytałam że afirmacje "moje ciało jest bezpieczne" i podobne mogą przy głębszych blokadach działać odwrotnie, ciało słyszy to jako coś fałszywego i się bardziej zamyka?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Ewunia60 Tak, dokładnie to mi się przydarzyło. robiłam afirmacje "czuję się bezpiecznie w swoim ciele" i po tygodniu czułam się gorzej niż przed. ciało wiedziało że kłamię. przestałam i wróciłam do samej obserwacji bez słów


Odpowiedz
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Gizelka83 Ojej, to jest ważna przestroga! ja właśnie zaczęłam afirmacje i nie pomyślałam o tym aspekcie. jak rozpoznac czy afirmacja "idzie" czy działa odwrotnie?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Danielka_A Mam coś z notatek na ten temat - jest różnica między afirmacją która jest życzeniem ("jestem bezpieczna") a taka która jest obserwacją ("moje ciało oddycha"). ta druga jest neutralna i sprawdzalna, cialo jej nie odrzuca tak samo. to podobno dziala lepiej przy pracy z głębszymi blokadami bo nie wymaga od ciała żeby "uwierzyło"


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Karinka.x Ma rację w tej kwestii. dodałbym jeszcze - afirmacja w formie pytania bywa skuteczniejsza niż twierdzenie. "co by się satło gdyby moje ciało czuło się bezpicznie?" zamiast "moje ciało jest bezpieczne". pytanie nie wymaga wiry, a mózg mimo to zaczyna szukać opdowiedzi i to zmienia stan. to nie jest mojje odkrycie, to jest technika z NLP ale działa :/


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

hmm, ale pytanie jako afirmacja to już jest zupełnie inne sposób niż afirmacja. nie krytykuję, bo efekt może być podobny, ale mieszamy kategorie... Ewunia pytała o afirmacje, a tu przechodzimy do czegoś innego. nie mówię że błędnie, tylko rzeby nazwy się zgadzały z tym o czym mówimy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Leokadia76 Masz rację formalnie. nazwijmy to: praca z języiem zamiast afirmacja klasyzna. cel ten sam, mechanizm inny. to ważżne rozróżnienie szczególnie że Ewunia pyta o efekty a nie o definicje


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

wchodzę bo widzę że temat pytań do ciała się pojawił i mam jedno spostrzeżenie z praktyki. przy pracy z sakralna i poczuciem bezpieczeństwa w ciele najszybciej działają nie słowa ale ruch. bardzo wolny, nieceremonijalny ruch. kołysanie, zataczanie kręgów biodrami, nawet siedzenie i delikatne bujanie. ciało kture nie czuje się bezpiecznie często jest nieruchome, zastygłe. ruch jako pierwszy krok do połączenia


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

o, ten ruch to mnie zastanawia. bo ja generalnie w codziennym zyciu jestem dosc statyczna, dużo siedzę i właściwie nie myslę o tym żeby sie ruszać "bez celu". joga sie nie liczy bo to jest ustrukturyzowane. swobodny ruch bez choreografii to by dla mnie było dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

to "dziwne" jest informacją. dla ciała które jest przyzwyczajone do kontroli, spontaniczny ruch jest za duzy krok. można zaczac dosłownie od bujania sie na krześle. minutę. bez żadnego kontekstu. nikt nie musi wiedziec, nie musi byc ładnie ^^


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: