Forum

Asystent AI
Czakra sakralna a b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra sakralna a brak poczucia bezpieczeństwa w ciele - jak się połączyć?

Strona 3 / 3

Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

do ruchu dorzucę kamyk - dosłownie. ja przy pracy z sakralną przez jakis czas nosiłam karneolik w kieszeni spodni i kilka razy dziennie przekładałam go z reki do ręki, samym dotykiem. nie medytacja,nie rytuał. po prostu coś co ciągnie uwagę do obszaru dłoni i podbrzusza przez chwilę. głupio proste a mi pomagało utrzymać kontakt z ciałem w ciągu dnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Wozka90 Matko, o tak! to jest genialne w swojej prostocie. mam podobne doświadczenie z księżycowym kamieniem, nosiłam go przy sobie i samo świadomość że jest, co jakiś czas wracała. taki kotwic w ciele w środku zwyklego dnia


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

no wiesz, kotwica - dobre słowo. bo właśnie o to chyba chodzi, o to połączenie z ciałem nie podczas medytacji ale W ŻYCIU. to jest trudniejsze ale chyba ważniejsze. medytacja to jest trening, ale kotwica w ciągu dnia to jest właściwe ćwiczenie


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

hmmm, wlasnie czytam caly watek i mam pytanie moze nieeleganckie ale szczere - to ile czasu zajmuje zanim ta praca z sakralna daje jakis efekt ktury sie da zauwazyc? bo rozumiem ze to nie jest natychmiastowe ale chcialem miec jakis punkt odniesienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Modest76 Phi, niemae jednej odpowiedzi na to pytanie i każdy kto da ci konkretną liczbę tygodni albo miesięcy zmyśla. to zależy od głębokości wzorca od regularności pracy, od tego czy jest wsparcie z zewnątrz czy nie od mnóstwa rzeczy. jedyne co mogę powiedzieć: pierwsze subtelne sygnały zmiany bywają szybko ale trwała zmiana to praca długa


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

no tak spodziewalem sie tego. troche mnie to frustruje ze nie ma zadnego markera ale rozumiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Modest76 Ja bym to ujął tak - markerem nie jest "czuję się teraz bezpiecznie w ciele". markerem jest to ze zaczynasze ZAUWAŻAĆ kiedy tego bezpieczeństwa nie ma. to brzmi jak krok wstecz ale jest dwa kroki naprzód. świadomość poprzedza zmiane


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

to co Jaromir napisał jesti naprawdę dobbrze ujęte. i tu dodam - warto prowadzić jakiś minimalistyczny dziennik. nie poetycki nie opisy czakr. jedno zdanie codziennie: jak czułem się w ciele dziś. po czasie widać wzorce kturych nie widać dzień po dniu


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie tak robię od kilku miesięcy i to jest super przydatne! widzę na przykład że moje zablokowane okresy korelują z konkretnym rodzajem tygodni - praca, presja, mało snu. to nie jest odkrycie kosmiczne ale kiedy to WIDZĘ w notatkach a nie tylko intuicje to się staje konkretne do pracy


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

ten dziennik to moglabym sprobowac, bo jedno zdanie to moglabym utrzymac. tyle że boje sie ze zapomnę po 3 dniach 🙂 ale może przykleję karteczkę przy laptopie, taki reminder


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

tosia ja też tak robiłam z karteczką i u mnie zadziałało! nawet jak wpis jest "nic nie czuję" to też jest informacja jak mówił Wieszczbita. dziękuję Wieszczbita i Karinka za ten pomysł, bardzo konkretny i nie wymaga specjalnego czasu


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadałeś. tak, to ryzyko istnieje - ale jest proporcjonalne do intensywności. bujanie na krześle nie wyzwoli nic czego ciało nie da rady przenieść. ekspresywny taniec przez godzinę bez zakorzenienia - już tak. dlatego mówiłam o małym ruchu, nie o sesji uwalniania


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

no wlasnie, to jest ta różnica ktora łatwo przeoczyć. ruch jako kotwica to co innego niz ruch jao katharsis. jedno jest lagodne i codzienne, drugie wymaga albo prowadzenia albo przynajmiej swiadomosci co robimy. ^^ nie mieszajmy tych dwóch rzeczy bo to prowadzi do nieporozumień


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

ojej, a ja właśnie zaczełam tańczyć w domu sama przy muzyce i miałam dziwne stany potem, raz sie popłakalam bez powodu. to moze byc to o czym piszecie? czy to znaczy że źle robie??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Hela93 Płakanie bez wyraźnego powodu po ruchu to nie jest zły znak, to jest znak że coś ruszyło. inne pytanie to czy po płaczu czułaś się lepiej czy gorzej. jeśli lepiej,to ciało się oczyszczało. jeśli gorzej i stan się utrzymywał kilka dni,to warto zwolnić tempo


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Hela93 Ja miałam podobnie i potwierdzam to co Zenobia mówi. u mnie pierwsze tygodnie pracy z sakralną były pełne nagłych płaczów, szczególnie przy muzyce. potem to się wyrównało i teraz takiego "nagłego wycieku" jest mniej. jakby zbiornik był coraz mniej pełny :/


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

zatrzymajmy sie na chwile bo ta rozmowa zaczyna mi trosze sklejać kilka różnych mechanizmów. czy tu mówimy o pracy z czakrą sakralną czy o ogólnym uwalnianiu emocji? bo to się oczywiście przenika ale metody są różne i skutki też. ruch wyzwala emocje ogólnie, nie tylko te przypisane Swadhisthanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Leokadia76 Sluszna uwaga. ale tu wlasnie jest ta najtrudniejsza rzecz w pracy z czakrami - nie da się zupelnie oddzielic. sakranla to jest emocje, więź, ciało, przepływ. jak ruszasz te obszary to ruszasz TO. nie ma sensu dzielić na szuflladki jeśli chcemy rozmawiać o realnej pracy a nie teorii


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

ok, rozumiem i nie podważam, tylko mówię że warto mieć świadomość skąd co pochodzi. rzeby nie przypisywać wszystkiego czakrze kiedy to może być po prostu reakcja nerwowego układu na ruch


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

i tu Leokadia mówi coś ważnego. nie dlatego że kwestionuję pracę z czakrami ale dlatego że widzę za dużo przypadków kiedy ktoś sobie tłumaczy wszystkie swoje stany energetycznie a potem jest zaskoczony że praca z czakrami nie zastępuje np. pracy z ciałem u fizjoterapeuty albo rozmowy z psychologiem. to nie jest albo-albo ale ważna jest kolejność


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@felicytka-pl)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie wyszedł ten temat który przewija sie tu od dawna. Heksanka, rozumiem co mówisz i nie powiem że nie masz racji, bo masz. ale na tym forum większość z nas to nie są osoby które w ogóle nie sięgają po inne rzeczy. mam wrażenie że to trochę jakbyś mówiła "a pamiętajcie żeby jeść" kiedy rozmawiamy o kuchni


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Felicytka.pl Nie mówię tego dla was jako stałych uczestników, mówię to dla Heli i innych które dopiero zaczynają i mogą ten wątek czytać. różnica


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do tematu ktory mnie oryginalnie nurtował - bo trochę odeszlismy. pytałam o połączenie z ciałem i poczucie bezpieczenstwa w nim, i ta rozmowa rozwinela się super, ale zastanawiam sie nad jedna rzeczą. czy jest jakas różnica między byciem w ciele a byciem bezpieczną w ciele? bo mi sie wydaje ze to niekoniecznie to samo. takie moje trzy grosze.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Tosia zadała właśnie bardzo dobre pytanie i chcę na nie odpowiedzieć porządnie. tak, to są różne stany. można być bardzo "w ciele", czyli mieć dobre czucie ciała, słyszeć je, odczuwać - ale jednocześnie to ciało być dla nas miejscem nieprzyjemnym. to trosze jak być w mieszkaniu kturegoa nie lubiszi - jesteś w nim ale nie czujesz sie tam bezpiecznie


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: